Szukaj:Słowo(a): Wątróbka wieprzowa przepis
DO

Witam
tak czytam przepisy i różne strony na temat DO i strasznie jestem
sceptyczna, naprawdę chudniecie na diecie optymalnej? czy pieczecie sobie
sami chleb biszkoptowy i placki serowe? czy można je czymś zastąpić?



ja przez 6 miesiecy schudlem 6kg przy wzroscie 182 z 86kg do 80kg.
nie pieke sobie ani chleba, ani plackow - na sniadanie jajecznica, albo
sadzone, albo na twardo, albo na miekko, na obiadek boskie schabowe,
watrobki, golonki  z ziemniakiem, kolacyjka z galaretki wieprzowej i jakos
to codziennie zleci ;)

pozdrawiam
m

DO

| Witam
| tak czytam przepisy i różne strony na temat DO i strasznie jestem
| sceptyczna, naprawdę chudniecie na diecie optymalnej? czy pieczecie
sobie
| sami chleb biszkoptowy i placki serowe? czy można je czymś zastąpić?

ja przez 6 miesiecy schudlem 6kg przy wzroscie 182 z 86kg do 80kg.
nie pieke sobie ani chleba, ani plackow - na sniadanie jajecznica, albo
sadzone, albo na twardo, albo na miekko, na obiadek boskie schabowe,
watrobki, golonki  z ziemniakiem, kolacyjka z galaretki wieprzowej i jakos
to codziennie zleci ;)



Dokładnie tak. A wieczorkiem np. truskawki ze śmietanką, koniaczek... :)
I jest super!

Pozdrawiam
Krystyna

Witaj,
Wbrew pozorom żywienie optymalne nie jest drogie i sporo oszczędzisz na
jedzeniu. Podstawa to jajka, masło extra, smalec, słonina, śmietanka 30%,
kości wieprzowe lub wołowe, na których możesz robić zupy i galarety, wątroba
wieprzowa, karczek. Wszystko to, co najtłustsze.
Jeśli chodzi o jadłospis, to wiele zależy od tego ile masz lat, ile ważysz i
ile masz wzrostu. Jeśli podasz te wartości to będziemy mogli podać Ci
zalecaną ilość dziennej porcji białka, tłuszczu i węglowodanów.
Ja od początku korzystam z tabel Morgano, które są w tzw. "Zeszytach
Morgano", gdzie jest większość produktów spożywczych z wartościami BTW na
100 g.
Byłoby bardzo dobrze, gdybyś miała wagę kuchenną. Można kupić prostą wagę
już za 25 zł. Jest ona potrzebna do ważenia składników i obliczania BTW.
Tyle mogę Ci napisać na początek. Warto przeczytać chociaż jedną książkę
Pana Kwaśniewskiego. W książce kucharskiej na początku cała dieta optymalna
jest bardzo dobrze przedstawiona. Nie przejmuj się przepisami w książce
kucharskiej, ja np. rzadko z niej korzystam.
Pisz na priv'a, jeśli masz ochotę.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości,
Blanka

..
Użytkownik "andrzejkowy" <andrzejkowy@o2.pl> napisał w wiadomości
news:cjphne$t3g$1@venus.artexim.pl...
Radzix18 napisał(a):

Nie mogę tego samego powiedzieć o wątróbce,
nad czym bardzo ubolewam z uwagi na jej wartość odżywczą
..... do niedawna wątróbka wieprzowa też mi nie wychodziła mimo że
przyrządzałem ją na rożne sposoby....ale odkryłem nowy sposób jej
przyrządzania........po prostu wątróbki nie można duśić czy dosmażać pod
przykryciem....nie może ona puścic tak zwanego sosu ..........


Witam
Kazdy ma jednak rozne smaki.
czesto robie watrobke wlasnie w sosie wlasnym, najpierw podsmazam z cebulka,
slonina lub boczkiem na patelni, pozniej przenosze zawartosc patelni do
garnka, dolewam wody, przyprawiam i dusze po przykryciem. Sos jest
wspanialy.
Poza tym, mozna robic szaszlyki z watroby, watrobke w pomaranczach, zawijana
boczkiem itp itd.
Takie przepisy na watrobke, wykombinowal JaroJ.
Sa na stronie razem z fotkami.
Pozdrawiam
maf
----------

-----------
Radzix18 napisał(a):

Czy mógłby zostać zamieszczony w tabelach wartości odżywczych móżdżek
wieprzowy i/albo cielęcy? Od dwóch dni serwuje sobie ten specjał i jestem
zadowolony bo jest jadalny . Nie mogę tego samego powiedzieć o wątróbce,
nad czym bardzo ubolewam z uwagi na jej wartość odżywczą . Jestem od
dwóch
lat optymalnym maturzystą. Odkąd przeszedłem na dietę znacznie lepiej
przyswajam wiedzę. Do tej pory starałem spożywać optymalną ilość orzechów.
Kiedy zorientowałem się, że móżdżek kosztuje 5 zł/kg a orzechy laskowe
importowane niemal tyle samo za 100g, to uznałem, że nie mam się nad czym
zastanawiać, zwłaszcza móżdżek jest jeszcze bardziej wartościowy niż
orzechy... czy ktoś ma jakieś doświadczenia z móżdżkiem?:). Czekam na
odpowiedzi i pozdrawiam
Przepis na wątróbkę z jabłkami jest świetny, spróbuj smażyć ją na cieniutko


pokrojonych plastrach wędzonej słoninki/ najlepiej się kroi po uprzednim
lekkim zamrożeniu/, Smaczego E.
>

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Julia napisał(a):

Elu, chętnie strzeszczę te rady. Teraz mam trochę mało czasu, ale
obiecuję
odezwac się po świętach



Czekam niecierpliwie,albo raczej cierpliwie....

A ja myślałam, że to głównie o mięso chodzi. No cóż, trzeba się
zaopatrzyć
w książkę.



Etam,nie masz co wydawac pieneidzy na ksiazke,ktora potem bedzie stala na
polce nieprzydatna,napisz,jaka masz grupe krwi a ja w miare posiadanego czasu
streszcze zasady,co wolno czego nie,i juz.

Ja zrobilam wczoraj na podstawie przepisu z ksiazki kucharskeij dr
Kwasniewskiego pt Pasztet z wieprzowiny.Nie pamietam na pamiec,ale
Dzięki, o to własnie mi chodziło. Ktoś już zrobił i poleca. Mnie zdarzyło
się poświęcić sporo czasu na zrobienie potrawy, której nikt w domu potem
nie
chciał jeść (np. sernik gotowany, z kolei wiedeński jest pycha). Mam
książkę
kucharską, więc wykorzystam ten przepis, ale dzięki za dobre chęci:-)



Pasztet okazal sie hitem swiatecznym,ZABRAKLO GO,bo zrobilam z ostroznosci z
polowy porcji.Polecam,ja z mies wybralam lopatke skorki wieprzowe w rownych
ilosciach i watrobke wieprzowa.
Doprawialam tez galka muszkatolowa.Pyszny.Polecam naprawde.

Pozdrawiam i czekam na wszelkie udzielone ci rady.Ja nadal jestem pelna
nadziei na to,ze mi sie uda.Zostalo mi tylko 6-7 kg by bylo ok.A to po
straconych juz 30kg wydaje sie drobiazgiem a najtrudniej stracic.Ela

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
Witam
Niedawno robiłem kiszkę ziemniaczaną nadziewaną we flak kiełbasiany i w czasie pieczenia zrobiła się ciemna, dlaczego? Co należałoby do niej dodać aby ziemniaki nie robiły się ciemne?
Ja do podstawowego przepisu na kiszkę dodałem: ugotowane, drobno pokrojone serce wieprzowe i ugotowaną wątróbkę drobiową pokrojoną w kostkę tak jak do kaszanki i później podroby przesmażyłem na tłuszczu z cebulką i dodałem do kiszki i dokładnie wymieszałem. Dalej postępowałem według podstawowego przepisu. Efekt końcowy był taki,że kiszka smakowo była pyszna ale była koloru ciemnoszarego.

P.S. O dodaniu do kiszki podrobów oprócz boczku i słoninki dowiedziałem się od kolegi który pochodzi z okolic Koszalina i tam podają taką kiszkę w barze do piwa.
Jeżeli ktoś mógłby mi pomóc i służyć radą to byłbym wdzięczny. Chciałbym znów zrobić taką kiszkę.
Pozdrawiam Wosiu
1
Pasztet nie z zajęca
przepis miszki

Mieso różne (cielecina, wieprz, wół) w równych czesciach, podgardle lub tlusty boczek zadusić na smierc razem z marchewka, cebula i grzybem suszonym, solą. Gdy już sie nie gotuje dodać garść wątróbki, 1 kajzerkę. Zmielić, przyprawić startą gałka, pieprzem. Wbić 1-2 jajka tak aby było maziste. Piec.

Pasztet
przepis Niki24

wieprzowe, wołowe, kurczak ( 2 udka) , watróbka ( mało) tłusty boczek albo podgardle
nic nie poradze ze dla mnie naprawde dobry pasztet to dość tłusty pasztet
chudy tez lubie ale na swieta tradycyjny musi byc

mieso trzeba ugotowac do miękkosci z dwoma cebulami i solą
albo upiec, wtedy pasztet jest jeszcze lepszy

no i zmielic dodając przyprawy, jajka, namoczone grzybki jak sie lubi, namoczoną w wodzie z gotowania/ pieczenia kajzerkę
masa nie moze byc sucha, raczej luzna, jak jest za sucha trzeba dodac plynu z gotowania/ pieczenia
[20.03] 11:07 Elli str.64

Znalazłam, chyba Maxell nie będzie miał mi za złe ,że reklamuję jego przepis:

Pasztet z kurczaka Maxella

1. Duży kurczak
2. 1 kg boczku surowego
3. Wątroba wieprzowa ok. 0,45 kg
4. Kawałek wołowiny
5. Dwie duże bułki
6. Jaja 6 szt.
7. Sól, pieprz, imbir i gałka muszkatołowa do smaku.

W dużym garnku gotuję kurczaka, boczek i wołowinę z warzywami, aż zacznie odchodzić od kości. W drugim garnku sparzam wątrobę.
Mięso wyjmuję z rosołu i oddzielam od kości. Studzę. Następnie mięso, boczek wołowinę i wątróbkę mielę dwa razy przez maszynkę o małych oczkach.
Bułki wkładam do garnuszka i zalewam rosołem, by nasiąknęły. Po nasiąknięciu rosołem - mielę.
Teraz wszystko wykładam do miski, dodaję 6 jaj, sól, pieprz, imbir i gałkę muszkatołową do smaku i wyrabiam. Jeśli jest za gęste, podlewam rosołem.
Po wyrobieniu można już wykładać na wysmarowaną tłuszczem i wysypaną tartą bułką blachę.
Piec w piekarniku nagrzanym do temp. 200 stopni przez 60-80 min.
Rosół, po zebraniu tłuszczu, można wykorzystać na jakąś zupkę.
Jeśli chcesz, możesz na wierzch pasztetu, przed włożeniem do piekarnika, położyć plastry surowego boczku.
Smacznego
"redi-k W końcu mam chwilkę, by coś tu dorzucić... "

Witam - ja też tu wpadłam na chwilkę

Nie wiem jaką masz grupę krwi, ale chyba nie B ! Dziękuję za przepisy Wszystkim , bo mam w domu grupę B, ale....

KURCZAK (też KURA rasy cornish), dla krwi grupy B nie są wskazane, należy ich więc według rad dr D'Adamo -UNIKAĆ ! Unikać trzeba też (z tych bardziej popularnych) mięsa wieprzowego, gęsi i kaczek. Inne nie szkodzą...natomiast mięso królika, baranina, jagnięcina (wątróbka cielęca - dla niewydzielaczy B) - działają jak lekarstwo

i dobry ich wpływ na stan zdrowia mogę potwierdzić.

Pozdrawiam Wszystkich

TeSa
ale dales dokladny przepis no niech cie
troche watrobki JAKIEJ watrobki -cielecej drobiowej wieprzowej strusiowej ?
jakiego miesa ? mielonego antrykota poledwicy aligatora kangura ?



no mowie przeciez ze bierzesz JAKIEJS watrobki, JAKIEGOS miesa itd.... o jajkach zapomnialem zeby to sie skleilo po upieczeniu....

a jakich skladnikow uzyjesz to twoj problem.... potem mozesz swoje dzielo nazwac paszteto a la basiula......

zajrzyj na strone cincin tam beda jakies przepisy...
a masz Marcinku jakis extra przepis na wątróbke drobiową ?? (wieprzowej nie lubie za bardzo) bo oszalalem na punkcie wątróbki ostatnio i robie normalnie tzn (wątróbka , cebula , sol,pieprz a pod koniec maggie) czyli standard
Ja robię "własny" tzn. nie korzystam z gotowego przepisu

Gramatura jest podana "na oko"

500g łopatki
300g boczku
500g wątróbki
2 ozory
1 serce wieprzowe
3 duże cebule
warzywa jak do rosołu
ziele ang.
liść laurowy

Wszystko duszę na maleńkim ogniu przez około 3 godziny..tak aby tylko się "bulgotało'
Kiedy wszystko jest bardzo miękkie (łącznie z warzywami) mielę 2 razy..dodaję około 3 łyżki kaszy manny...doprawiam do smaku (przyprawy według własnego uznania) dolewam wywar w którym wszystko się pitrasiło i zapiekam do wystapienia przypieczonej skórki

Z tej ilości produktów wychodzi duża forma od ciasta...ktora znika w oka mgnieniu
Upiekłam wczoraj pasztet wg przepisu Macieja (dziękuję!!). Specjalnie dla Pewexa:) podam dokładne ilości poszczególnych składników . Mięsa wzięłam trochę mniej i trochę inne;) niż w przepisie Maćka.

400 g łopatki wieprzowej
200 g wołowiny
200 g filetu z indyka (nigdzie nie mogłam dostać cielęciny)
200 g słoniny (ok.10 dag poszło do pasztetu, reszta do obłożenia)
150 g wątróbek drobiowych
2,5 cebuli, posiekanej
kilka suszonych grzybów (ok. 6 kawałków, resztę musiałam zostawić do barszczu :> )
1,5 czerstwej bułki
liść laurowy
4 ziela angielskie
4 ziarna czarnego pieprzu
3 ząbki czosnku
3 jajka
odrobina oliwy, bułka tarta
2/3 płaskiej łyżeczki soli
1/4 płaskiej łyżeczki pieprzu
1/4 łyżeczki czerwonej ostrej papryki
po 1/3 płaskiej łyżeczki cząbru, tymianku, majeranku
szczypta gałki muszkat. i imbiru.

Jeżeli ktoś sobie zażyczy, napiszę dokładnie krok po kroku co robiłam z ww składnikami:).

Pasztet wyszedł bardzo dobry, doprawiony akurat, w sam raz. Nie wiem, czy zdążę go zamrozić, jak poczatkowo planowałam

Pozdrawiam serdecznie
Upiekłam wczoraj pasztet wg przepisu Macieja (dziękuję!!). Specjalnie dla Pewexa:) podam dokładne ilości poszczególnych składników . Mięsa wzięłam trochę mniej i trochę inne;) niż w przepisie Maćka.

400 g łopatki wieprzowej
200 g wołowiny
200 g filetu z indyka (nigdzie nie mogłam dostać cielęciny)
200 g słoniny (ok.10 dag poszło do pasztetu, reszta do obłożenia)
150 g wątróbek drobiowych
2,5 cebuli, posiekanej
kilka suszonych grzybów (ok. 6 kawałków, resztę musiałam zostawić do barszczu :> )
1,5 czerstwej bułki
liść laurowy
4 ziela angielskie
4 ziarna czarnego pieprzu
3 ząbki czosnku
3 jajka
odrobina oliwy, bułka tarta
2/3 płaskiej łyżeczki soli
1/4 płaskiej łyżeczki pieprzu
1/4 łyżeczki czerwonej ostrej papryki
po 1/3 płaskiej łyżeczki cząbru, tymianku, majeranku
szczypta gałki muszkat. i imbiru.

Jeżeli ktoś sobie zażyczy, napiszę dokładnie krok po kroku co robiłam z ww składnikami:).

Pasztet wyszedł bardzo dobry, doprawiony akurat, w sam raz. Nie wiem, czy zdążę go zamrozić, jak poczatkowo planowałam

Pozdrawiam serdecznie



Wielkie dzięki !
Zrobilem wg przepisu Pana Macieja a przyprawy dodałem wg własnego uznania. Wyszedł odrobinę niedosolony ale konsystencja i wygląd idealny !
Następnym razem napewno bedzie lepiej no i skorzystam z sugestii Gigi
Pozdrawiam
Dobrze, już przygotowałam! zatem:

poniedziałek: Pieczony kurczaczek w całości (propozycja pana Kuronia, ziemniaczki i kalafior z tartą bułeczką

wtorek: Propozyca Pani z Holandi czyli Hutspot i smażona kiełbaska

środa: (odpoczynek po smażeninach) zupa szczawiowa + wątróbka z jabłkami

czwartek: gulasz wołowy lub wieprzowy z kaszą gryczaną

piątek: Botwinka i placki ziemniaczane z sosem pieczarkowym

I co wy na to?

Jak sobie ktoś życzy służe przepisami

j.
Tort szpinakowy Fiszki

Na mała blaszkę (średnica 20 cm) potrzeba:
- ok 80 dag wątróbki (może być np. 30 dag drobiowej i 50 dag wieprzowej)
- opakowanie mrożonego szpinaku (45dag)
- 3 jajka
- szklanka płatków ryżowych błyskawicznych (ale może też być ugotowany ryż)
- mąka
- ząbek czosnku

Szpinak rozmrozić. Płatki ryżowe gotować przez minutę w gorącej wodzie i odcedzić (ewentualnie ugotować do miękkości 3/4 szklanki ryżu). Wątróbkę zmielić (lub drobno pokroić). Czosnek przepuścić przez praskę.
Całe jajka ubić. Do masy jajecznej dodać zmieloną wątróbkę, zmiażdżony czosnek. Cały czas mieszając dodać szpinak i ryż. W zależności od gęstości masy dodać odpowiednio mąki - tak aby ciasto było bardzo gęste. Ja sypię po trochę, mieszam i patrzę co wyszło. Jak jest za płynne to dodaję kolejną porcję mąki. I tak do skutku aż ciasto jest na tyle gęste, że łyżka staje.
Jeśli doda się dużo ryżu mocno rozgotowanego, to nie potrzeba wiele mąki, gdyż ryż bardzo dobrze spaja całą masę.
Piec minimum godzinę w 200C (jeśli blaszka jest większa to szybciej się tort upiecze).
Dekorować po ostygnięciu wg uznania, np. jogurtem greckim.
Fajny też wychodzi, jak zamiast połowy wątróbki doda się mięso z kurczaka.

Przepis sprawdzony organoleptycznie przez trzy przyjaciółki z wrocławskiego Śródmieścia - stanowczo polecają
Chudziak moje ogórki są hodowane w tunelu foliowym i dlatego już mam zbiory. Jutro wyślę zdjęcia to zobaczysz jak to wygląda u mnie.
Marcinct podaję przepis na moją pasztetową (w woj.łódzkim zwaną leberką) jest bardzo prosty.
Wątroba wieprzowa (filowana), podgardle wieprzowe (filowane), wątróbki drobiowe (filowane), odzysk z kości wieprzowych, tłuste z łbów wieprzowych, skórki wieprzowe(gotowane) suche bułki i przyprawy.
Proces produkcji:
Wątroby filujemy w gotującej wodzie do momentu aż przestanie z nich wydobywać się krew, można pokroić na mniejsze płaty, tak samo podgardle ( w osobnym garnku),łeb ugotowany do miękkości i obrany , tłuste ze skórkami na pasztet a policzki na salceson,
trzy duże cebule podsmażamy na tłuszczu na złoty kolor, wszystko mielimy na sitku nr 5, razem z bułkami (muszą być bardzo suche), skórki ugotowane mielimy na sitku nr 2, dolewamy do nich gorącej wody(robimy tzw.emulsję która zastępuje żelatynę), mieszamy i wlewamy wszystko do produktów zmielonych na 5, wszystko razem mielimy na sitku nr 2 (najlepiej dwa razy) i dolewamy wrzątku do uzyskania wymaganej konsystencji, dodajemy przyprawy (sól, pieprz, pieprz ziołowy,gałkę muszkatołową), mieszamy, prubujemy i nadziewamy we flaki lub osłonki jak kto woli.
Pzdr.Wosiu
W razie potrzeby- pytaj.
PASZTET DROBIOWY (kogucik)

Przepis na 10kg
- mięso drobiowe (kurczaka) MOM 3kg
-wątroba drobiowa 1,5kg
-skóry wieprzowe 2kg
-tłuszcz wieprzowy 2,5kg
-mąka pszenna 0,80kg
-masa jajowa 0,25kg
-woda dodawana w trakcie kutrowania po wyżej 60stC 5l
-sól kuchenna 0,15 kg
-peklosól 0,05kg]
-białko belako 0,20kg lub supro 595
-vitecel 0,20kg
-susz cebuli 0,06
-pieprz 0,02
Kutrowanie + młynek
Sterylizacja 40mn w 121 stC
Tak jak wcześniej napisał Szczepan, jest to najprawdopodobniej przepis na pasztet produkowany przez firmę DROP SA.

Mając na uwadze fakt, że (ponoć) składniki na opakowaniu podawane są w kolejności malejącej, to sortując ten przepis mamy porównanie ze składem z opakowania pasztetu z DROSEDu:

SZCZEPAN ----------- DROSED

woda ----------------- woda
MOM ------------------ MOM
tł. wp ----------------- tł. roślinny
skóry wp. ------------
wątroba wp. ---------
mąka ----------------- kasza manna
masa jajowa -------- wątroba
białko -----------------
vitecel ----------------
sól -------------------- sól
susz cebuli ---------- białko sojowe
peklosól ------------- przyprawy
pieprz

Jak widać w obu przepisach głównym składnikiem jest woda, następnie MOM i tłuszcz.
W jednym przypadku jest to tłuszcz roślinny, w drugim wieprzowy.

Kolejna różnica, to mąka kontra kasza manna. Co ciekawe u Szczepana jest więcej wątroby niż mąki, a w DROSEDzie jest odwrotnie.

To tyle jeśli chodzi o analizę porównawczą

BonAir
Panowie taka jest rzeczywistość i oblicza produkcji pasztetów i innych wyrobów w masowej produkcji, dlatego podaje Mój przepis na pasztet drobiowy w jelicie lub zapiekany.

PASZTET DROBIOWY 10KG

SUROWIEC
-mięso drobiowe z udek 3kg
-wątroba drobiowa 1,5kg (lekko zaparzamy)
- skórki wieprzowe 2,2kg
-tłuszcz wieprzowy 2,5kg
- kasza manna 0.8kg ( kasza manna zaparzana rosołem 0,80l)
- rosół 1 litr dolewamy podczas kutrowania
PRZYPRAWY
-sól kuchenna 0,20kg
-pieprz 0,02kg
-majeranek 0,02kg
-susz cebuli 0,06kg

-mięso drobiowe,skóry,tłuszcz gotujemy
-wątrobę zaparzamy
-kasze mannę zaparzamy wrzącym rosołem
-po ugotowaniu mięsa mielimy na sitku 3mm, po czym poddajemy kutrowaniu dolewając rosół i przyprawy i kutrujemy do uzyskania jednolitej masy
Parzymy w wodzie o temp 85stC czas parzenia w zależności od grubości jelita.
Krupnioki slaskie
Skladniki:
Skorki wieprzowe i mieso z glow 1 kg
Watroba wieprzowa 20 dag
Okrawki z miesa 20 dag
Podgardle wieprzowe 20 dag
Pluca wieprzowe 70 dag
Skwarki ze sloniny swiezej 25 dag
Krew wieprzowa 1 kg
Kasza gryczana 70 dag
Tluszcz z gotowania glow i kosci 40 dag
Cebula 10 dag
Ziele angielskie mielone 4-5 sztuk
Sol,pieprz naturalny mielony,majeranek,jelita cienkie
Przepis:
Mieso z glow,okrawki,podgardle,pluca i skorki po dokladnym oczyszczeniu i umyciu ugotowac w lekko osolonej wodzie.Obrana cebule wraz ze skwarkami rozmoczonymi nieco w wywarze z miesa i skor oraz surowa watrobe przepus cic przez maszynke do mielenia miesa.Kasze przebrac .Wywar z miesa,okrawow i pluc,przecedzic.Na jego czesci ugotowac kasze na sypko.Odcedzone z wywaru po wystudzeniu skladniki zemlec w maszynce i polaczyc ze zmielonymi skrawkami-watroba i cebula.Do zmiel onej masy napeczniala kasze,przyprawy,krew i tluszcz z wywaru,calosc dokladnie wymieszac i odsmakowac.Masa powinna byc mocno pikantna.Jelita wczesniej wyczyszczone i wytarte sola napelnic przygotowana masa,pozostawiajac jednak troche wolnej przestrzeni p omiedzy poszczegolnymi odcinkami odkreconymi i wykonczonymi patyczkiem.Wolne konce zwiazac nitka lub szpagatem.Krupnioki wlozyc do wrzacej wody i gotowac na malym ogniu tak,aby wywar lekko mrugal.Gotowac ok.25 min.Po ugotowaniu i wystudzeniu krupnioki mo zna spozywac na zimno,smazone bez flaka lub grzane w wodzie.
Pasztet z miesa i watroby wieprzowej.
Skladniki:
Boczek swiezy 30 dag.
Watroba wieprzowa 50 dag.
Wieprzowina 50 dag.
Wolowina (skrawki z pieczeni) 20 dag.
Cebula 20 dag.
Bulki czerstwe 2-3 szt.
Jajo 1 szt.
Grzyby suszone 3 dag.
Bulka tarta 8 dag.
Smalec lub margaryna 4 dag.
Slonina wedzona 5 dag.
Sol,pieprz naturalnu mielony,imbir,ziele angielskie,pieprz ziolowy,listek laurowy,galka muszkatulowa,papryka mielona.
Przepis:
Boczek swiezy pokroic w mniejsze kawalki,obsmazyc w szerokim rondlu,aby wytopil sie tluszcz.Do zrumienionego boczku dodac pokrojona na kilka kawalkow wieprzowine,cebule i namoczone wczesniej w przegotowanej wodzie (wystudzonej) grzyby,wraz z woda,w ktorej sie moczyly,oraz ziele angielskie,listek laurowy i sol do smaku.Zawartosc rondla uzupelniamy niewielka iloscia wody i dusimy.Gdy mieso bedzie juz miekkie,do rondla wkladamy umyta watrobe oraz skrawki wolowiny i dusimy dalej do momentu,gdy watroba przestanie byc krwista.Rondel zdejmujemy z ognia,wkladamy pokrojone w plastry bulki w zaleznosciod uzyskanego sosu : 2-3 szt.i studzimy.Dalej postepujemy podobnie jak przy pasztecie z krolika.Przed wlozeniem do piekarnika na powierzchni ukladamy kratke z pokrojonej w paski i otoczonej w papryce sloniny wedzonej.Podajemy na zimno z pieczywem i maslem.
Musisz ugotować skorki wieprzowe ,trochę wątroby ,jakieś odpadki mięsa drobnego wieprzowego.To ugotować razem ze skórkami. Drobno zmielić skórki, na grubych oczkach mięso i wątróbkę . Na tym tłustym rosole ugotować kasze .z sola pieprzem ,gałką muszkatałową i trochę zmielonego angielskiego ziela . Kasza : na 4 szklanki kaszy 8 szklanek wywaru.
Taki przepis przysłała mi moja znajoma z Niemiec. Ale jak była w Polsce właśnie u niej ta kaszankę jadłam, miała ją zrobione z kaszą typu pęczak ,było to przepyszne.
Jak to już wszystko było pogotowane i pomielone i doprawione , wlewała to do pojemników i zostawiała do zastygnięcia.
Kasza była taka fajna , chrupiąca.
Tak ogólnie ja kaszy nie jadam ale w tym wyrobie jest wyśmienita.
Skład podstawowy:
1,5kg skwarek z wytopu tłuszczu wieprzowego
0,5kg wątroba wieprzowa
0,1kg cebula
Przyprawy:
Sól i pieprz do smaku
Sposób wykonania:
W pierwszej kolejności przygotujemy wątrobę wg przepisu:wątrobę pokrajaną w plastry, stale mieszając, parzy się w niewielkiej ilości wody, początkowo w temperaturze 90 stopni C, a potem przez 10 minut w obniżonej do 70 stopni C temperaturze, do czasu, aż nastąpi ścięcie hemoglobiny i wątroba nabierze barwy mlecznej kawy oraz straci charakterystyczną gorycz. Nalezy parzyć wątrobę,aż z pokrojonych pasków przestanie po naciśnieciu wyciekać czerwony sok.
WĄTROBY NIE GOTUJEMY!
Następnie przepuszczamy dwukrotnie wątrobę przez. sitko o najmniejszych oczkach,po czym dodajemy cebulę
i skwarki.Całość mieszany dodając przyprawy otrzymując gotowy wyrób do spożycia.
Przechowujemy w lodówce 2-3 dni.
Opracował wg domowego przepisu - Bagno
To jest kwestia indywidualnego smaku. Musisz sama wypróbować i jesli Ci bedzie smakowało to ok. To samo z miesem - baraniną. Inaczej smakuje gotowana, zupełnie inaczej pieczona (odpowiednio przyrządzona), a jeszcze inaczej wędzona.
Moja teściowa (super kobitka) bardzo lubi baraninkę. Kiedys, kiedy jeszcze hodowała owce robiła ja na różne sposoby. Ja baraniny nie cierpię. Przyszedłem z pracy, a tu na obiadek rosół z baraniny (tradycyjna potrawa dawnych gospodyń w centralnej Polsce). Zjadłem dosłownie na wdechu, by mieć to już za sobą i by nie robic przykrości kobitce. Ta jak zobaczyła - Widzę, że mój rosołek z baraninki ci bardzo smakuje. Zjadłes pierwszy. Podaj talerz to naleję ci jeszcze jedna porcję. To był ostatni raz kiedy jadłem baranine.
Co do wątroby - ja zawsze robię pasztet z kurczakiem (przepis chyba w pasztetach), do którego dodaję wątróbkę wieprzową. Wczoraj nigdzie jej nie mogłem dostać i zastąpiłem ją drobiową. Zobaczymy co wyjdzie.
PASZTET LUXEMBURSKI http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=2874
***********************************
Z wyglądu przypomina pieczeń

tu jest przepis na dżem cebulowy pasujący do wszelakich pieczeni i pasztetów http://cincin.cc/index.php?showtopic=2604

Przepis na cinie podała Małgosimi

1 kg wieprzowiny (karkówka)
pęczek szczypiorku (ew. dymka)
30-50 dag wątróbek kurzych
5 piersi kurzych
3 jajka
3 pładkie łyzeczki soli
pieprz
tymianek
300 g orzeszkow pistacjowych (ok 3 paczek)
pół słoika zielonego pieprzu
4 kieliszki (200 ml) armaniaku, koniaku, whisky lub brandy
liście bobkowe

Mięso zmielić. Do mięsa wieprzowego dodać szczypiorek, zmielone wątróbki, 3 zmielone piersi (2 zostawić), jajka, sól, pieprz, tymianek, orzeszki pistacjowe, pieprz zielony, alkohol.

Masę dobrze wymieszać, podzielić na połowy. Przygotować dwie formy na pasztet i jedną częścią masy wyłozyć obie formy. Na to położyć 2 pozostałe umyte piersi i obłozyć resztą masy. Obie foremki obłożyć listkami bobkowymi.

Piec w 210-250 C przez 1,5 h (ja piękę w 220) Formy w czasie pieczena muszą być w blaszce wypełnionej wodą. Po wyjęciu z pieca pasztet należy przycisnąć czymś ciężkim i pozostawić do wystygnięcia.
voila!
Mrówka, chciałam ci dołożyć pomidorów, sosu, kiełków, sałaty, to by to fajniej wyglądało. Nie chciałaś.
Taco w oryginale głównie składa się z mielonej wołowiny. Nie chciałam robić jakiejś tradycyjnej potrawy to zarzuciłam meksykańską. Robiłam to z oryginalnego przepisu. Zamiast wołowiny wrzuciłam mielonkę sojową.
Swoją drogą to podobny farsz można by zrobić też np. z soczewicy. Zresztą z czegokolwiek innego też, ale nie miałam za dużo czasu, więc poszłam na łatwiznę.
Co do wyglądu wątróbki, to chyba mrówka przyniosła szynkę sojową. Nie wiem jaki smak, ale widziałam takie w sklepie i były tam takie rarytasy jak salami, wieprzowa itp. Aż mnie skrzywiło
Tort na pierwsze urodziny Fridy

Na mała blaszkę (średnica 20 cm) potrzeba:
- ok 80 dag wątróbki (może być np. 30 dag drobiowej i 50 dag wieprzowej)
- opakowanie mrożonego szpinaku (45dag)
- 3 jajka
- szklanka płatków ryżowych błyskawicznych (ale może też być ugotowany ryż)
- mąka
- ząbek czosnku

Szpinak rozmrozić. Płatki ryżowe gotować przez minutę w gorącej wodzie i odcedzić (ewentualnie ugotować do miękkości 3/4 szklanki ryżu). Wątróbkę zmielić (lub drobno pokroić). Czosnek przepuścić przez praskę.
Całe jajka ubić. Do masy jajecznej dodać zmieloną wątróbkę, zmiażdżony czosnek. Cały czas mieszając dodać szpinak i ryż. W zależności od gęstości masy dodać odpowiednio mąki - tak aby ciasto było bardzo gęste. Ja sypię po trochę, mieszam i patrzę co wyszło. Jak jest za płynne to dodaję kolejną porcję mąki. I tak do skutku aż ciasto jest na tyle gęste, że łyżka staje.
Jeśli doda się dużo ryżu mocno rozgotowanego, to nie potrzeba wiele mąki, gdyż ryż bardzo dobrze spaja całą masę.
Piec minimum godzinę w 200C (jeśli blaszka jest większa to szybciej się tort upiecze).
Dekorować po ostygnięciu wg uznania, np. jogurtem greckim.
Fajny też wychodzi, jak zamiast połowy wątróbki doda się mięso z kurczaka.

Przepis sprawdzony organoleptycznie przez Fridę i jej przyjaciółki - stanowczo polecają
Witam
Zapraszam na nowe przepisy ze zdjeciami na
www.strony.wp.pl/wp/optymal-btw
Wkrotce watroba wieprzowa po rzeznicku /wczoraj jadlem/, i rogaliki.
maf

..
ale przerażają mnie koszty
W tej chwili jestem bezrobotna,nie mam funduszy za wiele
Podpowiedzcie mi jak ułozyć sobie dietę ZO niedrogo,
nie wiem jak się za to zabrać.Bardzo proszę o pomoc.


Witam
Kilka poosilkow przykladowych /obliczone programem PC optymal/
maf Przepis sniadanie 03-09-08
Jaja kurze całe 60
Masło wyborowe EKSTRA 40
Boczek wędzony 40
Żółtko jaja kurzego 60
Chleb żytni pełnoziarnisty razowy'Benus' 34
Białko = 24 Tłuszcz = 77 Weglowodany = 11
Waga całkowita = 234 Kalorie = 842,96
Koszt 2,93,-
W sniadaniu duzo sie nie zmieni.
Natomiast masz tutaj kilka obiadow
1.
maf Przepis obiadokolacja 03-09-08
Wieprzowina karkówka 150
Smalec 40
Pieczarka uprawna świeża 100
Pomidor 100
Grejpfrut 200
Chleb żytni razowy z soją i słonecznikie 30
Białko = 31 Tłuszcz = 76 Weglowodany = 40
Waga całkowita = 620 Kalorie = 1446,5
Koszt 4,30,-
2.
maf Przepis obiadokolacja03-09-08
Wieprzowina boczek b/kości 120
Kapusta kwaszona 200
Chleb żytni pełnoziarnisty razowy'Benus' 34
Pomidor 100
Grejpfrut 200
Białko = 18 Tłuszcz = 65 Weglowodany = 40
Waga całkowita = 654 Kalorie = 1290,16
koszt 3,80,-
3
maf Przepis 03-09-08
Wątroba wieprzowa 150
Słonina 100
Cebula 100
Chleb żytni pełnoziarnisty razowy'Benus' 34
Pomidor 100
Grejpfrut 200
Białko = 40 Tłuszcz = 105 Weglowodany = 44
Waga całkowita = 684 Kalorie = 1680,86
Koszt 3,20,-
Jak widac koszt obiado kolacji wacha sie srednio ok 3,80,- plus sniadanie
2,90,- daje dziennie 6,70,-
Najdrozszy jest z tego wszystkiego grapefruit, jezeli W bedziesz uzupelniala
z ziemniakow /tansze/ i troche produktow aby dostarczyc wit C /kapusta
kwaszona/ to koszty beda mniejsze
Pozdrawiam
maf
------------------------------------

------------------------------------

..
"blackjackets" napisał(a):

Witaj,
Wbrew pozorom żywienie optymalne nie jest drogie i sporo oszczędzisz na
jedzeniu. Podstawa to jajka, masło extra, smalec, słonina, śmietanka 30%,
kości wieprzowe lub wołowe, na których możesz robić zupy i galarety,
wątroba
wieprzowa, karczek. Wszystko to, co najtłustsze.
Jeśli chodzi o jadłospis, to wiele zależy od tego ile masz lat, ile ważysz
i
ile masz wzrostu. Jeśli podasz te wartości to będziemy mogli podać Ci
zalecaną ilość dziennej porcji białka, tłuszczu i węglowodanów.
Ja od początku korzystam z tabel Morgano, które są w tzw. "Zeszytach
Morgano", gdzie jest większość produktów spożywczych z wartościami BTW na
100 g.
Byłoby bardzo dobrze, gdybyś miała wagę kuchenną. Można kupić prostą wagę
już za 25 zł. Jest ona potrzebna do ważenia składników i obliczania BTW.
Tyle mogę Ci napisać na początek. Warto przeczytać chociaż jedną książkę
Pana Kwaśniewskiego. W książce kucharskiej na początku cała dieta
optymalna
jest bardzo dobrze przedstawiona. Nie przejmuj się przepisami w książce
kucharskiej, ja np. rzadko z niej korzystam.
Pisz na priv'a, jeśli masz ochotę.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości,
Blanka

Dzieki za odpowiedz ,nabrałam odwagi .Podjelismy deczyzje ,ze przejdziemy


całarodzinka na diete ale ja mam byc królikiem doswiadczalnym,jest nas 5 mama
-czyli ja 48lat72kg,tata-50l,85kg,babcia 75l,53kg, córka 17lat i55kg
,synek15lat-68kg.Kupiłam KK 700przepisów i zapreumerowałam optymalnikWczoraj
upiekłam z przepisu35 bułeczki z nadzieniem mięsnym ale coś wyszły mi
malenkie!?Placuszki serowe piekę dziś.na razie
lutka

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
:-)KAMILA(-: napisał(a):

Witam wszystkich. Mam małe pytanko: czy komuś udało sie może schudnąć 20
kilo?
Jeśli tak to bardzo prosze o pomoc. Mam dużą nadwage i niestety nie wiem
co
mam jeść. Przeczytałam wszystkie dostępne w internecie informacje i owszem

wymienione produkty które można jeść, są nawet przepisy tylko
przyrządzenie
tych potraw zajmuje dużo czasu a ja go niestety nie mam. Chciałabym się
dowiedzieć jak sobie radzice z DO. Niestety jestem w pracy przez cały dzień
i
coś tam jeść musze, tylko co? mam wziąść jajecznice? chleba jeść nie
można,
owoce tylko w małych ilościach. Jeśli możecie to BŁAGAM napiszcie jak u
Was
wygląda dzień na DO. Z góry dziękuje.



Jestem na ŻO prawie 2 mies. i też próbuję schudnąć.
Do tej pory zrzuciłam 8 kg i mam zapał na następne 8.
W wyniku porad dietetyka - POLECAM!!! - odżywiam się w następujący sposób:
1. jadam 2x dziennie (po połowie dziennej dawki B i T oraz odrobinę W) + same
węglowodany na kolację, którą należy spożyć po 4-5 godz. od ostatniego
posiłku (węglowodany do strawienia potrzebują tłuszczu, a jeżeli nie
dostarczamy go w posiłku, zostanie zużyte nasze własne sadełko - i o to
chodzi!);
2. od czasu do czasu zjadam grapefruita na kolację - podobno ma właściwości
odchudzające
3. jem wszystko to, co jest w domu - z zachowaniem właściwych proporcji i
przewidzianych dla mnie ilości BTW;
4. najfajniejsze jest to, że przestałam być wybredna i w zasadzie mogłabym
jeść to samo przez dłuższy czas - nie muszę już urozmaicać posiłków, a tym
samym tracić na to czas;
5. moje ulubione zestawy, które nadają się do zabrania do pracy to:
- ser biały tłusty + śmietana 36% + mała rzodkiewka lub pieczywo chrupkie;
- pieczywo serowe (piekę je dodając odrobinę czarnuszki - mniam, mniam... +
boczek + musztarda;
- galareta wieprzowa + zielony groszek konserw. + majonez;
- sałatka z jajek i tego, co mam w danym momencie w lodówce + majonez;
- migdały;
Tym właśnie zajadam się najczęściej.
Dopiero w weekend gotuję "normalne" obiady: żeberka, wątróbka, karkówka...

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/
Witam w ten świąteczny poranek,
Oto przepis na pasztet. W książce kucharskiej ma numer 244. Ponieważ
większość przepisów Kwaśniewskiego jest na co najmniej 4 dorosłe osoby, to
zwykle biorę 1/4 składników z tego, co on zaleca. Ale podam tu cały przepis w
oryginale.
2 dag suszonych grzybów namoczyć, najlepiej na noc. 1kg wątróbki wieprzowej
włożyć do 1 l wrzącej wody i obgotować kilka minut. Wyjąć. Do tej samej wody
włożyć 1 kg tłustej wieprzowiny (np. karkówki bez kości, tłustej łopatki bez
kości, boczku, podgardla, golonki, skórek wieprzowych), dodać grzyby wraz z
wodą, w której się moczyły, 2 obrane cebule (20 dag) i przyprawy: sól, pieprz
i liść laurowy. Mięso ugotowac do miękkości, wyjąć. W wywarze namoczyć
czerstwą bułkę (10 dag). Wszystkie składniki zemleć dwa razy przez maszynkę
przez gęste sitko. Dodać 5 jajek (25 dag), doprawić solą i pieprzem i masę
dokładnie wyrobić.
10 dag słoniny pokroić na cienkie plasterki i wyłożyć nimi dno i boki
brytwanny. Nałożyć masę mięsną, ucisnąć i wyrównać powierzchnię. Na wierzchu
można ułożyć ozdobną kratkę z paseczków słoniny. Piec w gorącym piekarnik, aż
wierzch będzie brązowy. Pasztet zastudzić. Gdy wystygnie i zesztywnieje, spód
brytwanny przesunąć nad płomieniem, wtedy pasztet łatwo wyjdzie z formy.

Odnośnie schudnięcia, to zauważyłam, że pobolewa mnie (lekko kłuje) coś z
prawej strony brzucha. Obawiam się, czy to nie wątroba (dzieje się tak po
każdym posiłku, ale dzisiaj rano np. nie, bo nie zjadłam dużo tłuszczu) i
jednak będę musiała ograniczyć tłuszcz. Zwykle zjadam go od 160 do 180 gram
dziennie, ale być może to za dużo dla mojego organizmu. Będę więc musiała od
nowa ułożyć sobie jadłospis.
Waga stoi i wczoraj doszłam do wniosku, że lepiej, żeby stała niż miałabym
ważyć coraz więcej. Ponieważ robi się ciepło, to zastanawiam się nad dniem
"lodowym", który zalecała bodajże Grażynka, ale nie mam pojęcia, jak do
tego podejść, tzn. ile tych lodów mam zjeść.
Dziękuję Wam z ciepłe słowa i życzę miłych i spokojnych Świąt,
Blanka

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
bierzesz troche watrobki, troche miesa,



ale dales dokladny przepis no niech cie
troche watrobki JAKIEJ watrobki -cielecej drobiowej wieprzowej strusiowej ?
jakiego miesa ? mielonego antrykota poledwicy aligatora kangura ?
... z zająca, ... z zająca, ... , ...

Staropolski pasztet z zająca
Składniki: przodek i podroby z zająca, 50 dag podgardla wieprzowego lub boczku surowego, 1kg karkówki, 30 dag wątróbki cielęcej lub wieprzowej, 3 dag grzybów suszonych, 10 dag włoszczyzny (marchewka, pietruszka, 8 jaj, 2 bułki, 15 dag słoniny i czubata łyżka margaryny do wysmarowania formy, 2 duże cebule, 5 ząbków czosnku, 15 ziarenek pieprzu, 5 ziarenek ziela angielskiego, 3 liście laurowe, 2 goździki, pół gałki muszkatołowej, imbir, sól.
Sposób przyrządzenia: Podgardle i karkówkę dusimy w garnku pod przykryciem dodając 4 szklanki wody, warzywa, grzyby suszone, cebulę oraz część przypraw (ziele angielskie, pieprz w ziarnkach, czosnek, goździki i liście laurowe, przez co najmniej 2 godz. (mięso musi być rozgotowane). Wątróbkę obieramy z błon, kroimy w plastry i dodajemy do duszenia na ostatnie 5 minut. Garnek zestawiamy z ognia i studzimy, wkładając do wywaru bułki. Gdy wywar ostygnie, a bułki rozmiękną, wyjmujemy je wraz z mięsem i wątróbką a następnie przepuszczamy przez maszynkę (ja preferuję pasztet grubiej mielony, jednak godzi się zaznaczyć, że wg staropolskiej tradycji pasztet musiał być bardzo "gładki" i dlatego powinno się go przemielić 3-krotnie). Do zmielonej masy dodajemy jajka, startą gałkę muszkatołową, imbir, sól i pieprz do smaku. Wymieszaną masę dobrze wyrabiamy. Formę smarujemy margaryną i wykładamy cienkimi plastrami słoniny, wypełniamy zmieloną masą do 2/3 wysokości formy. Na wierzch układamy pozostałe plasterki słoniny. Pasztet pieczemy około godziny (do zrumienienia) w średnio nagrzanym piekarniku. Wyjmujemy z piekarnika, studzimy. Przed wyjęciem z formy pasztet powinien być "letni". Sposób podania: na zimno, dodatki: pieczywo, ćwikła z chrzanem lub chrzan ze śmietaną.
Pasztet zamiast pieczenia w piekarniku można gotować na parze, owinięty w pergamin w szczelnie nakrytej formie budyniowej, włożonej do większego naczynia wypełnionego gotującą się wodą.
Smacznego
przepis Pana Mariana Borkowskiego http://www.marbo.agnet.pl/

pozdrawiam serdecznie i świątecznie

ps - przepraszam, że przepis nie mój, ale dla mnie zające za małe są i ich nie strzelam ... Pana Mariana znam i wszystkie jego przepisy są sprawdzone.
Strzała wszystkim!
Przepis na torcik z wątrobek Macku juz go opisuje proszę bardzo :moczymy je najpierw w mleku następnie przepuszczamy przez maszynkę otrzymaną masę
mieszamy z ciastem jak na nalesniki i smazymy placki ,czekamy jak będą zimne i
przekładamy masą zrobioną z tarkowanej i wczesniej obsmarzaną i lekko podlaną
winem marchewką i starkowaną cebulką.Wez orzechy włoskie i na patelnie z nimi
jak będą troszkę podgrzane nabiorą aromatu nastepnie przekładamy placki smarując
majonezem mozesz zrobic zielony majonez i smarując je zmieniac kolor jedna warstę
normalnym nastepną zielonym daje efekt po przekrojeniu wkoncu ma byc tort.
Pamiętaj aby kazdą warstwę lekko przyciskać jak masz juz odpowiednią
wysokość tego tortu to smarujesz boki majonezem i siekasz pietruszkę obsypując
boki.Chłodzimy wczesniej ofoliowany aby nie wysechł parę godz az się smaki
zapoznają z konsumentem.Następnie wez rękaw cukierniczy i do dzieła na gore
wyciskaj wzory ja ozdabiam oliwkami zielonymi i czarnymi czasem malinami masz talent dasz radę! gora tortu ma byc zakonczona samym majonezem pamiętaj!
P.S.wymieszaj wątrobki pół na pół drobiowe z wieprzowymi oczywiscie idzie sól
pieprz,majranek.
Mozna tez zrobic małe torciki tu wkracza fantazja!
Jak będziesz miał pytanka proszę daj znac!

Jesli chodzi o panią Merry oczywiscie krwawą to damy radę może kiedyś
się spotkamy mam zamiar sprawdzić się w kraju Jaśka fasoli szykuj coś
aby w końcu zaatakować le cordon bleu!
Wertuję obecnie stronę z fundacją kulinarnego nobla James Foundation z siedzibą
w N.Y city dyrektorką jest polka Jzabela Wojcik zobaczymy co wyjdzie
jak coś to London wita!

Pozdrawiam zyczę zdrowia i usmiechu na twarzy smacznego do usłyszenia wszystkim!



Dobre kalorie:

Nabiał: chude mleko, chudy biały ser, jogurt naturalny, kefir.

Ryby: słodkowodne, oprócz węgorza, z morskich: dorsz, flądra, halibut, sola, tuńczyk, łosoś.

Mięso: cielęcina, chuda szynka wieprzowa, białe mięso kurczaka i indyka bez skórki, wątróbka.

Owoce: jabłka, gruszki, śliwki, wiśnie, truskawki, czereśnie, cytrusy, brzoskwinie, morele, agrest, porzeczki.

Warzywa: por, seler, pietruszka, kapusta, pomidor, ogórek, fasola, groszek, szpinak, kalafior, brokuły.

Węglowodany: pieczywo pełnoziarniste, otręby pszenne i owsiane, makaron, ryż i kasz.e

Słodycze: niewielka ilość cukru.

Złe kalorie:

Nabiał: jajka, tłuste sery, tłuste mleko i jego przetwor.y

Ryby: węgorz, z morskich np. karmazyn, morszczuk, mintaj.

Mięso: pozostałe (wołowina, wieprzowina, baranina, kaczki, gęsi, dziczyzna, cynaderki).

Owoce: awokado, daktyle, figi, arbuzy, ananasy, dojrzałe banany, suszone, rodzynki, orzechy, pestki.

Warzywa: marchew, kukurydza, oliwki, ziemniaki.

Węglowodany: płatki śniadaniowe, białe pieczywo.

Słodycze: inne.

Najważniejsze zasady:

1. Przez pierwsze 2 tygodnie ograniczyć do minimum spożycie białka zwierzęcego.

2. Śniadania i przekąski mogą zawierać tylko „dobre kalorie”, na obiad i kolację można jeść złe, ale tylko w połączeniu z dobrymi w proporcji 1:4.

3. Nie wolno łączyć białka zwierzęcego z węglowodanami i owocami.

4. Należy uzupełniać dietę preparatami witaminowo-mineralnymi, pamiętając szczególnie o dostarczaniu wit. A,C,E, magnezu, potasu, miedzi i chromu.
Plan diety Przepisy

Śniadanie:

jogurt naturalny z pszennymi otrębami, kiełkami (dowolnymi) i sezonowymi owocami, ewentualnie chleb pełnoziarnisty, chude mleko lub ziołowa herbata

Obiad:

zupa szpinakowa, dorsz (pieczony w folii, z cytryną i świeżym koperkiem), sałatka z białej kapusty, kiszonych ogórków i makaronu

Kolacja:

gulasz fasolowo-warzywny (ugotowana fasola, sezonowe warzywa podduszone w wodzie z dodatkiem niewielkiej ilości oliwy z oliwek), sałatka z pomidorów z bazylią
Zgodnie z obietnicą:

Hurka


Zdjęcie - internet (link Wnuczek)

Składniki:

1.8 kg wieprzowej wątroby,
1.8 kg wieprzowych ozorków,
1.8 kg wieprzowych serc.

Podrobowy typ kiełbasy: używają płuca, mięso z głów, czasami robią ją z krwią w formie kaszanki. Można użyć lepsze mięso jak łopatka, golonka pasuje. Wątroba jest zawsze dodawana.

Przyprawy:

- 2 do 4 ząbki posiekanego czosnku
- 3 łyżki stołowe soli (54 g)
- ¾ łyżki stołowej pieprzu
- 900 g ryżu
widziałem w jednym przepisie także majeranek.

Dodatki:

- jelita wieprzowe
- przędza

Instrukcje:

1. Gotuj mięsa (i podroby - jeśli ten wariant wybrałeś) w wodzie (około 2 godzin)
2. Wątrobę sparz tak, by po nacięciu nie wypływał krwisty sok.
3. Ochłodż lekko, oczyść jęzory.
4. Przemiel przez maszynkę.
5. Na patelni rozgrzej 200 g smalcu, dodaj 3 posiekane cebule i podsmaż, do czasu aż lekko zbrązowieje.
6. Ugotuj ryż (przez 15 minut).
7. Zmieszaj wszystko razem (mięso, ryż, cebulę z tłuszczem, przyprawy) dodając 1 litr wody (można użyc troche białego wina).
8. Tak przygotowaną masą nadziej lużno jelita.
9. Wrzuć do gotującej się wody na 4 minuty, albo do takiej ok.85 st.C. na 8 minut.
10. Zjedz, włóż do lodówki, albo do zamrażalnika.

Zamrożone kiełbasy wyłóż na blachę lub inne naczynie posmarowane tłuszczem, przykryj aluminiową folią i piecz przez 45-50 min w temperaturze 176 st.C. Następnie usuń folię i dopiecz je przez 5 minut aby się zarumieniły. Podaj z kiszonymi ogórkami.
Otwórz flachę i się upij.
Nadesłał - Seminole
Krolik 1 szt. (ja robie z przedniej połówki)
Watroba wieprzowa 15 dag.
Wieprzowina :lopatka,tlusty karczek lub chudy boczek swiezy 40 dag.
Cebula 15 dag.
Smalec 5 dag.
Bulki czerstwa 2 szt.
Grzyby suszone 3 dag.
Czosnek 1 zabek
Jaja 2 szt.
Bulka tarta 8 dag.
Tluszcz do formy 5 dag
Pieprz naturalny,galka muszkatolowa,imbir mielony,sol,papryka mielona.
Przepis:
Grzyby przeplukac i namoczyc w letniej przegotowanej wodzie.Zdjac skorke z krolika,ostroznie wyjac wnetrznosci,wybrac watrobe i serce.Krolika umyc bardzo dokladnie i podzielic na czesci.Do duzego rondla wlozyc na rozgrzany smalec podzielone na niewielkie kawalki mieso wieprzone i obsmazyc,aby wytopil sie nadmiar tluszczu,nastepnie dodac podzielona na czesci tuszke krolika,pokrojona cebule,serce krolika ,namoczone grzyby wraz z woda,w ktorej sie moczylu,rozdrobniony zabek czosnku oraz niewielka iloscia soli.Calosc uzupelniamy woda,tak aby dokladnie sie udusilo i dusimy na wolnym ogniu.Kiedy mieso bedzie dostatecznie miekkie,a w rondlu nie bedzie zbyt wielu sosu,wowczas wkladamy watrobe wieprzowa i watrobe z krolika i dusimy jeszcze przez pare minut.Zdejmujemy z ognia i odsuwamy mieso w rondlu na bok,a w miejsce miesa wkladamy pokrojone w plastry bulki,w celu namoczenia w pozostalym sosie.Gdy wszystko bedzie juz chlodne,nalezy mieso,wyjac,dokladnie obrac z kosci i wraz z pozostala w rondlu bulka,cebula i grzybami zemlec dwa do trzech razy w maszynce do mielenia miesa.
Do masy dodac potarta galke muszkatulowa,pozostale przyprawy i jaja.Cala mase dokladnie wymieszac i wyrobic,po czym wlozyc do formy wysmarowanej tluszczem i wysypanej bulka tarta.Zapiekac w piekarniku do momentu,az wierzch bedzie mial brazowo-zlocisty kolor,wowczas wyjac wraz z forma,wystudzic i wylozyc na polmisek.Podawac z pieczywem oraz kiszonymi ogorkami lub marynatami z warzyw.
Kurczak nadziewany

Dużo jest przepisów na kurczaki, których teraz "w bród" i tanie. Ale ten, mojej mamy, a więc od pokoleń, wydaje się naszej rodzince najlepszy.. Przekonały się o tym i moje synowe, gdy najpierw, nie znając smaku, nie chciały nawet spróbować nadzienia, a obecnie jest to ich ulubione danie. A więc:

nadzienie:

- okrawki mięsa gotowanego, może też być bez niego.

- 3 - 4 wątróbki z drobiu lub kawałek wątróbki cielęcej albo wieprzowej.

- 4 jaja

- 2 - 3 spore korzenie pietruszki

- 2 pęczki naci pietruszki, nawet więcej

- łyżka stołowa masła

- ok. 3 - łyżeczki cukru, sól, pieprz do smaku

- bułka

- 2 - 3 łyżki manny

przygotowanie: mięso, wątróbkę, obraną, wymytą pietruszkę, namoczoną i odciśniętą bułkę przekręcamy przez maszynkę. Do masy wbijamy całe jaja, dajemy masło, solimy, pieprzymy, cukrzymy do smaku, dodajemy mannę.

Dużego kurczaka umyć, posolić wewnątrz i zewnątrz, nadziewać go łyżką. Zaszyć igłą z nitką odwłok oraz nadzianą także szyję. Posmarować lekko masłem. Ułożyć w brytfannie lub w prodiżu. Podlać 2 - 3 łyżki wody. Piec ok. 1,5 - godziny, polewając wytopionym sosem. Rumiany kurczaka kroimy w ósemki, lub inaczej. Podajemy do niego borówki, żurawiny, gotowaną marchew, sałatę lub inne jarzyny według gustu i sezonu. Smaczny jest także na zimno lub odgrzany.


------------------------------------------------------------------------------------------

Boeuf Strogonow

1 kg polędwicy wołowej pokrojonej w cienkie paski (słupki)
4 cebule
30 dag pieczarek
5 ogórków konserwowych
koncentrat pomidorowy
przyprawy (sól, pieprz, papryka mielona)
śmietana

Paski polędwicy pokroić na cieńsze paseczki (słupki), posolić, obtoczyć w mące i obsmażyć na tłuszczu (oleju) razem z cienko pokrojoną cebulą i pieczarkami. Przełożyć do garnka, dodać pokrojone w słupki ogórki konserwowe. Podlać wodą, doprawić do smaku przyprawami i dusić do miękkości. Pod koniec duszenia dodać koncentrat pomidorowy. Całość zaprawić śmietaną i ewentualnie odrobiną mąki.

A kto zna przepis na pasztet zajęczy?



Zajęczę ;)))
Znalazłam ten przepis na grupie kuchennej jakiś czas temu,
niestety skopiowałam sam przepis, więc nie wiem kto był autorem (bardzo

można zastąpić mięsem zajęczym. Ja dzisiaj własnie biorę się za ten
pasztet, dam znać jak wyszedł :)))
Proszę nie krzyczeć, że to bardziej na kuchnię niż dietę :) Świąteczna
dyspensa :)

"Na dwie formy skrzynkowe potrzeba okolo 3 kg miesa. Moj byl z
nastepujacych
kawalkow: udziec cielecy niecale 2kg, nadpreze lub prega cieleca ok.
0,5kg,
podgardle
wieprzowe niecale 0,5 kg, watroba wieprzowa - chyba byla cala, kawalek w
kazdym razie mniejszy od podgardlanego. Miesiwo pokrojone w kawaleczki,
bez
watroby! wlozylam do duzego gara, dodalam cztery spore marchewki, dwa
korzenie pietruchy, uczciwego rozmiaru seler, dwie rozkrojone cebule i
zalalam woda tak na dwie trzecie. Dolozylam trzy ziarnka ziela
angielskiego,
dwa liscie laurowe, kilkanascie ziaren czarnego pieprzu i dusilam to
wszystko na wolnym ogniu az bylo mieciutkie a wywar bardzo ciemny. W
sumie
conajmniej trzy godziny. Na koniec wlozylam watrobe i kuchnie wylaczylam
gdy
watroba byla jeszcze krwista w srodku. Gdy wystyglo do temperatury
pokojowej
odcedzilam wywar i namoczylam w nim trzy swieze kajzerki az zrobily sie
jak
galareta. Miesko oddzielilam od towarzystwa z czasow duszenia. Po
namysle do
zmielenia przeznaczylam tez troche rozwalajacej sie cebuli i dwie
marchewki.
Zmielilam mieso, marchewki, ociekajace wywarem kajzerki uzywajac do tego
maszynki z sitkiem o malutkich otworkach. Do drugiego mielenia, po
zbadaniu
przez rozcieranie w palcach stopnia rozdrobnienia, dodalam kostke masla.
Po
trzech mieleniach konsystencja byla zadowalajaca. Wbilam siedem jaj. Na
koniec trzeba bylo przyprawic drania. Wzielam plaska lyzke kolendry
mielonej, tylez samo galki muszkatolowej, pieprzu ziolowego - firmy nie
pamietam, tylko tyle ze nie mial pieprzu cayenne w skladzie, pol lyzki
imbiru i pol lyzki kardamonu. Przyprawy kazdy sobie dopracowuje pod swoj
gust. Na koniec sol. Trzeba dac jej tyle by wydawalo sie troche za
slone, bo
w pieczeniu ta slonosc gdzies ulatuje i pasztet w efekcie jest i tak
niezbyt
slony. Wymieszalam calosc mikserem ze swiderkami. Formy wylozylam
szczelnie
zaroodporna folia aluminiowa a folie cieniutkimi plastereczkami
sloninki.
Nawalilam paste miesna, zniwelowalam na plasko , folie zamknelam od gory
zawijajac brzeg kilka razy. Pieklo sie w 180 st.C jakies dwie godziny.
Proba
patyczkowa jest najlepszym miernikiem. I dobrze zeby boki byly
zrumienione.
Mozna pofantazjowac z gatunkami miesa, np. zamiast cieleciny uzyc gesiny
lub
krolika"


Sciagnąłem z jakiejs strony optymalnej 5 zeszytow z przepisami na rózne
dania.
Co mi po takich przepisach jeśli zaden z nich nie jest skomonowany
optymalnie. Ja i tak musze sleczec z kalkulatorem i liczyc czym by takie
danie uzupelnic aby bylo optymalne.
Przeciez to nie ma sensu.
Poradzcie mi kto zna jakies przepisy na dania od razu skomponowane
optymalnie.



Pewna osoba zainteresowana dietą optymalną prosiła mnie, abym lapidarnie
przedstawił jej na piśmie, co należy jeść i jak w praktyce wygląda ten

------------------------------------------------------------------
DIETA OPTYMALNA,
sposób żywienia, występujący także pod nazwami: DO, ŻYWIENIE OPTYMALNE,
DIETA WYSOKOTŁUSZCZOWA, albo DIETA KWAŚNIEWSKIEGO (z takimi nazwami można
się spotkać w literaturze i w internecie).

Ten sposób żywienia zakłada stosowanie zasad DO w ciągu całego życia, a nie
na jakiś tam mały okres czasu.
W zasadzie polega to na utrzymywaniu w spożywanych wszystkich pokarmach
proporcji wagowych trzech najważniejszych składników:
             białek  /  tłuszczy   /  węglowodanów
jak:                 1    /  2,5 - 3,5  /           0,4
z tym, że ilość białek powinna wynosić ok.  0,8 g/ kg  należnej wagi ciała,
tłuszcze bez ograniczeń (z zastrzeżeniem, że powinny być to: smalec, masło,
ostatecznie czasem oliwa z oliwek),
ilość węglowodanów powinna być zawarta w granicach 50 - 70 g. na dobę u
zaawansowanego; początkujący o wiele mniej (50%); wszystkie produkty
obfitujące w węglowodany należy bilansować.

A co w ramach  DO  ja sam jem w ciagu doby:

* pokarm spożywany stale (co dzień):
- 6 jajek,
- 10 dkg smalcu,
- 5 dkg masła,
- kilka płaskich łyżeczek dżemu niskosłodzonego z czarnej porzeczki (vit.
C),
- ok. 3 dkg gorzkiej czekolady,
- jeden grejpfrut albo papryka, albo por, albo kapusta (mała ilość) (vit.
C),
- coś, co uzupełni węglowodany do 5?7 dkg poza ww pozycjami.

* pokarm spożywany okresowo (raz na kilka dni):
- orzechy włoskie,
- jabłko (czasem 1 szt/dobę),
- wątróbka,
- nóżki wieprzowe, albo golonka,
- sporadycznie 1 mała kromka chleba (wliczane do bilansu doby), jeżeli brak
innych węglowodanów.
- 1 ziemniak (wliczany do bilansu doby) - uwaga - jw.

Trudno opisać dokładnie, co należy jeść. Ale przedstawiam tu pewien
praktyczny sposób.

Jem dwa zasadnicze posiłki w ciągu dnia, każdy posiłek w proporcjach na
jedną osobę:
1 szklanka wody,  1/4  kostki smalcu, po zagotowaniu wbić 3 jajka średniej
wielkości. Po zawrzeniu zestawić z ognia i rozmieszać. Można dodać
troszkę ugotowanych warzyw albo wywaru z mięsa, albo rosołu. Posolić, dodać
pieprzu, papryki do smaku.  Wobec tego na dzień przypadnie 1/2 kostki
smalcu i 6 jajek.
Jeśli chce się jeść w ciągu dnia trzy posiłki, należy ilość smalcu i jajek
rozdzielić na trzy części.
Zamiast takiej "zupy" można po prostu usmażyć jajecznicę albo omlet (z
pomidorami albo dżemem). Niektórzy tak jedzą.

Przedstawiłem tu zasady tylko dla zachęty, opisałem, jak praktycznie
wygląda taki sposób żywienia. Jeżeli ktoś chciałby zastosować DO,
bezwzględnie powinien zapoznać się z podręcznikiem dr J. Kwaśniewskiego.

Żywienie na DO jest bardzo proste i tanie.
Prostotę zapewnia powtarzalność posiłków (raz wyliczone proporcje są
aktualne stale).

Serdecznie pozdrawiam,
-------------------
Janusz ze Szczecina
(na DO: 25 mies.)

-------------------

Też robiłam pasztet, też mi smakuje, tylko troszeńkę w środku mi się nie
dopiekł. Jak długo piekłaś? (ja 1,5 h) i w jakiej temperaturze?

Gorsza sprawa z chudnięciem. Dobrze mają ci, których waga stoi w miejscu,
moja niestety często leci w górę. Łatwo mówić, że błędy, ale ja myślę, że
niektóre typy tak mają, niestety. No bo dlaczego niektórzy mogą bezkarnie
jeść wszystko i w każdych ilościach i pozostają chudzi?
Póki co, mam taki plan działania: od jutra co dzień stały jadłospis, same
potrawy łatwe do liczenia (nie takie jak np boczek, co to nie wiadomo jak go
potraktować, różnice w tłustości wszak bywają znaczne), i tak przynajmniej 2
tygodnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na pewno napiszę, czy będzie dobrze,
czy źle - napiszę.
Aha, ja też "przerabiałam" głodówki, węgle na noc itp. A kiedyś niestety
przerabiałam różne głupie diety. I pewnie teraz za to cierpię. Też nie ja
jedna, prawda?
Czy ktoś mógłby wrzucić ze 2 zdanka n.t. diety lodowej?

blackjackets napisał(a):

Witam w ten świąteczny poranek,
Oto przepis na pasztet. W książce kucharskiej ma numer 244. Ponieważ
większość przepisów Kwaśniewskiego jest na co najmniej 4 dorosłe osoby, to
zwykle biorę 1/4 składników z tego, co on zaleca. Ale podam tu cały przepis
w
oryginale.
2 dag suszonych grzybów namoczyć, najlepiej na noc. 1kg wątróbki
wieprzowej
włożyć do 1 l wrzącej wody i obgotować kilka minut. Wyjąć. Do tej samej
wody
włożyć 1 kg tłustej wieprzowiny (np. karkówki bez kości, tłustej łopatki
bez
kości, boczku, podgardla, golonki, skórek wieprzowych), dodać grzyby wraz
z
wodą, w której się moczyły, 2 obrane cebule (20 dag) i przyprawy: sól,
pieprz
i liść laurowy. Mięso ugotowac do miękkości, wyjąć. W wywarze namoczyć
czerstwą bułkę (10 dag). Wszystkie składniki zemleć dwa razy przez
maszynkę
przez gęste sitko. Dodać 5 jajek (25 dag), doprawić solą i pieprzem i masę
dokładnie wyrobić.
10 dag słoniny pokroić na cienkie plasterki i wyłożyć nimi dno i boki
brytwanny. Nałożyć masę mięsną, ucisnąć i wyrównać powierzchnię. Na
wierzchu
można ułożyć ozdobną kratkę z paseczków słoniny. Piec w gorącym piekarnik,

wierzch będzie brązowy. Pasztet zastudzić. Gdy wystygnie i zesztywnieje,
spód
brytwanny przesunąć nad płomieniem, wtedy pasztet łatwo wyjdzie z formy.

Odnośnie schudnięcia, to zauważyłam, że pobolewa mnie (lekko kłuje) coś z
prawej strony brzucha. Obawiam się, czy to nie wątroba (dzieje się tak po
każdym posiłku, ale dzisiaj rano np. nie, bo nie zjadłam dużo tłuszczu) i
jednak będę musiała ograniczyć tłuszcz. Zwykle zjadam go od 160 do 180
gram
dziennie, ale być może to za dużo dla mojego organizmu. Będę więc musiała
od
nowa ułożyć sobie jadłospis.
Waga stoi i wczoraj doszłam do wniosku, że lepiej, żeby stała niż miałabym
ważyć coraz więcej. Ponieważ robi się ciepło, to zastanawiam się nad dniem
"lodowym", który zalecała bodajże Grażynka, ale nie mam pojęcia, jak do
tego podejść, tzn. ile tych lodów mam zjeść.
Dziękuję Wam z ciepłe słowa i życzę miłych i spokojnych Świąt,
Blanka




--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
niechcący mi się wysłało, zanim zdążyłam wszystkich pozdrowić. Co niniejszym
czynię.

ewa napisał(a):


Też robiłam pasztet, też mi smakuje, tylko troszeńkę w środku mi się nie
dopiekł. Jak długo piekłaś? (ja 1,5 h) i w jakiej temperaturze?

Gorsza sprawa z chudnięciem. Dobrze mają ci, których waga stoi w miejscu,
moja niestety często leci w górę. Łatwo mówić, że błędy, ale ja myślę, że
niektóre typy tak mają, niestety. No bo dlaczego niektórzy mogą bezkarnie
jeść wszystko i w każdych ilościach i pozostają chudzi?
Póki co, mam taki plan działania: od jutra co dzień stały jadłospis, same
potrawy łatwe do liczenia (nie takie jak np boczek, co to nie wiadomo jak
go
potraktować, różnice w tłustości wszak bywają znaczne), i tak przynajmniej
2
tygodnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na pewno napiszę, czy będzie
dobrze,
czy źle - napiszę.
Aha, ja też "przerabiałam" głodówki, węgle na noc itp. A kiedyś niestety
przerabiałam różne głupie diety. I pewnie teraz za to cierpię. Też nie ja
jedna, prawda?
Czy ktoś mógłby wrzucić ze 2 zdanka n.t. diety lodowej?

blackjackets napisał(a):

Witam w ten świąteczny poranek,
Oto przepis na pasztet. W książce kucharskiej ma numer 244. Ponieważ
większość przepisów Kwaśniewskiego jest na co najmniej 4 dorosłe osoby,
to
zwykle biorę 1/4 składników z tego, co on zaleca. Ale podam tu cały
przepis
w
oryginale.
2 dag suszonych grzybów namoczyć, najlepiej na noc. 1kg wątróbki
wieprzowej
włożyć do 1 l wrzącej wody i obgotować kilka minut. Wyjąć. Do tej samej
wody
włożyć 1 kg tłustej wieprzowiny (np. karkówki bez kości, tłustej łopatki
bez
kości, boczku, podgardla, golonki, skórek wieprzowych), dodać grzyby
wraz
z
wodą, w której się moczyły, 2 obrane cebule (20 dag) i przyprawy: sól,
pieprz
i liść laurowy. Mięso ugotowac do miękkości, wyjąć. W wywarze namoczyć
czerstwą bułkę (10 dag). Wszystkie składniki zemleć dwa razy przez
maszynkę
przez gęste sitko. Dodać 5 jajek (25 dag), doprawić solą i pieprzem i
masę
dokładnie wyrobić.
10 dag słoniny pokroić na cienkie plasterki i wyłożyć nimi dno i boki
brytwanny. Nałożyć masę mięsną, ucisnąć i wyrównać powierzchnię. Na
wierzchu
można ułożyć ozdobną kratkę z paseczków słoniny. Piec w gorącym
piekarnik,

wierzch będzie brązowy. Pasztet zastudzić. Gdy wystygnie i zesztywnieje,
spód
brytwanny przesunąć nad płomieniem, wtedy pasztet łatwo wyjdzie z formy.

Odnośnie schudnięcia, to zauważyłam, że pobolewa mnie (lekko kłuje) coś z

prawej strony brzucha. Obawiam się, czy to nie wątroba (dzieje się tak
po
każdym posiłku, ale dzisiaj rano np. nie, bo nie zjadłam dużo tłuszczu)
i
jednak będę musiała ograniczyć tłuszcz. Zwykle zjadam go od 160 do 180
gram
dziennie, ale być może to za dużo dla mojego organizmu. Będę więc
musiała
od
nowa ułożyć sobie jadłospis.
Waga stoi i wczoraj doszłam do wniosku, że lepiej, żeby stała niż
miałabym
ważyć coraz więcej. Ponieważ robi się ciepło, to zastanawiam się nad
dniem
"lodowym", który zalecała bodajże Grażynka, ale nie mam pojęcia, jak
do
tego podejść, tzn. ile tych lodów mam zjeść.
Dziękuję Wam z ciepłe słowa i życzę miłych i spokojnych Świąt,
Blanka




--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
Witam!

Dzięki serdeczne, Blanko za przepis. Na pewno wypróbuję go w najbliższą
sobotę (na co dzień mam za mało czasu na takie przedsięwzięcia).
Myślę, że faktycznie możesz spróbować obniżyć ilość tłuszczu - 180g wydaje
się trochę dużo dla osoby o wzroście 164 cm, no chyba że masz bardzo ciężką
pracę/uprawiasz sporty. A może po obniżeniu ilości tłuszczu zaczniesz nagle
chudnąć? Bardzo Ci tego życzę.
Ja jednak słyszałam o osobach, które na 1g białka zjadały nawet 4g tłuszczu i
chudły. Tak sobie myślę, że te osoby zapewne nigdy wcześniej nie katowały się
żadnymi dietami niskokalorycznymi... tak jak większość z nas (tj. mających
trudności ze schudnięciem)
Blanko, znowu mam prośbę do Ciebie: co to za dzień lodowy? Czy w czasie
takiego dnia je się tylko lody optymalne??? (to by mi odpowiadało - mniam:-)

Pozdrawiam

Ola

blackjackets napisał(a):

Witam w ten świąteczny poranek,
Oto przepis na pasztet. W książce kucharskiej ma numer 244. Ponieważ
większość przepisów Kwaśniewskiego jest na co najmniej 4 dorosłe osoby, to
zwykle biorę 1/4 składników z tego, co on zaleca. Ale podam tu cały przepis
w
oryginale.
2 dag suszonych grzybów namoczyć, najlepiej na noc. 1kg wątróbki
wieprzowej
włożyć do 1 l wrzącej wody i obgotować kilka minut. Wyjąć. Do tej samej
wody
włożyć 1 kg tłustej wieprzowiny (np. karkówki bez kości, tłustej łopatki
bez
kości, boczku, podgardla, golonki, skórek wieprzowych), dodać grzyby wraz
z
wodą, w której się moczyły, 2 obrane cebule (20 dag) i przyprawy: sól,
pieprz
i liść laurowy. Mięso ugotowac do miękkości, wyjąć. W wywarze namoczyć
czerstwą bułkę (10 dag). Wszystkie składniki zemleć dwa razy przez
maszynkę
przez gęste sitko. Dodać 5 jajek (25 dag), doprawić solą i pieprzem i masę
dokładnie wyrobić.
10 dag słoniny pokroić na cienkie plasterki i wyłożyć nimi dno i boki
brytwanny. Nałożyć masę mięsną, ucisnąć i wyrównać powierzchnię. Na
wierzchu
można ułożyć ozdobną kratkę z paseczków słoniny. Piec w gorącym piekarnik,

wierzch będzie brązowy. Pasztet zastudzić. Gdy wystygnie i zesztywnieje,
spód
brytwanny przesunąć nad płomieniem, wtedy pasztet łatwo wyjdzie z formy.

Odnośnie schudnięcia, to zauważyłam, że pobolewa mnie (lekko kłuje) coś z
prawej strony brzucha. Obawiam się, czy to nie wątroba (dzieje się tak po
każdym posiłku, ale dzisiaj rano np. nie, bo nie zjadłam dużo tłuszczu) i
jednak będę musiała ograniczyć tłuszcz. Zwykle zjadam go od 160 do 180
gram
dziennie, ale być może to za dużo dla mojego organizmu. Będę więc musiała
od
nowa ułożyć sobie jadłospis.
Waga stoi i wczoraj doszłam do wniosku, że lepiej, żeby stała niż miałabym
ważyć coraz więcej. Ponieważ robi się ciepło, to zastanawiam się nad dniem
"lodowym", który zalecała bodajże Grażynka, ale nie mam pojęcia, jak do
tego podejść, tzn. ile tych lodów mam zjeść.
Dziękuję Wam z ciepłe słowa i życzę miłych i spokojnych Świąt,
Blanka




--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

..
Kulinarna wyprawa przez północne Włochy



Północne regiony Włoch to kraina mlekiem i miodem płynąca. Raj dla smakoszy. Nie braknie tu niczego. Najlepsze ryby z czystych mórz i jezior, wyborne wędliny, sławne sery, doskonała oliwa z oliwek, świetne wina - to wszystko mieszkańcy północnych Włoch mają na wyciągnięcie ręki. Na szczęście nie trzeba jechać aż tam, by wszystkich tych pyszności skosztować.

Smak i aromat północy Włoch można odtworzyć w domu - wystarczy wypróbować choć jeden z polecanych przez nas przepisów.

Krem gorgonzola - przepis na 6 porcji
Składniki: 50 dag łagodnej gorgonzoli, 10 dag posiekanych orzechów włoskich, 20 dag selera łyżka natki, 10 ml oliwy, ząbek czosnku.
Przygotowanie: włożyć ser do miseczki. Dodać orzechy i oliwę. Posiekać seler, czosnek i pietruszkę i dodać do sera. Wymieszać wszystkie składniki, aż do uzyskania jednolitej, kremowej masy. Podawać np. do ziemniaków.

Ravioli z okoniem morskim z serem pecorino i brokułowym piure
Składniki: 30 dag mąki wsypać na stolnicę, wbić do niej całe jajko.
Przygotowanie: wyrabiać ciasto, dolewając tyle wody, by powstało elastyczne ciasto. Energicznie zagnieść ciasto, a następnie wstawić je do lodówki na mniej więcej godzinę zawinięte w ściereczkę.
Przygotowanie farszu: 60 dag okonia morskiego oczyścić, zdjąć skórę, usunąć ości i podzielić na filety. Pomidor obrać ze skórki i usunąć pestki. Dodać łyżeczkę posiekanej natki i pół łyżeczki posiekanej bazylii. Wszystkie składniki posiekać. Doprawić solą i pieprzem. 3 40 dag brokułów sparzyć w osolonym wrzątku, ostudzić w wodzie z lodem. Osączone brokuły podsmażyć na 40 ml oliwy z ząbkiem czosnku i posiekaną papryczką chili. Wlać szklankę wywaru warzywnego i gotować piure, aż zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem.
Ciasto cienko rozwałkować. Nałożyć na ciasto porcje farszu i przykryć drugim płatem ciasta. Wyciąć w cieście kółka lub kwadraty i ulepić pierożki. Gotować ravioli we wrzącej, osolonej wodzie. Podawać z brokułowym piure, posypane startym serem pecorino.

Grzanki z wątróbkami drobiowymi - przepis na 6 porcji
Składniki: 30 dag wątróbek drobiowych, 30 dag białej cebuli, 10 dag masła, 20 ml oliwy, 1/3 łyżeczki posiekanego rozmarynu łyżeczka natki, 1-2 ząbki czosnku, 20 ml białego wina, 6 kromek białego chleba, sól, pieprz
Przygotowanie: Pokrojoną cebulę zrumienić na oliwie rozgrzanej z masłem. Dodać rozmaryn, pietruszkę i wątróbki. Smażyć kilka minut, wlać wino i podgrzewać, aż wino całkiem wyparuje. Zdjąć z ognia, posiekać na desce. Doprawić solą i pieprzem. Masę rozłożyć na podpieczonych grzankach z chleba.

Deser z gotowanej śmietany - przepis na 6 porcji
Składniki: 600 ml świeżej śmietany, 15 dag cukru trzcinowego, 6 płatków rybiej żelatyny, laska cynamonu
Przygotowanie: zagotować śmietanę wymieszaną z cukrem i cynamonem. Włożyć płatki rybiej żelatyny (ew. zwykłej żelatyny wieprzowej) do zimnej wody i poczekać, aż zupełnie rozmiękną. Po zagotowaniu zdjąć śmietanę z ognia, dodać żelatynę i przełożyć do foremek. Wstawić do lodówki na kilka godzin, aby deser się ściął.

Łosoś w toskańskiej marynacie agresto - przepis na 4 porcje
Składniki: 4 filety z łososia, 10 dag łuskanych orzechów włoskich, 10 dag migdałów, 2 ząbki czosnku, 10 dag pietruszki, łyżeczka świeżej bazylii, 2 dag gruboziarnistej soli, 1 dag zmielonego pieprzu, 200 ml oliwy, 100 ml octu z czerwonego wina
Przygotowanie: wszystkie składniki z wyjątkiem łososia utrzeć na gładką masę. Filety marynować ok. godziny, upiec na grillu. Przed podaniem ponownie doprawić marynatą. Marynata agresto może być stosowana do wszystkich mięs z grilla.

źródło: Pani Domu
Obiecałem odpowiedzieć natychmiast... A ch ta skleroza w zamian kilka przepisów.

Zapiekanka z wieprzowiny i nerek

50 dag mięsa wieprzowego bez kości 2 nerki cielęce lub wieprzowe
ok. 1 kg ziemniaków 2 cebule łyżka smalcu
listek laurowy trochę grubo mielonego pieprzu i ziela angielskiego
łyżka posiekanej natki pietruszki łyżka posiekanego koperku
sól szklanka rosołu.

Nerki pokrajać w kostkę i krótko przesmażyć na tłuszczu. Cebulę pokrajać w talarki i przelać na sitku gorącą wodą. Ziemniaki obrać i pokrajać w talarki. Mięso opłukać i pokrajać w dość sporą kostkę. W wysmarowanym tłuszczem naczyniu ogniotrwałym układać warstwami: mięso, nerki, ziemniaki i cebulę. Każdą warstwę posolić i oprószyć pieprzem i zielem angielskim, zakończyć warstwą ziemniaków. Zalać rosołem i wstawić do nagrzanego piekarnika, przykrywając naczynie. Piec 45-50 min.

Ozorek

1 ozór wieprzowy lub cielęcy 40 g przecieru pomidorowego
3 selery naciowe 1 cebula 1 marchewka 1 łyżka posiekanej natki pietruszki 10 kaparów 1 łyżka mąki
kawałeczek czerwonej ostrej papryki 4 łyżki oliwy z oliwek

Wypłukany ozorek gotować 40 minut w dobrze osolonej wodzie. Z ugotowanego ozorka zdjąć skórkę i pokroić go na plasterki. Pokrojoną cebulę, marchew i seler usmażyć na oliwie. Do podsmażonych jarzyn dodać posiekaną natkę pietruszki, kapary, przecier pomidorowy i ostrą paprykę. Oddzielnie rozmieszać mąkę w łyżce wazowej wywaru z ozorka i wlać do naczynia z jarzynami, dokładnie mieszając. Gotować jeszcze 20 minut. Ozorek podawać na zimno, polany sosem.

WĄTRÓBKA SMAŻONA

45 dag wieprzowej wątroby 2 szklanki oleju mąka ziemniaczana do obtoczenia 4 cebule dymki pokrajane w 3 cm kawałki
1 1/2 łyżeczki cukru 1 łyżka wytrawnego białego wina lub czystej wódki
2 łyżeczki oleju
Marynata:
1 białko
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki wytrawnego białego wina lub czystej wódki
szczypta soli

Wątróbkę zalać zimną wodą, odstawić na 15 minut. Osuszyć, wyciąć żyły, pokrajać w plasterki o wymiarach 3 x 1 x 1 cm. Przełożyć do miski, dodać białko, sos sojowy, alkohol i sól, dokładnie wymieszać, odstawić na 10 min, nie dłużej. 2 szklanki oleju wlać do rondla, rozgrzać na dużym ogniu. Tymczasem wątróbkę obtoczyć w mące, strzepując jej nadmiar. Sprawdzić temperaturę oleju. Włożyć wątrobę, smażyć 10 sek mieszając tak, aby plasterki się rozdzieliły. Przelać wątrobę i olej do cedzaka ustawionego na garnku, osączyć. Łyżkę lub dwie oleju, w którym smażono wątrobę, wlać na gorącą patelnię, wsypać cebulę dymkę, mieszając smażyć przez 10 sek, dodać cukier i wątrobę, zamieszać, wlać alkohol, szybkimi ruchami zamieszać kilka razy, wlać olej sezamowy, zamieszać.

móżdżek

móżdżek 5 dag szynki 1 cebula dymk 6 jaj
5 łyżek oleju 1/4 - 1/2 łyżeczki soli

Móżdżek pokrajać w kostkę o bokach około 1 1/2 cm. Szynkę pokrajać w cienkie plasterki, następnie w 1 1/2 cm kwadraty. Cebulę dymkę pokrajać w 1/2 cm kawałki. Jaja i dwie łyżki oleju roztrzepać w dużej misce, dodać móżdżek, szynkę i cebulę, lekko wymieszać, odstawić. Patelnię mocno rozgrzać na dużym ogniu, wlać 3 łyżki oleju, podgrzać, wlać jaja z móżdżkiem, mieszając smażyć aż się zetną. Podawać natychmiast.
Konserwa do smarowania

Powodem, który mnie skłonił do ustalenia sposobu wykonania konserwy był post jednego z uczestników forum cz.o. http://f.kuchnia.o2.pl/te...5620&start=8280
ostatni post.
Odpowiedzi udzieliłem ja oraz Dziadek http://f.kuchnia.o2.pl/te...5620&start=8310
Obaj udzieliliśmy odmiennych rad.
Rad Dziadka nie brałem do eksperymentu, gdyż sposób jaki podał aby zrobić konserwę świadczył o tym, że należy postępować zgodnie z jego wskazówkami, natomiast moja rada mogła nie dawać spodziewanych efektów tym bardziej, że nie mam doświadczenia praktycznego w produkcji konserw.
Wykonałem trzy próby z użyciem różnych surowców.
Ponieważ wszystkie próby były poddane obróbce termicznej w tych samych warunkach dlatego przedstawiam sposób obróbki na początku.
Opakowaniem konserwy były słoje o wsadzie 300g zamykane na sprężynkę w kształcie stożka.
Ogrzewanie wykonywałem w szybkowarze, w którym można przyjąć, że przypomina sposobem działania autoklaw, czyli odbywa się sterylizacja(temp. powyżej 100C, ale ile – brak danych producenta).
Czas obróbki cieplnej(przyjąłem taki jaki podają podręczniki do technologii mięsa dla konserw sterylizowanych w opakowaniach szklanych przy odpowiednich wymiarach zewnętrznych) – 10 min. dochodzenie do temp. sterylizacji, 40 min. – czas właściwej sterylizacji oraz 10 min. studzenie szybkowara w celu jego otwarcia i wyjęcia słoika.
Pierwsza próba.
Skład wsadu:
Mięso (z większą zawartością tłuszczu) mielone na kotlety – 95%
Wątroba wieprzowa – 5%
Przyprawy do smaku sól, pieprz, cebula surowa.
Surowce wymieszane tylko do ujednolicenia składników, nie wyrabiałem do uzyskania kleistości- przecież konserwa ma być smarowna.
Ocena.
Konserwa z małą(wizualnie) zawartością tłuszczu i galarety, smak bardzo dobry.
Konsystencja zwięzła, nie możliwość rozsmarowania, cała zawartość składników mięśniowych w jednym miejscu.
Druga próba.
Skład wsadu:
Podgardle wieprzowe mielone – 95%
Wątroba wieprzowa – 5%
Przyprawy do smaku sól, pieprz, cebula surowa.
Surowce wymieszane tylko do ujednolicenia składników, nie wyrabiałem do uzyskania kleistości- przecież konserwa ma być smarowna.
Ocena.
Konserwa z niewielką zawartością tłuszczu i galarety, smak bardzo dobry.
Konsystencja zwięzła, nie ma możliwości rozsmarowania, cała zawartość składników mięśniowych w jednym miejscu.
Trzecia próba
Skład wsadu:
Mięso wieprzowe(kl. II a – 50% i KL II b- 50% inaczej średnio chude i bardziej tłuste) 65%
Wątroba wieprzowa – 5%
Smalec 30%
Przyprawy do smaku sól, pieprz, cebula surowa.
Całość tylko wymieszana w celu ujednolicenia składników.
Ocena.
Znacznie większa ilość tłuszczu, masa mięsna umiejscowiona w jednym miejscu, nie wielka ilość galarety.
Za trzecia próbą cel osiągnięty, zawartość składników można rozsmarować nożem na kromce chleba, smarowność konserwy podobna do smarowności pasztetu.
Można podnieść zawartość smalcu w przepisie trzecim.

Próby wykonałem dlatego, gdyż chciałem sprawdzić, czy można uzyskać smarowność konserwy za jednym cyklem produkcyjnym.

Powodzenia
W mojej „ bazie danych” mam wpisane takie coś o pieczonym prosiaku kolegi Jacka Zielona Pietruszka i sp. CO2

----------------------------początek cytatu---------------------------------
[16.04]jarek_zielona_pietruszka

zastanawiałem się jaki prezent zrobić wszystkim na święta i odpowiedź sama przyszła. ostatni raz jadłem tą potrawę 3 i pół roku temu. a tak wogóle to kilka razy w życiu raz pieczone na rożnie, raz pieczone w piecu chlebowym, raz pieczone w piecu takim w kuchni kaflowej, tylko takim dużym chyba to jednak była odmiana pieca chlebowego. przepis podałem z pamięci i może coś mi umknęło bo minął kuż kawał czasu za co przepraszam. jeżeli uznacie, że czegoś brakuje to krzyczcie głośno.
Prosię pieczone
Prosiaka czyścimy i nacieramy solą ze wszystkich stron i w środku też. Ma średniej wielkości prosiaka potrzeba ponad pół kilo soli.. to co się rozsypie idzie na straty ale sól ostatnimi czasy jest dość tania.
Od środka nacieramy jeszcze czosnkiem utartym z solą i majerankiem oraz pieprzem mielonym i zostawiamy, żeby mięso przeszło trochę przyprawami. W międzyczasie robimy farsz: bierzemy wątrobę z tego prosiaka i dodajemy jeszcze ok. 1 tyle co z prosiaka wątroby z cielęcej. Wątroby czyścimy gotujemy w wywarze z włoszczyzny, następnie mielimy dwa razy przez maszynkę o oczkach 2-3mm. Dodać do tego 5-6 żółtek plus 2-3 całe jajka dodać parę łyżek roztopione¬go masła, wymieszać, wsypać paczkę drobnych rodzynek, trochę cukru, aby było słodkie ilość cukru zależy od słodkości rodzynek, ale farsz nie może być za słodki dodać 2 – 3 kajzerki namoczone w mleku lub w wodzie i dokładnie odciśnięte, teraz trzeba to wszystko porządnie wymieszać i nadziać tym prosię. Jeśli farsz jest zbyt gęsty, można wlać trochę więcej rozpuszczonego masła i dokładnie wymieszać.. prosiaka zaszyć i piec co najmniej godzinę. Gdy ostatnio brałem udział w tym wydarzeniu to prosie było pieczone w piecu chlebowym pysk był otwarty i podparty patykiem, którym przebite jest jabłko
Przed pieczeniem prosiaka polano olejem a później w trakcie pieczenia smarowano słoniną i polewano wydzielającym się w trakcie pieczenia sosem.
Zamiast tego farszu można użyć uprażonej kaszy gryczanej dodać 2-3 jajka masło i gałkę muszkatołową sól i pieprz do smaku..
potrawa ta jest dość drogabo sam koszt prosiaka to ok 150 zł no ale jeżeliktoś ma sponsora tak jak ja miałem to czemu nie. pozdrawiam wszystkich serdecznie.

[16.04]CO2
Witam
Przepis J_Z_P jest OK., robię bardzo podobnie z małą różnicą, stosuje zawsze wątrobę w ilości jaką proponuje J_Z_P, jednak ze stwora którego faszeruje, czyli indyk wątroba z indyka, prosiaka to wieprzowa itd.
Nie stosuje bułki do farszu, kasze natomiast zaprawiam przed gotowaniem białkiem z jajka w ilości 1 białko na 0,5 kg kaszy. Potem mieszać aż całe białko wchłonie kasza, potem dopiero ugotować kaszę. Większe prosiaki z braku możliwości użycia pieca chlebowego wpierw parzyłem w dużym kuble wodą 80°C około 2 godzin, do wody dodając sól, resztę przypraw (nie licząc tych które dodałem do farszu) stosowałem dopiero podczas pieczenia nad ogniem zmieszaną z wyciekającym tłuszczem (lub stopioną słoniną, czyli smalcem na starcie) Do kaszy dodawałem też średnio kwaśne jabłko – 1 szt na kg kaszy – bez pestek. Reszta dodatków i sposób taki sam. Pysk prosiaka powinien być otwarty podczas pieczenia, bo inaczej prosiak się nadyma parą i od środka może pęknąć. Prosiak do rusztu mocuje się klamrą obejmującą kręgosłup min w 2 miejscach, bo inaczej się ukręci.
Czas pieczenia nad ogniem (węglem drzewnym) od 4 do 7 godzin w zależności od wielkości, ogień – żar nie może być zbyt ostry bo spali się z wierzchu a w środku będzie surowy.

----------koniec cytatu------------------------------------------------

To tyle co mam w swoich zapiskach,
Dla diabetyków polecam odwiedzanie strony: http://www.diabetyk.pl/
W miarę możliwości czasowych będę tu wrzucać przepisy.
Uważam, że taki wątek jest jak najbardziej potrzebny. Będzie można się wymieniać uwagami np na temat pomiarów cukru po zjedzeniu konkretnej potrawy. Ja miałam różne doświadczenia z dietą cukrzycową i czasami zaskakiwana byłam skokiem cukru w zupełnie nieoczekiwanych sytuacjach - po zjedzeniu w miarę bezpiecznego dla cukrzyka posiłku.

Jako wstęp wątku proponuję mały cytat z w/w strony:

" Dieta cukrzycowa powinna być jak najbardziej zbliżona do żywienia człowieka zdrowego. Jednym z celów jej stosowania jest unikanie nadmiernych wahań cukru we krwi w czasie doby. Szczególny wpływ na te wahania ma spożywanie pokarmów bogatych w węglowodany. Dlatego podstawowa modyfikacja w żywieniu polega na znacznym ograniczeniu łatwo przyswajalnych węglowodanów, w tym przede wszystkim słodyczy i przetworów zawierających znaczny dodatek cukru.

Dla ułatwienia obliczania zawartości węglowodanów w codziennej diecie wprowadzono pojęcie wymiennika węglowodanowego (WW). Jeden wymiennik węglowodanowy (WW) jest to porcja produktu (w gramach), która zawiera 10 g węglowodanów przyswajalnych.

Oprócz tego w diecie cukrzycowej ogranicza się tłuszcze, natomiast zwiększa się ilość białka w porównaniu do żywienia człowieka zdrowego. Bardzo ważna jest kontrola ilości i jakości spożywanych potraw oraz rozłożenie ich na okres całego dnia. Chorzy na cukrzycę nie mogą jednorazowo spożywać dużych ilości pokarmów, ani za długo być na czczo. Dzienna liczba posiłków powinna być jednakowa każdego dnia, a także powinny być one spożywane o jednakowych porach.

Produkty zalecane w diecie cukrzycowej:

* każde pieczywo, najlepiej jednak w postaci chleba razowego,
* 2% mleko, mleko w proszku odtłuszczone, ser biały twarogowy (chudy),
* mięso, drób, ryby - nie tłuste,
* wędliny tylko chude: kiełbasa szynkowa wołowa lub wieprzowa, szynka, polędwica,
* olej rzepakowy, sojowy, słonecznikowy, oliwa, masła roślinne, wysokogatunkowa margaryna w kubeczkach,
* cukier w bardzo ograniczonej ilości lub całkowicie wyeliminowany.

Produkty niewskazane w diecie cukrzycowej:

* mleko pełne, mleko w proszku pełne, ser biały tłusty, ser żółty i topiony,
* żółtko jaja,
* tłuste mięso, tłuste ryby, drób tłusty, wątroba, nerki,
* wędliny wieprzowe tłuste, pasztety, podroby,
* masło w przeciętnych lub dużych ilościach, śmietana,
* margaryna (poza wymienionymi jako zalecane), smalec, słonina, łój wołowy i barani,
* cukier, wszystkie wyroby i przetwory z dużą ilością cukru, miód.

Dieta cukrzycowa nie oznacza głodowania ani dużych wyrzeczeń, pewne produkty można łatwo zastąpić innymi, urozmaicając jadłospis. Jeśli masz nadwagę, mniej spożywanych kalorii sprawi, że nadmiar energii nie będzie się już odkładać w postaci tłuszczu, a organizm zacznie powoli zużywać zgromadzone zapasy. Pozwoli to na zmniejszenie masy ciała, co jest niezmiernie ważne, gdyż ułatwia działanie własnej insuliny i może znacznie opóźnić konieczność stosowania leków przeciwcukrzycowych, a także insuliny."

Żywienie optymalne opracował, ponad 20 lat temu, na podstawie ogólnych reguł biochemii i fizjologii dr Jan Kwaśniewski. Zasady tego żywienia zostały przebadane na zwierzętach, a później sprawdziły się na chorych. Przed 10 laty udowodniono na podstawie doświadczeń przeprowadzonych w Katedrze Higieny Akademii Medycznej w Łodzi, że żywienie optymalne w żadnym razie nie szkodzi chorym, a w bardzo wielu przypadkach pomaga. Dieta jest chwalona przez stosujących i nagminnie potępiana przez lekarzy. Opiera się na założeniu, że człowiek może sam się wyleczyć z wielu chorób pod warunkiem, że dostarczy organizmowi odpowiednie paliwo czyli tłuszcz. Zalecane spożycie białka na dobę wynosi 30-50g (zalecane jest białko zwierzęce), w początkowym okresie po przejściu na tą dietę ilość białka może wynosić 100-130g i powoli powinno się ją redukować. Proporcje między białkiem - tłuszczem - węglowodanami powinny wynosić 1:2,5-3,5:0,5. Jeść możemy tyle aby być sytym, przy zachowaniu powyższych proporcji. Dr Jan Kwaśniewski jest przeciwnikiem wszelkiego rodzaju postów i głodówek. Dieta ta jest także o działaniu odchudzającym. Z produktów mlecznych najwartościowsze dla nas są: masło (o zawartości tłuszczu, co najmniej, 82,5%), śmietana (od 30% tłuszczu), ser biały (od 30% tłuszczu), ser żółty (60% tłuszczu w suchej masie). Z mięs najwartościowsza jest wieprzowina, ponieważ jej skład chemiczny jest najbardziej zbliżony do składu ciała ludzkiego. Najlepsze są jednak podroby: serce, wątroba, móżdżek i nerki. Wszystkie wymienione produkty zawierają dużo tłuszczu, czyli źródło energii oraz wartościowe białko, które służy jako materiał do budowy i wymiany komórek naszego ciała. Podobnie jak białko i tłuszcze, tak i węglowodany mogą być lepsze i gorsze. Cukry ze skrobi wchłaniają się wolniej z przewodu pokarmowego i dlatego nie powodują nagłych wahań poziomu glukozy we krwi. Dorosły człowiek powinien spożywać około 50g węglowodanów na dobę, a dokładniej mówiąc 0,8g na kilogram należnej wagi ciała. Jeżeli spożywa się dużo węglowodanów, to organizm musi przekształcić je w tłuszcze. Wymaga to dużego zużycia białka, witamin, soli mineralnych i energii. Dlatego najlepiej spożywać tłuszcze gotowe, z których węglowodany powstawać nie mogą. Natomiast z węglowodanów tłuszcze powstają szybko. Głównym składnikiem diety są tłuszcze. Jedną trzecią ilości tłuszczów stanowi białko, a tylko tyle co połowa ilości białka wolno zjadać węglowodanów. Powstaje stosunek B T W (Białko:Tłuszcz:Węglowodany) 1:2,5-3,5:0,5. Po przystosowaniu się organizmu do diety (okres przebudowy), a więc po 2-3 tygodniach u ludzi młodych i zdrowych, a po około 6 tygodniach lub dłużej u starszych, zapotrzebowanie na białko zmniejsza się. Wówczas proporcja Białka : Węglowodany 1:0,5; zmienia się na 1:1. Mogą być tutaj pewne różnice w zależności od wieku, wysiłku fizycznego i różnych dolegliwości. Ludzie otyli powinni w pierwszych miesiącach zmniejszyć ilość tłuszczu do 1-2g na 1g spożywanego białka, gdyż spalają własne tłuszcze. Proporcja dla człowieka dorosłego, młodego i zdrowego, aktywnego zawodowo to 5g tłuszczu na 1 gram białka, ponieważ nie buduje już swego organizmu, a potrzebuje dużo energii. Dziecko, które rośnie i rozwija się potrzebuje więcej białka. Mogą być też niewielkie rozbieżności u ludzi chorych. W Arkadiach na terenie całego kraju pod fachowym okiem lekarzy i dietetyków optymalnych wracają do zdrowia pacjenci cierpiący na schorzenia uważane, przez współczesną medycynę, za nieuleczalne, takie jak cukrzyca typ I i II, astma, stwardnienie rozsiane, miażdżyca, choroby zwyrodnieniowe stawów i kręgosłupa i inne. Aby osiągnąć takie efekty należy przestrzegać zasad żywienia optymalnego.

Produkty zalecane w diecie:

- Tłuszcze zwierzęce - smalec, słonina, boczek, sadło, szpik kostny, masło,
- Jajka kurze (głównie żółtka),
- Sery,
- Śmietana (od 30% tłuszczu),
- Mięso wieprzowe, tłuste,
- Podroby,
- Galarety podrobowe i mięsne,
- Tłuste wywary i rosoły,
- Wędliny tłuste, a najlepiej podrobowe (salcesony, pasztetowe, kaszanka),
- Drób (tylko tłusty: gęś, kaczka),
- Ryby tłuste, smażone na smalcu.

Produkty dozwolone w diecie:

- Mleko - najtłustsze, a najlepiej z dodatkiem śmietany,
- Warzywa o małej ilości węglowodanów z dodatkiem tłuszczu (np. fasola szparagowa polana masłem),
- Ziemniaki (około 100g) z tłuszczem lub w postaci frytek na smalcu,
- Owoce jagodowe, mało-słodkie (porzeczki, maliny, jeżyny, agrest, poziomki, truskawki),
- Orzechy, migdały, wiórki kokosowe,
- Kawa, herbata, majonez, przyprawy.

Produkty zabronione w diecie:

- Cukier (wszystkie słodycze),
- Miód,
- Przetwory owocowe (dżemy, kapusty, powidła),
- Ryż, kasza,
- Chleb i inne pieczywo,
- Potrawy mączne (kluski, makarony, ciastka),
- Warzywa i owoce o dużej zawartości węglowodanów,
- Mąka ziemniaczana i zbożowa (dopuszcza się niewielkie ilości w przepisach optymalnych), budynie, kisiele,
- Ziarna grochu i fasoli,
- Napoje słodkie.

Źródło: Twój Dietetyk.

>