Szukaj:Słowo(a): wąską spódnicą za kolano
...Witam,
Podziele sie swoimi spostrzezeniami a Panów poprosze o komentarz jak to jest.
Zaczne od głowy:
Mam długie włosy proste,działają swobodnie "puszczone na plecy" i koński ogon.
makijaż klasycznie, usta karminowe /jestem brunetką/ "pazury" takoż,
oczy raczej delikatnie podkrślam tylko rzęsy,
żadnych dekoltow a mam co pokazać, raczej dobrze dopasowana bluzka,
spodnica wąska z rozcieciem, do połowy kolan
ponczochy!!!
pantofle /obcasy dobrze jak są "stukające"/
odpowiednia woda toaletowa /raczej inna niz "pachnie ulica"/
a przede wszystkim pogodna twarz!!!
Moje kolory to czerń, czerwien i biel.

Pozdrawiam
Libressa
Mnie to rozbawiło DDDD, ja brałam ślub kościelny i bardzo miło go wspominam ,
bo wszystko dopisało i pogoda i uroczystość ślubna i wesele , a nawet...ksiądz
mnie nie musiał przykrywać wiem ,że obowiązują pewne zasady itp. ale nie
mozna przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę , a propo moja suknia była
śnieżnobiała, długa( zakryte kolana, choć na codzień noszę mini sukienki i
spódniczki), ale gorset podkresljący wąską talię i odkrywający do połowy
plecy , a z przodu odkryty dekolt, miałam w miarę wąskie ramiączka, bo przy
takim upale jaki panował w zeszłe lato w zapiętej sukni bym się po prostu
udusiła...aha welon i włosy rozpuszczone zakrywały mi co nieco plecy z tyłu i
ramiona więc moze to wystarczy, by nie być napiętnowaną przez ortodoksyjne i
czasem zbyt nadgorliwe panie...jestem wierząca i praktykująca, jeśli już ktoś
chciałby mi coś zarzucić...pozdrawiam młode męzatki )))
ul. książęca-powinno byc "błotna"
miasto zapomina o ulicach w centrum warszawy,
ulica ksiazeca....chyba raz na tydzien albo jeszcze rzadziej, na ulicy
parkuja samochody...przejscie chodnikiem bardzo waskie...wiec nie ma
mozliwosci ominiecia...blota sniegowego.Buty po przejsciu ulica sa
przemoczone..OD GORY, a spodnie mokre do kolan..
Ja też czasem szyję, gdy tylko starczy czasu (no i cierpliwości przerywanej
pakowaniem się dzieci na kolana). To takie szycie całkiem amatorskie.
Najczęściej polega na zszywaniu szwów fabrycznych które czarodziejsko
rozpruwają się po pierwszym praniu. Ale czasem szyję też dzieciom spodnie,
sukienki, kamizelki. Teraz jestem w trakcie szycia sukienki dla córki.
Wlaściewie jeszcze nie szyję. Zrobiłam wykrój na kalce technicznej. Obliczyłam
ile mi trzeba taśmy ozdobnej, wczoraj kupiłam żółtą taśmę z metra w kwiatuszki
(Agnieszka ma hopla na punkcie kwiatków i musi je mieć wszędzie), nici, zamek.
Będzie to sukienka z typu eleganckich z długim rękawem bez mankietu i
kołnierzykiem, bez cięcia w pasie i lekko rozszerzana od bioder do dołu (z
sześciu pionowych części + kliny nas dole) z ciemnofioletowego jakby aksamitu
szyta i zdobiona na żółto. Dziś po pracy zabieram się za wykrawanie materiału.
Jeżeli któraś z Was jest zainteresowana to mogę w kompie naszkicować wzór.
Życzcie mi udanego szycia. I oby wszystko pasowało (bo czasem mimo zdjętej
miary i przymierzania ciuchy jakoś nie wiadomo czemu ?!? robia się np za
wąskie. Jeszcze nie rozgryzłam do końca tej tajemnicy samozwężania. Taka sobie
ze mnie gapa. Ale uczę się wciąż i może kiedyś pójdzie mi to lepiej).
Pozdrowienia dla wszystkich szyjących. Mirka17
Szkołę podstawowa mogłabym jeszcze raz przerobić - piękne to były lata .
LO - nigdy w życiu.
Studia i owszem.
Czas mojego LO , nawiązując do mini w czasach aleznumera , to czas
przyzwoitości - czyli spódnice obowiązkowo za kolana - 20 cm i czas budzącej
się mini.Durektor z linijką odmierzający przestrzeń miedzy podłoga a rąbkiem
spódnicy.
Dziewczyny i spodnie - nie do pomyślenia.
Jeden raz odważyłam sie w trzaskający mróz przyjechać do szkoły w spodniach i
fartuchu - pytana byłam na wszystkich lekcjach, WSZYSTKICH , z odpowiednim
komentarzem.
Spódniczki nosiłyśmy w szkole przyzwoicie długie . Po lekcjach podwijałyśmy w
pasie na wysokość kolan - to była przyzwoita mini.
Na studniówce miałam granatową sukienkę zamiast bluzki i spódniczki - sukienka
była wąska i do kolan , gdy grzecznie stałam w kolejce do mierzenia długości.
Potem w tańcu , wraz z podnoszeniem rąk ukazywało się znacznie wiecej niż tylko
kolana - do czasu rozmowy z wychowawczynią , potem tańczyłam z rękami najwyżej
podniesionymi do pasa.
Niech nie płaczą?!
Minął sobie tydzień. Ceny trochę wzrosły i pewnie jeszcze wzrosną. Urzędnicy
wydali i podjęli decyzję o wydaniu naszych pieniędzy na różne szczytne
przedsięwzięcia. Mamy Święta. Czas refleksji.

Wielkanoc

Droga wierzbą sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Drogą, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: „Chryste!”

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad leżącym ciałem
I rzeknie: „Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem".

Jan Lechoń
Chciałabym aby szafa była dosyć płytka, ale zajmowała całą ścianę, a na
zasuwanych drzwiach były ogromne lustra (to do małego pokoju) lub jako wąskie
wydzielone pomieszczenie w sypialni (to już ekstremalne marzenia:)

A w niej... dużo kobiecych sukienek za kolano - do pół łydki, wąskie spódnice o
podobnej długości... ze 3 pary idealnie skrojonych dzinsów... 2 kobiece (a
jakże:P ) garnitury (jasny i ciemny)... kilka dobrej jakości sweterków (kremowy
golf z angory!)... przeróżne bluzeczki i koszule (czymś trzeba urozmaicić ww).
Okryć wierzchnych niewiele (wystarczy, że będą dobrej jakości). Kilka par
wygodnych szpilek :D i bajecznych torebek!

Trudno powiedzieć, jakie kolory przeważałyby. Znając zycie - czerń, biel, bordo
i blady róż. Raczej nie ma szans na zieleń, żółć.

Ps. Byłyby także najzwyklejsze na świecie dresy czy inne rzeczy, ale o tym się
zazwyczaj zapomina w marzeniach :)

Pps. Niektóre systemy szaf Ikei są naprawdę ok, ale nie mogę w tym momencie
znaleźć odpowiedniego linka.
Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

> ja zaś noszę wyłącznie i od zawsze spodnie z nogawkami zwężanymi, wąskimi,
> gdzie nawet spodnie z kantem wąskie muszą być.
> I wyglądam szałowo, bliński, szałowo. O
>
> hehe
Richelieu to znaczy że zgrabne nóżki musisz mieć ;) Ja niestety nie mam tego
szczęścia, ale za to mam zdrową samoocenę więc mimo że te spodnie, szczególnie
w połączeniu z wysokimi szpilkami bardzi mi się podobają, jestem jednak skazana
na rozszerzane od kolan... No chyba że wreszcie schudnę, to napewno takie sobie
sprawie :)
tweed - w kazdej postaci i ubrania a la "angielski dworek" o
oprocz tego
spodnie:
1) spodnie do kolan + kozaki (do kolan) na obcasie albo +rasjtopy i
szpilki(najlepiej sandalki)
2) szerokie proste spodnie (najlepiej z tweedu)
3) spodnie "marchewki" (rurki) + dlugie kozaki

kolorowe ale nieprzezroczyste rasjtopy - raczej stonowane kolorki, rowniez
bezowe rajstowy (!)

spodnice:
1) waskie, do kolan oraz kostiumy z takowymi - takie ubranko ala "idealna
sekretarka"
2) mini - w zestawieniach ubran a la amerykanski college a wiec p
3) midi - to raczej z lekkich materialow

kolory:
petrol (odcien niebieskiego), blady roz, braz, sliwka, zielen, polaczenie bezu z
neonami, no i czarny oraz polaczenie czarnego z biela oraz z neonami..

modny bedzie znowu krokodyli wzor na torbach i rekawiczkach
modny bedzie leopardzi wzor na ubraniach i dodatkach

generalnie wysokie obcasy kroluja, a u wiekszosci projektantow bylo widac dlugie
kozaki na wysokich obcasach, sznurowane na calej dlugosci - az do kolan.... W
sumie takie kozaki laczono ze wszystkim - sponiami "rurkami" (spodnie chowane do
buta), spodniaca mini, spodnica a la "olowek" oraz spodniami do kolan ....

no i modne beda peleryny oraz tzw. "ubieranie warstwami" czyli po polsku na
cebulke ;-)
Magdaleno niech cie usciskam!
Ta bananowa chodzi za mna od wielu lat. W Burdzie wykroju na pewno nie ma,
przejrzalam ich zbior w internecie. Tak, jest jeden wykroj nieco podobny, ale
bardzo szeroki i na gumke w pasie. Mnie chodzi o spodnice ktora jest waska i
przy ciele od talii do mniej wiecej kolan (no, na tyle rozszerzona zeby mozna
bylo w niej chodzic) i rozklada sie koliscie ponizej kolan.
Ktos mi tez mowil ze aby taka spodnica dobrze sie ukladala nalezy ja kroic ze
skosu. Czy mozesz to potwierdzic?
Ogromnie sie ciesze ze jest tu ktos kto traktuje szycie powaznie - to jest moje
ukochane hobby a tu gdzie mieszkam (wies pod N.Jorkiem) nikt nie szyje, czuje
sie jak na pustyni.
Sprobuje zrobic tak jak piszesz. Ja juz myslalam o kupnie paru metrow taniego
plotna z przeznaczeniem na eksperymentowanie z tym wykrojem. Oczywiscie
wolalabym wykroj gotowy i sprawdzony, no ale jesli sie nie da to zrobie wlasny.
Bardzo dziekuje za rade, sprobuje.
Pozdrawiam.
PROSZE O KONSULTACJE DOSWIADCZONE BANANOWE DZIEWCZ
Popros slicznie Zettrzy albo Regatke , nie pamietam ktorej z dziewczyn
wysylalam skan tej formy.

Ale powyzej dyskutowalysmy na temat jak to moze wygladac i mysle ze jezeli
wezmiesz pelna forme papierowa Tzn caly przod i caly tyl na klasyczna waska
spodnice z czterema zaszewkami i zrobisz co nastepuje:
0.sklejasz bokami przod z tylami
1.zaszewki przodu,tylu i boczne na papierowej formie zaklejasz tasma klejaca
tak jakbys je zaszyla.
2.Zrobi sie takie wybrzuszenie wiec bierzesz nozyczczki i tniesz po lini
prostej od dolu do czubka tego wybrzuszenia - forma staje sie znowu plaska ale
teraz jest lekko poszerzona.
3.dzielisz ja 6-8 kawalkow - to beda kliny
4.Na wysokosci kolana linia prosta dzielaca kliny zalamuje sie pod katem
rozwarty ja bym dala 120 stopn i powstaja takie kawalki jak kije do hokeja
5.poszerzasz doly tych kijow do hokeja o 10 cm z kazdej strony na dole czyli 20
na klin

????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
poszukuję wykroju-poratujcie!!!!
Mamy - krawcowe(hobbystki i nietylko)! Poszukuję wykroju
spódniczki "tulipan", tzn. długość za kolano, wąska a tak w połowie uda
rozchodząca się właśnie w cos na kształt tulipana. Szyje się ją z jednego
kawałka materiału. Jeśli coś takiego posiadacie to proszę o wykrój lub
chociażby wskazówki jak to cudo uszyć! Wiosna za pasem a ja upatrzałam cud
materiał w poprzeczne paski i choruję...... dzięki baaardzo
Aga z Majcią i Olą
Kobieta powinna unikać klasyfikacji, co wypada po 50-ce, znam panie, które
ubierają się ciekawiej od swoich córek (nie mówię tu o zakładaniu mini i
prowokacyjnych obcisłości). Trzeba umieć założyć garnitur a potem wskoczyć w
dżinsy, ważne jest przy tym zachowanie dobrego smaku.
Jeśli chcesz ukryć swoja puszystość unikaj obcisłych rzeczy. Noś wąskie
spódnice do kolan (nie dłuższe), długie np.lejące spodnie, buty na obcasie.
pozd
justyna.juszczak napisał(a):

> Kobieta powinna unikać klasyfikacji, co wypada po 50-ce, znam panie, które
> ubierają się ciekawiej od swoich córek (nie mówię tu o zakładaniu mini i
> prowokacyjnych obcisłości). Trzeba umieć założyć garnitur a potem wskoczyć w
> dżinsy, ważne jest przy tym zachowanie dobrego smaku.
> Jeśli chcesz ukryć swoja puszystość unikaj obcisłych rzeczy. Noś wąskie
> spódnice do kolan (nie dłuższe), długie np.lejące spodnie, buty na obcasie.
> pozd

Eeeee takich rad to i ja potrafię udzielić. Jak by się tu załapać na stylistkę?;-)
Szczupłe łydki
Chciałam sie poradzić jak powinnam sie ubierać przy bardzo szczupłych
łydkach, lubie spódnice do kolan, wąskie i czy będą mi pasowac klapki w szpic
na tzw. kaczuszce. Chce optycznie te łydki choć troche "poszerzyć". Bardzo
prosze o porade, ciepło sie zbliża, trzeba zrzucic spodnie.
Rodeo i bojówki
W sobotni wieczor postanowilem wybrac sie do baru Rodeo. Do wyzej
wymienionego baru dotarlem okolo godziny 23, wiec bylo juz calkiem pozno i
tloczno. W dzwiach spotkalem duuuuzego pana ochroniarza, ktory powiedzial
ze "tak" ubrany nie wejde. Zdziwilem się troche poniewaz moj wyjsciowy
dresik i adidaski ;-) zostawilem w domq, spytalem wiec pana ochroniarza o co
chodzi. Okazalo sie ze chodzi o spodnie, dokladniej o bojowki. No coz i tak
zakonczyl sie moj wieczorny ubaw w barze Rodeo. Mam pytanko, moze ktos mi
wytlumaczy czemu nie mozna wchodzic do tego baru w bojowkach ?? Czy bojowki
kojarza sie zle ? czy moze sa za malo eleganckie na lokal z taka renoma jak
Rodeo ? Zaznaczam ze nie mialem kroku w kolanach, a moje bojowki nie sa
szerokie, zwyczajne waskie spodnie z kieszeniami z boku. Moze ktos mnie
oswieci ??
codziennie jeżdże do pracy na rowerze. codziennie na wysokich obcasach, często w
spódnicy (aczkolwiek nie w miniówach). ale mój rower to zgrabna miejska dameczka
z koszyczkiem. jak jeździam góralem to tak trochę głupio było... jedyna spódnica
w której bałabym się wybrać na rowerze to wąska, obisiła, ołówkowa do kolan...
muszę to najpierw przetestować w domu, żeby sprawdzić czy się nie zbłaźnię :P
Bez probleu da sie jezdzic galowo na rowerze. Ale na miejskim rowerze, nie jakis
kolarkach czy goralach z tesco ;)
Przy mini trzeba uwazac, by nie podjezdzala, ja po prostu swobodnie trzymam reke
spuszczona na jedno udo, by w razie czego zlapac spodniczke. Jesli mini jest
szeroka (tunika) to mozesz smialo spiac miedzy nogami material klipsem czy broszka.
Spodnice do kolan nie moga byc super waskie. Powinny byc lekko luzne, albo z
rozporkiem, albo z elastycznego materialu. Spodnice dlugie tylko szerokie. Jesli
chcesz miec pewnosc, ze dasz rade pedalowac w danej spodnicy, to zrob test.
Jesli w niej potrafisz wspiac sie dwa schodki naraz w gore, to tym bardziej
bedziesz mogla pedalowac. Spodnice dlugie i falbaniaste najlepiej zebrac reka i
trzymac, lub spiac broszka.
Szpilki sa swietne na rower. W koncu i tak na pedale opiera sie przednia czesc
stopy, pieta przeciez sie nie pedaluje. Jedynie trzeba uwazac przy schodzeniu,
by nie skrecic kostki. Platformy odradzam, daja zludne poczucie odleglosci od
gruntu.

Bardzo pomocne, nie tylko do jezdzenia w spodnicy, jest max wg wzrostu
podniesione siodelko. To jest jakis straszny i potfornie powszechny blad
cyklistow w PL, ze jezdza na za nisko umieszczonym siodelku. Masz siodelko
wysoko, to nie dosc, ze mniej wysilku kosztuje Cie pedalowanie, to w dodatku nie
machasz nogami tak drastycznie gora-dol i mozesz miec na sobie waska mini.
Przeswietni Czterdziestoletni cz. XIV
Kochani – to juz czternasta i, wszystko na to wskazuje, nie ostatnia cześć
naszego Przeswietnego Watku dla Przeswietnych Czterdziestoletnich z Wielkim
Plusem (wiek, liczac w gore, jest nieograniczony).
A ze czas jest swiateczny, zatrzymajmy się na chwile i posluchajmy Jana
Lechonia:

Wielkanoc

Droga, wierzbą sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.
Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Drogą, którą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni chorągiewką.
Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!"
Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem".

A my zyczmy sobie zdrowia i pokoju.....:-)))
Zgodnie z życzeniem piszę dalej....
Otóż ostanio wraca moda na paski (wąskie). Bardzo modne są spodnie ze sztruksu
właśnie w wąskie kolorowe paseczki. Są tak zestawione kolorystycznie, że albo
są w tonacji niebieskiej (paseczki niebieskie, granatowe, czarne) albo brązowej
(paseczki czekoladowe, beżowe, bordowe). Oczywiście od kolan są rozszerzane i
leżą na bucie w szpic! W miejscu rozporka mają taką sznurówkę ze skórki.
Widziałam też już takie krótkie spódniczki w formie trapezika i z taką
sznurówką z przodu. Fajnie do tego wygląda czarny golf i na to bluza do talii z
jasnogobeżowego zamszu.
Co do nakryć wierzchnich to powinnam napisać jeszcze o ocieplanych (pikowaną
podszewką) kurteczkach do talii ze sztruksu, wykończonych futerkiem lub
włosiem. Np. kurteczka jasno beżowa i wykńczenie o ton jaśniejsze lub kurteczka
czekoladowa i wykończenie o ton ciemniejsze. Fajnie to wygląda do spodni i do
spódnic.
Oczywiście kobiety noszą też piękne, długie, kaszmirowe płaszcze. Fason
klasyczny: jednorzędówka (!) ściągnięta paskiem w talii.
A ja uważam że moje nogi są Ok. Nie są chude ale kształtne i zgrabne,
szczególnie łydki (mam wąskie w kostce) a to wg mnie dzięki ćwiczeniom
uprawianym od lat i może po mamie, są dosyć długie. Poza tym nie mam problemów
z owłosieniem (raz w tyg. depilacja mi starcza).Najbardziej lubie chyba łydki,
dlatego też jesli ubieram spódniczki (rzadko noszę, najczęściej latem gdy
jestem opalona) to tylko takie do kolan, ale przede wszystkim uwielbiam spodnie
bo dobrze w nich wyglądam (nie jest to zresztą tylko moje zdanie)i dobrze sie
czuję.Mojemu partnerowi się podobają i uważa je za zgrabne.Ja chciałabym może
zeby były troszkę szczuplejsze w udach ale nie przeszkadza mi to.
ooo! tanczysz? plie mi sie z tancem kojarzy! arabeski z ornamentami :-)
ja dzis z makijazem skromnie - za dlugo pospalam wiec jest tylko brazowy tusz,
bezowe powieki, brazowa kreska i bezowe usta - blyszczykowe, ze wzgledu na brak
slonca twarz znowu matowa. kolczyki - czarne szerokie, plaskie kolka w
emaliowane biale groszki, biala bluzka koszulowa, pasek czarny waski
lakierowany w biale groszki, spodnica czarna waska - dlugosc do polowy kolan,
wysokie rozciecie z przodu, na nogach czarne szpilki z paskiem na piecie i
noskiem-lekki szpic. torebka w bialo-czarna pepitke :-)
w sobote ide sie bawic - wyprobuje propozycje isa-dory z tym ze niebieski
zastapie turkusem bo w niebieskiem nie jest mi zbyt dobrze.
jhbsk napisała:

> Wszystko rozumiem, ale wrzody???

moze dlatego, ze autorka podejrzewa zdziśkę o nerwowość. ale zdziśka raczej
jest wymowna, a nie dusząc w sobie tylko wypowiadając na glos emocje, chęci i
niechęci i to ustami wieloma, problemów z wrzodami nie powinna mieć raczej.

a o Tobie,jhbsk, to sądzę, ze masz około 30 lat i jesteś wysoka, szczupła,
dlugie, brązowe, proste wlosy, dość ciemna karnacja. szczuple , wąskie stopy
opalone z pomalowanymi na wisniowo paznokciami, i szczupłe dłonie z długimi
palcami. oczy w kształcie migdałów. brązowe. nosisz spódnice do kolan, choć z
powodzeniem mogłyby być krótsze. i do tego martensy i czarny pulower. z
pachnideł - masumi.nie masz wrzodów, tylko migreny częste.
amen
pan laga

/zdziśka, a coś się nie zgadza w opisie vivienki ? biust czy wzrost ?/
pan_laga napisał:

>
> a o Tobie,jhbsk, to sądzę, ze masz około 30 lat
fajnie by było ale jest 36
i jesteś wysoka, szczupła,
(wolałabym parę kilo mniej, a wysoka chyba jestem (173)
> dlugie, brązowe, proste wlosy, dość ciemna karnacja.
włosy w oryginale ciemne, aktualnie jasne
szczuple , wąskie stopy opalone z pomalowanymi na wisniowo paznokciami, i szczupłe dłonie z długimi
> palcami.
nigdy nie malowałam paznokci u stóp
>oczy w kształcie migdałów. brązowe.
czy migdały to nie wiem, ale kolor się zgadza
>nosisz spódnice do kolan, choć z powodzeniem mogłyby być krótsze.
spódnice noszę albo przed kolana, albo do ziemi
i do tego martensy i czarny pulower.
zdecydowanie sandały (póki ciepło)
z pachnideł - masumi.
trochę nietypowo, ale uwielbiam Fahrenheita, choć to męski zapach
nie masz wrzodów, tylko migreny częste.
wrzodów nie mam, migreny na szczęście rzadkie
W sumie sporo trafień :-))
pzdr
Gość portalu: Robert napisał(a):

> - Nie ma na tyle waskiej spodnicy, w ktorej nie daloby sie jechac na rowerze

Wypowiadasz sie jako specjalista od noszenia sukien?

> - w garniturze, owszem mozna. Pokazal to wczoraj z-ca burmistrza miasta Łodzi
> - aktowke i inne dokumenty mozesz wlozyc albo do sakwy albo przmocowac do
> bagaznika

No super przyklad. Po prostu powala na kolana. Wiesz gdzie on mieszka? I jak
daleko od miejsca pracy?

> ad.2 Ta odleglosc chyba dotyczy odleglosci w obrebie calego kraju. Ja
rozwazam
> tylko obszar miejski

Nieprawda. Nie wiesz ile ma srednio miasto nie wiesz ile ma Warszawa, nie wiesz
ile srednio w Warszawie ludzie jezdza, nie wiesz, a sie madrzysz. Brak
calkowitych zdolnosci do abstrakcyjnego myslenia, co gorsza jesli nie masz tych
zdolnosci powinienes wiecej czytac i korzystac ze zrodel pisanych, a nie
opierac sie na swoim abstrakcyjnym mysleniu, do ktorego nie jestes zdolny.

>. Ani mnie to nie
> przeszkadza ani nie przeszkadza to innym.
> Wystarczy tylko chciec, a chciec to moc...

To niech Tobie nie przeszkadza to , ze inni wola jezdzic samochodem. Wystarczy
chciec.
> Na ulicach widuje sie na ogol skromnie, prosto ubrane
panie (zwlaszcza jesli
> poruszaja sie rowerami), w jasnych bluzkach i
spodnicach do kolan lub za
> kolana.

Te panie to zapewne OL czyli "office ladies". Pracuja w
duzych firmach, ktore "muduruja" swoich pracownikow,
szczegolnie tych plci zenskiej. Typowy mundurek to ciemna
spodnica albo zakiet + biala bluzka. Szczegolnie duze
zageszczenie tak ubranych kobiet mozna zauwazyc w porze
lunchu, czyli ok 12-tej.

> Widzialam kilka panienek dziwkopodobnych - w srebrnych
butach na 20-
> centymetrowych koturnach, w bajecznie kolorowych
bluzeczkach pod szyje i
> wlasnie w mini. Wymalowanych jak gejsze. Ale nie w
bialy dzien.

Hmm..., to juz niedobitki mody, ktora dominowala tutaj 3
lata temu. Gdybys wtedy miala okazje sie popprzygladac,
to polowa panienek z high school byla tak ubrana. Zaraz
po szkole. Dodatkowo obowiazywal specyficzny makijaz -
czekoladowa twarz + biale usta.

> przystanku. A propos - w hotelu mamy swietne kimonowate
szlafroki - nawet mi w
> tym dobrze!

To tzw yukata - ubior do wypoczynku w domu i okolicy.
Chociaz bardziej eleganckie wersje widuje sie tez na
ulicach. Najprostszy sposob )przyznaje, ze troche
upraszczam), zeby ja odroznic od kimona to to, ze do
kimona obowiazkowo trzeba nosic tzw. obi, czyli szeroki
pas materialu zawiazany na plecech na wielka kokarde.
Przy jukacie nosi sie tylko waski ale za to dlugi pas do
obwiazania wokol siebie.

Pozdr.
bluzka z krotkim rekawem moze byc damska w poprzeczne pasa bardzo ciekawe na przodzie napis division kolor czerwony i czarny roz.s uzywana moze byc tez damska wymiana lub 2 zl do bluzki moge dorzucic gratis spodnie lub komus oddac za darmo bo na kolanie sa dwie kreski z farby ale lekie sponie sa wykonane z lekkiej bawelny jasny brazik ,zapinane na zamek ,szyte podobnie jak bojowki dolel lekko poszerzone ,roz xl ,sukienka w poprzeczne prazki ,,waska na szczupla osobe ,obcisla granatowo zolta sprzedam lub zamienie dlug sukienki 92 krutki rekaw
Wielkanoc
Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Droga, ktorą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni choragiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!".

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem."

Jan Lechoń
ja mam termin na wrzesień/październik, więc wiosna/lato z brzuszkiem. Marzy mi
się bluzka 'na zakładkę' z rękawem do łokcia koszulowa lub z dzianinki, do tego
spódnica - do kolan, wąska, tylko na brzuszek miejsce i pod brzuchem też
dopasowana.
zwykłe spodenki krótkie, spódnica np z cienkiej frotki, dopasowana, tylko guma
na brzuch szersza niż w zwykłej, tak żeby brzuszek wyglądał, ale nie spadł
ciuch
spodnie 3/4 czy tam 7/8 wąskie w miarę na dole
dużo rzeczy można nosić normalnych, np bluzki takie elastyczne (a z czego to
nie wiem)
jeszcze sukienka wdzięczna, z krótkim rękawem, bardzo odsłonięty dekolt i
ramona 'spadające' w wersji ogrodowej i do pracy trochę mniej zwiewny materiał.
wogóle brakuje mi ubrań kobiecych, bo dresy czy bojówki/jeansy, t-shirty można
mężowi podebrać
a ja uwielbiam do spodni ubierać sukienki(wąskie)takie na naramkach i pod
spodem bluzeczka z dekoltem:)), albo takie obcisłe z długimi rękawami, do
kolan, rozpinane do pasa, z kołnierzem. Spodnie(koniecznie nogawki
rozszerzające się na dole) raczej jasnobeżowe(jensy tez mam) i te sukienki
czarne:) itp. Natomiast latem do tego co wyżej napisałam dodaję sukienki
(raczej przed kolana) spodnie białe itp. Żadnych bluzek:(((, po ciązy został mi
brzuch i stwierdziłam, że jak mam bluzkę to widać go 1000 razy bardziej:))).
Lubie także na wyjątkowe okazje ubrać się bardzo elegancko np czarna sukienka z
dekoltem do tego perły i piękny szal:))Natomiast jak idę z synkiem na spacer to
uwielbiam jensy, długą kurtkę i moja ulubioną kremową bluzę z polaru:))AAAA no
i do tego wszystkiego koniecznie moje ulubione perfumy CK one (także je
ubieram:)))
4 XI
no, dziś było naprawdę pięknie. kto nie widział, niech żałuje! pani Marta miała
na sobie ciemny żakiecik, bardzo wąski, z dziwacznymi, ukośnymi wstawkami,
wyglądającymi w tym idiotycznym oświetleniu TVL jak skóra lub guma... do tego
tradycyjnie wymięte, czarne spodnie. pokazana została oczywiście w ujęciu do
kolan, w śliczny sposób akcentującym chudość jej postaci i brak ponoć typowych
dla sylwetki damskiej bioder...
torebki w formie jamnika
czyli niskie, waskie i dlugie zalegly polki sklepowe i powychodzily na ulice.
Oraz na spodnicach, wokol kolan pojawily sie jakies takie falbankopodobne
fruwajki - Chanel ma to ponizej sfalowanego meandra w kontrastowym kolorze,
Dior jako nierowno powtykane klinki materialu, na ulicach widac tez spodnice
tak jakby lekko rozkloszowane na wysokosci kolan. I duzo ciuchow bialych - Zak
Posen ma cala kolekcje w bieli, Burberry biala plisowana spodnice po kostki,
bardzo szykowna (nie kolekcje, ciuchy w sklepach na sprzedaz czyli to co
efektywnie bedzie modne na wiosne).
"rybaczki", o czym wiekszosc forumek nie moze wiedziec z racji zbyt mlodego
wieku, wiele lat temu oznaczaly okreslony typ spodni, znany wsrod anglofonow
jako "Greek fisherman's trousers" - spodnie gdzies tak do pol lydki, byc moze
nieco powyzej, waskie, rozciete u dolu nogawki aby mozna je bylo wlozyc bo byly
bardzo dopasowane

alternatywnie mowilo sie na taki ubior "spodnie na pijawki"

"szerokie rybaczki" stanowia oksymoron, bo spodnie o dlugosci do pol lydki moga
byc albo szerokie albo rybaczki - w rzeczy samej, szerokie spodnie o tej
dlugosci nazywaja sie z angielska "pumpy"
co do modeli z mankietami pod kolanem, zapinanych na guziki itp. to kazdy ma
osobna nazwe, wiec po co robic z nich wszystkich rybaczki?
Najmodniejsza długośc to za kolano i do połowy łydki. Na razie mini w odwrocie.
Spódnica powinna byc raczej obszerniejsza, to znaczy z falbanami, z klinów,
trapezowa albo z koła. W fasonach widac wiele możliwości, wróciły nawet
bananówki (spódnica szyta z ukosnych klinów), pojawiły sie tez bombki, ale to
sie raczej nie przyjmie, bo dobrze wygladaja w tym tylko kobiety bardzo
szczupłe. W tym sezonie ogólnie spódnice sa bardzo modne. Ale uwaga kto lubi
waskie niech sie nie załamuje, ołówkowe spódnice za kolano nosi sie w komplecie
z małym zakiecikiem. W kwestii dodatków jest pole do popisu dla wyobraźni, modne
jest dekorowanie spódnic koralikami, sztrasami, tasiemkami, naszywkami i innymi
atrakcjami.
Co by nie mówić takie spódnice odpowiednio oczywiście zestawione z resztą wyglądają ciekawie.. i jakoś z remizą mi się nie kojarzą..Nie cierpię prostych wąskich spódnic tych do kolana lub lekko przed...Są dla mnie jakieś takie "babskie", nudne,,,
Jak są modne te dekoracyjne to korzystajmy ,,bo potem znowu dla odmiany wejdą te nudne ...pocieszam się,że to będzie za jakiś czas i ja będę wtedy
starszą panią i będę zadowolona z obowiązującej mody :-)
zettrzy napisała:

> modne akurat teraz nie sa, modne sa waskie nogawki
> z drugiej strony spodnie w prazki to klasyk, wiec sa ponad moda

Hmm, ja sie akurat nie zgodze. Waskie nogawki sa modne przede wszystkim w
jeansach. Natomiast w spodniach materialowych w pokazach jesien/zima 05/06
projektantow pokazalo szerokie spodnie a la Marlena Dietrich.

"Niemodne" sa jednynie tzw. flares czyli rozszerzane od kolana.
Hej.
Pojechałam dzisiaj z zamiarem "kupuję!" no i przymierzyłam jeszcze raz....jestem
kompletnie rozczarowana...Buty w dziwny spośób odstają na samej górze od łydki.
Sprzedawczyni twierdzi, że teraz wszystkie buty wysokie tak są szyte, żeby
można wpuszczać w nie spodnie....hmmm.. szkoda, że nikt nie pomyślał jak to
wygląda do spódnicy...nie kupiłam ....szukam dalej..
Swoją drogą...przeciez tylko wąskie jeansy rurki nadają się do wpuszczenia do
takich butów...nie wierzę, żeby teraz wszyscy chodzili wyłącznie w jeansach
rurkach!?! Wściekłam się...nie wiem co kupić...
Szukam czegoś eleganckiego na płaskim obcasie, ewentualnie niski kontur "do
biegania ;) po mieście". Buty muszą się nadawac do spódnicy i kończyć się pod
kolanem ...Może macie jakiś pomysł?
Uwielbiema kupowac buty ale w tym sezonie....to porażka...
pozdrawiam
pomaranczy-czas napisała:

> a czy spodnie wkladane w buty (do kolan) beda modne tej jesieni ???
___

Tak. Rowniez luzne bryczesy z waska nogawka.

Wiekszosc firm jeansowych pokazala juz kilka modeli z luzna gora i waskimi
nogawkami - tzw. tapered leg
okolice kolan. przede wszystkim nie może być za krótka. materiał taki, który
albo się nie gniecie, albo mu to na urodę nie szkodzi. nie za wąskie, nie za
obcisłe, nie krępujące ruchów. [biorąc pod uwagę ile mam w szafie spódnic,
wcale nie jest tak trudno znaleźć spódnice odpowiadające tym kryteriom]
Ostatnio jeansowa spódniczka, wąska, ciut nad kolano (ach, te wyprzedaże w
Mango :) + kalosze na małym obcasiku w granatowo-ciemnoróżową kratkę - nie było
osoby, która by sie nie obejrzała.
Co mnie znowu specjalnie nie dziwi, bo Polacy generalnie oglądają się za
wszystkim, co chociaż troszeczkę odbiega od średniego przyjętego standardu ;-)
Pozdr
Ola
hmm, jak mozna w ogole takie zestawienie nazwac 'stylem' ? jest pospolite, ze az
boli... i nie, nie jest to moj styl ;).

btw, blinski, czy w takim razie zimna nie w glowie ci zawracanie sobie gitary
patrzeniem na dobrze ubrane kobiety, w dopasowanych plaszczach o dlugosci np. do
kolana, podkreslajacych waska talie, w spodnicach i wysokich kozakach na szpilce
;) ? upatrujesz na ulicach tylko tych w jeansach i z nerkami na wierzchu ^^ ?

[pytanie z sympatii, nie zlosliwe]
Latem widziałam dziewczynę ubraną następująco:
bluzka z czarnej prążkowanej bawełny na grubych ramiączkach, na to druga
siatkowa, też czarna. Spodnie wąskie do kolan (chyba legginsy, nie jestem pewna,
bo aż tak się nie przyglądałam), a na to spódnica z kilku warstw czarnego tiulu
do kolan. Glany, makijaż i fryzura charakterystyczna dla gotyckiego stylu.
Przyznam, że mi się ten strój na tej dziewczynie podobał, nawet bardzo. Szła z
koleżanką, która wyglądała, jak żywcem (?)wyjęta z horroru, ale elementów stroju
tej drugiej nie potrafię opisać, bo skupiłam uwagę na tej w tiulu. :)
skora znowu modna
A przynajmniej widac ja znowu w sprzedazy. Nawet ladne ubranka, wzorowane na
"eleganckich" - spodniczki dopasowane w talii, rozszerzane wokol kolan,
zakieciki o waskich klapkach i wcieciu w talii, mozna z tego zestawic garsonke
i bedzie wygladalo zupelnie normalnie, zadnej egzotyki, jaka zwykle towarzyszy
skorze. Czyzby skora stawala sie rownie popularnym materialem jak np. welna?
Te ubrania sa nawet tansze niz ich odpowiedniki z "prawdziwych" materii.
Osobiście nie podobają mi się rozcięcia( w spódnicy) z tyłu ...preferuję
raczej z boku lub z przodu...uważam ,że nogi (niekoniecznie moje) wyglądają
niespecjalnie właśnie z tyłu...a wogóle to coś ostatnio nie zakładam wąskich
długich spódnic...jeżeli długa to o jakimś fantazyjnym kroju...a wąska może być
co najwyżej do półłydki..Napewno kiepsko czułabym się na przyjęciu w
mini,,,wybrałabym raczej klasyczną długość za kolano...ewentualnie do kostek;-)
1. Wybieraj bluzki lekko dopasowane i koniecznie wcięte w pasie, nawet
dzianinowe takie bywają. To wcięcie bardzo ładnie modeluje pas i pupę,
przekonałam się o tym nie raz. Unikaj bluzek prosto skrojonych, bez zaszewek.
2. Podobnie z żakietami. Muszą być idealnie wcięte w pasie. Długość do połowy
bioder.
3. Jesli masz krótki stan, to możesz spokojnie nosić biodrówki, do tego obcasy.
Przy wąskich biodrach dobrze wyglądają spodnie rozszerzane, bez zaszewek
oczywiście:) No i jeszcze szczupłe nogi, więc i bojówki można i tkaniny o
grubszej fakturze (mięsiste sztruksy na przykład, tweed)
4 Ramiona można podkreślić marszczonymi głowkami rękawów, kiedys widziałam
żakiety z takimi, to była Vero Moda bodajże, fajne, oryginalne...
5 Spódnice do kolan lub za kolana, ale wtedy do wysokich obcasów, rozszerzane lekko
I przekornie proponuję zacząć zmiany od kupna nowych butów :-)
dżinsy "rurki" - czy jakaś firma je produkuje? ? ?
bezskutecznie usiłowałam ostatnimi czasy w sklepach znaleźć dżinsy :(
wydawałoby się - banalne. a nie jest.
potrzebuję dżinsy - normalny (ew. ciemny) dzinsowy kolor, nie wycierane, ze
stretch'em oraz PROSTą i WĄSKĄ nogawką (takie klasyczne "rurki", w ktore sie
człowiek wbija na siłę a nie normalnie zakłada, przez metali czule
zwane "jajozgniotami" ;)

i to jest problem.
wszędzie spodnie rozszerzane od wysokosci kolan - tzw. bootcut :(

jesli któraś z Was widziała takie dżinsy w jakiejs "sieciówce" lub w
konkretnym miejscu we wrocku to będę bardzo wdzięczna za info.
Po porządkach
Oddam naprawdę potrzebującej mamie:
-spodniczka przed kolano, rozmiar 38(na metce 40 ,ael jest zdecydowanie
mniejsza), kolor jasnoliliowy
-spodniczka wąska , dluga i topik granatowy w jasne mazaje, rozmiar małe 38
-staniczek typowo pod gorset , ecru , bez ramiaczek mocno usztywniony ,
typowo pod sukienkę weselna ,slubna , rozmiar 75 B

Jestem Z Krakowa, pokryje koszty przesylki.
Ja tez mam budowe ciala wybitnie kontynentalna ;-) Waska talia i relatywnie
duza d... Generalnie nosze rozmiar 10, ale z dobraniem spodni mam zawsze
klopot, bo jak leza na tylku to odstaja w talii, a przez rozmiar 8 niestety moj
zadek nie przejdzie.

O dziwo, dosc dobrze leza na mnie spodnie z GAP, a przeciez one sa niby szyte
na amerykanskie figury. No i wedlug mnie sa porzadnie uszyte w stosunku do
ceny.

Problem ze spodniami wybitnie do pracy jest taki, ze jak drozsze i
porzadniejsze, to zwykle mozna je tylko prac chemicznie. A za to te tansze
nieodmienne sie wypychaja na kolanach po kilku miesiacach albo nawet
tygodniach, zalezy jak czesto sie nosi.

W Next-cie juz przez wiele lat nie kupilam nic dla siebie, czasami kupie cos
dla dzieci. Stylistyka mi kompletnie nie odpowiada, poza tym Next jest tak
popularny, ze jak cos tam kupisz to wnet sie nadziejesz na ulicy lub w pracy na
kogos w tym samym.

Co do sukienek to Ci chyba niewiele pomoge, bo na mnie pasuja tylko kroje
petite, a takowe tylko niektore marki sprzedaja. Ale z tego, co widzialam,
ladne lniane sukienki mieli w Jigsaw (kolo Monument, po lewej jak patrzysz od
strony metra).
pamiętasz spódniczki tzw bombki? Albo były modne takie spodnie, które miały
krok w kolanach, dosłownie. Ale nie takie jak teraz chłopcy sobie chodzą w
opuszczonych spodniach, tylko normalnie od pasa do kolan wisiała płachta
materiału a potem szła wąska nogawka do kostki. Załamanie. Albo spodnie zwężane
na maksa. KAżde spodnie, jakie kupiło się w sklepie trzeba było najpierw
zwęzyć tak, zeby były praktycznie obcisłe w kostcce. Zwłaszcza dziny. Brrr. A
pózniej przyszły piramidy - dziny marmurki z zakldkami w pasie. Yuk!
masz absolutna racje co do anglosaskiej koncepcji szortow - wystarczy by nogawki
konczyly sie w okolicach kolan i juz mamy shorts; ale po polsku (i chyba w
innych jezykach europejskich) "szorty" oznaczaja krotkie spodenki, co prawda
dluzsze i mniej opiete niz hot pantsy, ale jednak powyzej polowy uda
rybaczki sa to waziutienkie, dopasowane do ciala spodenki o dlugosci plus minus
polowa lydki, tak waskie ze nogawki musza miec rozciecia u dolu aby daly sie nosic

nie wiem dlaczego mowi sie "rybaczki" na spodnie o szerszych nogawkach - jesli
juz, przypominaja ubior ryzowych rolnikow z poludnia Azji, a nie rybakow
dziekuje za rade...
hmmm, mam waska, dluga dzinsowa spodnice...wyprobuje te kombinacje...
jesli chodzi o dlugie bluzki, to mam jedna (postaram sie wkleic zdjecie) i
nosze je z waskimi dzinsami (ktore, troszke sie rozszerzaja, ale w kolanach sa
ciagle waskie), czasami oszukuje i wkladam je do kozakow(wtedy udaja
rurki)...na legginsy jestem za stara...pozatym czulabym sie za
badzo "wyeksponowana"
biale czarne biale czarne biale czarne biale ...
nie, nie brzdek, to nie ten stary kawal o zakonnicy spadajacej po schodach

to kolory nowego sezonu, czyli wiosny, przynajmniej w sklepach - czarno-biale
wzory, cos jak kwiaty stylizowane na op-art, niby geometryczne ale mozna sie
w tym dopatrzec rysunku platkow, lisci i kielicha; w duzych rozmiarach, nie
jakies tam kropeczki i koleczka, ale solidne jak sie kiedys mowilo pikasy,
wzory jak sie patrzy
czarne linie na bialym tle, rzadziej biale linie na czarnym tle, oraz ta
odmiana, w ktorej trudno odroznic co jest linia a co tlem - szkoda ze nie mam
zdjecia, trudno to opisac
suknie - dominuja suknie; suknie glownie do kolan, czasem nieco krotsze,
czasem o nierownym dole, rekawy tez maja tendencje to podjezdzania w gore -
do lokcia, do polowy przedramion, zupelnie krotkie, waskie i rozkloszowane,
biale w czarny wzorek ze szlaczkiem czarnym w bialy wzorek u dolu... powrot
fantazji i ekstrawagancji?
linie, te ktore zaobserwowalam, z gatunku tzw. kobiecych - spodnice odciete w
talii i rozszerzane u dolu, albo linia kolumny, czyli podkreslony biust i
wasko pod biustem
media zas wywrozyly z kreacji oskarowych poczatek ery ekstrawagancji, czyli
niepraktycznych materialow - tiulow, szyfonow, koronek, wykonczonych piorkami
badz krysztalkami, ale to raczej na wieczor, i raczej ciagle w zawieszeniu,
bo jednak ciagle zima (znowu napadalo sniegu!) i ciagle dominuja ubrania
zimowe
przypomniala mi sie burzliwa dyskusja wakacyjna z lat mojej mlodosci kiedy to
cala masa dziewczyn naskoczyla na Jole bo wlozyla taka wlasnie bluzeczke do
dzinsow... bialych dzinsow, dodam
dziewczyny uznaly ze dzinsy sa za ciezkie krojem to takiego topu na luzie
ja takie topy nosilam z fantazyjnymi spodnicami, jedna byla do kolan, waska i
miala falbane wokol kolan, druga przeciwnie dluga po kostki i krojona ze skosu,
troche wiktorianska... ciekawe czy corka by zaakceptowala taki pomysl na spodnice

no i na wakacjach zawsze i do wszystkiego pasuja szorty, takie krociutkie bylyby
chyba najlepsze dla mlodej dziewczyny
Przy okazji dorzuce tu jeszcze swoje spodnice
specjalnie nie ma sie czym chwalic ale bardzo lubie ta
plisowana , do kostek .
Zamek mozna odsuwac w gore ale lepszy ksztalt ma zasunieta .
img72.imageshack.us/img72/2811/pict07662sr.jpg
Bahama yellow
Chyba na mnie czekala na wyprzedazy bo nikt jej nie chcial a mnie pasuje
do bluzki i tworzy garsonke
img49.imageshack.us/img49/3127/pict07369ti.jpg
Tutaj : jedna waska czarna za lydke , druga do kolan ,
pomaranczowa pokazywalam w innym watku
reszta to krotkie spodniczki do noszenia w domu , nic nadzyczajnego .

img446.imageshack.us/img446/6750/pict07676jj.jpg
przede wszytskim duuuzy dekolt, zadbana fryzura i paznokcie, staranny delikatny
makijaz. W przypadku duzego rozmiar nie ma co oszczedzac na dobrym fryzjerze.
Ani na tanich ciuchach. Zalezy tez jak ta tusza sie rozklada, niestety, moimz
daniem ciuchy proponowane pzrez nasze sklepy dodaj wagi, wieku i babowatosci.
Jelsi kobitka ma zgrabne nogi neich nosi szpilki, spodniczki waskie, tuz pzred
kolana. Sewterki do polowy biodra niezbyt obcisle, ale nez pzresady:)) Raczej
rekawy 3/4, zadnych paskow, gladkie materialy, ciemne kolory...
mój zestaw
Rzadko radzę się w sprawie ubioru, ale tym razem się poradzę :) Niestety nie
mam zdjęć, bo chwilowo nie dysponuję aparatem, choć wolałabym wkleić gotowe
zdjęcie. A więc wymyśliłam sobie taki zestaw - na moje oko wygląda nieźle i z
pewnością wyjdę w nim na ulicę :) A chciałabym poznać Wasze opinie na ten
temat. Otóż - spódnica-wąska, do kolan, aksamit, butelkowa zieleń (cudna
zieleń), biały top bez rękawów, dekolt "pod szyję", na to czerwone bolerko,
pięknie wiązane, czerwone buty (kto mnie oglądał ten wie o których mowa :P),
wielka torba w kolorze spódnicy. Pasuje czy nie, modne czy nie :P mnie się
podoba. Pozdrawiam :)
Spódnica - prośba o radę
Chcę zrobić sobie spódnicę na szydełku, raczej wąską, do kolan, ściegiem
pełnym (nie ażurowa). Boję się jednak, że taka spódnica szybko się rozciągnie
i straci kształt (szczególnie na pupie). Jaką powinnam kupić włóczkę? Czy 100%
bawełna będzie odpowiednia? Czy dobrym pomysłem jest wrabianie w trakcie
szydełkowania zwykłej nitki razem w włóczką? Co o tym sądzicie? Z góry
dziękuję za każdą radę.

Pozdrawiam

I.
mam poszyte spódnice ze spandeksu z podszewką i bez Spandeks po lewej
stronie na ogół jest śliski, błyszczący i to daje efekt podszewki - nie
przylepia się do nóg, ładnie układa - szczególnie w szerokich, zamaszystych
spódniczkach podszewka wtedy jest niepotrzebna. Jak chcesz uszyć wąską,
dopasowaną - wtedy radzę z podszewką (kształt spódniczki). A tak w ogóle -
szyłam spódniczki z pasów marszczonych (nie ze spandeksu)- dawałam podszewkę
waską, do kolana - sprawdza się bardzo dobrze.
mieszasz style ;)

oficerki do każdego stylu wskazane ;)

1. komsomołka - biała koszula, czerwona chustka NA SZYJĘ nie na głowę,
zawiązana w taki specyficzny węzeł (coś jak harcerska), czarna prosta spodnica
długości +/- do kolan, w blyuzkę może byś wpięty niewielki znaczek z Leninem,
zero makijażu (albo taki, którego nie widać) włosy gładko uczesane, spięte.

2. kołchoźnica - chustka na włosy (pod nią warkocze - jesli masz możliwość),
biała bluzka marszczona przy dekolcie i na zakonczeniach rękawów (tzn taka dość
luźna, szerokie rękawy ale na brzegach gumka tak że się marszczą), długa
roszerzana spódnica ciemna - granatowa, niebieska, zielona... do makijażu
wprowadzamy element nowy - mocno uróżowane policzki

3. żołnierka - ciemnozielona lub khaki spódnica do kolan, jasna bluzka
koszulowa, czapka ! ! ! (klasyczna uszanka lub kepi - taka wąska), przypięte
ordery, znów zero makijażu, włosy gładko uczesane, ma być surowo ;) (patrz -
Marusia)

4. rewolucyjna Rosja - żakiet + spódnica (klasyczny krój, spódnica do kolan) w
ciemnym kolorze, znów czapka i to najważniejszy element :) wysoka, futrzana,
prosta, jakby niski i szeroki walec - bardzo charakterystyczna, do tego futro!
zarzucone na ramiona i spięte w niby-pelerynę, w makijazu można zaszaleć -
mocno wytuszowane rzęsy, róż, szminka...
Podejrzewam,ze marny Twoj los;> (jako kulka pozdrawiam
Wydaje mi sie,ze intuicja w czym Tobie dobrze plus dobra krawcowa i do dziela
Ja tez jestem przy kosci i tez niska i wiem, ze moja dlugoscia spodnicy jest
taka lekko za kolano.Dekolt-szpic/serek.W zaleznosci od budowy dobry jest tez
dekolt lodka jesli sie ma waska gore,a szeroki dol wtedy rownowazy ramiona i
biodra Co do 'gory' to niektorym tez dobrze jest w niesymetrycznym
dekoltem.Wszystko zalezy od tego,czy ktos jest romantyczny czy nowoczesny
Material-matowy,sztywny.Wiadomo,ze blyszczace materialy i w dodatku lejace sie
pieknie podkreslaja kazda faldke
Ogolnie nie poddawaj sie i nie daj z siebie zrobic wielkiej bezy
Wielkanoc - Jan Lechoń

Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Droga, ktorą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni choragiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!".

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem."

Zycze Wam wszystkim i równiez sobie abyśmy tak jak w tym wierszu
wiecej nie płakali...
Halina-mama Agatki
Ja myślę ze kobiety w ciąży nie chcą nosić rybaczek ze względu na wybitnie
niekorzystną dysproporcję. Rybaczki mają przeważnie wąskie nogawki, a nawet jak
nie to osłaniaja szczupłe nogi, a te w towarzystwie krągłego brzyszka wygladają
jak patyczki. A więc jesli rybaczki to szerokie i luźne, i nie takie zaraz za
kolano tylko dłuzsze. Dobrze wyglądają spodnie o lekko rozszerzanych nogawkach.
Ja osobiście bardzo lubię wszelkie tuniki. Ostatnio kupiłam fajną, taką wiązana
pod biustem z tyłu na kokardę. Będzie super i po ciąży!
ja tez z krakowa i mam takie spostrzezenia
kobiety
- waskie wytarte dzinsy podwiniente w okolice kolan, z niskim stanem
- staniki z przezroczystymi ramiczkami
- japonki
- wlosy blond z watsrtwa czarnych farbowanych pod spodem (nie wiem jak tyo sie
nazwywa, fe), chociaz coraz wiecej panienek farbuje sie na modny czarny mniaaam

faceci
- waskie koszule z krotkim rekawem siegajace niewiele dalej niz do pepka, takie
tez tshirty
- waskie spodnie z szerokimi koncami nogawek
- rybaczki
- ogolnie meska moda w krk to dramat, ale na jesieni wszystkie firmy
wypuszczaja szersze dzinsy (nie dzwony jak teraz) dzieki bogu
Mam cygańskie korzenie ;) moja babcia (sama ma korzenie niemieckie) walczyła z
wyłażącą ze mnie cygańskością na wszelkie sposoby - obcinała mi na krótko
włosy, kazała nosić wąskie spódnice do kolan, wtłaczała mi na kark wielkie
marynary, puszczała Wagnera (brrrrrrrrrr), likwidowała kolorową biżuterę i
kolczyki większe niż 1cm2 - nic nie pomagało ;)))))
Proponuję styl a la "francuska intelektualistka" w stylu lat sześćdziesiątych.
To znaczy, do tej marynarki - czarna, wąska spódniczka trochę ponad kolano,
czarne lakierki na płaskim obcasie, ciemne rajstopy. Opcjonalnie - czarny
kapelusz z małym rondem albo toczek. Jeżeli nakrycie głowy miałoby mieć inny
kolor, np. czerwony (czemu nie?) ładnie wyglądałyby też czerwone rękawiczki.
Szukam spodni w kolorze piasku,beżu itd:)
Chodzi mi o takie spodnie z cienkiego dżinsu lub innego materiału ale NIE
lnu (bo takie już mam), o fasonie lekko(!) rozkloszowanym od kolan. Zadnych
bardzo szerokich i bardzo wąskich spodni nie chcę.Mogą być biodrówki.
Gdzie takie widziałyście, bo nie mam czasu na wielogodzinne i wielodniowe
szukanie.
Aha-cena do 250 zł,więcej nie dam:)
Mile widziane lokalizacje z Krakowa:)
Podpisuję się pod kochanicą rękami i nogami.
Nie jesteś gruba,nie masz nadwagi,jesteś w normie i ciesz się z tego...
Ale rozumiem Cię świetnie: mam podobną figurę,tylko że talię akurat mam:)) la
eza to wąskie biodra i pełniejsze uda i łydki:)
Spódnice rozszerzane za kolano i do tego buty na obcasie,byle nie szpilce
(szpilka uwydatnia grubą łydkę). Poza tym proponuję marsze conajmniej
półgodzinne i gimnastykę nóg i brzucha:)
Pozdrawiam i trzymaj się!
- lekko opalona buzia i reszta ciała (Nivea Sun Touch rulez!)
- ładnie wytuszowane rzęsy
- puder brązujący na buzi, zamiast podkładu i rózu
- delikatnie pomalowane paznokcie u rąk
- paznokcie u nóg pomalowane na szalony kolor - róz, turkus, czerwień, zieleń
- bransoletki na kostce

UBIÓR:

- kolorowe, dopasowane letnie żakiety,
- kobiece spódniece - wąskie za kolana, rozkloszowane, krótkie - zupełna dowolność
- lniane spodnie
- delikatne, kobiece koszule dopasowane w talii,
- sandałki na obcasie, japonki, czasami ładne korurny!
- sukienki na lato
- duże i maluśienkie torby dopasowane kolorem i stylem do reszty ubrania
- torba - koszyk ze słomy (ewidentnie plazowa, ale ja nosze w mieście)
a mnie ciekawi ze jak na program o stylizacji, Pani prowadząca ubrana jest
nadzwyczaj zachowawczo, zawsze tak samo, spódnica szeroka do kolan, obcas wąska
bluzka, lub jeansy marynarka i obowiązkowy koral zwieszony na szyi, baleyage na
włosach a la każda polka, gdzie tu stylizacja?! nie wspomnę o biednych ofiarach
braku pomysłu Jacykowa, tytpowo warszawskie wkrętki słowne w stylu' na bogato'
itd ktore mozne u kazdego usłyszec w MIędzy Nami, warszawka dla warszawki,
smiejąc sie z tych co ubrac się a la warszawka nie potrafią,
jedyna fantazja jaka się przewija to komentarze Jacykowa na temat odwłoków,
futer z fraglesów przechodzących Chmielną ofiar. Z_E_N_A_D_A
nie widzialam tych kiecek, wiec moge tylko zgadywac jak wygladaly i jak byly
uszyte
linie bombki mozna uzyskac wielu sposobami, same bombki tez beda nieco rozne
1) bombka Lacroix - mini szyta ze skosu, o szerokosci kilometra, namarszczona u
gory i u dolu, najlepiej z tafty w kratke
2) mini byznesowa - krojona nieco "do gory nogami", czyli spodnica szeroka u
gory, marszczona lub na odstajace zakladki, ostro zwezona do dolu, dlugosc tak
po kolana, z rozporkiem u dolu aby w niej mozna bylo chodzic
3) bombka milenijna, czyli linia dominujaca okolo roku 2000 - przeciwienstwo
byznesowej, szersza u dolu niz u gory, zmarszczona u gory i sciagnieta
sznurkiem u dolu, dluga po kostki
4) bombka na Madonne - krotka, prosta, bardzo namarszczona u gory, luzna dolem,
na pietrowych halkach z tiulu
5) linia "O" - krojona z kilku segmentow, kazdy nieco beczkowaty w ksztalcie
(weziej u gory, szerzej w srodku, weziej u dolu), ta jest z reguly dluga,
gdzies tak do pol lydki, nawet po kostki
6) na karczku - dopasowana do konca bioder, ogromnie namarszczona przy tym
karczku, nieco skosna, ale niezupelnie, do kolan lub nieco ponizej/powyzej,
tnie sie ja z klinow aby uzyskac wiecej przestrzeni
7) sportowa, na karczku z kieszeniami, takimi jak w spodniach, dosc waskawa,
zakladki wszyte w pasek, dlugosc dowolna ale wymaga rozporka u dolu bo waska od
polowy ud

to tak co mniej wiecej pamietam z ostatnich lat
miska_malcova napisała:

> tralalumpek! Gadaj jak na spowiedzi :-) co, gdzie i po co? :-D

no to gadam:
- spodnica wieczorowa, ciemny "granatoszafir",
- spodnica koktajlowa, z tylu ogon po ziemi , z przodu rozchodzacy sie "dekolt"
po pepek
- spodnica granatowa waska, bez rozciecia, do kolan
- spodnica lniana, jasnoniebieska, rowno z kolanem, z komicznym czyms przy
bocznym rozporku
- top granatowy, blyszczacy jedwab
- kostium bardzojasnoniebieski, spodnica do kolan, waska, krotki zakiet , taki
pseudo chanelek,jako ozdoba zorzetowa 2cm lamowka fruwajaca o dolu spodnicy,
kolnierzu i reszcie zakietu
- bluzka zorzetowa jasnozielonoruda
- marynarka oliwkowoszara, z szarymi esamifloresami jako haft
- spodnica biala, waska, do kolan, material wytlaczany w jakistam wzorek

ufffffffff
dzis wlasnie dojrzalam do spodnicy, jest ona w formie dzwonka - waska do polowy
ud, nieco rozszerzana ponizej, o dlugosci tuz przed kolano, wokol kolana
drastycznie rozszerzona tak ze sie tworzy niemal falbana, z osmiu klinow zolty-
czerwony-zolty-czerwony-zolty-czer..., z jedwabnego szantungu
W tym roku nosilam z entuzjazmem:

Kamizelki
Krotkie sweterki wiazane pod biustem
Korale i duze naszyjniki
Spodnie "rurki"
Tuniki z legginsami
Bluzki wiktorianskie z rekawkami w bufki (? tak to sie pisze?)
Waskie spodnice ciut za kolano
Zlote sandalki (w lecie)
Buty w w stylu lat 40-tych na platformie i z solidnym obcasem

Natomiast obeszlam szerokim lukiem:
Dlugie Spodnice "cyganskie"
Jeansy wpuszczane w kozaki
Szorty miejskie (city shorts - nie wiem, jak to sie po polsku nazywa, mam
nadzieje, ze nie rybaczki, bo to z lowieniem ryb niewiele ma wspolnego ;-)
Tweed we wszelkiej postaci, bo mnie gryzie
Czern, bo mnie nie do twarzy
Dziękuję za odzew i propozycje. Poprzymierzałam z jeansami (w środek) no i brązową spódnicą do kolan i wygląda to całkiem nieźle:) Spodobała mi się koncepcja z fioletami, zwłaszcza że gdzieś mam falmianiastą spódnicę w tym kolorze. Wąskie spódnice rzeczywiście odpadają.
A podeszwa wydaje się być całkiem w porządku, ja nie wiem czy one w ogole kiedyś były noszone:)
dla faceta oczywiscie poliestrowy leisure suit, NIGDY I NIGDZIE poza latami 70

dla towarzyszki faceta skort, czyli takie niby bermudy waskie w pasie,
rozszerzane wokol kolan, wyglada to jak spodnica krojona z kola ale naprawde to
gacie, dla autentyzmu powinny miec dzinsowy karczek z kieszeniami
alternatywnie, dlugie spodnie, z zakladkami w pasie, totalnie zwezone przy
kostce, efekt odwoconej do gory nogami piramidy
top z lurexu badz lsniacej dzianiny, z nadrukiem tygrysa w dzungli, dwa-trzy
rozmiary za maly
platformy 10 cm wysokosci, koniecznie drewniane
przyjemnej zabawy!

> podobaja mi sie szorty prezentowane na pokazach,
mnie tez! od dwoch-trzech lat juz sa w trendach, ale chyba dopiero teraz
trafily do kolekcji z nizszych/tanszych marek.

trzy lata temu zachorowalam na letni garnitur Ralpha Laurena, wlasnie z
szortami do pol uda (poluda?). i wyglada na to, ze dopiero w tym roku bedzie
mozna tak chodzic bez narazania sie na dziwne spojrzenia ;D

ale czy sadzicie, z
> zwyczajna kobieta, o nogach zdecydowanie grubszych niz te ktore posiadaja
> modelki, bedzie sie w nich dobrze prezentowac?
oczywiscie. nie zauwazylas, ze chude nogi zle wygladaja w krotkich spodniach (w
spodnicach zreszta tez) - takie cieniutkie galazki nie sa zbyt ladne. poza tym
sa rozne fasony - od takich szorcikow, ktore ledwo zakrywaja tylek az do takich
do kolan (w sumie nigdy nie wiem, czy spodnie za kolana to jeszcze szorty, czy
juz np. capri - bo capri to waskie spodnie za kolana, nie myslic z rybaczkami).
sa jeszcze gauchos (spotkalam tez nazwe ganchos) - czyli szerokie spodnie przed
kolana - do kolan.

u mnie zdecydowanie odpadaja,
> bo mam kolkowate nogi i staram sie ich nie pokazywac.
wiesz, duzo mozna zrobic z fasonem spodni. jesli beda szersze w biodrach (ale
uwaga, zaszewki w biodarch podgrubiaja) i zwezane w kierunku kolan, to powinnas
dobrze wygldac. do tego buty na obcasie (ale nie szpilka, raczej solidny
slupek), ktore wyeksponuja miesnie lydki, to powinno byc ok.

>a Wy bedziecie nosily?:)
oczywiscie, od kilku lat kupuje, wiec mam w czym wybierac.
choc teraz szukam takich dosc specyficznych - przed kolana, z kantem i
mankietami.

pzdr,
p.

ja zakladam bluzki koszulowe i waskie, obcisle spodnice do kolan + decollete na
malym obcasie.
oczywiscie to nie znaczy, ze masz sie ubierac jak ja :)
jest duzo sklepow, ktore sprzedaja koszulowe bluzki, ze spodnicami i butami
troche bardziej skomplikowane i podejrzewam, ze nie jestesmy z tej samej
miejscowosci.
Nie bardzo wiem jak to wyglada w calosci bo widze tylko kola
czy mozna go ulozyc troche na ukos na biodrach ?
Po mojemu musisz miec cos w jednym kolorze np dluga niezapinana bluzke na
wierzchi dluga spodnice , kozaki .
Lub prosta waska suknie z dzianiny moze byc troche rozszerzana na dole
ale do kolan taczej obcisla i ten pas .
Zadnych innych zdobien wiesz o co mi chodzi ? Zeby nie przedobrzyc .
Odcienie brazu . Tak to sobie wyobrazam ale moze ktos jeszcze dorzuci pomysl.
cos czuje ze dobrze ci bedzie w rurkach - to nie musza byc koniecznie jeansy,
moga bzc z innego mat - i do tego moze bluzka taka troche luzna na brzuchu,
troche jakbz ciazowa ale nie do konca:).

Naprawde twoje nogi sa przezazliwie chuda? jesli tak to mozesz np jezdzic na
rowerze by troche rozbudowac ich miesnie i bedzie idealnie:)

Sprawdzalas olowkwe waskie spodnice do kolan? takie np jakie nosi penelope cruz
w "volver" ? Mysle ze tez moga ci dobrze lezec.
Ja mam obwód 42 i powiem więcej, jestem z niego bardzo zadowolona. Tłuszczu
niewiele, głównie mięsień. :) Musze schudnąć, bo masa ciała mocno mi obciąża
kolana, ale zdecydowanie zamierzam zadbać o to, żeby łydki mi NIE schudły! :))
A łydki 30... Boże, nie chcę krytykować cudzej cielesności, ale to straszliwa
chudość... to ja mam większy obwód ramienia... 32, bynajmniej nie tłuszcz.
A kozaki bardzo chciałabym mieć, oczywiście żadne się na mnie nie dopinają.
Poszukam gdzieś, gdzie mają szersze, ale mogę mieć większe problemy niż reszta
z Was, bo dodatkowo nie toleruję obcasów wąskich i wyższych niż 3 cm (przy moim
raczej niezgrabnym chodzie grożą śmiercią lub kalectwem, dodatkowo nie do
pogodzenia z moimi poglądami :)) oraz nie noszę zimą spódnic, więc przewiduję
oczywiście wpuszczanie w but zgniecionej nogawy... ;)
jakie nosicie rajstopy?
dziewczyny,zawsze mam z tym problem...na dworze już chłodno i co w takiej
sytuacji nosicie do spódnic?tzn. jakie rajstopy?mam na myśli spódnice
jesienne, długość do kolan,różne kolory i fasony.czy zakładacie czasem po
prostu zwykłe cienkie beżowe, czarne czy grafitowe? a może raczej grube, we
wzory itp. nie pytam o dobór pod względem kolorów,tylko o to czy w wąskiej
spódnicy do kolan,beżowych rajstopach i żakiecie do tego powiedzmy półbuty na
płaskim obcasie(strój do pracy) będę wyglądać dobrze? pytanie może głupie ale
jak dotąd chodziłam tylko w spodniach i to pierwszy sezon kiedy zamierzam to
zmienić,więc proszę o pomoc :)
Czarna garsonka(spódnica ołowkowa,żakiet,spodnie)
wszystkie częsci są w klasycznym fasonie

-zakiet zapinany na 3 guziki z kołnierzem,siegający
bioder,dopasowany,material matowy
-spodnica olowkowa do kolan
-spodnie w kant, długie,szerokie w dole nogawek ,wąskie u góry, talia raczej
wysoko

kupiłybyscie i nosiłybyscie?jesli tak to gdzie to nosic?
buty:
img175.imageshack.us/img175/1130/butypf2jg9.jpg
jasnoszara spodnica, waska do kolan, czarny sweterek cienki z duzym dekoltem w
szpic, szalik kolorowy ( kolory pasujace do butow), 'oslaniajacy' dekolt
img86.imageshack.us/img86/1492/win12fb0.jpg

srebrna bizuteria
img175.imageshack.us/img175/8260/srko2ux5.jpg
no skoro prosisz....
wczoraj:
buty ciemnozielone audley
kostium bladoniebieski feraud
korale srebro z 'zielonym kamieniem' - kruk
bielizna palmers

dzisiaj:
buty czarne czolenka ze metalem cerutti
czarna waska spodnica do kolan st.emile
marynarka pistacjowa feraud
korale srebro plus 'czarny kamien' - kruk
bielizna palmers ale nie wczorajsza ;)
wymyśliłam coś sobie a teraz gdzie to kupić ??? :)
wymyśliłam sobie że bardzo podobała mi sie spódnica czarna za kolana albo do
wysokości kolan ale nie taka w trapez tylko wąska opinajaca ładnie bioderka i
pupe i na dole tez dosc waska , z fajnego materiału tzn nie takiego bele
jakiego swiecacego elastyku ... tylko gdzie ja taka znajde :) ??? może któras
gdzieś widziała ???
Mnie sie nie bardzo podoba. Wzorek modny, ale kroj troche ciotkowaty. Ty chyba
jestes mloda, uwazam, ze taki zakiet bedzie Cie postarzal.
A spodnica do niego - najladniej wygladac bedzie waska, do kolan lub tuz za
kolana (ale wtedy musi sie zwezac ku dolowi). Ewentualnie - z kola, drobno
plisowana.
Ale raczej poszukaj kroju bardziej "mlodziezowego" :)
Ja mam 153cm:D
Z informacji które zebrałam dotychczas - świetne są spódniczki do kolan (ew.
ciut krótsze) zaś te długie - odpadają niestety. Spodnie - wąskie (dzwony,
rybaczki i "bagi" czyli workowate niestety się nie spisują).
Buciki mogą być wyższe, najlepiej na obcasie, źle prezentują się całkiem płaskie :(
Płaszczyk - rzeczywiście tak jak wybrałaś - krótszy, wersje do kostek odpadają :(((
Dobre jest również ubranie na cebulkę, ale taką przy ciele... np. biała koszulka
z kołnierzykiem i na to czarna obcisła bluzeczka - mój ulubiony zestaw, w którym
mniejsze z nas wyglądają super profesjonalnie i elegancko :D
Pozdrawiam!
W tym roku miałam mnóstwo wesel, zwłaszcza w okresie wakacji.
1.sukienka bez ramion, gorsetowa, całościowa, po bokach czarna na środku biały
pas, długa.
2. Czerwona gorsetowa sukienka również bez ramion, do kolan, wąska.
3. Kremowy gorset+brązowa spódnica za kolana.
4. Czerwona sukienka Merlin Monroe.
5. Czarna bluzka (bardziej z tych eleganckich) ze stójką pod szyją, bez
rękawów, nad linią biustu z tiulu, haftowana na całości czarna połyskliwą
nicią, do tego granatowa spódnica obcisła na tyłku na dole lekko rozszerzana.
6. białe spodnie + bluzka z punktu 5.
7. brakło mi pomysłów - mała czarna z koronki tak jakby.

Wiekszość ciuchów szyła mi znajoma krawcowa. Może nie były że tak
powiem "unikatowe" ale przynajmiej na każdym byłam inaczej ubrana.
Obserwuje ostatnio mode na kozaki i przyznam , ze wiele babek bardzo sie nimi
oszpeca . Szczegolnie tymi na 2/3 lydki w polaczeniu ze spodnica do/za
kolano i prezentacja czesci cielistej nogi
Efekt swinskiej nozki murowany zwlaszcza przy masywnych lydkach .

Lepiej wygladaja kozaki dlugie zakryte pzez spodnice .

Masz racje , wiele kobiet uleglo modzie lub zimno im w lydki (?)
bo noszenie kozakow do spodni to kompletny niewypal , od tego sa botki i
sztyblety no ale jak juz ktos sobie sprawil " modny obuw " to chce pokazac i
wpycha spodnie do srodka .

Szlam wczoraj za babka fajnie i stylowo ubrana , miala wlasnie bardzo dlugie
oficerki do kolan i waskie spodnie w kolorze butow wlozone do srodka
kurtka tez w tym samym odcieniu i calosc prezentowala sie swietnie
ale musze dodac , ze kobieta byla wysoka jak topola i bardzo jej ten zestaw
pasowal.
Hej, mam podobny problem, tylko jestem od Ciebie 5 cm wyższa i nieco
bardziej biuściasta :)
Też niestety znam problem za małych rękawiczek i ciuchów, które
wyglądają jakby się skurczyły w praniu. I tego, że na swoją sylwetkę
nic nie poradzisz, bo zmniejszyć się nie da.

No ale do rzeczy:
Na pewno zwęża ramiona i odbydlacza ręce koszula lub bluzka z
dekoltem V i rękawami przynajmniej do połowy ramienia i szersze. Mam
fajną czerwoną koszulę z rękawami do łokcia, która robi z rękami
cuda, tylko że jest dziwnie krótka.
Właśnie - nie noś za krótkich rzeczy, bo robią efekt "na taką to
wszystko za małe". Za szerokich też nie, bo zrobisz z siebie kloca.
Wąskie, ale długie (tylko gdzie to kupić, sama mam z tym wielki
problem).
Bluzki dłuższe i wcięte w talii, wskazany szeroki pasek.

Biust - o tym TUTAJ. Dobrze wyeksponowany biust poprawia proporcje
sylwetki i robi talię.

Spódnice - ja noszę trapezy nad kolano, odbydlacza mi to nogi, są
bardziej "patykowate". Za kolano dobre są jeśli masz sylwetkę typu
V, szerokie ramiona, chude nogi, brak tyłka i bioder. Ale widze, ze
biodra masz.
Nie noś do spódnicy balerinek lub trampków, bo bydlaczą nogi i
ogólnie całość. Rajstopy faktycznie lepiej ciemne.
A tak się zapytam: też masz problem z butami? Ja ciągle szukam nie-
babcinych wąskich 42.
a może lepiej oddać?:) to naprawdę mało szczęśliwy fason jeśli masz masywny dół,
bo aż prosi się właśnie o coś wąskiego dla równowagi. Mnie jeszcze przyszły do
głowy szorty, albo jakieś spodnie przed kolano- ale to też chyba odpada? Jesli
nie chcesz oddawać to zostają tylko jakieś spodnie o prostych nogawkach, ale
raczej dopasowane. I koniecznie buty na obcasie:)

aha, i jakiś wisior zdecydowanie by się przydał dla ożywienia całości, może coś
w stylu etno, masywne z piórkami, w jaśniejszych kolorach (beż, piaskowy)- teraz
sa modne :) np.
queeniecollection.com/images/queenieokt05%20016.jpg
tiny.pl/hhz9t
tiny.pl/hhz9r
tiny.pl/hhz99 itd...
raczej z waskimi i bez kantow, bo on sie tak ladnie przyklada do
figury... jakby ja otulal ;) wiec nic kanciastego nie przypasuje

on by takze ladnie wygladal do bardzo waziutkiej spodnicy, takiej
troche zwezajacej sie w strone kolan, albo na minimalna sukienunie a
la Jackie O

w wersji ekstremalnej na elastyczny kombinezon, ale naprawde
powtarzam ekstremalnej ;)
rozbiegana pielucha, wiszace spodnie
czyli 'elegancki' maly mezczyzna;-)
powiedzcie mi moje mile kolezanki jak sobie poradzic z pielucha BEZ
bodziaka??Matek ma cala sterte t-shirtow, wiecej niz bodziakow z krotkim
rekawem ale jak toto nosic? bo same spodnie pieluchy nie trzymaja i po
parunastu minutach biegania pielucha razem ze spodniami jest w kolanach a nie
w kroku.
Drugim, zwiazanym z powyzszym, problemem sa spodnie.Matek jest jakos tak
zbudowany, ze jest waski w pasie i wszystkie spodnie dobre na dlugosc sa za
luzne w pasie, chyba ze maja bardzo mocna gume ale wiekszosc 'elegnackich'
spodni tj nie dresowych, takowych nie ma.W konsekwecnji co chwile musze mu te
spodnie podciagac.
Idealne sa ogrodniczki ale wtedy juz w ogole nie ma mowy i t-shirtcie, bo juz
nic pieluchy nie trzyma.
A zatem przychodza mi do glowy nastepujace rozwiazania:
jezeli chodzi o pieluche:
-nauczyc korzystac z nocnika, do lata jeszcze troche zostalo;-)))
-sprzedac t-shirty na allegro:-(
-kupic specjalne pieluchy jakos bardziej przylegajace- sa takie???

Jezeli chodzi o spodnie:
-szelki ??
-pasek do spodni (ta opcja bardziej mi sie podoba, czy ktos widzial pasek mini?)
-przerobic Matka na dresiarza

No i co mi poradzicie madre glowy?
> Ja sie nie przebieram. Do pracy chodzę w jeansach i t-shircie, w tym tez
> zestawie gotuję i trochę sprzatam (nie myję codziennie podłogi na kolanach). U
> mnie w domu nikt się nie przebiera.

Ja tez nie "myję codziennie podłogi na kolanach" ale w pracy obowiazuje zwykle
ubior inny niz "jeansy i t-shirt" wiec nie nalezy sie dziwic, ze sie ludzie
przebieraja po przyjsciu do domu - z bialej koszuli, marynarki czy waskiej
spodnicy, prawda ? :)
Gość portalu: Mo napisał(a):

> Chora się robię jak wchodze do centrum handlowego. Ubrania na pewno nie dla
mni
> e... To za wąskie, to za krótkie, ekspedientki albo patrza z politowaniem na
mo
> je HD, albo nie ma ich wcale i trudno zapytac o inny rozmiar tego ciucha,
który
> akurat pasowałby mi mentalnie.
> Może zabrzmi to dziwnie w obliczu długiej dyskusji - najbardziej lubie
ubierać
> się w second handach. Po 1 - rozmary jak dla ludzi. Po 2 - rozmaite marki w
jed
> nym miejscu. Po 3 - przystępna cena (np.: Lewisy - 7 zł, Marynarka
Mark&Spencer
> - 15 zł, koszula Kapahl - 2 zł).

co to znaczy 'rozmiary dla ludzi'? to ze cos jest dla ciebie za krotkie i
przyciasne, nie oznacza ze nie jest to eleganckie. Mam wrazenie, ze czesto mowi
sie o zlym guscie wtedy, kiedy po ulicy idzie kobieta mająca rozmiar 36, która
może założyć ładną, prostą i dobrze skrojoną spódnicę do kolan i dopasowany w
talii zakiet... dworowanie z zazdrości? heh... lepszy dres i adiki w niedzielę
rano?

elegancja to własnie są czarne szpilki, elegancka jest przedwojenna dama, która
nawet idąc po mleko malowała usta czerwoną szminką, szpilki do biura a do
sklepu bluza - to właśnie jest burackie i charakteryzuje ludność napływową do
miast :/ (hehehe, ale jestem zła...)

bojówki i topiki niegdy nie staną się eleganckie, co oczywiście nie znaczy, że
ich nie noszę :-)
Do MAGDALENAM1975 !!
Magdalena, przepraszam, że tą drogą, ale nie wiem czy zaglądasz na
bloga, a ja właściwue mam pytanie dotyczące starszej robótki tzn.
spódnicy ETRO - napisz proszę z czego najlepiej zrobić podszewkę, i
czy w jakiś sposób przymocowałaś do spódnicy, czy jest oddzielnie.
Kończę spódnicę (wyszła mi długość za kolano) i zastanawiam się też
czy podszewka ma być wąska, czy przymarszczyć. Doradź proszę, bo to
mój debiut spódniczkowy. Ale połknęłam chyba bakcyla.
kopciuszek.3 napisała:

> Papierosów nie palę, noszę zawsze buty na obcasach, spódnice przed
> kolana, lub dopasowane spodnie, jeśli sweterki to tylko wąskie i
> przylegające do ciała, więc chyba jednak nie o to chodzi.

już mi się podobasz
łączę się w bólu- tez mam uda nieproporcjonalnie szerokie w stosunku
do reszty sylwetki- troche do Towjej podobnej- z tym że mam raczej
mniejszy biust, wzrost podobny
kupowanie spodni to dla mnie droga przez mękę, jedynie modele typu
wide leg wchodzą w grę ( jeansy=esprit)
ale przekonałam się do spudnic- wąskie do kolan- to jest to
eleganckie spodnie mam 1 !!!
rozumiem jednak problem ze za zimno...a grube rajstopy, długie
kozaki ?
Pewnie już trochę po herbacie, ale dodam swoje 0.03pln:)
Decydowanie fason drugiej sukienki, tylko inne kolory, bo pewnie się zlewasz z nią. I właśnie uważam, ze długość sukienek/spódnic powinna być taka jak w tej drugiej, w żadnym wypadku nie pierwsza!
W drugiej, odsłaniając kolana, nadajesz nogom kształt lekkiej klepsydry i wygląda to fajnie. Dlaczego nie podoba mi się pierwsza długość - bo w niej ukrywasz kolana - miejsce zwężenia nogi, a jak sama powiedziałaś kostki masz mniej zaznaczone, wtedy twoje nogi wyglądają jak 2 słupy telegraficzne:) Musisz pokazywać kolana!
Co do kształtu spódnicy - ta trapez - lezy dobrze na tobie. Z taką prostą - ołówkową jak na pierwszym zdjęciu - ciężko stwierdzić, czy ona nie leży najlepiej z powodu długości tylko czy długości i fasonu. Myślę, że spróbuj poprzymierzać ołówkowe spódnice ale otakiej długości jak ta druga (przed kolano).
A weź może spróbuj skrócić tą swoją pierwsza sukienkę?
Góra drugiej - leży fajnie. Z tą pierwszą ciężko mi stwierdzić, co mi nie pasuje. Wydaje mi się, że rękawki - są krótkie i ciasne. Wyglądają jak by były za małe. Bo reszta, w sensie przód chyba dobrze - spróbuj założyć ją podwijając rękawki do środka i zobacz jak to wygląda. Ja mam zbudowane barki i sporo rzeczy ma tak wąskie i krótkie rękawki, że leżą na mnie, jak by były po młodszej siostrze. W koszulkach treningowych na chama je poobcinałam nożycami:) i jest zdecydowanie lepiej.
czy są spódniczki, w których będę dobrze wyglądać?
postaram się być maksymalnie konkretna, choć nastrój mam
melancholijny raczej ;)
od jakiegoś czasu uzupełniam braki w garderobie i ze smutkiem
stwierdzam, ze nie mam spódnic, w których bym fajnie wygladała...
mało tego, zrobiłam rundke po sklepach (może niewlasciwych) i tez
nic nie kupiłam.
Mierzylam kilkanascie spodniczek i mam wrazenie, ze w kazdej
wygladam masywnie, w kazdym razie gorzej niz w spodniach (o dobrym
fasonie).
Jest nadzieja ze coś sobie znajde?
Mam 173cm,z tym ze konczyny mam stosunkowo krótkie.Zazwyczaj nosze
36/38 dół, góra podobnie, o ile producent przewidzial miejsce na
średni biust. Talia słabo zaznaczona, ramiona i biodra wąskie, a uda
hmmm "mocne" w stosunku do reszty. W każdym razie mam znacznie
ładniejsze kawałki niż uda i kolana, wiec raczej nie chce ich
esponować. Wiec dlugosc przed kolano odpada.
Jest nadzieja ze coś sobie znajde? Czego szukać?
Chociaż chyba jednak lepiej by było
Chociaż chyba jednak lepiej by było coś w stylu:

-spodnie na dużą różnicę talia-biodra
[tych na małą jest multum]

-spodnie dla wysokich + duża różnica talia-biodra
-spodnie dla wysokich + mała różnica talia-biodra

-spodnie dla niskich + duża różnica talia-biodra
-spodnie dla niskich + mała różnica talia-biodra

-koszule/żakiety na mały biust i szerokie ramiona
-koszule/żakiety na duży biust i szerokie ramiona

-koszule/żakiety na mały biust i wąskie ramiona
-koszule/żakiety na duży biust i wąskie ramiona

-długie rękawy+ duży biust+ szerokie ramiona
-długie rękawy+ mały biust+ szerokie ramiona

-długie rękawy+ duży biust+ wąskie ramiona
-długie rękawy+ mały biust+ wąskie ramiona

Bo to, komu w czym ładnie, to jedno, a to kto w czym się zmieści, to co innego.

Tę ostatnią grupę można też wrzucić jako:

-góra dla wysokich-duży biust-wąskie ramiona
-góra dla wysokich-duży biust-szerokie ramiona
-góra dla wysokich-mały biust-wąskie ramiona
-góra dla wysokich-mały biust-szerokie ramiona

I tak samo dla niskich.

Góra wlicza i bluzki i koszule i żakiety i także płaszcze,
a uwzględnia i długość rękawów i to, że wysokim żakiet może sięgać nad pępek, a
niskim do kolan czyli po prostu poziom długości danej rzeczy.
Ja ostatnio mam gdzieś to co inni o mnie myślą i noszę to co mi się podoba :)
Dżinsy-dzwony, długi czarny płaszcz (rozmiar 34, musiałam go skrócić chyba 10 cm
i będę musiała przeszyć guziki, bo jest na mnie ciut za wąski, ale nareszcie mam
talię we właściwym miejscu :D), skórzana kurtka, małe dżinsowe kurteczki,
koszulowe bluzki w paseczki, bluzki z ogromnymi zakładanymi dekoltami, bluzki
najchętniej z ogromnymi dekoltami ale koniecznie z rękawami w kształcie
trójkąta, długie wydekoltowane gotyckie suknie, małe śliczne sukienki w
kwiatuszki, długie spódnice w kształcie litery A, krótkie spódnice-trapezy, bądź
plisowane kraciaste, koronkowe bluzki, sukienki z pseudohaleczką - tiulową
falbanką na dole. T-shirty, topy na ramiączkach.
Czerń, biel, róż, lila, fiolet, oliwka, błękit, turkus, czerwień i bordo.

A długości do kolan serdecznie nie znoszę, podobnie jak do pół łydki; żadna nie
skraca nóg tak koszmarnie.
poszukiwane spodnie - Kraków
Szukam czarnych, dość wąskich spodni z prostymi nogawkami, czarnych. Szkopuł w
tym, żeby były z grubszej bawełny, przed kolano i żeby nie rozszerzały się u
dołu nogawki. Chciałabym je zakładać do czarnych matowych, grubych rajstop i
ciężkich butów - widziałam ten pomysł gdzieś na stronach street fashion i
chciałabym się nim zainspirować.
Czy ktoś widział?
zależy jakie to ponczo, ja założyłabym je do wąskiej spódniczki o długości w okolicach kolan. Do tego kozaki na obcasie. Pasowały by jeszcze długie rękawiczki, takie z wełny są teraz modne.

megana123.blogspot.com
Jesli tunika która jest szroka to tylko z czymś wąskim na dolem,
czyli obcisłe jeansy badź legginsy.

"I co sądzicie o czarnej rozpinanej sukience przed kolana do dzinsów
(np.szerokich)-czy to już przeżytek?" - tak, to przeżytek. To
zupełnie nie podkreśla Twojej figury, bo jesteś szeroka. Spodnie
szerokie i sukienka rozpięta - kiepsko to wygląda, według mnie.

Moda sie zmienia. Za jakiś czas tuniki nie będa modne, ale czy to
znaczy ze nie będziemy ich zakładac? Nie. Ponieważ ważne jest to w
czym Ty się dobrze czujesz i dobrze wyglądasz. Najlepiej dobieraj
tak strój aby podkreślić swoje mocne strony figury, a zakamuflować
te które nie są twoja ozdoba. Jesli chcesz zakryć pupę, to
oczywiście tunika będzie ok.
Początkowo też chciałam iść w ołóku - mam nawet już jedną w szafie
(czarna bez ramiączek). Jest śliczna, ale stwierdziłam,że nie będzie
mi w niej wygodnie (w takiej waskiej sukience ma sie jednak troche
ograniczone ruchy) a ja na studniówce chce poszaleć troche :D więc
będę sobie szyła. Stawiam na czerń - zawsze sie sprawdza - klasyka -
wiem, że jak bede za kilkanascie lat ogladac zdjecia to nie bedzie
mi wstyd :PP Pozatym wyszczupla :D
A co do kroju to planuje dlugosc do kolana - obnizony stan (ale bez
przesady - nie chce wygladac jak syrena), dol spodnicy baaaaardzo
obszerny i rozkloszowany, kilkuwarstwowy; bez ramiączek, jakoś
ładnie ozdobiona kamieniami, ale bez przesady.
Cos podobnego, tylko innaczej zrobiona góra i ciut dłuższa, żeby
jednak zakryła kolana:
img77.imageshack.us/img77/3963/eliesaabac0.jpg

Do tego jakieś długie i duże kolczyki też z czarnymi kamieniami i
buty czarne brokatowe :D

Co myślicie?
Do niektorych klubow nie wpuszczaja w jeansach, wiec nie ryzykuj.

Ja czesto do klubow nie chodze, srednio to ze dwa razy w roku, z
okazji firmowych wyjsc :-) Ostatnio bylam w czarnej jerseyowej
sukience (dlugosc konserwatywnie do kolan, ale sama sukienka taka
typu bodycon :-) A poprzednio w waskich czarnych spodniach i
jedwabnej bluzce bez rekawow. Do tego bardzo wysokie obcasy, ale ja
w ogole nosze obcasy bez przerwy.

Kobitki sie ubieraja roznie, jak masz czarne spodnie w miare
wyjsciowe, to jest polowa sukcesu - do tego jakas bardziej
wieczorowa bluzka, albo nawet zwykla "podkoszulka", ale za
tonp.przyciagajaca oko
Oj Jarkoni chyba trochę przesadzasz. :))))

Chyba już łapiesz się na starsze pokolenie skoro pewne rzeczy u młodych Ci przeszkadzają.

Spodnie z krokiem w kolanach u 18-latka słuchającego hip-hopu i tańczącego breakedance, to jak dla mnie norma, wręcz śmiesznie wyglądałby w spodniach w kancik, koszuli i sweterku w serek.

Żel na włosach? Mając naście lat na włosach nosiłem różne patenty, żeby pankowy czub utrzymać, o żelu mogłem pomarzyć. Pewnie gdyby wtedy był internet i takie fora, to jakiś ówczesny Jarkoni pomstowałby na takich dziwolągów jak ja, w wąskich rurkach, glanach i kurtkach ramoneskach.

Wtedy byli skinheadzi, teraz są goście w dresach, też nic nowego.

Młodzi zawsze chcą się wyróżniać.

I nie porównuj stylu młodzieżowego z dojrzałym. To o czym piszę powyżej u nastolatka, to dla mnie norma, u 40 latka byłoby to przegięcie, ale nie znam takich 40 latków. Znam za to wielu, dla których porządna fryzura to fanaberia, dobra marynarka to zbędny wydatek, podobnie jak porządne skórzane buty. Żeby jeszcze nosili Nike, to byłoby IMHO lepsze, niż buty z supermarketu za parę złotych.
A ja tam nadal mam brzydkie ciuchy i brzydką bieliznę, tyle że ta
bielizna nieco lepiej leży :P
Może jakoś zaczęłam bardziej zwracać uwagę na to, żeby ciuchy były
bardziej dopasowane do sylwetki. A że o takie ciuchy ciężko, wyszło
na to, że nie noszę większości dotychczasowej garderoby, na którą
skladały się męskie/worowate ciuchy, których jedyną zaletą było to,
ze się w nich mieściłam. Nowości nie bardzo.
Po roku nadal noszę (dla wielu mega) rozmiar 40, tyle że bardziej w
stronę 38, więc jest nieco trudniej niż wtedy, gdy nachylało się w
stronę 42.
A te dwa pancerstaniory na krzyż ze wszystkiego wyłażą i są tak
obleśne, że wstyd je nosić. Najlepszy byłby zatem krój
ciucha "dopasowany-do-sylwetki-ale-jednocześnie-maksymalnie-ją-
ukrywający", jak dla mnie nie da rady. Nie po to mam biust i talię
by je ukrywać w obleśnej bieliźnie i paskudnych ciuchach.

Nie stanikowe, ale ważne odkrycie tego roku: pończochy. W końcu
spokój z jednorazowymi rajstopami z krokiem w kolanach. Spódniczki
leżą mniej nieforemnie niż spodnie, są po prostu odrobinę krótsze,
więc moja garderoba poszerzyła się o kilka spódniczek, do których
nie mam góry :))))
Pani Ewa z Łodzi (nie mylić z Effuniakiem) ma bardzo fajne podejście
do rzeczy. Kolorowy wyższy pas na 70/100 plus długie wąskie
pończochy z długą stopą? Mówisz i masz! I to mi się podoba :)
Ja mam, niestety, podobnie. Też miałam kiedyś szczupłą jedną łydkę, jak miałam
złamaną nogę, za to druga, na której się poruszałam, stała się jeszcze bardziej
umięśniona :/ Śmiesznie wyglądam na zdjęciach ze studniówki (miesiąc po zdjęciu
gipsu) ;) Do tej pory chyba prawa łydka jest wizualnie nieco tęższa niż lewa (a
minęło już prawie 8 lat).
Nigdy nie lubiłam swoich łydek. Najgorsze, ze wszelkie ćwiczenia tylko je
rozbudowują. Może znacie jakieś ćwiczenia na łydki, które nie powodują przyrostu
mięśni?
Największe problemy miałam z kupnem kozaków, bo poza umięśnionymi łydkami mam b
wysokie podbicie stopy i jeśli już znalazłam takie, co pasowały, to kupowałam,
bo zdarzało się to raz na 100 zmierzonych par ;) Dodatkowo moje stopy są jeszcze
szerokie, więc buty z wąskimi noskami odpadają :/
I nie cierpię moich kolan, przez co staram się, by nie oglądały swiatła
dziennego;) Co prawda bardzo lubię nosić spódnice, ale tylko za kolana (kostki
mam na szczęście szczupłe).
W ogóle jestem nieforemna - mam strasznie wąskie ramiona,wystające obojczyki, na
dekolcie wystają mi żebra, biust raczej średni, biodra sporo szersze niż
ramiona, ale te łydki...:/
strikemaster napisał:
> A dlaczego nie?

Dlatego, że choć sama nie przykładam wagi do taki spraw to jestem świadoma tego, że wiele osób to robi. I ze względu na wrodzoną wrażliwość nie chcą swoją osobą psuć imprezy państwu młodym czy ich rodzicom.

> Mogę wierzyć albo nie, mężczyźni też lekko nie mają, spór jest raczej niemożliw
> y do rozstrzygnięcia.

To nie żaden spór ani konkurs. Nie twierdzę też, że mężczyźni mają lekko. Ale mimo wszystko twierdzenie, że są w tej dziedzinie dyskryminowani jest co najmniej naciągane.
Garsonka z wąską spódnicą do kolan, pończochami i butami na obcasie jest co najmniej tak samo niewygodna jak garnitur z krawatem. A wybór spódnica / spodnie też nie zawsze istnieje.

Przy okazji jeszcze jedna sprawa - nie ma obowiązku bycia urzędnikiem. Jeżeli komuś tak bardzo przeszkadza oficjalny strój to po prostu nie powinien wybierać sobie stanowiska, na którym obowiązuje dress code.
> To nie żaden spór ani konkurs.

A tak wygląda.

> Nie twierdzę też, że mężczyźni mają lekko. Ale m
> imo wszystko twierdzenie, że są w tej dziedzinie dyskryminowani jest co najmnie
> j naciągane.

Niekoniecznie.

> Garsonka z wąską spódnicą do kolan, pończochami i butami na obcasie jest co naj
> mniej tak samo niewygodna jak garnitur z krawatem. A wybór spódnica / spodnie t
> eż nie zawsze istnieje.

Nie zawsze istnieje, w przypadku mężczyzn, to naturalne, że nigdy nie istnieje. Może jednak coś w tym jest?

> Przy okazji jeszcze jedna sprawa - nie ma obowiązku bycia urzędnikiem. Jeżeli k
> omuś tak bardzo przeszkadza oficjalny strój to po prostu nie powinien wybierać
> sobie stanowiska, na którym obowiązuje dress code.

Jasne, że nie ma obowiązku, tylko dlaczego pewne grupy pracownicze (np. urzędnicy obu płci) są dyskryminowani pod względem ubioru?
Bo szef ma takie widzimisię?
Niestety to nie kwestia firmy, ale ciągłego szorowania na kolanach. Wypróbowałam już wiele marek m.in H&M, Next, reKids, c&a we wszystkich na kolanach robią się dziury. Mój synek tez jest bardzo szczupły i musiałam się nieźle nagimnastykować, żeby dostać odpowiednie spodnie na niego, tak jak napisałaś sama regulacja w pasie to za mało. Teraz znalazłam tylko jedno rozwiązanie, po prostu jak są wyprzedaże kupuję trochę więcej, tylko wiadomo na wyprzedaży cena cenie nierówna. Właśnie w tym tygodniu nakupiłam trochę spodni w c&a wszystkie były przecenione na 19 zł, przynajmniej nie będzie mi szkoda jak je dorobi. Niestety niewiele było jeansów, ale były fajne sztruksy i takie z materiału o grubości podobnej do jeansu ale to coś innego (nie wiem jak nazywa się ten materiał). Kappahl ma fajne wąskie w biodrach spodenki, ale w tym roku jeansowe były albo dość sztywne albo coś mi nie pasowało, za to ze sztruksów byłam zadowolona.
Marysia, jeszcze raz obejrzałam Twoje zdjęcie
nie podobasz mi się w tej bluzce - masz wąskie ramiona i szczupłą
górę

natomiast uda masz dużę, kolana i łydki masywne, kostki też i
absolutnie nie powinnaś nosić płaskich obcasów

podtrzymiuję swoje zdanie, że w tamtym ubraniu (spódnica i biała
bluzka) wyglądasz ładnie i kobieco

w tym nie
Powiem więcej. Taka do kolan lub tuż przed nie jest na ogół o niebo
estetyczniejsza, niż przydługa, do połowy łydki i nieforemna. Ale
oczywiście wszystko zależy od figury i obiektywności lustra.
My i tak w większości kochamy spodnie. I tu też jest pewien problem.
Nie wiem dlaczego wiele pań nosi tzw "marchewki", które są
okropnie "nietwarzowe" i bardzo postarzają. O ileż lepiej wyglądają
spodnie klasyczne lub wąskie. Ja czasami kupuję "marchewki" ze
względu np.na materiał, ale zaraz lecę do krawcowej i robię rurki...
długie lub rybaczki lub do kolan.
Jeśli masz nadal zgrabne, nie spuchnięte nogi, włóż sukienkę do
kolan. Jeśli ogólnie się zaokrągliłaś, tunika plus spodnie lub wąska
elastyczna spódnica będą lepsze. Ja będąc w ciąży kiedyś ubrałam się
tak - prosta sukienka - tuba z jerseyu do kolan, z rękawami, a że
nie była to rzecz ciążowa, tylko normalna i wyglądałam jakbym
próbowała przemycić arbuza, na biodrach zawiązałam sobie
asymetrycznie dużą chustę z frędzlami, tak że częściowo przykrywała
brzuch. Nie wiem jak to opisałam, ale daję słowo, że wyglądało
fajnie
Moja suknia ślubna była typową rybką, aczkolwiek niefirmową Pod
jednowarstwową spódnicę z dość mięsistego, gładkiego materiału
wszyta była halka: wąska i jednowarstwowa do wysokości kolan, od
kolan tiulowa, ale niezbyt "puchata". Oczywiście, żadnych kół czy
usztywniaczy!!! W efekcie dół spódnicy lekciutko falował i
utrzymywał ładną, miękką linię, a tren sukni układał się bardzo
naturalnie.

Klasyczna halka z kołem do rybki to zbędna nadgorliwość - próba
nadania "księżniczkowatości" fasonowi, który z założenia nie ma
takiego charakteru Natomiast lekka, tiulowa halka może dodać
rybce dodatkowego uroku, dużo jednak zależy od tkaniny, z jakiej
uszyta jest suknia. W przypadku rybki tiulowej może się okazać,
halka będzie całkowicie zbędna.
Po Mszy św.rezurekcyjnej

Wielkanoc - Jan Lechoń

Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Droga, ktorą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni choragiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!".

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem."
Kogo można spotkać na szlaku...
Będąc ostatnio w Tatrach zdziwiłem się kogo można spotkać na trudnym i
wymagajacym szlaku. Oto moje Top 3:
- na Przełęczy Między Kopami (1499 m.) - dziewczynka w japonkach i długiej za
kolana wąskiej spódnicy
- podejście na Świstowy Czub (z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka) babcia
w wieku ok 70 lat, która ledwo schodziła z góry i tamowała cały ruch na 30 cm.
ścieżce nad urwiskiem
- pełno wszędzie wycieczek szkolnych, dzieciaki w tenisówkach, sandałach i
klapkach a do tego z reklamówkami, pół biedy jeżeli idą tak asfaltówką na
Morskie Oko, gorzej jak się wspinają i mają zajęte ręce reklamówkami
A Wam, kogo dziwnego udało się spotkać na szlaku ?
W Krakowie na każdym kroku widać takie "kontrowersyjne" stroje czy
fryzury i
> nikt chyba na to specjalnej uwagi nie zwraca. Ba, szerokie
cholewki otaczające
> wąskie spodnie (rzeczywiście zabawny dość widok) zdają się wręcz
atakować ze
> wszystkich stron.
czy ja wiem..,mnie sie wydaje ,ze wszyscy ubieraja się tak samo ,jak
jeden mąż;).Czyli wszedzie spodnie do kolan ,koazczki ,podobne
torby ,fryzury.Niby moda modą ale wszystko wyglada tak samo.Moze to
też wina naszych sklepow ,np.niemal w kazdym sklepie wiszą
idetnyczne swetry w kolorze fioletowym lub szarym ,do tego czesto
dziwaczna broszka kwiat z piórem itp.
Mi też wyszła klepsydra i ja mam tak samo jak Marla. Spodnie długie
(i wysokie obcasy), od kolan w dół rozszerzane, najlepiej gdy
nogawka kończy się tam, gdzie zaczyna obcas. Albo jeszcze kilka
centymetrów niżej. Mam dość krótkie nogi i taki fason jest jedynym,
w którym wyglądam sensownie. Te dżinsy z drugiego obrazka są
idealne :)

Spódnice tak samo - wąskie w biodrach i fruwające dołem, długość
najlepsza taka, aby pokazywać tylko kostki (kostki mam szczupłe, od
łydek w górę zaczyna się dramat :D), a także paradoksalnie,
rozszerzane od połowy bioder i kończące się trochę poniżej połowy
łydki. Wtedy najłatwiej oszukać, że całe nogi mam szczupłe :D

Góra to wiadomo :)
ejejej, co do tłuszczyku - czy jak mam krzywe nogi to mam nosić
zamiast kostiumu piankę za kolano? a jak mam wąskie usta to naciągać
na nie pareo?? a jak jestem niezadowolona ze stóp, to mam występować
na plaży w gumiakach??? ja wole widok brzuszkowego tłuszczyku niż
widok wystających kości biodrowych, ale nie krytykuję chudzielców za
noszenie bikini, bo mnie to mało obchodzi. A teraz personalnie
będzie - do mnie - jak mam wąskie biodra to mam kupować spódniczki
plażowe, żeby udawać, że jakieś biodra mam?? e.e - takie mam i już
sama jestem niska(163)i noszę rozmiar 32/34, pencil skirt z wysokim
stanem posiadam, ale jednak jej unikam z racji braku wyraźnie
zaznaczonej talii (wąskie biodra)..może i w Twoim przypadku w tym
tkwi problem?..co do Twojej spódnicy przy niskim wzroście 10 cm za
kolano..to nietrafiona długość..najlepsza jest dł max "w kolano" lub
tuż za..przynajmniej z moich doświadczeń tak wynika
klasyczna spodnica olowkowa siega tuz ponizej kolan, i zweza sie do
dolu, tak wiec musi miec z tylu (dla zachowania linii olowka, bo z
boku zacznie klapac) rozciecie umozliwiajace chodzenie
istnieje takze wersja do pol lydki, ale ta zadziwiajaco czesto
wyglada po prostu niezdarnie, krotsza jest lepsza
spodnica powyzej kolan traci olowkowatosc, nawet jesli jest bardzo
ciasna, bo olowek wymaga jednak wymiaru podluznego

nie wiem po co chcesz ja zwezac, skoro i tak jest obcisla po
zwezeniu zrobi sie za waska i nie bedziesz jej mogla zalozyc
Przy moim wzroscie (152cm) i rozmiar 36 wystarczy. Nosze spodniczki raczej
waskie do polowy kolan.
mam pare kostiumow ale chodze zazwyczaj w spodniach.... czy to wypada?
wiekszosc spodnic kostiumowych mam waskie ale dlugosc za kolano... wypada?

dzieki:)
A ja dzisiaj kupiłam spódnicę Gianfranco Ferre.Wąska,czarna,pięknie uszyta,do
kolan,100% wełny,stan idealny.Za 3 pln.W malutkim lumpiku na mojej ulicy.
gdybym dysponowala gotowka, to pewnie kupilabym sobie kilka par, na kazda okolicznosc inna.. :)) ale, niestety, kiedy sie choruje, to wydaje sie niemal kazde pieniazki na duzo wazniejsze cele.. :((
dlatego zastanawiam sie, co najlepiej komponowaloby sie z moja garderoba.. i sama nie wiem..
moze pokrotce opisze czym dysponuje na te pore roku (to jednoczesnie scharakteryzuje moj styl): kilka par dlugich spodni czarnych (welniane i z zorzety jedwabnej, raczej bardziej klasyka elegancka), spodnie szare welniane i w szara krateczke z zorzety (obie pary eleanckie), kilka par jeansow (wszystkie ze streachem dla komfortu noszenia, raczej dlugie i klasyczne nogawki), bardzo dlugie i dosyc swobodne spodnie z lnu (biale) i w podobnym kroju bardzo piekna tkanina konopna w jodelke (kolor naturalny lniany).. poza tym kilka waskich spodnic czarnych przed kolano (podobnie jak spodnie, welna lub zorzeta, klasyka), szarych (marengo) i kratka w gamie zgnilych zieleni (krotka)..
w cieplejsze dni nosze do tego jakies swetry (kaszmir, welna, len, bawelna - w kolorystyce podobnej do dolow), a kiedy jest chlodniej, to bluzeczki z wiskozy lub bawelny i jakas kurtke..
no i kurtki/plaszcze, ktore mam na te pore, to:
1. czarna dosc spatynowana skorzana kurtka,
2. czekoladowy skorzany plaszcz do kolan z paskiem,
3. czekoladowe ponczo z fredzlami,
4. dlugi zgnilozielony wloczkowy plaszcz z kapturem.

no i gdybym zdecydowala sie na jakies jasne mokasyny, to srednio chyba komponowaloby mi sie to z tymi czerniami, a znowu czarne buty nijak by sie mialy do tych bialych i konopnych.. brazy jak dla mnie tez troce gryza sie z szaroscia, czyz nie..?
od butow bokserek to mnie w ogole odrzuca.. a old scool baby..? sama nie wiem, czy to pasuje..?

jestem kompletnie zagubiona.. :(
te broszki to u nas, ja tez jestem przeciw uniformom. Sa paskudne,
marnej jakosci, drogie (w stostunku do jakosci) i kompletnie
niedopasowane - Alexandrze kupilam tylko koszulki z krotkim rekawem
bo dlugi w najmniejszym rozmiarze wisi do kolan. Uniformy mozna
kupic tylko w dwoch wyznaczonych sklepach - do drugiego tygodnia
szkoly nie mieli Alexandry rozmiarow, a gdy nie pasuja nie mozna
dostac refund. Wg mnie zabijaja osobowosc, gdy Alexandra (fanka
Barbie pink ;)) poszla do szkoly rozplakala sie ze nie wyglada tak
jak inne dzieci, nie chciala sie wyrozniac, szkoda :( Za to ze
dzieci nie przychodza w uniformach sa karane zostawaniem po
lekcjach, za trzecim razem wyrzucane z organizacji szkolnych.
Ciekawi mnie czy te uniformy mozna odliczyc od podatku? Bo juz
wydalam na nie kilkaset dol. - w koncu nie zaklada sie rozowych
butow do granatowo-bezowego uniformu, tak samo musze dopasowac
rajstopy, skarpety, ubrania i buty na gym, kurtke, buty zimowe itp.
itd. a po lekcjach znowu nie bedzie latac w szkolnych rzeczach z
logo, szczegolnie w weekendy, wiec kolejny komplet ubran. Tym samym
dwa razy wiecej prania! O ile zwykle ubrania moge kupic na sale to
uniformowych juz nie, bo zanim nadejdzie czas sale to wszystko jest
wyprzedane. Na dodatek mam straszny problem z kupieniem Alexandrze
waskich spodni i teraz musze brac co pasuje do szkoly a nie mnie bez
wzgledu na cene (znalezienie granatowych dresow bez obrazkow
praktycznie graniczy z cudem) - kupilam w zeszlym roku na wyprzedazy
fajne spodnie na teraz za cale... piec dolarow, szkolnych za tyle
nigdzie nie dostane. Z butami to samo, wlasnie odeslalam piate pudlo
z Zappos niepasujacych granatowych (waska stopa ale wysoka), a
bezowe adidasy (bez kolorowych dodatkow) znalazlam tylko jedne na
Shoebuy. Alexandra wyglada jak strach na wroble, najmniejszy rozmiar
uniformow jest na nia za duzy chociaz jak na swoj wiek jest
przecietna. Inna sprawa to ze teraz nie widac ktore dzieci sa
zadbane a ktore nie, zaloze sie ze niektore chodza w tym samym
uniformie caly tydzien, blee.

> ale one/oni uniformy potrafia poskracac, poodpinac, zawinac....

w tym roku wprowadzono uniformy w high-school, polowa uniformow nie
nosi (widac nie naleza do zadnych organizacji), a druga polowa w
czesci tak jak piszesz: mini, pantofelki, logo na bluzce
przyslaniaja rozpuszczone wlosy, a sama bluzka zwiazana nad pempkiem
z rekawami zrolowanymi do srodka :O No ale uniform jest, kolory i
logo sie zgadzaja ;)))
jeszcze raz prosze o pomoc w sprawie butow..
wlasnie sie dowiedzialam od mojego lekarza, ze moge sie pozegnac z noszeniem butow na wysokich (a nawet podwyzszonych) obcasach, a takie najbardziej lubie.. :((
nie chce teraz wydawac fortuny na wymiane calej obuwniczej garderoby, jaka posiadam, ale koniecznie potrzebuje cos na teraz..
buty na wieksze chlody - takie bardzo krociutkie nie ocieplane kozaczki mam, podobnie jak klasyczne oficerki - podobno hit na ten sezon..
zastanawiam sie, co najlepiej komponowaloby sie z moja garderoba.. i sama nie wiem.. pokrotce opisze czym dysponuje na te pore roku (to jednoczesnie scharakteryzuje moj styl): kilka par dlugich spodni
czarnych (welniane i z zorzety jedwabnej, raczej bardziej klasyka elegancka), spodnie szare welniane i w szara krateczke z zorzety (obie pary eleanckie), kilka par jeansow (wszystkie ze streachem dla komfortu noszenia, raczej dlugie i klasyczne nogawki), bardzo dlugie i dosyc swobodne spodnie z lnu (biale) i w podobnym kroju bardzo piekna tkanina konopna w jodelke (kolor naturalny lniany).. poza tym kilka waskich spodnic czarnych przed kolano (podobnie jak spodnie, welna lub zorzeta, klasyka), szarych (marengo) i kratka w gamie zgnilych zieleni (krotka)..
w cieplejsze dni nosze do tego jakies swetry (kaszmir, welna, len, bawelna - w kolorystyce podobnej do dolow), a kiedy jest chlodniej, to bluzeczki z wiskozy lub bawelny i jakas kurtke..
no i kurtki/plaszcze, ktore mam na te pore, to:
1. czarna dosc spatynowana skorzana kurtka,
2. czekoladowy skorzany plaszcz do kolan z paskiem,
3. czekoladowe ponczo z fredzlami,
4. dlugi zgnilozielony wloczkowy plaszcz z kapturem.

no i gdybym zdecydowala sie na jakies jasne mokasyny, to srednio chyba komponowaloby mi sie to z tymi czerniami, a znowu czarne buty nijak by sie mialy do tych bialych i konopnych.. brazy jak dla mnie tez troce gryza sie z szaroscia, czyz nie..?
nie wiem nawet jaki kolor bylby najlepszy (z torebkami nie ma problemu), nie mowiac juz o fasonie.. czym sie kierowac przy wyborze, poza wygoda, oczywiscie..?
prosze o wsparcie podczas 13-stki
wiele razy eksperymentowałam z dietami ale nigdy nie mogłam wytrwac do
końca .Przez kompulsywne jedzenie,brak ruchu i gigantyczne ilości słodyczy
bardzo duzo przytyłam około 20 kg w ciagu roku,doszło do tego ze wstydze sie
teraz wychodzic z domu, zamkenłam sie w sobie,z nikim sie nie spotykam a jak
musze gdzies wyjsc to ide najmniej ruchliwymi ulicami w okólarach tak bardzo
sie wstydze,oprocz tego mam straszny celulit,nie moge sie pokazac w spódnicy
przed kolana bo celulit jest widoczny gołym okiem .Postanowiłam wszytsko albo
nic kupiłam meridie,i od dzis zaczynam kopenhaska,.Ja do swojej idealnej wagi
mam 20kg do zrzucenia,a to jest bardzo duzo,nienawidze tej diety,dla mnie
ejst katorga bo nie lubie dosłownie zadnego składnika z tej diety,od lat nie
jałam miesa,pomidory i brokuły to moje znienawidzone warzywa a szpinaku nigdy
w zyciu nie jadłam.Za jajkami tez nie przepadam,wiec kazdy posiłek jest dla
mnie obrzydliwy,jem na siłe a tak bardzo chce mi sie normalnosci ale jak
wstene przed lusto płacze,nogi jak galarety trzesace sie,brzuch jak w ciązy i
wielkie ramiona ,bary jak u mezczyzny. Poprostu zauewazyłam ze chłopaki
patrza juz na mnie z politowaniem rodzina krzywo patrzy kolezanki daja aluzje
własna mama powatarza ze wygladam jak krowa,przykre aleprawdziwe.90%ubran
jest za mala za waska,chodze non stop wtym samym na gumce bo w nic sie nie
meiszcze a szkoda mi isc kupiowac takie duze ubrania bo wciaz wierze ze
schudne,dzis pierwszy dzien,jest mi cholernieciezko ,nie wiem czy dam rade
ake zrobie wszystko!!!Mam 19 lat i waze ponad 90kg przy wzroscie 178!Mój
tłuszcz rozmeiszczony jest głównie w posladkach i udach i dolnej parti
brzucha ,wygladam jak wielka gruszka,Nie mogę sobie poradzic,tak dcięzko
samej walczyć.Prosze o jakieś wsparcie,o rozmowy,o pisaniu o uczuciach.Moze
razem będzie lżej

>