Szukaj:Słowo(a): wątroba objawy podrażnienia
a np. tutaj - na str. DHU
www.scholz.pl/
zakładka: Homeopatyczny poradnik lekarza rodzinnego
''Leki homeopatyczne w terapii ostrych nieżytów dróg oddechowych'';
także w znajdującej się tam zakładce REPETYTORIUM HOMEOPATYCZNE
oraz w "Homeopatyczna MM" francuskiego wydawnctwa homeopatycznego CEDH.
Cytat:
"silne podrażnienie górnych dróg oddechowych: zapalenie krtani, płuc i in."
"...suchy, ochrypły kaszel powodujący ból zamostkowy opisywny jako "ból rwący""
"..lekka sinica charakteryzująca się niebieskawą otoczką wokół oczu"
"...zapalenie krtani z chrypką nasilającą się wieczorem" - dokładnie takie
objawy ma mój mały.
Oczywiście Phosphorus ma w swoim obrazie inne ważne organy jak wątroba, płuca,
nerki i mięsień sercowy.

"...suchy, ochrypły kaszel powodujący ból zamostkowy opisywny jako "ból rwący""
"..lekka sinica charakteryzująca się niebieskawą otoczką wokół oczu"
"...zapalenie krtani z chrypką nasilającą się wieczorem" - dokładnie takie
objawy ma mój mały.
Oczywiście Phosphorus ma w swoim obrazie inne ważne organy jak wątroba, płuca,
nerki i mięsień sercowy.
Po Diane35, Bromergonie i antybiotyku razem wziętych znalazłam się na pogotowiu
z podrażnioną wątrobą. Objawy: uporczywe wymioty, brązowy mocz.

Po tym wszystkim lekarz doszedł do wniosku, ze Diane to jednak zbyt duże
obciązenie dla mojej wątroby i zmienił lek na inny, z mniejsza dawką hormonów.
masz przeciazona watrobe;
alkohol watrobie nie sluzy w ogole, a Twoja podraznia jeszcze bardziej
(maksimum energetyczne watroby przypada na 1-3 w nocy), no i watroba panuje nad
miesniami
gdyby to byl brak magnezu itp. to objawy wystepowalyby w roznych porach i w
roznych sytuacjach;
pomoz swojej watrobie uwzgledniajac w diecie to co jej sluzy i odrzucajac to,
co szkodzi, tzn.alkohol w pierwszym rzedzie
Alterko,
dzziekuje za reakcje. Czy poza tym ze pilas sok z cytryny na czczo ( w jakiej
ilosci?? 1 dziennie czy wiecej?) pilas tez moze oliwe z oliwek? Z tego co
czytalem to oliwa plus cytryny i jakas sol to metoda oczyszczania watroby. Ja
mialem podrazniona watrobe przez serie antybiotykow jakie mi podawali
laryngolodzy przed ostatnia operacja. Od kilku tygodni jem cytryne dziennie jako
srodek na zakwaszenie moczu aby utrudnic zycie bakterii, zauwazylem ze mam
rowniez mniejsze objawy od pecherzyka zolciowego. Co do diety, staram sie jesc
duzo zieleniny i owocow, ponadto jem probiotyki.
Cukru nie uzywam od wielu lat, tyle tylko ze czasem pojawia sie on w jakis
produktach typu dzem czy ciastko. Slodyczy nie jem prawie wcale, raz na kilka
tygodni, jesli mnie juz "najdzie".
martwy
Wątroba sama w sobie nie boli, bo nie jest unerwiona. Przykre dolegliwości jak
kłucie w boku, rozpieranie, ból z prawej strony brzucha pod zebrami bierze sie z
tego, że wątroba otoczona jest czymś w rodzaju torebki, która boli przy
rozciąganiu - gdy watroba się powiększa.Podraznienia, stany zapalne moga
przebiegac bez bólu i trwac latami. Dlatego nie lekceważ zadnych objawów.
Polecam USG jamy brzusznej, oraz rutynowe badanie krwi z uwzglednieniem enzymów
wątrobowych.
moja chorowała dość nietypowo
kleszcz siedział w niej kilka godzin
(wbrew opiniom, że kleszcz musi siedzieć w psie 24 godziny, aby go zarazić)
zachorowała ok. miesiąca po ugryzieniu (nikt niestety o tym kleszczu nie
pamiętał) ale znam przypadki zachorowań po kilku, czasem 2-3 dniach
moja ładnie jadła i piła, większość psów odmawia jedzenia, czasem picia i po
prostu nikną w oczach (po kilku dniach pies wygląda strasznie - jak szkielet)
Nie każdy kleszcz (na szczęście) przenosi te pierwotniaki ale w Warszawie np.
na targówku na wiosnę bardzo dużo psów jest na to leczonych.
(jednym z objawów o czym zapomniałam są wymioty - ale to skutek podrażnienia
wątroby).
Pamiętaj że niekoniecznie każdego kleszcza zauważysz i że nie ma 100% pewnego
zabezpieczenia - frontline też nie jest całkiem skuteczny.
Pozostaje przeglądanie psa (co przy porządnym futrze nie jest łatwe) i
obserwowanie go - jeżeli jest żywy i wesoły jak zwykle - nie ma się czym
martwić. Jeżeli staje się osowiały, nie chce jeść, itp. trzeba brać babeszjozę
jako jedną z możliwych przyczyn.
pozdrawiam
po zebraniu tych objawów,które wcześniej umknęły uwadze a bardzo ważnych można
postawić wirtualną diagnoze-niestrawność po patykach lub zatrucie
bakteryjne-jeśli to coś to była kość-pewnie było coś jeszcze na tej zleżałej
kości,a niektóre psy mają bardzo delikatny przewód pokarmowy(choć inne objadają
się na każdym spacerze i rzadko kiedy co im jest)i już po kawałku kości mają
sensacje-mogę tylko apelować do właścicieli,aby starali sobie przypominać przed
wizytą jak najwięcej podejrzanych objawów,no bo biegunkę przy parwowirozie to
widać nawet w lecznicy,ale takie pojedyncze epizody nie są już do wychwycenia(no
chyba że krew w kale i widać na termometrze po zbadaniu temperatury,lub
bakteryjna infekcja i kał prawie normalny ale ma zmieniony zapach,ostrzejszy)
-najwyraźniej potrzebny antybiotyk i oby pies nie jadał już na dworze nie
wiadomo czego,bo może się skończyć gorzej-ostrym zatruciem,jedzenie najlepiej na
razie dawać właśnie w małych porcjach,bo rzeczywiście mogą go boleć podrażnione
jelita i żołądek,może jakieś leki osłaniające jelita typu siemię lniane lub żel
z glinem(np.Maalox),no chyba,że dalej ma biegunki,to lepiej smekte np.,
ewentualnie jeśli podejrzenie zatrucia toksymani bakterii lub jakimiś
chemikaliami można dać dla odtrucia wątroby-Sylimarol(uboczny efekt to
pobudzenie apetytu,bo zwiększa się wydzielanie żółci)-skoro troszkę je nie
wymiotuje to można mu dać jeden lek w tabletkach doustnie a nie w zastrzyku
Oj Wrotek, Wrotek, walkowalismy to juz wczesniej w watku o medycynie
naturalnej
Jak to jest z tymi POA i TOA to troche zalezy od producenta.
W badaniach in vitro odkryto, ze POA stymuluja biale krwinki do zwalczania
patogenow.

Jesli chodzi o dawki, to ludzie stosuja rozne 30-50 dziennie, ale b. wazne
jest, zeby dochodzic do tego bardzo powoli, bo moga wystapic podraznienia
np.zoladka i watroby, jak rowniez negatywne objawy typu bole glowy, zawroty (to
pewnie od herxa). Warto stosowac rownoczesnie detoksykacje.

Znalazlam FAQ dotyczace Samento i sposobu dawkowania w boreliozie (zaczyna sie
od 1 kropli)
www.samento-faq.eu.kz/
A tu jest Samento science library:
www.samento.com.ec/
Coz - mysle ze przy takich objawach musisz przede wszystkim sprawdzic czy to
nie infekcja - zrob badania krwi, koniecznie z powtorzeniem prob watrobowych i
rozmazem recznym.
Poza tym standard - badania kalu i moczu.
Skoro byly jakies zaburzenia metabolizmu - to o ile nie jest to kontrolowane -
sprawdzilabym czy cos sie z tym nadal nie dzieje.

Wysypka przy cytomegalii jest o tyle charakterystyczna i rozniaca sie od
alergicznej - ze nie dotyka nigdy zgiec rak i nog. Moze wygladac zupelnie tak
samo jak to co diagnozuje sie jako skaze - czyli czerwone, wysypane policzki,
moze pokrywac rece, nogi. Czesto ma ta ceche ze pojawia sie i znika, czasem
kilka razy w ciagu dnia. Zwykle nie swedzi, ale podrapana nawet przypadkiem czy
podrazniona - latwo sie nadkaza i potem juz siedzi i swedzi.
Ona jest wogole charakterystyczna dla przewleklych chorob wirusowych - nie
tylko cytomegalii. Czesto wystepuje przy wirusowym zapaleniu watroby u dzieci
(wyjasniono wysokie proby watrobowe?), cytomegalii, mononukleozie.

Aczkolwiek pokrzywka takze moze byc jak najbardziej objawem przewleklej choroby
wirusowej, pasozytniczej czy bakteryjnej.
I ja bym postarala sie bardzo dokladnie to sprawdzic.
Ja dodam bardzo wazna sprawe o ktorej wielu wetow chyba nie pamieta lub nie wie
(mam nadzieje ze to pierwsze) - zbyt szybko osadzajacy sie kamien, zbyt
podraznione dziasla by mozna je bylo stanem zebow tlumaczyc - to czesto objawy
chorob wwnetrznych.
Roznych - od problemow z odpornoscia (wtedy organizm nie jest w stanie
kontrolowac flory jamy ustnej i namnaza sie znacznie wiecej patogenow- co
przyspiesza odkladanie sie kamienia, rozjatrza rany itp) po takie choroby jak
niewydolnosc nerek, watroby.

Bardzo wazne jest by w takiej sytuacji zrobic kotu dokladne badania krwi -
morfologie z rozmazem, oznaczenie poziomu kreatyniny i mocznika, enzymow
watrobowych.
kochane jestescie, dziekuje w imieniu mojej malenkiej.
w swoim rowniez, bo strasznie mi ciezko kiedy pomysle ze to moje kochanie ma
dopiero 7 miesiecy...

nie ma plynu w otrzewnej, usg wykazalo jedynie mierna ilosc plynu w oplucnej.
jak dla mnie to sie ma nijak, ale trzecia lekarka u jakiej bylam z Zula
powiedziala ze i takie objawy moga byc. plynu jest jednak tam malo ze nie
nadaje sie do pobrania.
powiedziala rowniez ze testy jakie sa dostepne nie zdadza w tym przypadku
egzaminu, kocia jest uratowanym podworkowcem, mogla miec stycznosc z
koronowirusem.
ma troche podrazniona watrobe, jest apatyczna - ale apetyt w normie, o dziwo.
osluchowo tez jest OK.

na razie leczymy objawowo, uzbrajam sie w cierpliwosc.
W zależności od typu pokrzywki plamki są często czerwone o nierównych brzegach - gdy są podrażnione często tak działa wysoka temperatura. Najczęściej są jednak brązowawe jakby silnie opalone. Plamki jak się pojawia to nie znikają. Po silniejszym podrażnieniu np. potarciu pojawia się bąbel tak jak po po parzeniu pokrzywą wygląda to identycznie jest to objaw Dariera ( tak się mówi)ten objaw jest podstawą rozpoznania gdy plamek jest dużo nie wykonuje się pobrania wycinka jeśli jest brak takiej pewności badają wycinek ( u dzieci wycinki pobierane są dość rzadko). Oczywiście poziom tryptazy badanie to pokazuje czy nie rozwija się pokrzywka układowa u dzieci bardzo bardzo rzadko. Co 6 miesięcy standardowo należy wykonać morfologie z badaniem alat,aspa-tów (wątroba) oraz USG brzucha.
Pozdrowionka Grażka
Ps.Pisałam o mastocytozie u dzieci co do dorosłych to się nie wypowiadam.
Zgodnie z rozporządzeniem MZ z dnia 3 lipca 2002 r., PN-ISO 11014-1 i Dyrektywą
91/155/EEC

Wdychanie pyłów: Zwykle pojawia się utrzymujący się kaszel i kichanie. Bolesność
gardła i ból mięśni rozwija się po 2-3 godzinach od narażenia. Objawy te zwykle
same ustępują po upływie 24 godzin.

Kontakt ze skórą: Może pojawić się bó1 i zaczerwienienie. Mogą wystąpić dermatozy.

Kontakt z oczami: Może wystąpić podrażnienie, zaczerwienienie, ból, zapalenie
spojówek.

Spożycie: Zwykle pojawiają się nudności, wymioty, ból brzucha.

Skutki zdrowotnego narażenia przewlekłego:

Osoby zawodowo stykające się (w dłuższym okresie czasu) z tlenkiem miedzi(I),
skarżą się na przekrwienie błon śluzowych nosa, nieżyt żołądka, a także na
chroniczne uszkodzenie płuc.

Powikłania:

Choroby związane z uszkodzeniem płuc i wątroby, zapalenie spojówek, owrzodzenie
i zmętnienie rogówki, błony śluzowej nosa, uszkodzenie przegrody nosowej,
zmniejszenie się stężenia hemoglobiny.

Objawy gorączki, mogą być wywołane narażeniem na pyły tlenku miedzi(I) w
stężeniu 0,1 mg/m3.

tak na wszelki wypadek gdyby ktoś Tobie uwierzył.
i pomogło...
> Ja się kuruję witaminą B6, kwasem foliowym, biorę też Castagnus (lub Agufem)
i
> Mastodynon na uregulowanie cykli (mam za krótką fazę lutealną - od owulacji
do
> ostatniego dnia cyklu).

I pomogło!
Wcześniej pisałam, że libido skoczyło od razu po odstawieniu pigułek, i jest
coraz lepiej, ale to jeszcze nie to. Ale jest jeszcze lepiej, teraz wystarczy,
że na mnie Ukochany spojrzy... i myślę o tym częściej.
Być może to od witaminy B6:
"Witamina ułatwia wątrobie usuwanie nadmiaru estrogenów z ciała. Dodatkowo
podnosi poziom progesteronu i asystuje w produkcji serotoniny,
neuroprzekaźnika, który poprawia nastrój. Dzięki regulacji poziomu hormonów
wpływa na poprawę skóry ze zmianami trądzikowymi. Szczególnie pomocny przy
wypryskach przed menstruacją czy menopauzą."

www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=20&s_id=1&ss_id=3

"SKUTKI NIEDOBORU I NADMIARU WITAMINY B6

Objawy hipowitaminozy (niedoboru)
Stany zapalne skóry - dermatitis (łojotokowe zmiany na twarzy, podrażnienie
języka i błon śluzowych jamy ustnej, podobnie jak w przypadku braku witaminy B2
i PP).
Zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym (apatia, bezsenność, nadwrażliwość,
napady drgawek).
Zwiększona podatność na infekcje.
Niedokrwistość."

www.zdrowie.med.pl/witaminy/witb6_3.html
stycznosc z osoba z mononukleoza zaszkodzi dziecku
Do mnie ma przyjechac kolezanka u ktorej stwierdzono miesiac temu mononukleoze
zakazna (wyniki testow EBV dostala dzisiaj).Objawy ustapily (odczuwa zmeczenie
i ma podrazniona watrobe).Czy stycznosc z nia moze dziecku albo mnie w jakis
sposob zaszkowdzic? Dodam, ze miesiac temu to stwierdzono i chyba okres
zakazanie juz minal...Jestem w 20 tygodniu ciazy

Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz
mozesz przesadzic z witamina A i podraznic watrobe, pij soki ale
moze zrezygnuj na pewien czas ze sztucznej suplementacji albo bierz
raz na 3 dni, ja brałam od porodu zelazo a dziecko nie okazywało
zadnych objawów jego przyjmowania, kupki normalne zółte
w sumie podobno nie mozna przedawkowac wit a w formie beta carotenu,
a to on odpowiada za pomaranczowa skórke, kiedys tez mnie to
interesowało bo piłam duzo marchwi ale litr to chyba nie tak
strasznie duzo jak jeszcze pijesz duzo innych płynów jak juz sie
robicie pomaranczowe to moze lepiej troche zastopowac
Hmm, szczerze mówiąc, sądzę że jest za wcześnie by rozmawiac o
mocznicy. Pies ma podwyżsozny poziom mocznika, to prawda, ale skoro
ten poziom powoli ale systematycznie spada, to znaczy że nerki są
cały czas wydolne. Szkoda ze nie napisałaś w jakim wieku jest pies.
Z wyników wygląda na to że wątroba także jest podrażniona, może mamy
do czynienia z zapaleniem watroby albo/i zapaleniem nerek. Moze to
jaks infekcja(?), trudno powiedziec czy na tle wirusowym czy
bakteryjnym. Nic nie piszesz o szczepieniach, czy i kiedy były.
Jelsi pies ma objawy neurologiczne, warto byłoby zbadac także poziom
amoniaku w osoczu - pies musi być na czczo.
anna.jozwik napisała:

> Każde mięso,

Jakiś czas temu pojawiły się na tym dorum opinie dotyczące tego co psu wolno jeść a co nie. Wśród nich znalazły się następujące wypowiedzi:

1) WIEPRZOWINA

Mięso to jest dla psów zbyt tłuste i zawiera krótkołańcuchowe związki.Pies bardzo szybko trawi białka i tłuszcze a te krótkołańcuchowe związki w mięsie wieprzowym sprawiają,że jest ono wyjątkowo szybko trawione i rozkładane.Tak szybki rozkład mięsa powoduje,że część składników jest wchłaniana a częsć ( i to ta większa) jest poddawana procesom gnilnym co podrażnia jelita naszego psa.Dochodzi wówczas do zaburzeń flory bakteryjnej w jelitach psa i zaczyna się jazda po weterynarzach bo pies zaczyna mieć kłopoty z trawieniem.

2) WĄTROBA

Małe ilości są nieszkodliwe,jednak większe dawki bywają niebezpieczne.Wątroba zawiera duże ilości witaminy A,która podawana w dużych ilościach powoduje zatrucie i hiperwitaminoze.Wątróbki nigdy nie należy podawać psu w postaci surowej-zawsze musi być wcześniej ugotowana.
Wątroba jest też szkodliwa z tego względu,że jest naturalnym filtrem w którym gromadzą się substancje toksyczne(gł.metale ciężkie) oraz cholesterol.
Przy częstym podawaniu psu wątroby w dużych ilościach mogą pojawiś się następujące objawy:
-deformacja kości
-przerost koścca
-wychudzenie
-brak apetytu

Jak się Pani do tego odniesie pani doktor? Bo już się pogubiłam.
Podzrawiam i dziękuję za odpowiedź.
Każde mięso dla psa ?? Proszę o sprostowanie
Ostatnio na forum pojawił się wątek o tym jak karmić dorosłego labradora? Szczególnie jakie mięso i w jakich ilościach można mu podawać. Pani doktor odpowiedziała "każde mięso".

Jednak jakiś czas temu ktoś inny założył wątek na temat tego co można psom a czego nie. Wśród tych rzeczy pojawiły się:

1) WĄTROBA

Małe ilości są nieszkodliwe,jednak większe dawki bywają niebezpieczne.Wątroba zawiera duże ilości witaminy A,która podawana w dużych ilościach powoduje zatrucie i hiperwitaminoze.Wątróbki nigdy nie należy podawać psu w postaci surowej-zawsze musi być wcześniej ugotowana.
Wątroba jest też szkodliwa z tego względu,że jest naturalnym filtrem w którym gromadzą się substancje toksyczne(gł.metale ciężkie) oraz cholesterol.
Przy częstym podawaniu psu wątroby w dużych ilościach mogą pojawiś się następujące objawy:
-deformacja kości
-przerost koścca
-wychudzenie
-brak apetytu

2) WIEPRZOWINA

Mięso to jest dla psów zbyt tłuste i zawiera krótkołańcuchowe związki.Pies bardzo szybko trawi białka i tłuszcze a te krótkołańcuchowe związki w mięsie wieprzowym sprawiają,że jest ono wyjątkowo szybko trawione i rozkładane.Tak szybki rozkład mięsa powoduje,że część składników jest wchłaniana a częsć ( i to ta większa) jest poddawana procesom gnilnym co podrażnia jelita naszego psa.Dochodzi wówczas do zaburzeń flory bakteryjnej w jelitach psa i zaczyna się jazda po weterynarzach bo pies zaczyna mieć kłopoty z trawieniem.

Jak to w końcu jest? Proszę o sprostowanie :)
Pozdrawiam
generalnie nadmiar beta karotenu pochodzenia roślinnego nie szkodzi, w
niewielkiej liczbie przypadków może powodować gorsze łaknienie, czasami
podrażnienie wątroby bardzo rzadko objawy neurologiczne ( wzmożone ciśnienie
wewnątrzczaszkowe, objawy guza mózgu) ale to rzadkość. Warto zmniejszyc ilość
marchwi i dyni mieszająć słoiczki np z kalafiorem brokułem, ziemniakiem lub
wybierać te mniej pomarańczowe, na efekty odżółknięcia trzeba czekać dość długo.
Nie slyszalam o takim zwiazku ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze bole po
prawej stronie w miejscu gdzie jest watroba moga i przewaznie sa objawem
podraznionego zoladka.
Co jest logiczne biorac pod uwage ze migrenicy 'spozywaja' wiele tabletek
uszkadzajacych zoladek a wymioty tez na pewno nie pomagaja.

Zawsze jednak lepiej sprawdzac kazdy bol, kazdy objaw, szczegolnie jak jest nowy
wiec osobiscie uwazam ze zrobienie USG jamy brzusznej jest jak najbardziej
wskazane.

Venus
Jeśli masz jakieś objawy ze strony przewodu pokarmowego, to warto się przebadać
- gastroskopia czy choćby USG. No i zawsze warto wspomagać się środkami
łagodzącymi podrażnienia żołądka i dwunastnicy, np. pijąc siemię lniane.

Ludziom, którzy muszą brać leki przeciwbólowe w dużych dawkach (a my, migrenicy,
wcale nie jesteśmy jedyni - ci z artretyzmem biorą ich jeszcze więcej) podaje
się osłonowo środki zmniejszające wydzielanie kwasu żołądkowego czy zwiększające
syntezę prostaglandyn odpowiedzialnych za ochronę żołądka.

Srodki przeciwbólowe z grupy niesterydowych leków przeciwzapalnych działają
właśnie w ten sposób, że hamują syntezę prostaglandyn - wszystkich, nie tylko
tych powodujących stan zapalny i ból, ale też i tych chroniących żołądek.

Z drugiej strony - udowodniono, że przyjmowany regularnie ibuprofen zmniejsza
ryzyko raka jelita grubego i raka piersi, a aspiryna - ryzyko zawału i
zakrzepicy żył. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :)

Najbardziej niebezpieczny jest chyba paracetamol, który w pewnym momencie (po
przekroczeniu dopuszczalnej dawki lub przy przewlekłym stosowaniu) staje się
niesłychanie toksyczny dla wątroby. A nie daj boże pić alkohol, biorąc
paracetamol - uszkodzenie wątroby pewne jak w banku :(

PS. Kodeina jest też łączona z innymi środkami, niekoniecznie paracetamolem -
np. Nurofen Plus to ibuprofen z kodeiną.
Jak zwykle, mamy lekarzy-partaczy i światłych pacjentów!

A może by najpierw poczytać coś o chorobie( mądrego), a potem pluć?
Primo: mononukleoza w walnej części przypadków idzie w parze z
zapalnie zmienionym gardłem, z nalotami na migdałkach.Obraz może
łudząco przypominać zatem anginę. Secundo: powiększenie wątroby, a
często też-śledziony, niejednokrotnie z miernym wzrostem
aminotransferaz (wzrost 2-3 razy przekraczający normę)to też typowy
element choroby (może nie być od razu).Bóle brzucha (m.in.z powodu
powiększonych w/wym narządów) to trzeci sztandarowy objaw
mononukleozy. Tertio: wysypka,zwłaszcza na tułowiu często towarzyszy
mononukleozie,zwłaszcza leczonej penicylinami z powodu nalotów na
migdałkach (według "Kliniki Chorób Zakaźnych" PZWL nawet do 90 proc
chorych).Co zatem mamy? Mamy typowy przykład, KSIĄŻKOWEJ
mononukleozy.Nie mamy żadnego "podrażnienia antybiotylami", ani tym
bardziej "alergii na antybiotyk"
Biorąc pod uwagę twoje sensacyjne w treści relacje, nie dziwię się
kolejnym lekarzom,że zaczęli wymyślać przedziwne choroby.
I tylko jakoś nie mogę się dopatrzeć tgego "piekła".Żeby w medycynie
tylko takie piekło było...
Weroniczko, a nie za bardzo się pospieszyłaś z nowościami? Kupki luźne, chłopak
dopiero z rotawirusa wyszedł, w międzyczasie było to zamieszanie z butelkami,
ten bactrim... Ja bym odczekała z tydzień-dwa co najmniej, bo po pierwsze jeśli
będzie alergia, to nie będziesz w stanie wyłapać jej objawów w ogólnym problemie
brzuszkowym (wcale przecież nie musi być z wysypką), po drugie Janek ma przewód
pokarmowy trochę podrażniony, a każda nowość to obciążenie dla brzuszka, no i po
trzecie po infekcjach wirusowych często wzmaga się skłonność do alergii...

Jeśli chodzi o resztę, to jest tak:
Marchewka nie obciąża wątroby, wątrobę obciąża nadmiar karotenoidów zawartych we
wszystkim, co pomarańczowe, ale ostrzeżeniem, ze pomarańczowych owoców i jarzyn
w diecie za dużo, jest dość mocno żółte zabarwienie skórki (można porównać z
własną ręką) przy jednoczesnym zachowaniu bieli białek oczu (co pozwala
wykluczyć żółtaczkę).
Marchewka to super sprawa jest - nie jest kwaśna, rzadko alergizuje, przecier
zestala stolce...

Banan już wprowadziłaś w kaszce, możesz podać przecier. To samo dotyczy jabłka.

Ja bym wprowadziła teraz już przeciery jednoskładnikowe, raczej jarzynowe (np.:
marchewka), a potem już zupki. Tyle, ze naprawdę bym nie wprowadzała tak na łapu
capu, bo studnia bez dna też ma jakąś tam wytrzymałość materiału i może go
brzuch boleć.

A tak w ogóle... Ło Boże, ile on je...
Brzydkie kupy po antybioityku? - pomóżcie
Witajcie,
Synek (14,5 miesięca) dostawał przez tydzień baktrim na zapalenie
oskrzeli, lekarka nie zaleciła osłonowo bakterii kwasu mlekowego.
Dwa tyg później zaćzęły sie luźne stolce, 4-6 dziennie, w różnych
kolorach, czasem brzydko pachnace i strasznie żrące - pomimo
natychmiastowego przewijania pupa jest obszczypana, na pośladkach
czerwone kropeczki z małymi rankami, nie możemy skóry wyleczyć.
Innych objawów nie ma. Jeden lekarz sugeruje alergię, inny
podrażnienie wątroby, efektów leczenia brak. Czy to może być efekt
wyjałowienia, namnożenia się jakichś grzybów w jelitach? Jak to się
leczy i czy skutecznie? Jestem już w desperacji, jutro dajemy kał na
posiew, ale na wynik trzeba będzie kilka dni poczekać. Z góry
dziękuję za pomoc.
Poczekaj, nie stresuj się, bo jak ja zaczęłam kiedyś w google szukać
objawów chorobowych mojego dziecka, wyskoczyło mi: białaczka,
białaczka, białaczka. Zanim dotarłam do lekarza myślałam, że już po
mnie. A to było jakieś zapalenie jelit, czy coś tam, już nie
pamiętam. Córce z kolei zdiagnozowałam za pomocą googli jakąś
chorobę mięśni, prowadzącą do kalectwa, a następnie śmierci... też
pudło, bo to zwykłe słabe napięcie mięśniowe było w połączeniu z
podrażnioną antybiotykiem wątrobą.
Więc zamiast umierać ze strachu, idź po prostu do lekarza.
> No tak...... przecież żołądek na kłódkę jest zamykany zaraz po przełknięciu
> czegokolwiek i już żadnych odczuć w ustach z przewodu pokarmowego mieć nie
> można........
Można, można. Gorzki smak w ustach jest 1. objawem podrażnienia wątroby (nie
tylko przy antybiotyku) 2. ta "kłódka" nie jest tak szczelna by nie wydobywały
się opary z trawionego lekarstwa czy pokarmu (odbijanie). Sporo ulotek
antybiotyków np. amoksycykliny pisze o gorzkim smaku w ustach.
Brzdkie kupy po Baktrimie? - pomocy!
Witam,
Synek (14,5 miesięca) dostawał przez tydzień baktrim na zapalenie
oskrzeli, lekarka nie zaleciła osłonowo bakterii kwasu mlekowego.
Dwa tyg później zaćzęły sie luźne stolce, 4-6 dziennie, w różnych
kolorach, czasem brzydko pachnace i strasznie żrące - pomimo
natychmiastowego przewijania pupa jest obszczypana, na pośladkach
czerwone kropeczki z małymi rankami, nie możemy skóry wyleczyć.
Innych objawów nie ma. Jeden lekarz sugeruje alergię, inny
podrażnienie wątroby, efektów leczenia brak. Czy to może być efekt
wyjałowienia, namnożenia się jakichś grzybów w jelitach? Jak to się
leczy i czy skutecznie? Jestem już w desperacji, jutro dajemy kał na
posiew, ale na wynik trzeba będzie kilka dni poczekać. Z góry
dziękuję za pomoc.
Kilka dni po napisaniu mojego postu dopadł mnie taki ból prawej strony
nadbrzusza ze biegiem leciałam do lekarza.Podejrzenie poszło w kierunku
dwunastnicy tym bardziej ze mam ponoć typowe objawy a więc bóle nocne tuż nad
ranem.Po zjedzeniu posiłku mam na dwie trzy godziny spokój.Pozostaje lekkie
podrażnienie aby póżniej wszystko zaczęło się od początku.Lekarka zapisała
Bioprazol i po około trzech dniach przeszło.Oczywiście leki brałam do
wykończenia fiolki.Zalecenie lekarki to unikać tego co szkodzi.
Jeśli następnym razem sytuacja się powtórzy to zasugeruję wątrobę,gdyż w tym
kierunku nie miałam robionych żadnych badań.
Dziękuję za radę :)
czy to może być Cholestaza ? pomóżcie:(
Mam pytanie- jestem obecnie w 29 tyg ciąży.Od ok 3 tygodni mam między palcami
prawej ręki jakby jakieś uczulenie, wyglądało mi to początkowo na przesuszoną
skórę, podrażnioną na dodatek detergentami, ale wszystko robie w rękawiczkach
a to nie znika. Od jakiegoś czasu zaczęły mnie po kąpieli wieczorami swędzieć
piersi, robią się aż takie dziwne przebarwienia czerwone,takie wybrzuszone,
nie mogę się przestać drapać. Poza tym nic mnie raczej nie swędzi.Wyczytałam
dzisiaj, że to mogą być objawy cholestazy..A może po prostu dzidziuś uciska na
wątrobę?
Już nie wiem co myśleć Wizytę mam dopiero w środę. A zaczęłam się już
zamartwiać, stresować
Miał ktoś tego typu objawy?
ból w okolicy wątroby- pomocy!
Witam wszystkich,
od niedawna przyjmuję lek na endometriozę, niestety daje on skutek uboczny-
podraznienie wątroby. Cały czas mam obolałą okolicę wątroby, nie moge jeść,
bo zaraz po zjedzeniu odczuwam silne bóle. Biorę osłonowo hepatil- niestety
nie czuje żadnej ulgi. Najgorsze jest to, że endometriozę będę się leczyć
najmniej pół roku - leku nie moge zmienić.
Poradźcie proszę co brac na złagodzenie objawów wątrobowych? Co najlepiej
jeść przy takich dolegliwościach żeby nie podrażniać dodatkowo wątroby?
Proszę o pomoc.
skąd masz pewność, że to nie hemoroidy właśnie??? Skoro swędzi i piecze to by
się zgadzało. W ciąży to dość powszechna dolegliwość.
Możesz kupić bez recepty maść Preparation-H (ona jest przeznaczona dla kobiet w
ciąży i karmiących). Sa też czopki o tej samej nazwie. Powiedz koniecznie w
aptece, że jesteś w ciąży!
Poza tym jedz dużo błonnika (ciemne pieczywo, suszone śliwki, morele, warzywa i
owoce) i pij dużo wody niegazowanej.

Info o maści:
Informacje o produkcie:
Nazwa i postać farmaceutyczna: PREPARATION H, maść i czopki.
Substancje aktywne: Wyciąg z drożdży (1%), olej z wątroby rekina(3%).
Wskazania: Łagodzenie objawów choroby hemoroidalnej, takich jak pieczenie i
swędzenie. Zmniejszanie obrzęku zmienionych zapalnie tkanek. Substancje oleiste
preparatu przynoszą ulgę w bolesnych wypróżnieniach, szczególnie gdy skóra jest
sucha i podrażniona.
Dawkowanie i sposób użycia: Dorośli i osoby starsze: maść: stosować rano i
wieczorem oraz po każdym wypróżnieniu. Czopki: stosować po jednym czopku rano i
wieczorem oraz po każdym wypróżnieniu. Nie przerywać kuracji po zaobserwowaniu
poprawy. Dla osiągnięcia pełnego efektu stosować co najmniej 5 dni. Produkt nie
jest zalecany dla dzieci.
Przeciwwskazania: nadwrażliwość na substancje czynne PREPARATION H.
Interakcje: nieznane.
Ostrzeżenia specjalne i środki ostrożności: Podobnie jak w przypadku innych
dolegliwości zaleca się konsultację z lekarzem.
Działania niepożądane: nieznane. S
tosowanie w okresie ciąży i laktacji: Można stosować w okresie ciąży i
karmienia piersią. PREPARATION H jest od lat stosowany przez kobiety w ciąży i
nie odnotowano dotychczas żadnych szkodliwych efektów ubocznych ani
jakichkolwiek przypadków niepożądanego oddziaływania na płód i noworodki.
Dostępne opakowania: 25 g maść, 12 czopków.
Sposób przechowywania: maść i czopki przechowywać w chłodnym miejscu.
już Ci doradzałam w poprzednim wątku. Nie wiem czy czytałaś. Mam ciągle
wrażenie, że chodzi o hemoroidy...
A jeśli nie, jeśli to grzybica to jest doskonały Orungal, nie wiem czy zalecany
w czasie ciąży. Poza tym możesz się często podmywać rumiankiem i Tantum Rosa
oraz maślanką. Jest też maść Clotrimazolum, ale w ciąży jej stosowanie jest
organiczone (tylko na wyraźne polecenie lekarza!).

Bez recepty jest maść Preparation-H (ona jest przeznaczona dla kobiet w
ciąży i karmiących). Sa też czopki o tej samej nazwie. Powiedz koniecznie w
aptece, że jesteś w ciąży!
Poza tym jedz dużo błonnika (ciemne pieczywo, suszone śliwki, morele, warzywa i
owoce) i pij dużo wody niegazowanej.

Info o maści:
Informacje o produkcie:
Nazwa i postać farmaceutyczna: PREPARATION H, maść i czopki.
Substancje aktywne: Wyciąg z drożdży (1%), olej z wątroby rekina(3%).
Wskazania: Łagodzenie objawów choroby hemoroidalnej, takich jak pieczenie i
swędzenie. Zmniejszanie obrzęku zmienionych zapalnie tkanek. Substancje oleiste
preparatu przynoszą ulgę w bolesnych wypróżnieniach, szczególnie gdy skóra jest
sucha i podrażniona.
Dawkowanie i sposób użycia: Dorośli i osoby starsze: maść: stosować rano i
wieczorem oraz po każdym wypróżnieniu. Czopki: stosować po jednym czopku rano i
wieczorem oraz po każdym wypróżnieniu. Nie przerywać kuracji po zaobserwowaniu
poprawy. Dla osiągnięcia pełnego efektu stosować co najmniej 5 dni. Produkt nie
jest zalecany dla dzieci.
Przeciwwskazania: nadwrażliwość na substancje czynne PREPARATION H.
Interakcje: nieznane.
Ostrzeżenia specjalne i środki ostrożności: Podobnie jak w przypadku innych
dolegliwości zaleca się konsultację z lekarzem.
Działania niepożądane: nieznane. S
tosowanie w okresie ciąży i laktacji: Można stosować w okresie ciąży i
karmienia piersią. PREPARATION H jest od lat stosowany przez kobiety w ciąży i
nie odnotowano dotychczas żadnych szkodliwych efektów ubocznych ani
jakichkolwiek przypadków niepożądanego oddziaływania na płód i noworodki.
Dostępne opakowania: 25 g maść, 12 czopków.
Sposób przechowywania: maść i czopki przechowywać w chłodnym miejscu.
Nie wiem skad sie to bierze. Przeciez po tak krotkim leczeniu nikt sie nie poprawia. W kazdym razie nigdy nie slyszalem nawet o przypadku, ktory by sie poprawil wiec musi sie to zdarzac tylko wyjatkowo. Wielu pacjentow w Ameryce zreszta poczatkowo przechodzi przez etap 'maksimum 21 dni' potem odkrywaja, ze w ich zyciu nic sie poprawilo ani nie polepszylo a lekarz oglaszal wyleczenie pomimo wszystko i nie chcial ich wiecej leczyc a czesto nawet widziec. Wtedy niektorzy godzili sie z losem i prowadzili zycie o nieslychanie niskiej jakosci podczas gdy inni szukali innych lekarzy ciagnacych leczenie dluzej. W USA takich lekarzy jest kilkuset i sa zrzeszeni w grupie ILADS. W Kanadzie jest ich kilkudziesieciu i sa niezrzeszeni.
W moim doswiadczeniu prawie wszyscy ci leczeni dluzej albo zdrowieja, albo sie bardzo poprawiaja (i podwyzszaja sobie znaczaco jakosc zycia).

Pomimo duzych dawek antybiotykow problemy sa rzadkie. Bywa, ze komus zaszkodzi na watrobe (enzymy watrobowe ida w gore) i leczenie trzeba zmienic, bywa, ze ktos ma uszkodzenie nerwow po metronidazolu, bywa, ze ktos nie odpowiada na leczenie (odporna bakteria?), bywa, ze ktos ma podrazniony zoladek od antybiotykow ale mimo to je przyjmuje, bywa, ze ktos, kto nie stosuje diety, probiotykow i srodkow przeciwgrzybiczych rozwija potezne objawy Candida. W Polsce wiekszosc lekarzy nie zdaja sobie sprawy z problemu rozrostu drozdzakow. W codziennym zyciu wielu ich pacjentow rozwija po antybiotykach (nawet po krotkim leczeniu) potezne oslabienie, ktore ci lekarze przypisuja toksycznym dzialaniu antybiotykow. Tacy lekarze beda oporni by leczyc borelioza dlugoterminowo. Doswiadczenie amerykanskie jednak sugeruje, ze to oslabienie jest spowodowane drozdzakami, a nie samym antybiotykiem, i ze mozna rozrostowi drozdzakow skutecznie zapobiegac. Mozna je takze leczyc i nie przerywac antybiotykow.
Wiekszosc chorych idzie na leczeniu dobrze; wielu zaczyna znowu pracowac.
Oczywiscie trudno przewidziec w poszczegolnych przypadkach jakie beda efekty leczenia chronicznej boreliozy ; przy bardzo intensywnym leczeniu (kilka antybiotykow na raz) czesc sie znaczaco poprawia juz po 8-10 miesiacach, duza czesc potrzebuje ok 15 miesiecy, wreszcie sporo z nich wymaga kilku lat.
Niektorzy sa niestety leczeni reszte zycia jakas dawka podtrzymujaca bo objawy wracaja po zaprzestaniu leczenia.
Trzeba tez dodac, ze czesc wyleczonych takimi dlugimi terapiami ma niestety nawroty po 2-5 latach bez objawow, co pokazuje jak trudno wyrugowac zakazenie.

Prob kliniczych nad dlugim leczeniem nikt nie robi (cena takich badan bylaby zbyt duza), ale obecnie Amerykanie ciagna badania nad dlugoterminowa obserwacja chorych z borelioza. Ich leczenie wchodzi do bazy danych i pozwoli kiedys z grubsza ocenic skutecznosc leczenia metodami statystycznymi.
Sima ;)
Posłuchaj, nie pomyśl, że chcę Cię straszy, chcę, żebyś sobie tylko uświadomiła, że ten ból który u Ciebie występuje, to nie tylko ból sam w Sobie. Coś go powoduje. A powoduje go podrażniony któryś z korzeni nerwowych. Co może z tego wyniknąć? Przy długotrwałym ucisku, mogą wystąpić poważne, albo nieodwracalne zmiany neurologiczne. To, że niektóre objawy ustępują okresowo, to o niczym nie świadczy, jesteś praktycznie na okrągło pod działaniem dość silnych leków działający na układ nerwowy. Bóle o których pisz też powiązane bardzo ściśle z podrażnionym nerwem. Kręgosłup to taki porąbany instrument, że jak boli, o od niego boli wszystko. Powoduje objawy bólowe, które z pozoru mogą się wydawać kompletnie nie związane ze schorzeniem kręgosłupa. Np. tak jak piszesz o jajnikach, bólu biodra. Mnie przed zabiegiem "bolało" praktycznie wszystko. Nerki wątroba serca. Mam na prawdę wspaniałego doka. neurologa, który mnie prowadzi do dziś. Tłumaczy wszystko obrazowo, co mi jest, co może być, i czemu się tak dzieje. Mimo, że wiedział, że te bóle są spowodowane przez ucisk, zlecał wszystkie dodatkowe badania, które wychodziły Oki.
To co opisujesz, co się z Tobą dzieje,to już wygląda na dość zaawansowaną dyskopatię, a praktycznie od kilku lat z leczeniem stoisz w miejscu. Przy pjm. lekarze kierują się przeważnie zasadą - że im ból jest zcentralizowany bliżej miejsca w którym dysk uciska, tym lepiej, Tobie już ból promieniuje do nogi, weź to pod rozwagę. A nie leczone odpowiednie, a tylko maskowane lekami p-bólowymi powoduje tylko pogorszenie stanu neurologicznego i w następstwie późniejsze cięższe leczenie.
Przejmujesz się pracą, chyba jak każdy, ale pomyśl i powiedz, co zrobisz jak nagle Cię tak połamie, że się nie ruszysz i później będziesz miała długą drogę rekonwalescencji? Musisz coś zrobić ! Pisałem już spróbuj zmienić lekarza. Nie podważam tu jego kompetencji, ani diagnoz, ale konsultując się z innym masz większe poczucie pewności i pole manewru.
Alem się rozpisał :D :D :D ;)
Jakbyś miała jeszcze jakieś pytanie to wal śmiało, jak tylko będę umiał to Ci podpowiem coś. Możesz wpaść na któreś z moich for ;).
Na tym Siema dopiero zaczynam,będziesz pierwsza i jak zechcesz pomożesz współtworzyć. A to Zobacz założyłem na prośbę innych dyskmenów, też jest dopiero w budowie i każdy dokłada swoją cegiełę.
Jak coś to daj znać, możesz nawet na pocztę,namiary masz u mnie w profilu ;)
Siemka bogdan
do okulisty na badania na pewno
ale ze swojego doswiadczenia wiem, ze takie objawy moze dawac tez podrazniona
watroba, watroba ZAWSZE powinna byc wspierana odpowiednia dieta i ziolami przy
wszelkich problemach z oczami
OPD -lek ma nazwę Hydrochlorotiazyd mam go juz ,ponieważ mam jej podawać 2
razy dziennie po 1 tabletce (dawka 0,125) i czytam tą cholerną ulotkę i ciarki
mnie przechodzą ziałanie: Lek o działaniu moczopędnym i obniżającym ciśnienie
tętnicze z grupy tiazydów. Wpływając na metabolizm kanalików nerkowych zwiększa
wydalanie sodu, chloru i wody. Zwiększa także wydalanie jonów wodorowych,
wodorowęglanowych, potasu, magnezu i fosforanów. Zmniejsza wydalanie wapnia z
moczem (poprzez zwiększenie wchłaniania zwrotnego). Zwiększa aktywność reninową
osocza. Stosowany w dawkach terapeutycznych nie powoduje kwasicy. W moczówce
prostej paradoksalnie zmniejsza poliurię. Początek działania 2-3 h po podaniu,
tmax wynosi 4 h. Czas działania wynosi 6-12 h. Wydalany z moczem w postaci
niezmienionej; t1/2 wynosi 5-14 h.Działanie niepożądane: Brak apetytu,
podrażnienie żołądka, nudności, wymioty, żółtaczka zastoinowa, zapalenie
trzustki, plamica, pokrzywka, uczulenie na światło, zaburzenia koncentracji,
zawroty i bóle głowy, parestezje, widzenie na żółto, zaburzenia snu, niekiedy
leukopenia, małopłytkowość, agranulocytoza. W dużych dawkach zaburza przemianę
lipidową (zwiększenie stężenia cholesterolu i triglicerydów), węglowodanową,
mineralną. Może upośledzać tolerancję glukozy, wyzwalać śpiączkę wątrobową u
osób z upośledzoną czynnością wątroby, powodować zaburzenia elektrolitowe
podczas długotrwałego stosowania. Zmniejszenie wydalania kwasu moczowego przez
nerki może wywołać napad dny moczanowej. W przypadku przedawkowania objawy
zwykle spowodowane hipokaliemią, hipochloremią i hiponatremią oraz
odwodnieniem. Jeśli równolegle stosuje się glikozydy nasercowe, mogą się
pojawić zaburzenia rytmu serca. Postępowanie: prowokacja wymiotów i płukanie
żołądka, nawodnienie chorego, normalizacja stężenia elektrolitów, leczenie
śpiączki wątrobowej i niedociśnienia. Tlen. W koniecznych wypadkach sztuczna
wentylacja. Więc napisz mi czy mam się czym martwić podawając leki moczopędne
mojemu dziecku.Przecież są inne metody - moja sławna pietruszka tzn jej
wywar,martwię się ,bo mimo wszytsko to tylko dziecko , jakoś do furaginy
umiałam się przyzwyczajić ,że bierze ją tak długo ,a tu znowu następny
lek.Chyba mam się czym marwię?
uszkodzenie nerwu po zastrzyku przeciwbólowym
Mój 11letni kastrat Rademenes w sobotę miał usuwany kamień. Niestety w trakcie
zabiegu okazało się, że musi mieć również usunięte 2 zęby.

W poniedziałek po południu przestał jeść, więc we wtorek wieczorem
wylądowaliśmy u weterynarza. Dostał kroplówkę, leki osłonowe na wątrobę,
środki przeciwbólowe. Zrobiliśmy też badanie krwi. Wyniki są w porządku, więc
weterynarz doszła do wniosku, że odmowa jedzenia najpewniej spowodowana jest
bólem. Kolejny zastrzyk przeciwbólowy kot miał podawany w środę.Dziś
pojechaliśmy na ostatni zastrzyk przeciwbólowy.

Zastrzyk nie był robiony przez weterynarza, tylko przez technika.
Nie widziałam się z weterynarz. Była ogromna kolejka i kotem zajęła się pani
technik. Ponieważ kot jadł i wszystko było z nim ok, zapytałam czy aby na
pewno powinien dostać środki przeciwbólowe. Usłyszałam, że tak, bo bez nich
być może ból powróci
Żeby było zabawniej technik stwierdziła, że zastrzyki są zupełnie bezpieczne i
ze na 100% wszystko będzie ok.

No i okazało się, że niestety myliła się.
Po wyjęciu z transportera okazało się, że kot ma nie w pełni sprawną łapę.
Początkowo w ogóle nie stawał na opuszkach. Wlókł stopę za sobą. Teraz stopę
już raczej udaje mu się stawiać poprawnie, ale w nodze brakuje stabilności,
wygina się w stawach, jest lekko zwiotczała i przy szybszym tempie chodzenia
oraz przy wchodzeniu na schody kot nadal powłóczy nogą.
Konsultowałam się telefonicznie z weterynarz. Najprawdopodobniej został
podrażniony nerw.
Jeśli objawy nie ustąpią do jutra, mam się z kotem zjawić w przychodni.

No i teraz pytania :)
Słyszeliście o takich sytuacjach? A może bezpośrednio ich doświadczyliście?
Jakie są szanse samoczynnej regeneracji nerwu? I ile może ona trwać?
Czy regeneracja wspomagana jest farmakologicznie?
Z własnego doświadczenia wiem, że podrażnienie nerwu u ludzi skutkuje
osłabieniem mięśni.
U kotów zapewne jest podobnie. Jak uniknąć zaników mięśni u kota? Masować łapę?
Bo jak rozumiem kociej rehabilitacji jeszcze nie wymyślono :)

No i czy koty wracają do pełni zdrowia po takich akcjach?

Pozdrawiam serdecznie
Ewa
Odnośnie marchewkowej kuracji odrobaczającej - widzę, że ma "wzięcie", więc
cytuję z mej "magicznej" książki:
"Marchew ma doskonałe działania odrobaczające. Olejek eteryczny [lotny]
znajdujący się w marchwi wpływa na mięśnie najczęściej występujących pasożytów
jelitowych, czyli owsików i glist ludzkich. Podrażnia on pasożyty, wskutek czego
zwiększa się ich ruchliwość i zaczynają uciekać w kierunku "wyjścia". Właśnie
dlatego działanie to nazywamy "vermifuge" - "powodujące ucieczkę robaków".
Trwające przez dłuższy okres picie soku z marchwi zwiększa oczywiście
koncentrację olejku eterycznego w jelicie. W rezultacie siła rażenia ulega
zwiększeniu, a robaki - paraliżowi. Nie stawiają wówczas oporu i mogą być z
łatwością wydalone. Dotyczy to zwłaszcza owsików, które przebywają przeważnie w
dolnej części jelita grubego i które prawie zawsze udaje się usunąć za pomocą
odpowiedniej dawki tartej marchwi i soku marchwiowego. Marchew jest bez
wątpienia najmniej szkodliwym ze wszystkich środków odrobaczających.
Przygotowując sok należy poddać marchew blanszowaniu przed włożeniem jej do
sokowirówki, tzn. umieścić marchew na sicie i zanurzyć ją na ok. 10 sekund w
gotującej się, osolonej wodzie. Przy takim zabiegu jaja robaków giną, a marchew
pozostaje dostatecznie surowa. Przez pierwsze 2 dni kuracji odrobaczającej
podajemy dziecku tyle startej marchwi i soku marchwiowego, ile tylko jest w
stanie zjeść i wypić. W ciągu dalszych 2 tygodni dziecko powinno wypijać 1/4
litra soku przed śniadaniem." Zauważcie jednak, że to kuracja dla dzieci, u
niemowląt należy uważnie stosować sok z marchwi, gdyż wydolność wątroby jest
dużo mniejsza i łatwo o hiperwitaminozę "A" [pierwszy alarm to zażółcenie
skóry], a przy niej objawy świądu skóry nasilają się bardzo mocno.
Gdyby wstręt do kawy albo mdłości na jej widok były objawem ciąży (choc
oczywiście bywają) to byłabym w ciąży nieprzerwanie coś z dziesięć lat, ale
tylko po południu. Natomiast jako symptom podrażnienia wątroby sa niezawodne.
tu troszke wiecej:
Objawy krzywicy
Zakres obserwowanych zmian zależy od wieku malucha, powagi choroby,
a także od szybkości wzrostu.

Pierwsze objawy krzywicy:

2.-3. miesiąc - niepokój, pocenie się, brak włosów na potylicy;

3.-4. miesiąc - hipotonia mięśniowa, żabi brzuch, craniotabes,
ewentualnie tężyczka;

4.-5. miesiąc - spłaszczenie tyłu głowy, kwadratowa czaszka,
rozszerzenie nasad kostnych.

A) objawy ogólnoustrojowe

1) apatia lub drażliwość;

2) obniżone napięcie mięśniowe (występują przepukliny oraz tzw.
żabi, czyli rozlany, brzuch),

3) skutkami wiotkości mięśni są opóźniony rozwój fizyczny (ruchowy),
zwiększenie się obwodu brzuszka, a także skłonności do zaparć i
wzdęć;

4) opóźnione ząbkowanie;

5) obniżenie odporności;

6) powiększenie wątroby i śledziony;

7) wzmożona potliwość potylicy;

8) dermografizm - wg "Encyklopedii" PWN-u, są to "ograniczone
obrzęki skóry w kształcie kresek, występujące w miejscu
mechanicznego podrażnienia jej przez potarcie, np. paznokciem;
polega na rozszerzeniu naczyń krwionośnych skóry (dermografizm
czerwony) lub ich skurczu (dermografizm biały)".

B) objawy kostne

1) wczesne (często ustępują z wiekiem, przynajmniej częściowo):

a) rozmiękanie kości czaszki. Wynikiem tego procesu jest
craniotabes, czyli miękkość potylicy, która ugina się pod naciskiem
palców. Tył główki ulega spłaszczeniu;

b) różaniec krzywiczy (zgrubienia na granicy chrzęstnej i kostnej
żeber);

c) opóźnione zarastanie ciemiączka;

d) zgrubienia nadgarstków (bransolety krzywicze);

e) bruzda Harrisona (wklęśnięcie żeber w miejscu przyczepu przepony).

2) późne (utrwalone deformacje)

a) kwadratowa czaszka o zwiększonym obwodzie (wskutek pogrubienia
kości);

b) wady kręgosłupa (w niektórych przypadkach powstaje garb);

c) wady budowy klatki piersiowej (może być łódkowata lub lejkowata,
występuje kurza klatka piersiowa - wysunięcie ku przodowi i
spłaszczenie po bokach);

d) płaskostopie;

e) szpotawość i koślawość kolan (w przypadku szpotawości nóżki są
wygięte w kształcie litery "O", a przy koślawości widać tzw. iksy),
deformacja miednicy - występują u dzieci zaczynających chodzić.
Możesz mieć stany zapalne dwunastnicy (bo objawy są godzinę po jedzeniu) albo
problem z wątrobą/woreczkiem żółciowym. Jeśli to pierwsze, to mogło wystąpić
podrażnienie przez kawę na czczo. Ja piję specjalny gatunek drobnomielonej
Astry, niedrażniący żołądka.
Cipronex zawiera Ciprofloxacynę.
Jest to tzw. chinolon fluorowany-substancja zaliczana przez jednych do
antybiotyków, a ptrzez innych do chemioterapeutyków.
Ma szeroki zakres działania przeciwbakteryjnego. Mechanizm działania polega na
zaburzeniach replikacji DNA bakterii. Działa bakterie gram-dodatnie i
beztlenowce.
Dobrze wchłania się z przewodu pokarmowego. Dobrze przenika do tkanek.
Jest stosowana w zakażeniach dróg moczowych, oddechowych, przewodu pokarmowego,
skóry i tkanek miękkich, stawów i kości, zakażeniach ginekologicznych i
rzerzączce. Bardzo skuteczna a salmonellozach układowych i durze brzusznym.
Stosowana też profilaktycznie u osób ze zmniejszoną odpornością. Jest jedynym
fluorochinolonem dopuszczonym do stosowania u dzieci z mukowiscydozą w
przypadku nieskuteczności innych leków. Leczenie opornej gruźlicy.

Interakcje w połączeniu z:
leki przeciwzakrzepowe pochodne warfaryny, teofilina, kofeina, niesterydowe
leki przeciwazapalne (ibuprofen, ketoprofen, aspiryna...), leki zobojętniające
sok żołądkowy (Manti, Rennie,...), preparaty zawierające Fe, Zn, Ca (zestawy
witaminowo-mineralne), azlocylina, imipenem, cefotaksym, klindamycyna
(Dalacin), cyklosporyna, doustne leki przeciwbólowe z grupy opoidów, doustne
środki antykonepacyjne, sukralfat.

Przeciwwskazania:
nadwrażliwość na chinolony, niedobód enzymu dehydrogenazy glikozo-6-
fosforanowej, miażdżyca tętnic mózgowych, padaczka, intensywne nasłonecznienie,
ciężka niewydolność wątroby, niewydolność nerek, ciążą, laktacja, wiek do 15-18
lat (powinien być ukończony proces wzrastania).

Działania niepożądane:
u powyżej 1% pacjentów występują zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Pozostałe
działania nipożądane są dużo rzadsze. Wysypka skórna (zwykle pokrzywka), bardzo
rzadko nadwrażliwość na światło, zespół Stevensa i Johnsona (rumień
wielopostaciowy z uszkodzeniem skóry i błon śluzowych), zespół Lyella (martwica
toksyczno-rozpływna naskórka). Zaburzenia neurologiczne (oszołomienie, wzrost
ciśniena wewnątrzczaszkowego, zaburzenia widzenia, bezsenność, drgawki, omamy,
parestezje). Moze wystąpić ból stawów i mięśni, krystaluria. Rzadko zapalenie
wątroby, leukopenia, trombocytopenia, krwiomocz, zwiększenie aktywności
aminotransferaz, stężenia mocznika, kreatyniny, bilirubiny we krwi. Po podaniu
dożylnym może pojawić się ból i podrażnienie, rzadziej zapalenie żyły. Objawy
niepożądane ustępują zwykle po zakończeniu leczenia. Występowanie i natężenie
działań niepożądanych zwykle zależy od dawki.

Przed rozpoczęciem leczenia należy wykonać badanie wrażliwości bakteri
(antybiiogram). Leka doustnie przyjmuje się najczęściej co 12 godzin podczas
posiłku lub tuż po nim. W trakcie leczenia należy pić dużo płynów. Należy
unikać kawy (kofeina, patrz interakcje). Nie należy prowadzić pojazdów ani
obsługiwać maszyn. Ciproflaoxcyna jest stosowana do leczenia zakażeń wąglikiem
(taka "ciekawostka"). Należy unikać słońca podczas leczenia i minimum 4 dni po
jego zakończeniu. Zwykle nie zaburza flory jelitowej- ta duża zaleta.

Działaniami niepożądanymi nie ma się co przerażać, minej więcej tyle samo ma
ich zwykły paracetamol, który jest uważany za lek bezpieczny (o ile lek można
nazwać bezpiecznym) nawet dla małych dzieci.

Inne preparaty zawierające ciprofloxacynę: Ciflox, Cifran, Ciloxan, Ciprinol,
Cipro, Ciprobay,Cipropol, Ciproxin, Proxacin, Quintor.
informacje o czosnku
W zwiazku z wątpliwościami dotyczącymi czosnku, przeszukałam internet i to,
co znalazłam z różnych źródeł wklejam poniżej. Na końcu znajduja sie
otrzeżenia dotyczące stosowania czosnku w niektórych przypadkach :

W pediatrii czosnek stosuje się w przypadkach zakażenia przewodu pokarmowego
u dzieci, w biegunkach niemowlęcych, w przewlekłych nieżytach oskrzeli,
stanach zakaźnych dróg oddechowych i moczowych, w ropnym zapaleniu uszu. Przy
katarze dobry skutek daje wąchanie zmiażdżonego ząbka czosnku. Czosnek można
również stosować zewnętrznie w postaci okładów (z wody czosnkowej) na trudno
gojące się rany i ropnie skórne.
Substancje czynne zawarte w ostrym olejku eterycznym o charakterystycznym
zapachu działają jak antybiotyk i aktywizują komórki. Czosnek jest silnym
środkiem przeciwmiażdżycowym i obniżającym ciśnienie tętnicze, a także
dezynfekującym jelita i używanym w przypadkach zaburzeń jelitowych oraz
podczas epidemii grypy. Działa żółciopędnie i przeciwpasożytniczo. Łagodzi
również podrażnienia wywołane ukłuciami owadów, ale w razie zbyt długiego
stosowania może spowodować egzemę. Spożywanie 2-3 ząbków czosnku dziennie
zmniejsza ryzyko zawałów. Należy pamiętać jednak, że większe ilości czosnku
mogą powodować wzdęcia. Nadmierne spożywanie czosnku może również mieć
niekorzystny wpływ na mięsień wątroby, u niektórych osób wywoływać nawet
reakcje alergiczne.
Ze wszystkich roślin ma najwięcej fitoncydów, substancji lotnych o
właściwościach zwalczających bakterie (działa jak antybiotyk). Dlatego często
stosuje się go w leczeniu przeziębień, chorych zatok, przewlekłych nieżytów
oskrzeli, zaburzeń żołądkowych i infekcji grzybiczych. Poza tym jest bardzo
bogaty w składniki mineralne (m.in. potas, wapń, magnez, żelazo). Czosnek
jest pomocny w obniżaniu poziomy cholesterolu i ciśnienia krwi, rozpuszczaniu
zakrzepów. Przyczynia się więc do zapobiegania chorobom serca. Przypisuje mu
się też właściwości przeciwnowotworowe i odmładzające (zapobiega lub opóźnia
rozwój wielu chorób zwyrodnieniowych).
Domowy lek na katar i chore zatoki
Zgnieciony ząbek czosnku zmieszać z łyżeczką miodu i rozpuścić w filiżance
letniej wody z sokiem z cytryny. Pić 3 razy dziennie.
Kuracja przy przeziębieniu
Stosuje się ją przez 3 dni. Na kolację: kanapka posmarowana masłem czosnkowym
(5 zmiażdżonych ząbków czosnku zmieszanych z masłem) i topionym serkiem. Do
popicia szklanka gorącego mleka z łyżką miodu, łyżeczką cynamonu, łyżeczką
imbiru i odrobiną startej gałki muszkatołowej, a przed snem napar z łyżki
pyrosanu i soku malinowego. Następnego dnia 5 razy po 20 kropli 10-proc.
propolisu na łyżeczce cukru. I od kolacji jeszcze 2 razy powtórzyć kurację.
Aktywne składniki: Alin ( bezzapachowa substancja chemiczna zawierająca
aminokwas - cysteinę).
Opis: Czosnek jest jednym z najważniejszych lekarstw ziołowych. Używa się go
od tysięcy lat zarówno w medycynie jak i w kuchni. Jest rośliną wieloletnią,
dorasta 50 cm wysokości. Najważniejszą ze względów medycznych częścią rośliny
jest złożona bulwa. Każda główka (bulwa) składa się z 4 do 20 ząbków, a każdy
z nich waży około 1 g.
Dostępne postacie:
• Świeży czosnek
• Tabletki czosnkowe
• Czosnek suszony
Występowanie:
Pierwotnie czosnek pochodził z centralnej Azji, obecnie znany jest na całym
świecie.
Zastosowanie
• Bierze udział w zapobieganiu miażdżycy (obniża poziom cholesterolu i
triglicerydów we krwi) oraz w profilaktyce nadciśnienia tętniczego.
• Działa bakteriobójczo, może być pomocny w niektórych infekcjach
wirusowych i grzybiczych. Dlatego zmniejsza objawy przeziębienia i zapalenia
oskrzeli.
• Pomaga w zaburzeniach żołądkowo jelitowych.
• Zmniejsza bóle miesiączkowe.
• Jest także antyoksydantem i może stymulować system immunologiczny,
przyczyniając się do zapobiegania nowotworom.
Ważne informacje
• Nie jedz zbyt dużo czosnku - może to wywołać ból brzucha.
• Jeśli stosujesz zbyt dużo świeżego lub suszonego czosnku możesz dostać
wysypki lub innego podrażnienia skóry.
• Jeśli wiesz, że masz problemy z krzepnięciem krwi ogranicz spożycie
czosnku, jest to szczególnie ważne jeśli czeka Cię zabieg operacyjny. Duża
ilość czosnku może zwiększyć ryzyko krwawienia.
• Jeśli jesteś w ciąży lub jeśli karmisz zasięgnij porady swojego lekarza,
czy możesz zażywać duże ilości czosnku. Mogą one bowiem powodować skurcze
macicy a nawet poronienie.
Popularny termin łupież odpowiada medycznemu łojotok-może on być tłusty lub
suchy.Jest to przejaw zbyt intensywnego złuszczania naskórka(suchy)i/lub
zwiększonego wydzielania łoju przez gruczoły łojowe(tłusty).Przyczyn jet bardzo
dużo począwszy od przesuszenia skóry,niedoborów składników odpowiedzialnych za
nawodnienie skóry(nienasycone kwasy tłuszczowe),składników potrzebnych do
odbudowy skóry-białka i wit.A(zarowno niedobór jak i nadmiar powodują zmiany na
skórze,dość podobne-nadmierne rogowacenie skóry np.),silna wymiana włosa też
powoduje złuszczanie naskórka-drażnienie skóry i jej odnowa wokół mieszków
włosowych,podrażnienie skóry-alergie,brud,toksyny-też te metaboliczne-chora
wątroba,mocznica,cukrzyca-skóra stanowi przecież dużą powierzchnię-przez
gruczoły łojowe i potowe(jeśli są )też dochodzi do wydzielania różnych
substancji.Pasożyty skóry też mogą drażnić,w tym także grzyby-podobne do tych
które u ludzi też mogą wywyływać objaw w postaci łupieżu.Ze względu na tak dużą
liczbę przyczyn często powiązanych ze sobą(np.namnażaniu grzybów może sprzyjać
zbyt sucha i nie chroniona skóra,jak i podrażniona i wydzielająca przez to
więcej łoju,jak i zbyt wilgotna)dość trudno ustalić tę jedną przyczyną i
kierować na nią odpowiednie metody.Jeśli to suchy łojotok(sucha skóra i drobne
łuseczki) przez jakieś podrażnienie skóry,wymiana włosa(te łuski też mogą
napędzać przez drażnienie skóry jeszcze większe jej złuszczanie),niewidoczne
zabrudzenia w postaci pyłów(zwierzaki w miastach są narażone na różne opary
substacji chemicznych)to może pomóc kąpiel w delikatnym szamponie dla kotów(a
zbyt częste kąpiele lub zbyt wysuszajacy szampon wywołają odwrotny efekt-
nasilenie zmian,przez podrażnienie i osuszenie skóry),wtedy nawet gdyby wtórnie
były drożdżaki namnożone na skórze jako dodatkowy czynnik,to po unormowaniu
stanu skory ich liczba spadnie do nie wywołującej objawów(drożdżaki są
wszędzie,podobnie jak np.pałeczki lactobacillus,gronkowce na powierzchni skóry
i w środowisku-i w sprzyjających warunkach się namnażają-akurat lactobacillus
jest korzystny,a reszta przeciwnie)-na tej zasadzie działają szmpony
przeciwłupieżowe dla ludzi-zawierają delikatne składnki,substancje poprawiające
nawilżenie skóry-pomagające zatrzymać wodę emulsje lub alantoinę,niektóre
dodatkowo substancje odkażające-i działają w większości przypadków lepiej niż
Nizoral,który zawiera antybiotyk przeciwgrzybiczy-ale nie stosuje się go stale-
więc niszczy on tylko wtórne-drożdżaki,a ponieważ nie może być jako lek
stosowany ciągle-wytworzenie oporności na niego przez drożdżaka-to inne
szampony przeciwłupieżowe-poprawiające stan skóry głowy-mogą być lepsze,gdy są
stosowane cały czas na skórę skłonną do wysychania i podrażnień.Można też
podawać dodatkowo NNKT(gotowe preparaty lub dobre oleje) i witaminy(też
naturalne z pokarmu lub preparaty) poprawiajace stan skóry,zwłaszcza jeśli
chodzi o przedłużoną lub silną wymianę sierści lub zaburzenia działania skóry.
Przegrałam...
Po 6 miesiącach walki z candidą przegrałam ... jestem kompletnie załamana...
moje poważne problemy ze zdrowiem zaczęły się 7 lat temu. Objawów całe
spektrum: stan podgorączkowy, flegma w ustach, ciągłe przejmujące uczucie
zimna, lodowato zimne dłonie i stopy, wzmożona potliwość, mrowienie w
kończynach, rozwolnienie i biegunki, pieczenie oczu, bóle stawów, zmęczenie,
problemy z pamięcią, koncentracją; fatalne samopoczucie. Wizyty u kolejnych
lekarzy, nawet pobyt w szpitalu nie nie wnosiły. Wyniki wszystkich badań były
w
normie. Przez dwa lata fatalnie się męczyłam, a lekarze rozkładali ręce
wskazując na moją psychikę...
Wtedy mama podsunela mi książke Tombaka... Za jego radami, chwytając się jak
tonący brzytwy, zaczęłam odżywiać się racjonalnie, robić lewatywy, no i mama
codziennie robiła mi sok z marchewki i buraków... Po kilku miesiącach
wszystkie objawy ustąpiły.... Potem wyszłam za mąż no i niestety nie dałam
rady
stosować się do wszystkiego tak jak wcześniej: praca, dom... część objawów
wróciła. zaszłam w ciąże, którą straciałam po 3 miesiącach. Potem właściwie
wróciły wszytkie objawy, więc znów zaczęliśmy wędrówki do lekarzy.
I tak za którymś razem okazał się że mam wirusowe zapalenie wątroby typu C.
Szok, rozpacz... Biopsja wątroby wykazała jej stan zapalny i uszkodzenie, na
szczeście nie wielkie. Siłą rzeczy zaczęłam wszystko wiązać z wirusem...
Podjęłam terapię interferonem, 11-miesięczną, w czasie której męczące mnie
objawy ustąpiły. Jakież było moje zdziwienie, gdy w zaledwie tydzień po
terapii
wróciły wszystkie... byłam przerażona i przekonanan ze terapie okazała się
nie
skuteczna i wirus wrócił....jednak lekarz stwierdział, że moje objawy nie
pasują do wirusa... okazało się ze wyniki były ok. skuteczność terapii
określa
się 6 miesięcy po jej zakończeniu i w moim przepadku okazała sie skuteczna.
udało się wyeliminować wirusa. badania przprowadzono w 3 niezależnych lab. w
tym jedno za granicą. nie jestem już w stanie opisywać swojego stanu
psychicznego... z jeden strony się ogromnie cieszyłam z drugie cały czast te
fatalne objawy i samopoczucie... Zostałam skierowana kliniki na badania.
Zrobiono mi ich naprawdę dużo i nic niw znaleziono. Potem druga klinika -
lekarz prowadzący zrobił mi koleną serię badań w kierunki różnych chorób
(autoimmunologicznych), tompgrafię jamy brzusznej, usg, badania serca,
kolonoskopię z pobraniem wycinków. Nie wyszło nic. Tyle, ze mam podrażnione
jelita. w sumie nic dziwnego - mając od kilku miesięcy biegunkę i
rozwolnienia.
O candia dowiedziałam się przypadkiem - zrobiłam badania i wyszło: wzrost
bardzo obfity. nawet pani z laboratorium zadzwoniła zaniepokojona tym co
rosło.
Zaczełam leczenie naturalnymi preparatmi ze względu na uszkodzoną wątrobę ...
i
po 1,5 miesiąca poprawa nastąpiła o 80%, potem naewt 90%. Żadnych gąrączek,
zapalenia czeriweni wargowej, pieczenia spojówek, lodowatych kończyc, itp.
dolegliwości jakie mi zsoatły to ze strony jelit - jedak dużo mniejsze...
I wszytko było dobrze do ubiegłego piątku... mimo iż przestrzegałam diety II
etapu i brałam część leków (już rotacyjnie - nie wszystkie bo kosztują nie
mało) objawy powróciły wszytskie... choć uszeę przyznać ze zaczęło się
pogarczaś trochę wcześnie - głównie w jelitach - powróciły gazy
rozwoolnienia,
potem zimne kończyny; nie mam już siły i szczerze mówiąc nie chce mi się
żyć...
Przpraszam za nieład, ale nie mam się najlepiej
WINOGRONA I RODZYNKI

Mogą spowodować u psa smiertelne uszkodzenie nerek.
Dawki śmiertelne to:2 winogrona/1 kg masy ciała psa
6 rodzynek/1 kg masy ciała psa

Wyobrazmy więc sobie co może się stać gdy 10 kg jamnik dorwie się do paczki z rodzynkami,które pańcia trzyma w najniższej szafce kuchennej.
Objawy pojawiają się średnio po 12 godzinach.Są to:
-wymioty
-biegunka
-otępienie
-odwodnienie
-częstomocz

Jeśli dojdzie do uszkodzenia nerek to pies ma marne szanse na przeżycie.

CZEKOLADA

Zawiera toksyczną dla psów theobromine,związek podobny do kofeiny.
Śmiertelna dawka czekolady dla psa o masie 35 kg to :niecałe 2 kg czekolady mlecznej
0,5 kg czekolady gorzkiej
Theobromina zawarta w czekoladzie wywołuje u psa nadmierne wydzielanie adrenaliny,powoduje zmniejszenie dopływu krwi do mózgu,zmiany rytmu serca.W efekcie może spowodować atak serca.
Objawy zjedzenia szkodliwej ilości tego smakołyku to:
-nadmierne ślinienie
-częstomocz
-rozszerzenie zrenic
-przyspieszone bicie serca
-wymioty
-biegunka
-nadaktywność,nadpobudliwość
-drgawki
-śpiączka

KOŚCI DROBIOWE

Są zabronione!!!
Rozpadają się one na drzazgi,które mogą wbić się psu w przełyk lub inny odcinek przewodu pokarmowego.Na punkcie kości z kurczaka jestem szczególnie przewrażliwiona.Ostatnio jamniczka moich znajomych pożarła na podwórku kość od kurczaka.Skończyło się interwencją chirurgiczną i 300 zł ubytkiem w portfelu.
Objawy zjedzenia przez psa kości drobiowej:
-niespokojne kręcenie się w kółko
-popiskiwanie lub wręcz wycie z bólu
-płytki oddech
-utrata przytomności

CEBULA

Niszczy czerwone krwinki powodując anemie.Już 2 plasterki cebuli tygodniowo powodują zatrucie takiej ilości hemoglobiny,że organizm nie otrzymuje tyle tlenu ile potrzebuje.Zabronione jest podawanie cebuli w każdej postaci i błędne jest myślenie,że cebula gotowana psu nie szkodzi.
Jeśli już pies zjadł cebule obserwujmy czy nie pojawią sie następujące objawy;
-nadmierne dyszenie
-przyspieszone bicie serca
-osłabienie
-bladosć błon śluzowych dziąseł.

WĄTROBA

Małe ilości są nieszkodliwe,jednak większe dawki bywają niebezpieczne.Wątroba zawiera duże ilości witaminy A,która podawana w dużych ilościach powoduje zatrucie i hiperwitaminoze.Wątróbki nigdy nie należy podawać psu w postaci surowej-zawsze musi być wcześniej ugotowana.
Wątroba jest też szkodliwa z tego względu,że jest naturalnym filtrem w którym gromadzą się substancje toksyczne(gł.metale ciężkie) oraz cholesterol.
Przy częstym podawaniu psu wątroby w dużych ilościach mogą pojawiś się następujące objawy:
-deformacja kości
-przerost koścca
-wychudzenie
-brak apetytu

SUROWE BIAŁKO

Zawiera awidyne,substancje która niszczy biotyne.
Biotyna jest niezbędna do wzrostu i zdrowia psiej sierści.Poza tym zawsze istnieje ryzyko zarażenia psa salmonellą.
Objawy zbyt dużej ilości surowego białka w diecie psa to:
-linienie
-osłabienie
-opóznienie wzrostu -deformacja szkieletu.
Zalecane jest podawanie psu jajka na miękko.

WIEPRZOWINA

Mięso to jest dla psów zbyt tłuste i zawiera krótkołańcuchowe związki.Pies bardzo szybko trawi białka i tłuszcze a te krótkołańcuchowe związki w mięsie wieprzowym sprawiają,że jest ono wyjątkowo szybko trawione i rozkładane.Tak szybki rozkład mięsa powoduje,że część składników jest wchłaniana a częsć ( i to ta większa) jest poddawana procesom gnilnym co podrażnia jelita naszego psa.Dochodzi wówczas do zaburzeń flory bakteryjnej w jelitach psa i zaczyna się jazda po weterynarzach bo pies zaczyna mieć kłopoty z trawieniem.
NIE?!
Droga poprzedniczko, wszystko co uzaleznia mozna nazwac narkotykiem.
Co powoduje alkohol? prosze bardzo:
W momencie, gdy pewien poziom alkoholu we krwi zostaje przekroczony i osiągnie
punkt krytyczny, część mózgu odpowiedzialna za oddychanie i pracę serca
przestaje prawidłowo funkcjonować. Dochodzi do nie odwracalnego, ostrego
zatrucia organizmu, czego następstwem może być niewydolność krążeniowo-
oddechowa i w konsekwencji zgon.
- Układ nerwowy
Spożywanie alkoholu powoduje bóle, drętwienie i pieczenie stóp łydek. Prowadzi
do nieodwracalnego porażenia i zwyrodnienia dróg nerwowych prowadzących bodźce
czuciowe i ruchowe. Przewlekłe spożywanie alkoholu może spowodować poważne
problemy ze wzrokiem. U osób używających alkoholu latami dochodzi do
wystąpienia napadów padaczkowych.

-Układ pokarmowy
Alkohol dostający się po wypiciu do żołądka powoduje zwiększenie wydzielania
soku żołądkowego i podrażnienie śluzówki. Częste, powtarzające się podrażnienie
przyczynia się do rozwoju nieżytu żołądka, powoduje upośledzenie trawienia,
brak apetytu, nudności i wymioty. Stałe picie alkoholu może doprowadzić do
przewlekłych często nieodwracalnych zmian chorobowych w wątrobie. Jedną z nich
jest marskość wątroby. Powoduje to powiększenie jej i twardość. Alkoholowe
zmiany w żołądku jelitach i wątrobie powodują upośledzenie wchłaniania witamin.

-Układ krążenia
Alkohol dostający się do krwi znacznie odciąża pracę serca. Uszkadza on nie
tylko serce, ale i obwodową część układu krążenia, czyli naczynia krwionośne,
prowadząc do rozwoju miażdżycy tętnic. Również u alkoholików częściej występuje
nadciśnienie tętnicze.

-Układ krwionośny i oddechowy
Po użyciu alkoholu następuje rozszerzenie się naczyń krwionośnych skóry
połączone z przyjemnym uczuciem ciepła. Powoduje to, że człowiek nawet nie
bardzo pijany, błędnie określa temperaturę otoczenia. Następuje wtedy silne
oziębienie organizmu, które sprzyja rozwojowi chorób układu oddechowego.
Dodatkowo alkohol obniża w bardzo znacznym stopniu ogólną odporność organizmu,
co również prowadzi do wzrostu zachorowań. Dlatego alkoholicy przechodzą m.in.
ciężkie zapalenie płuc, które w ich przypadku może stać się chorobą śmiertelną.
U osób nadużywających alkoholu10-krotnie częściej występuje rak jamy ustnej,
krtani oraz tchawicy. Wiele badań potwierdziło związek pomiędzy uzależnieniem
od alkoholu a występowaniem gruźlicy płuc.

-Układ odpornościowy, moczowy, nowotwory
U osób z podwyższoną ciepłotą ciała i stanami zapalnymi alkohol zmniejsza
odporność obronną organizmu poprzez ograniczenie aktywności białych ciałek
krwi. Osłabienie systemu odpornościowego pod wpływem alkoholu zwiększa
podatność na występowanie choroby nowotworowej. Alkohol może spowodować także
ostrą niewydolność nerek.
Nadużywaniu alkoholu może towarzyszyć wzrost stężenia kwasu moczowego we krwi i
związane z tym objawy dny moczanowej (zapalenie stawów spowodowanego
gromadzeniem się złogów moczanowych), a także odkładanie się złogów magnezu w
drogach moczowych.

-Zaburzenia psychiczne
Wśród zaburzeń psychicznych alkoholika na plan pierwszy wysuwają się tutaj
halucynacje czyli omamy, zresztą nie wzrokowe jak w majaczeniu, lecz słuchowe.
Obok tego występują na ogół urojenia prześladowcze. Inną formą ciężkich
zaburzeń psychicznych jest paranoja alkoholowa. Alkoholizm prowadzi do
ciężkiego otępienia umysłowego. Alkoholizm prowadzi do ciężkiego otępienia
umysłowego. Alkohol wywołuje znaczące zaburzenia w funkcjonowaniu psychicznym
człowieka: bezsenność, depresję, niepokój, próby samobójcze, zmiany osobowości,
amnezję, nadużywanie innych używek i leków.

A Marihuana?
Przez 5000 lat nie zanotowano ani jednego przypadku śmiertelnego przedawkowania
marihuany (najprawdopodobniej przedawkowanie poprzez palenie jest niemożliwe).
Nie stwierdzono, by palenie kanabisu, nawet w duzych ilościach, w zauważalny
sposób uszkadzało ludzki mózg lub trwale upośledzało psychikę.
Palenie marihuany nie powoduje wzrostu agresji ani skłonności do łamania prawa
(poza samym faktem palenia).
Marihuana jest w ogólnym rozrachunku mniej szkodliwa dla zdrowia niż alkohol i
tytoń.
Nie stwierdzono żadnego działania marihuany, któro skłaniałoby palacza do
sięgnięcia po inne środki odurzające.

szczegóły na: www.hyperreal.info/drugs/go.to/art/1664
Benzoesan sodowy czy glutaminian sodu ?
soloviev napisał:

> apurimac napisał:
>
> > Trochę? Na kilometr czuć benzoesan sodowy, główną przyprawę
kuchni
> > wschodniej. :)))
>
> A nie glutaminian sodu czasem? :)

Benzoesan sodowy - zwany dawniej będźwinianem sodu jest solą
sodową kwasu benzenokarboksylowego-1. Związek jest bardzo szeroko
stosowany jako substancja konserwująca (E 211) w przemyśle
spożywczym oraz w pirotechnice, jako żółty barwnik płomienia.

Benzoesan sodowy podobnie jak kwas benzoesowy i inne benzoesany
odznacza się działaniem przeciwbakteryjnym. Hamuje rozwój bakterii,
grzybów i pierwotniaków. Podany per os w odpowiednich dawkach działa
wykrztuśnie. Działanie to spowodowane jest zwiększeniem wydzielania
gruczołów błony śluzowej drzewa oskrzelowego na drodze podrażnienia
bezpośredniego i odruchowo, dzięki podrażnieniu błony śluzowej
przewodu pokarmowego. Wykazuje działanie antykorozyjne w stosunku do
metali.
Związek jest dobrze wchłaniany z przewodu pokarmowego. Łączy się w
wątrobie z glikolem tworzy kwas hipurowy.

Benzoesan sodowy jest stosowany wewnętrznie jako expectorans, w
stanach zapalnych i rozstrzeniu oskrzeli. W mieszankach leków
stosowany w chorobach pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych. Także
w celu wykonania „próby hipurowej”, w zapaleniu pochodzenia
bakteryjnego błon śluzowych jamy ustnej. Ponadto do konserwowania
niektórych postaci leku oraz w preparatach do stosowania miejscowego
(np. jako składowa proszku do rozpuszczania, stosowanego w
płukankach jamy ustnej i gardła). Niekiedy jako składnik płynu
antykorozyjnego, służącego do przechowywania narzędzi chirurgicznych.

Nie należy łączyć benzoesanu sodowego z kwasem askorbinowym (E300
), ze względu na możliwość powstawania benzenu.

Glutaminian sodu - organiczny związek chemiczny, sól sodowa
kwasu glutaminowego. Od setek lat kuchnia dalekowschodnia
wykorzystywała jako składnik potraw wodorost listownicę japońską
(Laminaria japonica), znany jako kombu. W 1908 roku japoński uczony
prof. Kikunae Ikeda wyizolował z listownicy związek chemiczny
nadający jej niepowtarzalny smak - kwas glutaminowy. Smak ten
nazwano umami. Niedługo po odkryciu rozpoczął produkcję przyprawy,
będącej oczyszczonym glutaminianem sodu, która znana jest na
Wschodzie jako Aji-no-moto (czyli "istota smaku").
Spożywany w dużych ilościach jest niebezpieczny dla człowieka, mimo
to jest zalegalizowany w Unii Europejskiej pod nazwą kodową E621
. Udowodniono (Zakład Fizjiologi na AWF w Warszawie) że
przyjmowany nawet w małych ilosciach powoduje niekorzystny wpływ na
przewodnictwo nerwowo mięsniowe. Glutaminian sodu bywa uznawany za
przyczynę tzw. syndromu chińskiej restauracji - choroby związanej z
nadmiernym spożyciem glutaminianu sodu lub nadwrażliwością na niego.
Objawy to zawroty głowy, palpitacje serca, nadmierna potliwość i
uczucie niepokoju, notowane po spożyciu posiłku w azjatyckich
restauracjach. Jednak dokładna weryfikacja danych nie potwierdziła,
aby przyczyną tych dolegliwości był glutaminian sodu, zaś pewne typy
reakcji alergicznych na potrawy kuchni chińskiej mogą być powodowane
innymi jej składnikami jak np. grzyby, orzechy i zioła.

Pozdrawiam !
Czego nie dawać psu do jedzenia.
Wiem,że na forum jest mnóstwo właścicieli i miłośników psów.Nie zawsze wiemy co pies może jeść a co jest w jego diecie niewskazane.Kierując się chęcią sprawienia mu przyjemności kawałkiem smakołyku możemy zrobić mu więcej krzywdy niż pożytku.Bardzo wiele na ten temat rozmawiam z hodowcami,weterynarzem,właścicielami psów,dużo też czytam na ten temat.Jakkolwiek by na to nie spojrzeć wniosek jest jeden-miejmy umiar w karmieniu naszych psów i kierujmy się zdrowym rozsądkiem.Kawałek żółtego sera czy szynki jeszcze żadnemu zdrowemu psu nie zaszkodził.

Jeśli jednak zdarzy się,że pies zje spore ilości szkodliwych produktów i jesli zauważymy jakiekolwiek niepokojące objawy udajmy się od razu do weterynarza.On najlepiej będzie wiedział jak pomóc naszemu psu.

Produkty wyjątkowo zle przez psy tolerowane bądz wręcz zabronione to:

WINOGRONA I RODZYNKI

Mogą spowodować u psa smiertelne uszkodzenie nerek.
Dawki śmiertelne to:2 winogrona/1 kg masy ciała psa
6 rodzynek/1 kg masy ciała psa

Wyobrazmy więc sobie co może się stać gdy 10 kg jamnik dorwie się do paczki z rodzynkami,które pańcia trzyma w najniższej szafce kuchennej.
Objawy pojawiają się średnio po 12 godzinach.Są to:
-wymioty
-biegunka
-otępienie
-odwodnienie
-częstomocz

Jeśli dojdzie do uszkodzenia nerek to pies ma marne szanse na przeżycie.

CZEKOLADA

Zawiera toksyczną dla psów theobromine,związek podobny do kofeiny.
Śmiertelna dawka czekolady dla psa o masie 35 kg to :niecałe 2 kg czekolady mlecznej
0,5 kg czekolady gorzkiej
Theobromina zawarta w czekoladzie wywołuje u psa nadmierne wydzielanie adrenaliny,powoduje zmniejszenie dopływu krwi do mózgu,zmiany rytmu serca.W efekcie może spowodować atak serca.
Objawy zjedzenia szkodliwej ilości tego smakołyku to:
-nadmierne ślinienie
-częstomocz
-rozszerzenie zrenic
-przyspieszone bicie serca
-wymioty
-biegunka
-nadaktywność,nadpobudliwość
-drgawki
-śpiączka

KOŚCI DROBIOWE

Są zabronione!!!
Rozpadają się one na drzazgi,które mogą wbić się psu w przełyk lub inny odcinek przewodu pokarmowego.Na punkcie kości z kurczaka jestem szczególnie przewrażliwiona.Ostatnio jamniczka moich znajomych pożarła na podwórku kość od kurczaka.Skończyło się interwencją chirurgiczną i 300 zł ubytkiem w portfelu.
Objawy zjedzenia przez psa kości drobiowej:
-niespokojne kręcenie się w kółko
-popiskiwanie lub wręcz wycie z bólu
-płytki oddech
-utrata przytomności

CEBULA

Niszczy czerwone krwinki powodując anemie.Już 2 plasterki cebuli tygodniowo powodują zatrucie takiej ilości hemoglobiny,że organizm nie otrzymuje tyle tlenu ile potrzebuje.Zabronione jest podawanie cebuli w każdej postaci i błędne jest myślenie,że cebula gotowana psu nie szkodzi.
Jeśli już pies zjadł cebule obserwujmy czy nie pojawią sie następujące objawy;
-nadmierne dyszenie
-przyspieszone bicie serca
-osłabienie
-bladosć błon śluzowych dziąseł.

WĄTROBA

Małe ilości są nieszkodliwe,jednak większe dawki bywają niebezpieczne.Wątroba zawiera duże ilości witaminy A,która podawana w dużych ilościach powoduje zatrucie i hiperwitaminoze.Wątróbki nigdy nie należy podawać psu w postaci surowej-zawsze musi być wcześniej ugotowana.
Wątroba jest też szkodliwa z tego względu,że jest naturalnym filtrem w którym gromadzą się substancje toksyczne(gł.metale ciężkie) oraz cholesterol.
Przy częstym podawaniu psu wątroby w dużych ilościach mogą pojawiś się następujące objawy:
-deformacja kości
-przerost koścca
-wychudzenie
-brak apetytu

SUROWE BIAŁKO

Zawiera awidyne,substancje która niszczy biotyne.
Biotyna jest niezbędna do wzrostu i zdrowia psiej sierści.Poza tym zawsze istnieje ryzyko zarażenia psa salmonellą.
Objawy zbyt dużej ilości surowego białka w diecie psa to:
-linienie
-osłabienie
-opóznienie wzrostu -deformacja szkieletu.
Zalecane jest podawanie psu jajka na miękko.

WIEPRZOWINA

Mięso to jest dla psów zbyt tłuste i zawiera krótkołańcuchowe związki.Pies bardzo szybko trawi białka i tłuszcze a te krótkołańcuchowe związki w mięsie wieprzowym sprawiają,że jest ono wyjątkowo szybko trawione i rozkładane.Tak szybki rozkład mięsa powoduje,że część składników jest wchłaniana a częsć ( i to ta większa) jest poddawana procesom gnilnym co podrażnia jelita naszego psa.Dochodzi wówczas do zaburzeń flory bakteryjnej w jelitach psa i zaczyna się jazda po weterynarzach bo pies zaczyna mieć kłopoty z trawieniem.

>