Szukaj:Słowo(a): wartość samochodu wycena

| Dwa pytania:

I dwa odmienne zdania (moje odmienne od Marcina)

| 1. Czy w ramach naprawy OC Warta ma prawo obnizac wartosc czesci?

Ma prawo. W końcu to ma Ci wyrównać straty. A ty straciłeś stary zderzak.
Dla czego mają płacić za nowy?



Bardzo dobrze niech wymienia na niekoniecznie nowy ale dobry i do tego modelu samochodu.

Jesli kupia nowy to trzeba go pomalowac (opinia serwisu Hondy).
Jesli zainstaluja uzywany to tez go trzeba pomalowac.
A na koniec watpie czy beda mogli znalezc uzywany do tego modelu Hondy poniewaz pochodzi ona z
Kanady i ma inne zderzaki niz model europejski dostepny w Polsce. (w kosztorysie umiescili zderzak do
europejskiej Hondy-mogo tak robic?)

| 2. Jak wyglada sprawa VAT-u w odszkodowaniu? W wyplacie odszkodowania
nie dodaja VAT-u.

VAT wypłacają, jak nie bierzesz wg szacunków, tylko przynosisz fakturę.
Skoro jest taka rozbieżność pomiędzy wyceną, a kosztami, to ja bym im
kazał wskazać warsztat, który ich zdaniem dokona wymiany za tę wyliczoną
przez nich kwotę i tam pojechał.



Wlasnie ta chcialem zrobic w nastepnym kroku.
Mam tylko obawe o bezpieczenstwo samochodu w warsztacie mi nieznanym.
Znajomemu ukradziono samochod w tydzien po naprawie przy pomocy kluczy dorobionych w
warsztacie.

Pozdrowienia,

Marek

Witam!

W ostatnim czasie miałem przykre zdarzenie - zderzenie z sarną. Na miejscu
była policja, generalnie bez żadnych mandatów. Mój samochód, Mazda 626 2.0D
95 r. został w wyniku zderzenia uszkodzony.

Około 2 tygodni wcześniej ubezpieczalem samochód (kolejny, 3 już rok,
dotychczas bez szkód) w PZU - AC/OC/NW. Samochód ubezpieczono na 20500 PLN.

PZU uszkodzenia w moim pojeździe (generalnie reflektor + chłodnica +
intercooler + zderzak) zakwalifikowało jako szkoda całkowita. Wynikało to z
dosyć znacznego zaniżenia (17000 PLN) wartości samochodu.

Pikanterii dodaje fakt iż między wyceną na 20500 PLN a wyceną na 17000 PLN
samochód powiększył swoją wartość o jakieś 2000 PLN (zakup nowych
amortyzatorów oraz opon - na wszystko mam faktury).

Czy w związku z tym mogę domagać się na podstawie tych faktur podniesienia
wartości pojazdu do 19000 PLN (powinno spowodować to automatycznie uznanie
szkody jako niecałkowitej).

Poza tym dosyć wysoko PZU raczyło wycenić szkody w samochodzie. Z tego co
wiem w 8 letnim samochodzie policzono wartość.... nowych części. Wraz z
przedstawioną poniżej utratą wartości szybko doprowadziło to do szkody
całkowitej. Czy mogę wymagać jakiegoś konkretnego sposobu wyceny? Czy mają
oni prawo liczyć nowe części w sytuacji gdy te które były nosiły ślady
wcześniejszych napraw (np. maska ma ewidentne ślady szpachli a chłodnica
wyraźnie jest solidnie klejona)?

Dziękuję bardzo za odpowiedzi,

G.S.

Oplaciles dodatkowa skladke zniesienia amortyzacji ( niewielka zreszta )-
odszkodowanie obejmuje nowe czesci w/g ich rzeczywistej wartosci;
Nie oplaciles - naprawa jest tak samo wyceniana w/g nowych czesci, ale do
odszkodowania pomniejsz sie ta wartosc o amortyzacje wg zasad okreslonych w
OWU AC.
Ale *zawsze* do wyceny przyjmuje sie ceny nowych czesci.



No właśnie. Czy PZU ma prawo na miejsce części która nosiła ślady poważnego
użycia - tj szpachlowanej wcześniej maski i klejonej chłodnicy -
zaproponować nowe elementy?

Druga spraw, zgodnie z par. 4, pkt. 5a OWU AC PZU:

"wartość pojazdu ustalana przez PZU S.A. na podstawie notowań rynkowych cen
pojazdu danej marki i typu z uwzględnieniem jego roku produkcji, okresu
eksploatacji, __wyposażenia__, przebiegu i stanu technicznego."

I zgodnie z par. 4 pkt 6 OWU AC PZU:

"Wyposażenie pojazdu - sprzęt i urządzenia służące do utrzymania i używania
pojazdu zgodnie z jego przeznaczeniem, a także bezpieczeństwu jazdy oraz
zabezpieczeniu pojazdu przed kradzieżą."

Wycena powinna uwzględniać wyposażenie, przy czym IMHO powyższe nie wyklucza
uznania nowych amortyzatorów i nowego ogumienia jak wyposażenia pojazdu. Nie
mówiąc już o uznaniu tego jako elementów mających znaczny wpływ na stan
techniczny.

Jestem przekonany, że na wartość rynkowa samochodu z nowymi amortyzatorami
jest znacznie wyższa od samochodu ze zużytymi... Tylko jeszcze muszę
przekonać co do tego PZU...

GStr


Cały... jeśli wartość jego wynosi 6000-7000 to 50% wartości nie
przekracza 3500 zł a więc można zamortyzować go jako niskocenny ŚT
(bodajże tak to się nazywa). Pozostaje dalej pytanie jak najlepiej
wycenić samochód aby US się nie przyczepił, że wartość jest albo
za niska albo za wysoka.



Zgodnie z ustawą. Czyli jeśli posiadasz fakturę (rachunek, umowę kupna), to
według ceny z tego dokumentu. Wiem wycenianie kupionego 10 lat temu nowego
samochodu wwedług ówczesnej ceny wygląda na bzdurę, ale *ustawodawca* tak
kazał. Jeśli nie masz dokumentu zakupu, to wycena własna według cen z
grudnia ubiegłego roku z uwzględnieniem stopnia zużycia. Warto wtedy

np z "Anonsów". I zachować ten numer dla kontroli US.


Zgodnie z ustawą. Czyli jeśli posiadasz fakturę (rachunek, umowę kupna), to
według ceny z tego dokumentu. Wiem wycenianie kupionego 10 lat temu nowego
samochodu wwedług ówczesnej ceny wygląda na bzdurę, ale *ustawodawca* tak
kazał. Jeśli nie masz dokumentu zakupu, to wycena własna według cen z
grudnia ubiegłego roku z uwzględnieniem stopnia zużycia. Warto wtedy

np z "Anonsów". I zachować ten numer dla kontroli US.



Cóż... Wartość na rachunku to 250 EURO... A czy podstawą wartości
nie może być wartość wpisana w polisę AC? Ostatnie AC zawarte
było w marcu ?
Rozumiem, że tak czy inaczej amortyzację mogę zaliczyć do kosztów
dopiero w listopadzie (miesiąc po wprowadzeniu pojazdu do ewidencji
ŚT?

Pozdrawiam


|  No to ustal sam ze sobą - wiesz za ile kupiłeś czy nie wiesz :D
|  Bo wycena wchodzi w rachubę jak "nie można ustalić", a nie wg widzimisię.
[...]
może źle się wyraziłem: chodzi mi o to czy mogę podać sobie sam wartość jaką
uważam za rynkową czy muszę z eurotaxu, ponieważ jak wiadomo ta druga jest
zazwyczaj niższa ?



  Zacząłbym od tego, jak wytłumaczyć, ze się nie wie za ile się kupiło
samochód :
  Co do "wyceny": na ogół płacący PCC twierdzą wręcz przeciwnie (że
wycena z "książeczki" jest zawyżona).
  IMVHO jest "jak zwykle": w razie sporu ten co wywodzi skutki prawne
będzie musiał udowodnić.

A co ze współczynnikiem podwyższajacym?



  W szczegółach rozliczanie samochodu składa się z samych wyjątków,
więc zmilczę - bo nie wiem czy tam gdzieś nie ma "z wyjątkiem
samochodów osobowych" (i to najlepiej zapisane nie wprost, czyli
w stylu "z wyjątkiem środków trwałych o których mowa w art...)

pzdr, Gotfryd

Potem powiedzą, że wartośc naprawy przekracza wartość samochodu. Wóz
wycenią
z eurotaxa, gdzie wartość pojazdu wraz z wiekiem maleje, odliczą za
pozostałe graty i dostaniesz kasę na lody dla lakiernika (tak na dwie
gałki
z duńskim rożkiem). Próba odniesienia się do cen z ogłoszeń z prasy
motoryzacyjnej lub internetu przynoszą mizerny skutek ("sztucznie
pompowane
ceny proszę pana" - słowa "rzeczoznawcy" podobno niezależnego ). Wiele
zależy od TU. Oczywiście nie ma czegoś takiego jak wartość
sentymentalna...
(doświadczenia zdobyte w walce o odszkodowanie z lutego tego roku )



dlatego kazdorazowa stluczka nawet nie ze swojej winy z garbusem to jest
strata dla wlasciciela garbusa. bo tanim kosztem naprawic to mozna ale taka
"rzezba" nie sprzyja na długo. nie wiem jak w praktyce ale slyszalem o czyms
takim jak kompletna wycena przez rzeczoznawce wartosci samochodu
uwzgledniajac wszystkie elementy i któremu TU nie moze zaprzeczyc i powinno
wyplacic odszkodowanie wg wyrzadzonych szkód tylko problem polega na tym ze
papier trzeba co roku robic od nowa a swoje tez kosztuje.

A powiec jak sie twoja sprawa zakonczyla i co bylo zniszczone?

Pozdrawiam Dziecik



Skasowali mi Golfa Cabrio I  '87 (takie autko zastępcze dopuki nie skończę
remontu Garbiego). Wycena przez "niezależnego rzeczoznawcę" to była masakra.
Nie dość, że wycenił Golfa II nie I to nadobitkę zwykłego bo cabrio II nie
produkowali (przynajmniej oficjalnie). Dodatkowo wycenił elementy podnoszące
wartość samochodu czyli ten dach właśnie (12 zł, po odwołaniu 16 zł ),
sportowa kierownica 5 zł (słownie pięć :D) itd...Nie zraził pana fakt że w
wycenie silnik miał gaźnik (do dziś gaźnika nie odnalazłem bo motor na
wtrysku) i taki inne duperele. W TU (Towarzystwo Ubezpieczeń ZAKONNYCH) pan
stwierdził, że powinieniem sięcieszyć bo zaoszczędzęna benzynie jeżdząc do
pracy autobusem, dupek .... W efekcie dostałem kasę na ok 1/2 kosztów
remontu. Auto przez kilka miesięcy wyłączone było z ruchu, ja zżarłem masę
nerwów, ale w TU odpłaciłem się im tym samym :D ( tradycyjny codzienny
telefon o 8.20 z pytanie jak tam moja sprawa, bardzo skuteczny
przyspieszacz )

| Potem powiedzą, że wartośc naprawy przekracza wartość samochodu. Wóz wycenią
| z eurotaxa, gdzie wartość pojazdu wraz z wiekiem maleje, odliczą za
| pozostałe graty i dostaniesz kasę na lody dla lakiernika (tak na dwie gałki
| z duńskim rożkiem). Próba odniesienia się do cen z ogłoszeń z prasy
| motoryzacyjnej lub internetu przynoszą mizerny skutek ("sztucznie pompowane
| ceny proszę pana" - słowa "rzeczoznawcy" podobno niezależnego ). Wiele
| zależy od TU. Oczywiście nie ma czegoś takiego jak wartość sentymentalna...
| (doświadczenia zdobyte w walce o odszkodowanie z lutego tego roku )

No to nie zle.
Wczoraj byl gosc ogladal moj samochod troche wpisal do naprawy i
wymiany. Teraz czekam na wycene.  Firma to INTERRISK.

A powiec jak sie twoja sprawa zakonczyla i co bylo zniszczone?

Pozdrawiam Dzieciak



I jak zakończyła się sprawa? Dostałeś już wycenę ??

Bo my już walczymy 3 miesiąc z policją i TU.
Policja nie może znaleźć właściciela auta  (uciekł z miejsc wypadku, ale mamy
jego numer rejestracyjny..)
Garbus 1302 zniszczona maska, błotnik, zderzak, porysowane podszybie od
przesuniętej klapy, reflektor i pogięte jest nadkole.... wycena 800 zł!

Moj samochód uległ wypadkowi - FORD MONDEO 2,0 TDCi TREND
Ubezpieczyciel wycenił koszt naprawy (nowe czesci) na 36.000 zł (
czyli szkoda całkowita), a wartość samochodu na dzień zaistnienia
szkody została oszacowana na 42.000 zł i w  zasadzioe do tych wycen
nie mam uwag.
Moje wątpliwości dotyczą wartości pojazdu w stanie uszkodzonym,
które zostały wycenione na 22.000 zł.
Wartość do wypłaty wynosi wiec 20.000 zł ( co stanowi róznicę
kwoty 42.000 zł i 22.000 zł).
Ubezpieczyciel proponuje wypłatę 20.000 zł od ręki natomiast są
dwa warianty zachowań w zakresie uszkodzonego samochodu:
1. sprzedaż wraku na przez obecnego własciciela
2. sprzedaz wraku przez firmę działająca na zlecenie Ubezpieczyciela

I w  związku z  tym mam następujące pytania:
1. Czy ktoś spotkał się z sytuacją - jak postępuje Ubezpieczyciel,
gdy nie zastosowany jest wariant 2 i nie moze uzyskać w sprzedazy
wraku na jaką została dokonana wycena (czyli w tym przypadku 22 tys.)

2. jakie działąnia podjąć jezeli w  moim przekonaniu wrak ma
mniejszą wartosc - np. 15.000 zł

Bardzo prosze o pomoc

Matrixowa

Moj samochód uległ wypadkowi - FORD MONDEO 2,0 TDCi TREND
Ubezpieczyciel wycenił koszt naprawy (nowe czesci) na 36.000 zł (
czyli szkoda całkowita), a wartość samochodu na dzień zaistnienia
szkody została oszacowana na 42.000 zł i w  zasadzioe do tych wycen
nie mam uwag.
Moje wątpliwości dotyczą wartości pojazdu w stanie uszkodzonym,
które zostały wycenione na 22.000 zł.
Wartość do wypłaty wynosi wiec 20.000 zł ( co stanowi róznicę
kwoty 42.000 zł i 22.000 zł).
Ubezpieczyciel proponuje wypłatę 20.000 zł od ręki natomiast są
dwa warianty zachowań w zakresie uszkodzonego samochodu:
1. sprzedaż wraku na przez obecnego własciciela
2. sprzedaz wraku przez firmę działająca na zlecenie Ubezpieczyciela

I w  związku z  tym mam następujące pytania:
1. Czy ktoś spotkał się z sytuacją - jak postępuje Ubezpieczyciel,
gdy nie zastosowany jest wariant 2 i nie moze uzyskać w sprzedazy
wraku na jaką została dokonana wycena (czyli w tym przypadku 22 tys.)

Możesz wnieść o wypłatę różnicy jeśli nikt nie chce dać za pozostałości tyle
ile wyliczyli. najlepiej zapytać TU czy wystawiali wrak na giełdę. Część
firm tak robi więc może może jakiśoferent był.

2. jakie działąnia podjąć jezeli w  moim przekonaniu wrak ma
mniejszą wartosc - np. 15.000 zł

Zawsze możesz się odwołac od decyzji

Jak walczyć z zanizoną wyceną wartości rynkowej samochodu dokonaną przez TU?
Orientacyjne 10-latek wyceniony na 13 tys. zł, ale odjete od tego 3 tys. zł za rzekome zarysowania i rdzę na błotnikach,
zostaje pod kreską wartość niby 10 tys., za co nie ma szansy odkupić nawet podobnego.
OC sprawcy (czyli m.in naprawa do 100% wartości pojazdu).
Kosztorys na naprawę bezgotówkową w ASO około 11 tys. + VAT
Czyli według TU szkoda całkowita, a właściciel chciałby naprawic bezgotówkowo za te 13 tys.
THX


No tak, ja wiem, ze to w teorii tak powinno wygladac. Chodzi mi o to jak
jest w praktyce? Czy ubezpieczyciele nie maja w zwyczaju zanizania tej
wartosci? I co zrobic, jesli wg mnie nalezy mi sie 10,5 tys., a
ubezpieczyciel stwierdzi, ze wg niego auto bylo warte tylko 9,5?
Wiadomo, ze mozna znalezc na rynku podobne auta za taka i za taka cene...



Witam
Ostatnio po kradzieży samochodyu mialem tą samą systuację (zaniżone
odszkodowanie)
WIęc moja droga wyglądała tak:

-dokładna wycena samochodu od ubezpieczyciela (czyli sposób wyceny co i
jak wycenili masz do tego prawo) i zwrócić uwagę gdzie przegięli
na przykład na tak zwanych korektach np czyli samochód używa więcj niż
jedna osoba -5% wartości (wartośc z kapelusza) a u Ciebie uzytkownie
było przez jedną osobę i inne takie

-Odwołanie do ubezpieczyciela które zawierało
   - wycenę smochodu wg Eurotax
   - jakieś dodatkowe papiery że w samochodzie było wytemontowane
rózne  rzeczy (zawieszenie i inne pierdoły)
  Oczywiście odpowiedź odmowna (powołanie się na warunki ogolne
ubezpieczenia)
Tu możesz już dodac wycene rzeczoznawcy

Więc do sądu
- w sądzie sędzina poprosiła o wycenę rzeczoznawcy na temat wartości
samochodu

Tu odpuścilem kwota nie była wielka (ok 1500 zł) a rzeczoznawca +
dodjazdy do sądu wyniosłyby mnie więcej więc odpuściłem

Pozdrawiam
Trimar

Mam samochód ubezpieczony w PZU pakiet (miedzy innymi AC )
Doszło do szkody która jest pokrywana z AC. PZU stwierdziło ze nie pokryje
kosztów naprawy i wyceniło wartość samochodu po wypadku i przed wypadkiem i
ustaliło wysokość swojego zwrotu na różnicy między tymi wartościami.

Czy mogę z sukcesem od PZU dochodzić "zabrania" pozostałości samochodu i
wypłacenia odszkodowanie + wartości pozostałości ?

Może lepszą ( realniejszą ) opcją jest naprawienie samochodu i przyniesienie
do PZU faktur bo nie wykluczone ze beda większe niż kwota przyznana z PZU ??
lub w ogóle nie zgodzeni się z taką wyceną i naprawa "bez gotówkowa" ?

Pozdrawiam
Mak.


Mam samochód ubezpieczony w PZU pakiet (miedzy innymi AC )
Doszło do szkody która jest pokrywana z AC. PZU stwierdziło ze nie
pokryje  kosztów naprawy i wyceniło wartość samochodu po wypadku i przed
wypadkiem i  ustaliło wysokość swojego zwrotu na różnicy między tymi
wartościami. Czy mogę z sukcesem od PZU dochodzić "zabrania"
pozostałości samochodu i  wypłacenia odszkodowanie + wartości
pozostałości ? Może lepszą ( realniejszą ) opcją jest naprawienie
samochodu i przyniesienie  do PZU faktur bo nie wykluczone ze beda
większe niż kwota przyznana z PZU ??  lub w ogóle nie zgodzeni się z
taką wyceną i naprawa "bez gotówkowa" ? Pozdrawiam
Mak.



Nazywaj rzeczy po imieniu. Wystąpiła szkoda całkowita. Możesz próbować
sprzedać PZU złom, po cenie jaka im wyszła.

R.


Moj samochod mial wypadek, spowodowany przez kierowce innego samochodu (ktory
to kierowca przyznal sie do spowodowania wypadku). Teraz pzu nie chce
sfinansowac naprawy mojego samochodu, proponuje tylko wyplate odszkodowania
wynoszacego roznice wartosci samochodu przed wypadkiem i po nim. Na moj zdrowy
rozum po to sie ubezpieczam, i po to ubezpieczyl sie tez sprawca wypadku, zeby
pzu wyplacilo mi kwote wystarczajaca na naprawe samochodu! Tymczasem wyglada na
to, ze to ja teraz musze zebrac o jalmuzne we wspanialym zakladzie ubezpieczen.



Po pierwsze - jeśli sprawcą jest drugi kierowca to to czy Ty się ubezpieczasz
i gdzie nie ma znaczenia bo likwidacja następuje z OC sprawcy.

Po drugie - o ile wiem to jeszcze do niedawna problem był wtedy, gdy
wartość naprawy przewyższała wartość samochodu przed wypadkiem - po prostu
naprawa stawała się nieopłacalna i ubezpieczyciel proponuje wtedy albo
odkupienie auta w stanie jakim jest albo zwrot jego wartości przed wypadkiem.

Jeszcze się nie spotkałem z wyceną na zasadzie obliczenia różnicy wartości
przed i po wypadku - może warto zadzwonić do urzędu nadzoru nad
ubezpieczycielami i spytać


Kilka dni temu rozbiłem samochód. Był prawie nowy tzn. miesiąc po
wyjechaniu z salonu. Rzeczoznawca uzna prawdopodobnie to jako szkodę
całkowitą. Będzie to pokrywane z polisy AC. Wyczytałem tutaj z grupy, że
dostanę wartość samochodu przed wypadkiem minus wartość tego co po nim
pozostało. Czy istnieje możliwość uzyskania całej wartości samochodu
nowego? Wtedy chyba PZU musi przejąć ten wrak?



Fabkę rozbiłem jak miała 11k na liczniku. Jest możliwość odsprzedania wraku,
ale nie będziesz miał z tym trochę wożenia się i nie dostaniesz
równowartości nowego auta - pomniejszą Ci kwotę o zużycie etc...

Ja zrobiłem tak, wycenili mi szkodę całkowitą (koszt naprawy70% obecnej
wartości auta), dogadałem się z bankiem (auto w kredycie), ale nie dogadałem
się z ASO (które przy okazji zajebało mi koło zapasowe).
Skończyło się naprawą autka w Autostylu (serwis Hyundaya w DC). Jestem
bardzo zadowolony, trochę kasy w kieszeni zostało, jako fundusz remontowy
(gwarancję szlag trafił).
Ale jak się dowiedziałem, trzeba było próbować bezgotówkowo. A więc wycena
rzeczoznawcy swoją drogą, a zakład ma swoje drogi rozliczeń (w zasadzie
każdy), mogło się okazać że naprawy nie przekroczą 70%.

Pozdrawiam,
Robert

Witam
We wtorek ma przyjechac rzeczoznawca wycenic szkode.
Mam obity tyl i przod samochodu (dostalem w kufer i wjechalem na auto z
przodu).
Wartosc auta przed wypadkiem niewielka (Ford Escort '88, skladak).

Czy do takiej wizyty mam sie jakos przygotowac (kanal, podnosnik)?
Na co zwrocic uwage rzeczoznawcy?
Czy dostane jakis protokol do podpisania ?

Pozdrawiam

Elo,

Byłem w domu, spotkałem się ze znajomymi i usłyszałem ciekawostkę.

Znajomy sprowadził sobie dwa lata temu Mazdę. Panowie na granicy
stwierdzili, że wartość samochodu na umowie jest zaniżona (nie
była), wycenili auto wg tabel i od tej wartości naliczyli cło.
Różnica była znaczna, ale też wartość samochodu była znaczna.
Znajomy nie miał czasu ani ochoty użerać się z urzędasami, więc
potulnie zapłacił i zadowolony pojechał do domu.
Niedawno otrzymał pocztą decyzję, że w związku z nieprawidłowym
obliczeniem bla bla bla zaniżona wartość pojazdu bla bla bla
natychmiast zapłacić 7000 + odsetki. Po dwóch latach!!! I co
teraz??? Był u prawnika a ten zawyrokował "zapłacić". Myślałem,
że to odosobniony przypadek, ale kolejnemu znajomemu wycięli
dokładnie taki sam numer! Tym razem sprawa poszła o Citroena
Xantię i 4000 dopłaty. Rada prawnika (innego) - zapłacić i
nie zawracać sobie głowy.

Problem w tym, że w obu przypadkach samochody były sprowadzane
najzupełniej legalnie, nic nie było załatwiane, wycena dokonana
według tabel (bodajże eurotax)! Czy da się coś teraz z tym
zrobić? I jak zabezpieczać się przed takimi numerami w przyszłości?

pzdr

Y (C)

Witam,
nie będę już się rozpisywał co do szczegółów powsania szkody. Podam tylko
najważniejsze fakty.

Naprawiam swój samochów korzystając z AC. Początkowo PZU wyceniło szkodę na
ok 16.200.
Odebrałem wycenę i warsztat poczynił już pewne kroki w celu naprawy
samochodu - zakup nowych części i tym podobne rzeczy. Opierał się w tych
zamówieniach na szczegółowej wycenie zrobionej przez rzeczoznawcę PZU.
I teraz  pracownik PZU poinformował mnie, że tamta wycena została błędnie
spożądzona - po prostu pracownik się pomylił. Teraz wycenili szkodę na
12.700. Jednakże warsztat nie naprawi mi samochodu taniej niż za 16.000
(wartość zakupionych nowych, oryginalnych części i włożona praca).

Ja oczywiście mam w dalszym ciągu poprzednią wycenę. Nie podpisywałem
odbioru grugiej.

Czy muszą płacić teraz z własnej kieszeni tylko dlatego że jakiś stary
dziadek źle wyliczył szkodę..??? (na prawdę jest bardzo stary)

Gdybym miał od razu drugą wycenę, warsztat zamówiłby używane części i
wartość całości naprawy nie przekroczyłaby może 12.000, a tak czeka mnie
dopłata z własnej kieszeni.

Czy może jeszcze nie..? Może jeszcze można przyjąć za obowiązującą pierwszą
wycenę?

Z góry dzięki za odpowiedzi,
pzdr
adam
primiera GT


Witam,
nie będę już się rozpisywał co do szczegółów powsania szkody. Podam
tylko najważniejsze fakty.

Naprawiam swój samochów korzystając z AC. Początkowo PZU wyceniło
szkodę na ok 16.200.
Odebrałem wycenę i warsztat poczynił już pewne kroki w celu naprawy
samochodu - zakup nowych części i tym podobne rzeczy. Opierał się w
tych zamówieniach na szczegółowej wycenie zrobionej przez
rzeczoznawcę PZU.  I teraz  pracownik PZU poinformował mnie, że tamta
wycena została błędnie spożądzona - po prostu pracownik się pomylił.
Teraz wycenili szkodę na 12.700. Jednakże warsztat nie naprawi mi
samochodu taniej niż za 16.000 (wartość zakupionych nowych,
oryginalnych części i włożona praca).

Ja oczywiście mam w dalszym ciągu poprzednią wycenę. Nie podpisywałem
odbioru grugiej.

Czy muszą płacić teraz z własnej kieszeni tylko dlatego że jakiś stary
dziadek źle wyliczył szkodę..??? (na prawdę jest bardzo stary)

Gdybym miał od razu drugą wycenę, warsztat zamówiłby używane części i
wartość całości naprawy nie przekroczyłaby może 12.000, a tak czeka
mnie dopłata z własnej kieszeni.

Czy może jeszcze nie..? Może jeszcze można przyjąć za obowiązującą
pierwszą wycenę?



Taka wycena podpisana przez ichniego rzeczoznawcę to dokument który ich
zobowiązuje. Pomylili się, ich problem.
Jeśli będziesz miał rachunki, to muszą zapłacić.
Jeśli nie beda chcieli, do sądu.
Pozdro
Massai


Naprawiam swój samochów korzystając z AC. Początkowo PZU wyceniło
szkodę na ok 16.200.
Odebrałem wycenę i warsztat poczynił już pewne kroki w celu naprawy
samochodu - zakup nowych części i tym podobne rzeczy. Opierał się w
tych zamówieniach na szczegółowej wycenie zrobionej przez
rzeczoznawcę PZU.
I teraz  pracownik PZU poinformował mnie, że tamta wycena została
błędnie spożądzona - po prostu pracownik się pomylił. Teraz wycenili
szkodę na
12.700. Jednakże warsztat nie naprawi mi samochodu taniej niż za
16.000 (wartość zakupionych nowych, oryginalnych części i włożona
praca).



To z tymi fakturami do PZU.

Ja oczywiście mam w dalszym ciągu poprzednią wycenę. Nie podpisywałem
odbioru grugiej.



I słusznie.

Czy muszą płacić teraz z własnej kieszeni tylko dlatego że jakiś stary
dziadek źle wyliczył szkodę..??? (na prawdę jest bardzo stary)



Nie, rzeczoznawca powinien odpowiadać za tą pomyłkę.

Gdybym miał od razu drugą wycenę, warsztat zamówiłby używane części i
wartość całości naprawy nie przekroczyłaby może 12.000, a tak czeka
mnie dopłata z własnej kieszeni.



A dlaczego używane? Zwariowałeś - auto z AC na używkach naprawiać?

Jurand.

Witam,

chciałem sie poradzić apropos ubezpieczenia minicasco oferowanego przez
PZU.

1. Czy jakaś inna firma oferuje podobne ubezpieczenie, lub może
ubezpieczenie
wyłącznie od kradzieży samochodów?

2. Powiedzmy sobie, że mam samochód warty według katalogu 85 tys. pln,
który
ja kupiłem za 60 tys. pln. Czy w minicasco da radę ubezpieczyć go na 60
tys.
pln? Czytałem OWU, piszą, że jeżeli zapłacę składkę niższą niż wynikałoby
z
katalogu to otrzymam proporcjonalnie niższe odszkodowanie. Jednak w OWU
nie

samochodu.

Pozdr.,

Grzegorz

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



PZU w minikasko zwraca za szkode z winy wlasnej tylko jesli wartosc naprawy
przekroczy chyba 65% wartosci samochodu

PZU oferuje teraz pakiety czyli AC OC NW razem wychodzi to owiele taniej niz
samo minikasko, mozna wziasc tez szkode z udzialem wlasnym i wycena z PZU to
wychodzi jeszcze taniej

No i teraz pytanie, czy jezeli PZU bedzie chcialo zwrocic wartosc
samochodu
przed wypadkiem ale potracic od tej sumy wartosc wraku, to czy mam szanse
na odwolanie? Czy jest szansa na ew. sprawe w sadzie?
Przeciez na tow. ubezp. ciazy obowiazek zwrotu wartosci pojazdu przed
wypadkiem spowodowanym przez ubezpieczonego u nich sprawce. A wiec jakim
prawem zostawiaja mnie z kupa zlomu???



Nie wiem jakim prawem ale jak w styczniu 2005 mialem wypadek i spiacy
kierowca skasowal mi auto pozostawiajac zlom z krzywa podloga bez przodu,
dachu i tylu auta to mi wyceniono wrak i mialem szczescie ze wogole
sprzedalem ten wrak bo mialem JEDNEGO chetnego, mimo ze w zasadzie nie
chcialem zadnych pieniedzy za niego
PZU sie wypielo i powiedzialo ze u nich procedura jest taka, ze wycena
wraku, wycena auta przed wypadkiem, do wyplacy =wycena przed wypadkiem minus
wartosc wraku ;/

Zycze sil w walce z "nimi"


| Mialem wypadek, samochod skasowany. Odszkodowanie z AC. Niestety PZU
| ocenilo straty na 10 tys. (a wartosc samochodu przed wypadkiem na 17
| tys.) i tylko tyle chce wyplacic plus zwrot wraka.

Mozesz nalegac aby przyjeli od ciebie ten wrak, mozesz tez go wycenic
niezaleznie np w PZMOT i jezeli wycena bedzie wynosic mniej niz 7tys zl
to powinni to uwzglednic, jezeli nie wytocz im sprawe.  
Zanim co kolwiek zrobisz zapytaj ile kto da ci za ten samochod - moze
dostaniesz wiecej niz te 7 tys zl. Jest sporo firm ktore kupia kazdy
rozbity samochod - ich czesci sa warte o wiele wiecej nic caly samochod.

--
Pozdrawiam
 Â       Rafal



nie tyle ich części co ich legalne papiery, samochód do papierów
możma "dorobić".
Co do PZU, to trzeba się dokładnie dowiedzieć jaka jest procedura, z tego co
czytałem w warunkach ubezpieczenia (nie wiem jak jest teraz) na wniosek

odpowiedź z wyjaśnieniem dlaczego nie chcą przyjąć wraku wycenionego na 7tyś,
potem postraszyć wyceną u niezależnego rzeczoznawcy i sądem. Ponieważ sprawa z
góry wygran, chociaż czasochłonna, PZU powinno odpuścić.
Wszystkie papiery oczywiście z potwierdzeniem odbioru.

Tomek

I jeszcze jedna ważna rzecz. Od dnia kradzieży do wypłacenia
odszkodowania minęło ok 2,5 miesiąca.



czemu az tak dlugo ?
Ja nie moglem narzekac bo mimo, ze nie bylem jedynym
wlascicielem to po miesiacu mialem juz kase.
Czyzby byly jakies podejrzenia, ze ubezpieczyles po to
by Ci ukradli ?

Oni wyceniają wartość samochodu
nawet nie w dniu kradzieży ale po spełnionu wszystkich wymogów jakie są
w umowie, a to może zejść nawet do 2 miesięcy od dnia kradzieży.



chyba masz racje, ze wycena jest dopiero po zalatwieniu
formalnosci. Nie dosc, ze czlowiek nie ma samochodu
to jeszcze jego wartosc spada :(

Pozdrawiam,
Wlodek


W zwiazku z tym moja prosba, aby odezwal sie
ktos, kto bedzie mogl cos powiedziec o zuzyciu paliwa, dostepnosci
czesci, kradziezach itp.



Moge powiedziec tylko tyle, ze mój kuzyn byl bardzo z niego zadowolony
dopóki nie stracil go w Warszawie - podlozono prawdopodobnie delikatny
ladunek pod tylny blotnik, poniewaz podczas jazdy go zarzucilo i mial
go rozwalonego. Dalej akcja potoczyla sie szybko - 2 lysych w
kominiarkach i po samochodzie. Znalazl sie po 1,5 m-ca skasowany przy
predkosci grubo ponad 100 - wycena naprawy przekraczala wartosc
samochodu - teraz jezdzi Passatem 1,8T (po tuningu okolo 190 KM) :-)))
---------------------------------
Pozdrawiam
 Wojtek
Opel Vectra 1,8 16V<



Na priva - wytnij cyfry z adresu.
ICQ 70797104
www.castrol.pl


Moge powiedziec tylko tyle, ze mój kuzyn byl bardzo z niego zadowolony
dopóki nie stracil go w Warszawie - podlozono prawdopodobnie delikatny
ladunek pod tylny blotnik, poniewaz podczas jazdy go zarzucilo i mial
go rozwalonego. Dalej akcja potoczyla sie szybko - 2 lysych w
kominiarkach i po samochodzie. Znalazl sie po 1,5 m-ca skasowany przy
predkosci grubo ponad 100 - wycena naprawy przekraczala wartosc
samochodu - teraz jezdzi Passatem 1,8T (po tuningu okolo 190 KM) :-)))



Chlop lubi czesto zmieniac samochody jak widac :-)

J.




| kominiarkach i po samochodzie. Znalazl sie po 1,5 m-ca skasowany
przy
| predkosci grubo ponad 100 - wycena naprawy przekraczala wartosc
| samochodu - teraz jezdzi Passatem 1,8T (po tuningu okolo 190 KM)
:-)))

Chlop lubi czesto zmieniac samochody jak widac :-)



Ale teraz podjal dzialania zapobiegawcze i zdjal znaczek "1,8 T" :-))
---------------------------------
Pozdrawiam
 Wojtek
Opel Vectra 1,8 16V<



Na priva - wytnij cyfry z adresu.
ICQ 70797104
www.castrol.pl

Wlasnie sobie wycenilem autko ze strony Gazety Wyborczej i wyszlo mi:

Kalkulator obliczył wartość samochodu
(w oparciu o dane z sierpnia 2001):

Przybliżona wartość wycenianego pojazdu:
12000 PLN

FIAT/F.A.POL. Uno 1.4 Kat. 1.4S

Rok produkcji: 1995
Pierwsza rejestracja: luty 1995
Typ nadwozia: lim5
Pojemność silnika: 1372 cm3
Moc: 69 KM
Przebieg: 76400 km
Wyposażenie: Radioodtwarzacz

Tylko, ze tamtejszy formularz nie uwzglednia instalacji gazowej.
Czy takowa instalacja nie wplywa na wartosc samochodu ? Czy ona
co najwyzej wplywa na to, ze szybciej uda sie znalezc nabywce ?

Pytam tylko teoretycznie, bo poki co nie zamierzam sie pozbywac
samochodu.


Rocznik 2000 - cena rynkowa to pewnie ok. 6tyś zł.
Myślicie, że koszt naprawy może sięgnąć 70% (bo wtedy jest szkoda
całkowita)?



Prawie na pewno. A wycena moze nawet przewyzszyc cene rynkowa auta!

Jak to wygląda przy szkodzie całkowitej? na jaką kwotę mogę liczyć i co
potem z tym "wrakiem" zrobić?



1. zgadzasz sie na szkode calkowita i zostawiasz wrak do dyspozycji
PZU, wyplacaja Ci wartosc rynkowa samochodu sprzed zdarzenia, OC, AC
wygasa
2. zgadzasz sie na szkode calkowita i zabierasz wrak, oraz roznice
ceny rynkowej minus wartosc wraku (IMHO nie warto), OC i AC* nie
wygasa (* - trzeba doplacic tylko jakas czesc do AC, bo jako
"wykorzystana" przestaje chronic)
3. zgadzasz sie na naprawe z zaproponowanej kwoty (bierzesz i sam
placisz - nie bezgotowkowo) bez robienia szkody calkowitej (wg mnie to
warto)

Swoją drogą - po wycenie jakie to ma dla mnie znaczenie, że blacharz zawyży
koszty naprawy? Mam w PZU AC w opcji "warsztat" czyli niby płacą za
rzeczywiste koszty naprawy...



A lubisz, jak ktos Cie kasuje za nowe czesci, a wklada uzywane???

Powodzenia!
Jacek

Wymyslilem jakie powinno byc prawo, zeby ukrocic samowole urzedow
skarbowych w kwestii wyceny samochodow, wogole jakiekolwiek kanty na
wycenach.

Jezeli US twierdzi ze cena rynkowa samochodu wartego 5000zl, wynosi
10000zl, to US powinien miec obowiazek (na zyczenie niezgadzajacego sie
z wycena) kupic od niego ten samochod za powiedzmy 75% ceny uwazanej za
US za cene rynkowa.

Skoro US jest taki pewien ze wartosc rynkowa wynosi 10000zl, to bez
problemu powinien zaplacic za samochod 7500zl, i z zyskiem sprzedac za
9000-10000 tys ;)

W druga strone rowniez to by moglo dzialac...
Jezeli ktos przychodzi do US i deklaruje wartosc nowej S-klasy na 100
euro, to za 125% zadeklarowanej sumy US powinien moc to od niego kupic.
Skoro ktos zadeklarowal wartosc 100 euro, to powinien sie cieszyc ze 125
euro nie? :)

Kolejna sprawa to wycena wrakow, ktore jakos czesto sa warte 49%
wartosci calego pojazdu ;
Jezeli ubezpieczyciel twierdzi ze wrak jest wart 20000zl, to za 15000zl
bez mrugniecia okiem powinien go zabrac :)

Wydaje mi sie, ze wycena jest zawsze oparta na np. Eurotaksie. Oni maja
gleboko twoje inwestycje - tak to wyglada. Dodatkowo nie mozesz
ubpezpieczyc
samochodu na kwote wyzsza niz wynosi jego aktulana cena tzn. mozesz, ale
przy ewentulanej np. kasacji i tak jej nie otrzymasz.
Skasowalem jeden 2 lata temu i tak to wygladalo



Witam!!!

Nie jest do końca tak jak piszesz, bo Tobie raczej chodzi o autocasco, a
Crazy Yogurt pytał o OC (a to jest kolosalna róznica). W przypadku OC nie
ubezpieczasz przeciez samochodu na konkretną sume (bo nie wiesz jaki
samochod rozwalisz :). Wypłata odszkodowania z polisy OC (w przypadku szkody
całkowitej) powinna pokryć rzeczywistą wartość pojazdu, ale w realu różnie
to bywa. Prawda jest taka ze zakład ubezpieczen zawsze chce wyplacic jak
najmniej i trzeba z nim negocjowac (nie dac sie zrobic w bambuko), pisac
odwolania , w przypadku znacznego zanizania wartosci wziasc niezaleznego
rzeczoznawce, który zrobi wycene. Dobrzemiec na wszystko rachunki i
duuuuuuuuuzo cierpliwosci :)

Pozdrofffka
Algeroth

W swoim czasie na interia.pl był dostępny taki wykaz notowań giełdowych
różnych marek i modeli samochodów. Niestety trochę zmienili wygląd i nie
mogę tego odnaleźć. To był taki wycinek z eurotax'a, ale na oryginalnej
stronie niestety tego nie ma.
Może wiecie, gdzie szukać?

Tak na mrginesie poszukuje cen rynkowych dla seicento z 99r. Na allegro
patrzyłem, ale tam są ceny z księżyca 6 do 8 kzł.
A mnieinteresuje rzeczywista wartość a nie życzeniowa.
Może ktoś pomoże?

dzięki

4-o miesięczny SC 1,1 van (chyba tak on się nazywa) ubezpieczony w PZU miał
wypadek.
Wartość samochodu przy ubezpieczeniu to kwota 18000 zł.
PZU po oględzinach powypadkowych stwierdza, że samochód nadaje się jedynie
do kasacji.
I ciekawi mnie jedna sprawa. PZU wypłaca 11000 zł. i oddaje wrak samochodu
wyceniając go na 7000 zł. Czyli 7000 zł. kosztuje ok.tony złomu... drogo
jeśli się weźmie pod uwagę koszt faktyczny 1 kg złomu. No i druga sprawa,
to po co komuś ten złom :) ?
We wraku samochodu w całości jest tylko silnik(nie wiadomo czy sprawny) i
dwa fotele :)

Ja rozumuje to w ten sposób, że ubezpieczenie samochodu jest na kwotę pełnej
jego wartości i w przypadku kasacji jest wypłacana kwota na jaką był
ubezpieczony, bo za to się płaciło, a wrak pozostaje w gestii PZU. Ale na
pewno jestem w błędzie...

Wartość samochodu przed kolizją "Warta" wyceniła na 5600,-. Koszt naprawy -
na 5656,- (czyli mieznacznie więcej niż wartość samochodu).



Witam,
sprawa wyglada nawet nie tak zle. Jedyne co mozesz zrobic, to niezgodzic sie
z wycena samochodu przed kolizja. Wartosc samochodu powinna byc taka jak "u
profesjonalnego sprzedawcy samochodow" - czy cos w tym stylu. Wystarczy, ze
wezmiesz rzeczoznawce, ktory wyceni Ci samochod np. na 5660 PLN i Warta
bedzie wtedy musiala dac pieniadze na naprawe.

dostaniesz - potwierdzam, ze jest wyrok w takiej sprawie, dokladniej to
sygnatura akt: V CKN 903/00 z dn. 20.02.2002. Tresc jest na stronie SN
(www.sn.pl).

Pozdrawiam
Łukasz Zemka


Witam,
sprawa wyglada nawet nie tak zle. Jedyne co mozesz zrobic, to niezgodzic sie
z wycena samochodu przed kolizja.



Tfu, oczywiscie to nie jest jedyne - drugie i nawet prostsze rozwiazanie
chyba juz padlo w watku -zaniesienie kosztorysu naprawy, w ktorym
wartosc naprawy bedzie nizsza, niz wypociny Warty dot. wartosci samochodu.


Witam po raz pierwszy

Nurtuje mnie jedna rzecz, być może na grupie znajdę odpowiedź.
Peugeot oferuje możliwość zostawienia samochodu w rozliczeniu przy zakupie
nowego. Prościej mówiąc, zostawiam stary, wyjeżdżam nowym.
Gdzie tkwi haczyk ?
Przecież rynek jest zapchany używanymi autami, co oni robią z tym
skupowanymi samochodami ? Dokonywał ktoś z was takiej wymiany ? Być może
kruczek jest w wycenie na której jeszcze nie byłem. Może się okazać, że
zaproponują mi jakieś śmieszne pieniądze za moje 8 letnie auto.
Jeśli ktoś ma doświadczenie w takiej operacji to byłbym wdzięczny za
wszelkie uwagi.



Wycena ofkoz jest nizsza niz bys uzyskal sprzedajac samochod
bezposrednio kupujacemu.
A co oni z tym robia. Co z tego ze rynek jest zapchany uzywkami z
ktorych na dzien dzisiejszy wiekszosc to 15-20latki z przebiegiem 20kkm,
uzytkowane przez dziadka;)
Samochod kupiony w Polsce, ze znana historia, czesto ksiazka serwisowa,
ma wieksza wartosc. Do tego uzywka kupiona w salonie zazwyczaj ma
gwarancje. A istnieje pewna grupa osob, ktore wola zaplacic 10% czy 15%
wiecej ale miec wieksza pewnosc.

Z tego jak to się odbyło w moim przypadku, to ubezpieczalnia (dokładnie
PZU) wyceniła wartość samochodu ponownie i mimo, że był ubezpieczony na
15tyś "z hakiem", to wycenili na 13tyś,



Wycena jest przeciez szacowana wg. wartosci w momencie szkody,
a nie wartosci z momentu zawierania ubezpieczenia.


| PZU) wyceniła wartość samochodu ponownie i mimo, że był ubezpieczony na
| 15tyś "z hakiem", to wycenili na 13tyś,

Wycena jest przeciez szacowana wg. wartosci w momencie szkody,
a nie wartosci z momentu zawierania ubezpieczenia.



ale  wartosci wg eurotaxu, czyli kilka % mnie niz na wolnym rynku

pozdrawiam
AMi_go

Witam mam taki oto problem:

mialem wypadek z teoretycznie nie swojej winy(kobieta na miejscu sie
przyznala ale jej dziecko zlamalo noge przy wypadku wiec nie mogla otrzymac
mandatu i sprawa trafila do sadu, gdzie ona sie nie przyznaje ze to jej
wina) ona ubezpieczona w allianzie ja w pzu .allianz nie wyplaci pieniedzy
dopoki sprawa sie nie zakonczy wiec narazie robie z AC. szkoda przekroczyla
wartosc samochodu wiec jest szkoda calkowita. samochod to octavia 2,0
2000rok zarejestrowana na firme. ubezpieczona jest Tylko na 29000. pzu w
dzien wypadku ocenilo wartosc tego pojazdu na 24000 ( w gazecie stoi 37000).
dlaczego tak malo mozecie mi to wyjasnic? a wycena szkody jest na uwaga
13000?!? co robic dalej  zalezy mi na czasie bo suto stoi juz 3 tygodnie i
niewiem co robic?

Dziekuje z góry za wszystkie odpowiedzi
Pozdrawiam
Tomek

Witam,

...
mialem wypadek z teoretycznie nie swojej winy(kobieta na miejscu sie
...
dopoki sprawa sie nie zakonczy wiec narazie robie z AC. szkoda
przekroczyla
wartosc samochodu wiec jest szkoda calkowita. samochod to octavia 2,0
2000rok zarejestrowana na firme. ubezpieczona jest Tylko na 29000. pzu w
dzien wypadku ocenilo wartosc tego pojazdu na 24000 ( w gazecie stoi
37000).
dlaczego tak malo mozecie mi to wyjasnic? a wycena szkody jest na uwaga
13000?!? co robic dalej  zalezy mi na czasie bo suto stoi juz 3 tygodnie i
niewiem co robic?



...
Jeśli proporcje liczbowe jak podałeś - to czemu całkowita?
Nie sięga przecież (wartość szkody) 70% wartości auta!
Ponadto kwestionuj wycenę auta, powołuj sie na stan,
przyjęta odpowiedzialność w AC do wysokości ...
sprawdź kwoty w Eurotax i Infoexpert...
Ogólnie - PZU jak zawsze stara sie spławiać po mini kosztach.
A upominanie się o swoje - przeważnie przynosi zamierzony skutek.
tylko trzeba mieć terochę czasu i cierpliwości.
powodzenia w nierównej walce

PSInna sprawa - jak do tego podejdzie Allianz

Pozdrawiam,
Marek mszyma Szymański, Gdynia
Skoda RAPID, niebieska, nieoklejona
kom. 602 649555 , GG#3332026
Przy odpowiadaniu na priv usuń nospam. z adresu e-mail.

   Znajomy odebrał wlasnie wycene z PZU (wycena z OC - stluczka nie z
jego winy). Pojechal z tym do warsztatu i okazalo sie ze w wycenie
wpisane jest ze cena czesci -50% (czyli obniżona o połowe?!). O co tu
chodzi?? Samochód to Corolla liftback z 93 roku. A uszkodzenia obejmują
zderzak przedni, zarysowania na reflektorach, wgniecenie w blotniku no i
w ogole reflektory sa troche wbite w auto.
Jaka moze byc przyczyna takiej wyceny i co teraz należy zrobic? Pisac
pismo do PZU ze sie nie zgada z wyceną?



odjęta jest wartość amortyzacji części - teoretycznie wkładając nową część
właściciel samochodu zyskuje, bo ma nowe części w aucie ;-)
im starsze auto tym wyższa amortyzacja
pozdrawiam,
Jacek


Nie wiem skad masz takie informacje i czy rzeczywiscie jestes w stanie dojsc
do mechanizmu jaki zadzialal w opisanych przez Ciebie przypadkach lecz moge
Cie zapewnic ze rozsiewanie takich bajek wprowadza tylko niepotrzebny zamet
w glowach ludzi ktorzy sie nie znaja i szukaja pomocy.



Ja sie tez nie znam i opisalem te przypadki z ktorymi sie zatknalem.
Jesli wiesz lepiej to pisz. Chetnie sie dowiem.

Jesli sprawa jest nadal aktualna to niech poszkodowany pisze na priva.
Pozdrawiam
Paul,



To co pisze nie jest bajka. Nie wiem czy w tej chwili jest tak samo
(czy nie zmienily sie przepisy). Sprawy z 2CV nie znam dokladnie. Wiem
tyle ze kumpel dostal w gotowce okolo trzykrotna wartosc samochodu. I
samochod mu zostal. Dzialo sie to w roku 1996.
W przypadku stluczki brata (dostawczy Merc najechal na tyl jego
Granady) bylo tak ze PZU wycenilo szkode. Brat sie nia zgodzil z ich
wycena i powiedzial ze powola swojego rzeczoznawce. Po kilku dniach
wycenili od nowa i dostal za jakis czas okolo 5 x tyle ile potem
zaplacil za naprawe. A naprawial u kumpla w warsztacie wiec raczej
tanio.

Wojtek

Weź sprecyzuj bo cholera wie o co chodzi... domyślam się że koszt naprawy



Przepraszam, to z nerwów te bzdury powyżej.
1. Wartość samochodu 35000 netto.
2. wycena szkodownika : naprawa wyniesie 33 000 zł netto
3. Decyzja warty : szkoda całkowita.
I tu się zaczynają klocki:
warta określiła wartość pozostałej cześci samochodu (wraku na 24 000 netto),
w związku z tym wyceniła swoje zaangazowanie w szkodę na 11000.
Od razu minie krew zalałą, bo :
1. warta udaje głupiego i twierdzi, że 11 000 netto, to wartość którą mogą
wypłacić, a resztę moge sobie uzyskac ze sprzedaży wraku
2. twerdzę, ze nie zajdę głupiego, nawet na cześci co kupi mi wrak za 24000
netto,

Pytania:
czy są jakies przepisy, kruczki prawne, któe zmuszaja ubezpieczyciela do
zabrania sobie wraku i wypłaty całości odszkodowania ?
jakie sa inne warianty , tak wiem, ze jest adwokat, nawet na pewno będę
sprawdzał tą ewentualność, ale może jest jakieś rozporządzenie, ustawa, na
które możńa się powołac, by zmusic warte do powtórnych negocjiacji ? Sprawa
w trybie zwykłym ciągnie sie miesiącami, a ja musze wybulić kase na
natychmiastową spłąte kredytu (brak zabezpieczenia, wszak zabezpieczeniem
był samochód)

Pozdrawiam, i przepraszam za chaos.

ps. niezaleznie od ubezpieczyciela, to nie jest tak że ubezpieczenie oc jest
tak jaby ustawowe i zawiera ten sam zakres podstawowy?Czy to nie jest chore,
zeby osoba poszkodowana cierpiała z tytułu wybou syfskiego TU sprawcy ?

pozdr.
gg

Po oględzinach samochodu, uszkodzonego w kolizji drogowej biegly z
Towarzystwa Ubezpieczeniowego orzekł "szkodę całkowitą". Dla ustalenia
wysokości odszkodowania (ma być wypłacone z OC sprawcy, który najechał na to
auto) przyjęto wartość przed kolizją wg. posiadanej przez TU tabeli. I tak
Poloneza z 95r. wyceniono na 1.400 zł -przy czym kwotę tą podwyższono do
1.700 - ze względu na to, że auto było dobrze utrzymane (opinia biegłego).
Jak te 1.700 zł ma się do faktu, że rok temu była w tym aucie założona
instalacja gazu - za 1.600 zł?..
Chciałbym poznać Wasze opinie.
Pozdrawiam.
i znowu nieoczekiwany zwrot akcji!!

agentka z PZU z którą związana poprzez ubezpieczenie jest moja rodzina juz kilka ładnych lat
będąc w rozpaczy i obawie zapewne że straci klienta znalazła pełny pakiet ubezpieczenia w PTU (nie mylić z MTU):

a więc wartość samochodu 17 500 zł składka 1390 zł (bez udziału własnego, wycena na nowych częściach - jeszcze to sprawdze dla własnego dobra)

czyli jak komuś zależy i kogoś się postraszy odejściem to się postara
nie zapłacisz od kwoty na umowie no chyba że uznana przez Urząd Celny wycena rzeczoznawcy będzie niższa od fakturowanej.
Dodatkowo ocena rzeczoznawcy jest dowodem w sprawie i jako taki może być kwestionowana, podważana itd, rzeczoznawca nie jest żadną wyrocznią.
Wykładnia Urzędu jest taka, że na podstawie rzeczoznawcy określą wartość samochodu, która jest podstawą opodatkowania, nie interesuje ich ile trzeba zapłacić, żeby go odtworzyć. Absolutnie nie są brane pod uwagę koszty napraw i części. Czyli jak masz auto bez silnika, to ważne jest za ile ktoś tego trupa kupi, a nie wynik działania "cena sprawny minus koszty zakupu i montażu silnika".
ponad to jeżeli róźnica w opodatkowaniu będzie większa niż 33% to za rzeczoznawce zapłaci UC.
prawdopodobnie w tym przypadku ustala ci wymiane czesci na oryginalnych bmw by osiagnac szkode całkowita ,
wartosc auta według Etaxu wycenia na 4-6 tys a szkode plus minus na 7tys(z tych elementów które sa uszkodzone ) czyli wychodzi ze szkoda przewyższa cene rynkowa pojazdu w 70% lub 100%,
podadza ci wartosc pozostałosci samochodu około 2-3 tys co daje ci do wypłaty (wartosc auta przez nich ustalona przed szkoda około 6 tys a za wrak odlicza 3 tys mozesz liczyc na +_- 3tys odszkodowania)
......ja jestem 3 miesiace po identycznej kolizji u mnie ucierpiała maska,błotnik pas przedni lampa nadkole atrapa fartuch(mcperson),zderzak z halogenami z Mpakietu ,strefa zgniotu,osłony tunele wloty chłodnica klimy.....porazka 318is coupe z 95roku z klima i Mpakietem wycenili mi na 7tys zł ,
po ponownych drugich odledzinach dodali mi 500zł za cos tam jeszcze i na tym sie skonczyło,zadzwoniłem i z aso bmw przysłali mi wycene ile oni moga mi za to auto dac przed szkoda (na papierach z aso miałem 11500zł za auto w standardzie (pomijam juz to co w nim było jako opcja), zaniosłem to do ubezpieczalni ,wypisałem całe wyposażenie z VIN by podniesc wartosc rynkowa ...i co nic!!! nie zwracaja na to uwagi,oczywiscie wycena która mi zrobili jest smieszna 7 tys za coupe w tej opcji ...płakac sie chce ,uwazaj oni nie zwracaja uwagi na nadwozia i wyposazenie,wala najnizej jak sie da ...teraz szykuje sie na niezaleznego rzeczoznawce który oceni ta zasadnosc
Moje wqr....e jest wielkie .... odebrałem dziś z Warty pisemko że szkodę na moim samochodzie uznali za całkowitą czyli ekonomicznie nieuzasodnione są koszty naprawy i zaproponowali mi wypłatę odszkodowania w wysokości różnicy samochodu przed wypadkiem i po. Wyszło im 2400 PLN. A oto jak to policzyli.
Nissan Almera 1,4 S 1996r wycena stanu z przed wypadku:
wartość bazowa: 9400
wyposażenie dodatkowe (gaz+lakier metalik): 626
za pierwszą rejestracje: 450
za przebieg (203000km): - 1763 zł !!!!
inne (nie napisali co to jest): -609 zł
co daje wartość pojazdu: 8100 zł
proponuje komuś za te pieniądze kupić taki samochód na rynku
natomiast za samochód w stanie uszkodzonym wartość wg opini wyniosła 5700 zł
sam koszt naprawy wyszedł około 5500 zł ale nie chcieli mi dać kosztorysu więc dokładnie nie wiem ...... wrrrrrrr

Ciekaw jestem kto by mi teraz za niego tyle zapłacił !!!

zanosi się na to że skończe z nimi w sądzie !!!!!!!!!!!
lemur dobrze gada.masz racje.może to i "naiwniactwo płacić taką kasę za doubezpieczenie ,ale ja należę do tych osób które chcą być bardzo dobrze zabezpieczeni.


maxxx24 ale to nie o to chodzi, tylko wczesniej pisales zupelnie cos innego, a pozniej wyszlo ze stawka jest aktualizowana jak zawsze co roku (wycena wartosci samochodu) a nie ze wyplaca Ci wartosc nowego samochodu, i zapewne dlatego wynikla taka dyskusja.

Oczywiscie jak napisalem, ja ani mysle nikt inny nie ma Ci za zle czy cos odnosnie tego ze tyle placisz, tylko kazdy dazyl do wyjasnienia szczegolow
wiesz..wycena samochodu navara sport d40 2005 rok to wg nich wartosc 60pare k.
i doublecab to kingcab itp
na wycenie jest tez stawka aso 80...z tego co wiem to nissan w warszawie to min 100
inna sprawa jak masz po gwarancji
po gwarancji to sam bym zrobil i sie rozliczyl fakturami...i gitara ale tu musze w aso...
ja bym sie raczej zastanawial skad taka niska wycena auta przed szkodą - bo wydaje mi sie ze to troche malo jesli autko miales w dobrym stanie to 4 tysie wartosc auta przed szkoda to mocna przesada.... moze wycenili specjalnie tak nisko zeby zrobić szkode całkowitą (wartosc naprawy przekracza wartosc samochodu przed stluczka http://www.rzu.gov.pl/ska...a_calkowita__3) bo inaczej mieliby obowiązek ponieść koszt naprawy do wysokości wartosci auta - a to im raczej nie na reke.

Ja tam bym sie odwołał bez namysłu - pisemnie i do wiadomości rzecznika ubezpieczonych. Jesli uwazasz ze ich wycena auta przed szkoda rażąco odbiega od stanu auta moze jest mozliwosc powolac swojego bieglego -poszperaj na stronach rzecznika ubezpieczonych albo do nich zadzwon jesli czujesz ze ubezpieczyciel chce Cie zrobić w jajo...

widmo, przy AC obowiązują inne zasady - takie jakie wynikają z umowy w danym ZU. Zasady wypłaty z OC są na podstawie ustawy jednakowe w kazdym ZU i tu już kombinowanie moze oznaczać łamanie prawa przez ubezpieczyciela
Co do samochodów to was pobije Moj m miał wypadek w sobotę taki ze jak karetka przyjechała to l z karetki powiedział ze moj m żyje tylko dlatego ze miał pasy i i tak szczęście ze przy pasach sie nic nie stało!!! Wjechał w niego jakiś koleś 21 lat był badany alkomatem i 0 ale jak dla mnie dziwny jak dla mnie to był pod wpływem narkotyków (dojechałam później do m) cale szczęście ze bez JUlkowej jechał !!! Byl dzisiaj facet z PZU AUTO DO KASACJI!!!
Jeszcze nam facet powiedział ze wycena będzie na pewno nisza niż wartość naszego samochodu bo oni nie biorą pod uwagę np tego ze w aucie jest skóra klima itp!!! a nasze autko miało wszystko co było możliwe tylko średnia cenne giełdową!
Poczytalem te papiery co dają i z Twoją wyceną Pezet to jest tak : Wycenili Ci caly samochód na 8 tys tak? No więc teraz tak : 8 tys ( cała wartosc samochodu ) - czesci które są w pożądku ( silnik , czesci mechaniczne itd )= 4 tys w Twoim przypadku. Poza tym Pzu pomaga Ci sprzedac pozostałe nie uszkodzone czesci. A co do mojego przypadku to dobrze chyba że zaliczylem te opony na torze bo gdybym nie powiedział że nadkole do zrobienia było by troszke mniej a tak jestem zadowolony w sumie z kwoty jaką mi wypłacili za tą stłuczke
Poczytalem te papiery co dają i z Twoją wyceną Pezet to jest tak : Wycenili Ci caly samochód na 8 tys tak? No więc teraz tak : 8 tys ( cała wartosc samochodu ) - czesci które są w pożądku ( silnik , czesci mechaniczne itd )= 4 tys w Twoim przypadku. Poza tym Pzu pomaga Ci sprzedac pozostałe nie uszkodzone czesci. A co do mojego przypadku to dobrze chyba że zaliczylem te opony na torze bo gdybym nie powiedział że nadkole do zrobienia było by troszke mniej a tak jestem zadowolony w sumie z kwoty jaką mi wypłacili za tą stłuczke



tak zgadza sie wszystko wiec ja zwinelem autko naprawilem co naprawic mialem i mi wytszlo :):):)
Ja właśnie dzisiaj odebrałem zaświadczenie o opłaceniu akcyzy.
Sprawa wygląda tak ,że celnik sprawdza wartość samochodu w/g Eurotaxu, i jeżeli cena na umowie jest niższa ponad 20% od tej wartości wylicza podstawę wartości akcyzy w/g siebie.
Jak się niezgadzasz z tą wyceną masz prawo wziąść rzeczoznawcę. Jeżeli rzeczoznawca obniży ci wartość samochodu idziesz z tą wyceną do celnika, teraz on albo zgodzi się z tą opinią, albo nie i powoła rzeczoznawę Urząd Celny. itd, a czas leci i masz samochód nieoclony
Mi zaliczyli cenę jaką miałem na umowie, ale mojemu koledze podnieśli akcyzę o 100%, mimo iż miał fakturę z serwisu Audi nie zaniżoną.co przy 13,6%daje niemałą kwotę. Wziął rzeczoznawcę zobaczymy co dalej.
Jesli bys pojechal zapoznac sie z materialem to podaliby Ci wyliczona wartosc do zwrotu, podaliby wartosc auta wg. sobie znanych kryteriow etc.

Tak wlasnie bylo u mnie, na co przemilej Urzedniczce powiedzialem, ze po sprowadzeniu musialem lakierowac zderzaki bo byly porysowane, bylo wgniecenie w nadkolu i zalane auto w srodku (pisalem kiedys na forum, ze uszkodzona uszczelka w drzwiach niezle nabroila w srodku).

Umowilem sie na dowiezienie zdjec obrazujacych samochod po sprowadzeniu, fakture za lakierowanie zderzakow i napisalem pisemko, ze nie zgadzam sie z ich wycena poniewaz auto bylo .... (tu wpisalem co mialem do wpisania) ... i ze zalaczam zdjecia sztuk xx oraz oswiadczam, ze calkowite koszty doprowadzenia samochodu do uzywalnosci to xx PLN - co zasugerowali sami Urzednicy.

Do tego dopisalem od siebie, ze wartosc takiego samochodu w stanie bdb w tamtym okresie to xx EURO.

Ostatnie papiery zlozylem w grudniu, do dzis cisza.

Jesli Twoje auto nie bylo 'naprawiane' po sprowadzeniu to powiem Ci szczerze, ze watpie aby Twoja wizyta tam miala jakis sens. Zwlaszcza, ze w moim przypadku babka powiedziala, ze nawet gdyby mi auto potraktowala jako 'uszkodzone' wg. ich kryteriow to na zwrocie akcyzy zyskalbym 50 zl dodatkowo - przy kwocie 2913 zl jakie zaplacilem im wtedy (faktura na 1100 euro).
Automatyczna wycena samochodów online

Wirtualna Polska uruchomiła serwis, dzięki któremu każdy kierowca może dokonać samodzielnej wyceny pojazdu, czy to przy zakupie, sprzedaży, czy też ubezpieczeniu.

Serwis prowadzi wyceniającego "krok po kroku". Najpierw należy podać datę pierwszej rejestracji auta (nie jest możliwe sprawdzanie aut z pierwszą datą rejestracji poniżej 1995 roku, następnie przebieg, pojemność, markę, model, rodzaj paliwa zasilającego.

Użytkownik proszony jest także o wypełnienie pól dotyczących wyposażenia samochodu, wybiera typ pojazdu, określa jego stan, wpisuje czynniki mogące podwyższyć, bądź obniżyć wartość auta.

Na koniec otrzymuje kompleksową wycenę - wartość według Eurotax oraz po korektach użytkownika - wraz z przykładowym zdjęciem modelu oraz informacją o mocy silnika, typie nadwozia, okresie produkcji samochodu, jego wyposażeniu seryjnym i dodatkowym.

Serwis umożliwia ponadto zapamiętanie wyceny na stronie WWW (opcja "generuj link do wyceny"), a co za tym idzie udostępnianie jej przy sprzedaży pojazdu w internetowych serwisach ogłoszeniowych. Pozwala również na automatyczne stworzenie ulotki sprzedażowej, zapisanie wyceny do formatów .doc oraz .xls oraz jej wydruk.

Wyceny aut

źródło:di24.pl
dzis w koncu dowiedizalem sie co i jak z odszkodowaniem
wycena zrobiona, dokumentacja skonczona, teraz ma to podpisac prezes i do wyplaty powiedzieli mi ze w tym tygodniu a najpozniej na poczatku przyszlego kasa bedzie na moim koncie

obliczony koszt naprawy: 2670zl brutto (przekracza wartosc auta - wiec "szkoda calkowita")
wartosc rynkowa samochodu: 1800zl brutto!!! ( )
wartosc samochodu po wypadku (to jest najlepsze... ) 250zl brutto!!!!!!
odszkodowanie do wyplaty: 1550zl brutto
no i dodatkowo zwracaja za przeglad po dokonaniu naprawy (bo policja zabrala dowod za uszkodzenia)

nie jest super ale wcale nie jest tez zle
ja tam jestem zadowolony

mowilem sobie ze jak ponizej 1500 to bede sie pluc do nich ale na szczescie jest powyzej
W Warcie ubezpieczenie fiata seicento o wartości 20k zł składka roczna za AC od kradzieży i wypadkach w rajdach ,wyścigach czy nawet podczas treningu to koszt około 4k zł . Wycena jest dość szczegółowa robiona przez nich i oni określają wartość takiego samochodu i z tego składke. Nie ma możliwości (przynajmniej tak twierdzi przedstawiciel z którym rozmawiałem) ubezpieczenia na krócej .
Ciekawe pytanie. Dosc trudna rzecza jest wycena kolekcji - wartosc rynkowa ulega zmianom, no chyba zeby wyceniac np co rok.



Wartość samochodu także się zmienia. Z tym, że na początku raczej spada, a monet - raczej - rośnie. Mimo wszystko, zarówno samochód jak i numizmaty mogą się wahać i wahają się w obydwie strony (!) (?)
Cytat:
Wycena wartości samochodu 14.300.( do przyjęcia)
Wycena wraku 8500 zł.( wartość rynkowa max 5000zł)
Kwota bezsporna 5800 zł.
Złożyłem wniosek o dodatkowe oględziny( wykryto dodatkowe uszkodzenia) oraz o udostępnienie akt szkody.
Drugie oględziny
Wycena wartości samochodu 14.300.( do przyjęcia)
Wycena wraku 8200 zł.

Czyli odszkodowanie równa się różnicy Wartości Rynkowej i Wartości Pozostałości.
Odszkodowanie = WR - WP

Cytat:
Na podstawie analizy kosztów naprawy dla ASO troszkę 11000 zł ( niecałe 80% WR pojazdu) dla warsztatu troszkę poniżej 11000 zł ( ponad 76% WR pojazdu )
Niezgodnie z istniejącymi orzeczeniami SN orzeczono szkodę całkowitą ( czekam na wydanie decyzji )

Czyli nie jest to szkoda całkowita - koszt naprawy nie przekracza 100% Wartości Rynkowej samochodu.

Cytat:
Zastanawiam się jednak czy w myśl orzecznicta sądowego oraz przepisów kodeksu cywilnego muszę przedstawiać kosztorys naprawy czy odebrać część bezsporną i zarządać pozostałej sumy pieniężnej według wyliczeń TU dla ASO powołując się na...

Można wywalczyć koszt naprawy według ASO w kwocie brutto bez przedstawiania faktur - ale z PZU to tylko i wyłącznie przez sąd. Tak więc proponuję wziąść to co dają i do sądu. We wcześniejszych tematach są podane wyroki sądów na które należałoby się powoływać.
witam wszystkich w marcu tego roku zwaliło mi się drzewo na auto(Renault Thalia). Przyjechał rzeczoznawca z firmy ubezp. zobaczył samochód zapytał kto jest administratorem ziemi na której stało drzewo po 2 tygodniach przyszła wycena , że koszt naprawy 20,886.56 zł możliwoś: albo wypłata odszkodowania 5600,00 albo sprzedaż samochodu i wypłata różnicy pomiędzy wartością sprzedaży a ceną samochodu na rynku nie uszkodzonego. Wydało mi się to nieźle naciągane:cena naprawy!Wyceniłam szkodę u biegłego koszt naprawy niecałe 9,265.96 zł. wysłałam do ubezpieczyciela ten kosztorys okazał się dla nich nie do przyjęcia,ponieważ oni sugerują się cenami oryginalnych części w salonie Renault.Pojechałam do salonu Renault i zrobiłam kolejną wycenę kwota naprawy w salonie 11,643.63 i o dziwo przysłali odpowiedź że wyrażają zgodę na naprawę w salonie ale zapłacą za naprawę na podstawie faktur i pomniejszą kwotę o jakieś tam 15% i coś tam jeszcze. W sumie to nie wiadomo było ile tej kasy dostanę a za naprawę będę musiała zapłacić w salonie i chciałam pieniądze do ręki ale odmówili a mają takie przepisy żejeżeli wartośc szkody nie przekracza 70%wartości samochodu(czyli jakieś 14,000.00zł.) to wypłacają pieniądze bez problemu,czyli w moim wypadku wystarczyło dokonać rzetelnej wyceny i nie było by tej szarpaniny dostała bym pieniądze i naprawiła auto a tak tracę czas , pieniądze i nerwy błagam doradźcie co robić :( [/list]
Nie widzę specjalnego sensu w ubezpieczaniu AC samochodu 9 letniego. Granicą stosowaną przez towarzystwa ubezpieczeniowe jest 5lat, oczywiście można ubezpieczyć i starsze auto ale jest to nieopłacalne (wzrasta udział własny w pokrywaniu szkód, są kłopoty przy wypłacie pełnego odszkodowania w przypadku kradzieży itd. ) - 10 letnich aut chyba juz wcale nie chcą ubezpieczać. Jesli chodzi o wartość to w przypadku samochodu 9 letniego zawsze jej ustalenie opiera się na indywidualnej wycenie, a to co jest w tabeli erotaxu to średnia wycena egzemplarzy z tego rocznika. Trzeba było tam zajrzeć przed kupnem to byś wiedział że kupiłeś auto za sumę przewyższająca średnia cenę która widnieje w eurotaxie
Ostatnio mój ojciec skasował swoją Sienkę i Warta wyliczyła kasację samochodu. Wychodzi to tak : wartośc samochodu wg ich wyliczeń minus koszt kasmochodu po cenie złomu. Wrak jest twój. I co ważne. W przypadku gdy sprzedasz wrak za cenię niższą niż wyliczyła ci firma ubezpieczeniowa idziesz do nich z umowa kupna - sprzedaży a oni mają obowiązek zwrócenia tobie różnicy do tej kwoty którą ubezpieczyciel uznał że dostaniesz za wrak jako złom a tym co dostałeś w umowie. W razie pytań służę odpowiedzią na PW.



Tu akurat PZU i dziala to inaczej;)

Oni jak wylicza szkode calkowita to auto wedruje na aukcje...i za tyle ile kto da najwiecej to za tyle uwazaja wartosc tego co zostalo;)

Dziwnie działa to PZU... Na pewno dobrze zrozumiałeś? Oni (ubezpieczyciel) lubią mówić tak, żebyś nie zrozumiał Kiedy ja miałem skasowaną Omegę (poprzednie autko), sprawa wyglądała tak jak opisuje Cubris. Dostałem kasę za zniszczone części, a wartosć wraku = wycena sprzed wypadku-zniszczenia. Z tym, że ja od razu powiedziałem, że nie chcę szukać na własną rękę kupca i wtedy rzeczywiscie wystawiają na aukcję. Ale ewentualną różnicę muszą pokryć. Swoją drogą, że to i tak było wszystko po psich pieniądzach, bo Borbety (komplet w stanie dobrym) wycenili mi na...200zł, więc musiałem co nieco powalczyć. Mnioe jeszcze ratowało zadosćuczynienie za szkody moralne i cierpienie.

Podsumowując - odwołuj się, bo ubezpieczyciel zawsze działa na Twoja niekorzysć.
To widocznie nikt pozniej nie sprawdzał umowy bo wzywali by Cię do urzędu jako przestępce podatkowego
Tak działa nasz US,wycena pochodzi ze starych,wymiętolonych książek,gdzie rzeczywista wartość samochodu nieraz jest sporo niższa.
Czasami wpisana kwota na umowie przechodzi o ile Pani się nie chce wertować owej lektury.
Powszechny Zakład Ubezpieczeń Społecznych S.A..

Dokumenty potrzebne do zawarcia umowy ubezpieczenia samochodu:

UBEZPIECZENIE OC:
1. dowód rejestracyjny
2. prawo jazdy
3. zaświadczenie o przebiegu ubezpieczenia od poprzedniego ubezpieczyciela lub inny dokument potwierdzający posiadanie zniżek
4. ostatnia polisa OC

HESTIA
CO JEST POTRZEBNE DO PORÓWNANIA OFERT
■ Własna wycena wartości auta – to my decydujemy o sumie ubezpieczenia
auta, a posiadanie takiej wiedzy pomoże nam uniknąć manipulowania tym
parametrem – w każdym wypadku trzeba podawać taką samą wartość
■ Okres bezszkodowej jazdy – trzeba dokładnie określić, kiedy ostatnio spowodowaliśmy
wypadek, w którym odszkodowanie było płacone z naszej
polisy OC lub AC
■ Data uzyskania prawa jazdy – zarówno właściciela auta, jak i osób, które
mają auto samodzielnie, regularnie użytkować
■ Dane użytkowników auta – ubezpieczyciele potrzebują dokładnych
informacji o użytkownikach, bo to w ostatnim czasie jeden z istotniejszych
parametrów wpływający na składkę
■ Dowód rejestracyjny – tam znajdziemy wszystkie dane dotyczące profilu

medibroker - ALLIANZ, ELVIA, GENERALI, HESTIA, HDI-ASEKURACJA, CIGNA, PTU, COMPENSA, MTU.

Przy zawieraniu ubezpieczenia niezbędne są następujące dokumenty:

dowód rejestracyjny
dowód osobisty
prawo jazdy
zaświadczenie (...)



ma ktos może, rozporządzenie, ustawę czy cokolwiek co ten problem reguluje
WłAśNIE WRóCIłEM Z PZU!!!
Wycena :
-wartość samochodu przed wypadkiem 5000
-wartość auta po wypadku 1900
-Do wypłaty dla mnie 3100

A więc tak: dużo stresu było , a w końcu jestem do przodu 900 bo zakład lakierniczy mieszczący się 2 ulice dalej zobowiązał się naprawić mi autko za 2200 na 100%,

Dzięki wszystkim za pomoc i mam nadzieje że innym w przyszłości uda się tak pozytywnie załatwić sprawe jak i mi .

Pozdrawiam Brudasek!!!!
Witam!

Sprowadziłem 325i coupe '94 ze Szwajcarii, kupione od prywatnego właściciela. Mam umowę opiewającą na dość niską kwotę.
Rewident urzędu celnego zrobił zdjęcia (z zewnątrz auto wygląda na znośne), pod maskę nie zaglądał za bardzo ("bo on nie może ocenić silnika")

Urząd celny zgłosił zastrzeżenia i zażądał dodatkowych dokumentów poświadczających zakup za właśnie tą kwotę. Dodatkowo powołał się na kilka ofert wydrukowanych z internetu modeli tego auta za duużo wyższą kwotę od mojej. Konkretnie 5000 CHF (~12tyś zł).
Dostarczyłem dodatkowe zaświadczenia - pokwitowanie odbioru gotówki przez byłego właściciela, moje oświadczenie o stanie auta przed zakupem. Oferty aut z portali w UE (niestety w Szwajcarii nie znalazłem mi pasujących ofert).

Urzędnik przyjął moje dokumenty, ale upiera się że to nie przejdzie. Twierdzi, że powinienem donieść opinię rzeczoznawcy z jego wyceną samochodu (odgrażał się, że sami w ostateczności takiego rzeczoznawcę powołają).

Dodam, że zakup był wyjątkowo okazjonalny, ale auto wymaga wielu drobnych napraw. Cło, akcyza i VAT od samochodu wartego 5000 CHF to 2500 zł.

Moje pytanie jest następujące:
Na jakiej podstawie urząd celny określa wartość celną samochodu? Na podstawie ceny zakupu, ceny podobnych aut w Szwajcarii, czy ceny auta w kraju na podstawie opinii rzeczoznawcy???

Mam umowy, były właściciel może to potwierdzić (tyle, że to Szwajcar) czy mogą to podważyć?

Pozdrawiam
Daniel
Nie ma co bać sie ubezpieczyciela. Oni wyliczają wartość samochodu wg cennika eurotax pomniejszona o przebieg, tzn. 1 % za każde 10 tysięcy km.
Moja propozycja na rozwiązanie tego problemu jest taka:

Udaj się do serwisu blacharsko - lakierniczego i poproś o kosztorys całkowitej naprawy rozbitego pojazdu (na papierze). Jeżeli wycena warsztatu zmieści się w tych 70% wartości pojazdu pisz odwołanie załączając kosztorys. Ja już przebyłem taka drogę, ich wycena (zakładu ubezpieczeń) przekraczała 70% o 6 zł, a moja była mniejsza od tych 70% o 6 zł. Bez problemu uznają odwołanie z tym że kasy do ręki wtedy nie weźmiesz, ale odbierzesz naprawiony samochód z warsztatu który zrobił kosztorys. Jeżeli natomiast wycena przekracza 70% nie wygrasz gdyż tak stanowi prawo. Jakbyś miał kłopot z napisaniem odwołania to mogę w tym pomóc, ale podstawą jest odpowiedni kosztorys.

Pozdrowionka
przekrecisz licznik na 160 tys to przynajmniej bedziesz sie lepiej czuł



I jak bedziesz go ubezpieczał to wycena bedzie na wieksza sume bo u nas te durnie z ubezpieczalni korygują wartość samochodu o przebieg, a że u nas 99,9% sprowadzanych aut jest albo od dziadka(lekarza, prawnika, prezesa - wpiszcie sobie co chcecie ) i było mało jeżdżone to jak ktos sprowadzi auto sam i nie cofnie licznika bo po co, skoro ma np wpisy w ksiazce do konca to mu dupną taką korekte ze tylko siasc i płakać

Moja bunia (530d 2002r) miała 225kkm jak ją sprowadziłem w lipcu br, ostatni przeglad w ASO był w kwietniu br przy 204kkm. A panowie mi powidzieli ze "średni przebieg dla tego modelu i rocznika to 120kkm" i skorygowali mi wartość auta z powodu przebiegu o 16tys!!!!!!

P A R A N O J A Kręćmy dalej autka to wkrótce średni roczny przebieg w PL bedzie wynosić 2-3 tys km
Mój znajomy rok temu przyprowadził sobie Passata TDi, autko chodliwe więc czym prędzej popędził po AC. I tutaj mocno się zdziwił,powiedzieli mu że ubezpieczą samochód sprowadzony od wartości podanej w dokumentach celnych, czyli kwota mocno zaniżona z powodu akcyzy.
Rozwiązaniem okazała sie opinia rzeczoznawcy z PZMotu, koszt około 250zł wraz z księgą opisującą i dokumentującą (zdjęcia) auto.
Następnie udał się z wyceną do ubezpieczalni i tam nie robili już żadnych problemów co do wartości auta.

W Twoim przypadku radzę najpierw zorientować sie w faktycznej wartości samochodu, gdyż nawet jeżeli ubezpieczysz na więcej to w przypadku szkody całkowitej biorą wartość z katalogu i nie dostaniesz nic więcej.
Chyba ,że podwyższona wartość samochodu zostanie potwierdzona przez rzeczoznawcę i ubezpieczysz auto indywidualnie
No właśnie.
Ale ile warte jest takie BMW? Bo na pewno nie 58k.



Ja niedawno sprawdzałem wartość touringa m-pakiet 330d z 2003 roku i wyszło w płatnej (10zł) wycenie 58000 PLN 330d 2003r. Jak się później okazało samochód który oglądałem był rzeczywiście lekko przerysowany, draśnięty ale źle zrobiony, a na dodatek malowany z przodu itd, plus cieknący automat, świszcząca turbosprężarka, więcej w moim poscie tu Więc wycena dotyczy samochodu bezwypadkowego, czytaj oryginalny lakier. Jeśli miało przygodę i dobrze naprawione powinno kosztować 50 000 do 52 000 pln. Ale jak znam życie, przy oględzinach wyjdą inne kwiatki. Ja już nie szukam diesla, bo szkoda czasu a później pieniędzy.

Przy zwrocie akcyzy urzędy celne opierają się na tej samej poprawce do ustawy, a mają 5 lat na skontrolowanie i ewentualne podważenie zadeklarowanej w AKC-U wartości samochodu. No i to robią..



Ja ciebie doskonale rozumiem tylko nie rozumiem w takim razie dlaczego urząd wypłacił koledze zwrot akcyzy i jeszcze sam określił że wartość pojazdu powinna wynosić 17500zł a nie 650EU.

Wg mnie urząd w takim razie powinien domagać się zapłacenia kary za BEZPODSTAWNE zaniżenie wartości pojazdu. I skoro wg urzędu cena pojazdu na dzień clenia wynosiła 17500zł - to urząd powinien zakwestionować wtedy owe 650EU i naliczyć od kwoty 17500zł podatek akcyzowy w wysokości 65% - czyli 11375zł.
I dopiero na tej podstawie teraz taki właściciel mógłby żądać zwrotu podatku akcyzowego, gdyż obliczony wg nowych zasad od kwoty 17500zł wynosi 542zł.
I mamy do czynienia z taką sytuacją:
1. Urząd Celny przyjmuje wartość pojazdu jako 650EU i od tego pobiera 65%
2. Ten sam Urząd Celny teraz SAM koryguje wartość pojazdu na 17500zł ( prawie 4000EU ) i nalicza od tej kwoty należny podatek akcyzowy.

Przecież to jest negowanie własnych decyzji, bo urzędnik który się podpisał pod wcześniejszą wyceną zgodził się na kwotę 650EU, a teraz wysyła zawiadomienie, że wg niego wartość pojazdu na czas sprowadzenia wynosiła prawie 4000EU i jeszcze do tego dodaje nadpłaconą akcyzę zamiast nałożyć karę za oszustwo (zaniżenie wartości pojazdu).
witam. mam bmw e34 524 td z 88r. , mialem ostatno stluczke i auto mi wycenili na 4100 zl a do wyplaty 3750 zl jest to wedlug nich szkoda calkowita, wycena naprawy auta dali mi na 13800 zl !!!! , ale mam zadko spotykane wyposazenie jak na ten samochod mianowicie :
air bag kierowcy , klima dwu strefowa, podgrzewane oraz pompowane fotele pelna elektryka , zawieszenie nivo , czyjnik gołoleci , abs ,wspomaganie kier. , roleta tylniej szyby , 3 podlokietniki , spryskiwacze lamp przednich oraz halogenow dolnych , podgrzewane spryskiwacze , i cos tam jeszcze czy to mozliwe ze mogli mi tylko na 4100 wycenic to auto ?? z ogloszen na necie znalazlem tylko 1 szt na sprzedaz taki sam model jak moj i kosztuje 10000 tys zl , czy jest ktos kto moze podniesc mi wartosc samochodu ??? prosze o pilna odpowiedz z góry dziekuje i pozdrawiam
witam. mam bmw e34 524 td z 88r. , mialem ostatno stluczke i auto mi wycenili na 4100 zl a do wyplaty 3750 zl jest to wedlug nich szkoda calkowita, wycena naprawy auta dali mi na 13800 zl !!!! , ale mam zadko spotykane wyposazenie jak na ten samochod mianowicie :
air bag kierowcy , klima dwu strefowa, podgrzewane oraz pompowane fotele pelna elektryka , zawieszenie nivo , czyjnik gołoleci , abs ,wspomaganie kier. , roleta tylniej szyby , 3 podlokietniki , spryskiwacze lamp przednich oraz halogenow dolnych , podgrzewane spryskiwacze , i cos tam jeszcze czy to mozliwe ze mogli mi tylko na 4100 wycenic to auto ?? z ogloszen na necie znalazlem tylko 1 szt na sprzedaz taki sam model jak moj i kosztuje 10000 tys zl , czy jest ktos kto moze podniesc mi wartosc samochodu ??? prosze o pilna odpowiedz z góry dziekuje i pozdrawiam


100000 tys w tym roczniku to musi byc chyba ze złota
nie "niezrzeszonego" tylko niezależnego rzeczoznawce !

klient opowiadał przypadek jak jego 124 , wartość rynkowa około 10.000 zostało podobnie "załatwione"
pierwsza odpowiedź ubezpieczyciela "auto do złomowania" wypłacą różnice odejmując wartość tego co zostało

1. wezwał niezależnego rzeczoznawce i ten wycenił to tak jakby naprawiał to w serwisie mercedesa

2. ubezpieczyciel wezwał swojego rzeczoznawce, który wycenił szkody troche wyżej niż te które były za pierwszym razem

3. dopiero trzeci rzeczoznawca wypośrodkował obie te wyceny i wyszło całkiem fajnie, naprawa to były dwie wartosci auta, czyli praktycznie auto wróciło do stanu przed wypadkiem

trwało to jakiś czas i podobno zostało załatwione pozytywnie, mówie od razu, papierów nie widziałem, ale nie przypuszczam że gość fantazjował, w każdym razie auto wyremontował choć pierwsza wycena naprawy przekraczała wartość samochodu znacząco

dobrze że nic "poważnego" wam się nie stało
Hrex szybkiego powrotu do zdrowia

pozdrawiam
Witam!
Niedawno sprowadziłem z Niemiec BMW 320i, 1996r. Po wejściu nowych regół naliczania podatku akcyzowego, wydedukowałem co to jest cena giełdowa auta: cena giełowa= (wartość samochodu dla Urzędu Celnego - wartość samochodu dla komornika) :2. . Moje auto wg. wyceny UC jest warte 13500 zł, a wartość w umowie 1000 euro. Swobodnie można manipulować wyceną auta, aby podatnik zapłacił jak najwięcej. Koszt niewielki- 350zł, ale różnica między moim wyliczeniem, a wyceną wynosiła jakieś 200%. Teraz powstaje dylemat, czy zapłacić tą różnicę,czy powoływać biegłego? Po analizie kosztów z tym związanych- biegły 300zł, a podatek 350zł i do tego wizyty w urzędzie i niepokój na ile ta druga wycena zostanie oszacowana. Chyba nikt -dla małej możliwości odzyskania 250 zł nie chciałby ryzykować-650zł.Bo tak jak wspomnieliście- jeśli różnica naszej wyceny będzie różnić się więcej niż 1:3 od wyceny rzeczoznawcy, to my pokrywamy koszty powołania biegłego oraz koszty wyceny. Jeśli chodzi o auto uszkodzone, to wycena będzie obniżona o koszty naprawy- ale na podstawie przedstawionej faktury. Pozdrawiam.
A jak radzić soebie z PZU w temacie "Szkody całkowitej"
Jak wiecie moja cari jest rozbita dość powaznie. Dostałem własnie zawiadomienie z PZU ze" naprawa samochodu jest ekonomicznie nieopłacalna i PZU nie pokryje kosztów naprawy, czyli uznali szkodę całkowita. Napisali też Trzy kwoty, tzn wyliczyli wyliczyli wartość samochodu na 14.400, wartość pozostałości na 4.200 i do wypłaty 10.200. Co wy na to??? Wydeje mi sie ze wratość samochodu został movno zanizona, kolega z eurotaxu pwyliczył mi ze max wartośc dla niej to 18.500, no i włąsnie tu mogli zjechać za import włąsny i uszkodzenie tylnego zderzaka, ale jaki to moga być kwoty i podstawy do obnizenia?? bede skałdał teraz odwołanie zeby mi przysałno szczegółowa wycene samochodu i szkody. Z wstepnej kalkulacji uszkodzeń przez kolegę z DEKRA wyszło ze uszckodzenia sa na ponad 14 tys....
Druga sprawa to wycena wraku, czy można sie podpierać tym ze jest cięzko sprzedać taki uszkodzony samochód w całości, a ma częsci to potrzeba czasu, pieniędzy zeby rozebrać umyć, posegregować, skałdować i dopiero sprzedać???
A dlaczego ja mam sie tym martwić skoro nie jestem sprawcą , tylko poszkodowanym, miałem samochód i chce miec go z powrotem, a co z moim wkładme w ten samochód jak wymiany rozrzadu, zawieszenia, hamulece itp, itd....
MOze ma ktoś doświadczenie jak z tym walczyć, i moze mi pomoc???
Pozdrawiam serdecznie i liczę na dyskuje....
POmożcie tak zeby nie zabrakło kasy na nastepne 3 diamenty..
Wszystko zalezy jak jest skonstruowana umowa AC. AC jest to ubezpieczenie dobrowolne i moga sie one dosc znacznie roznic (przyklady AC sprzedawane przez rozne directy ktorych niektore banki nie dopuszczaja do cesji).
Fajna rzecza jest w AC utrzymanie wartosci sumy ubezpieczenia.
Najczesciej problem wartosci auta wychodzi w szkodach calkowitych i jest to najczesciej problem nie do przejscia.
Szkoda calkowita = wartosc naprawy przewyzsza wartosc samochodu
odszkodowanie przy szkodzie calkowitej = wartosc samochodu na dzien szkody - pozostalosci
Przyklad:
wartosc auta wg ubezpieczalni: 10 000 zł
wartosc rynkowa: 12 000 zł

wycena szkody 8000 zł (10 000 zł auto - 2000 zł pozostalosci)

udaje nam sie po wielu odwolaniach dojsc ze wartosc auta jest 12 000 zł
Wtedy ubezpieczyciel zwieksza rowniez pozostalosci o 2000 zł i wychodzi najczesciej to samo.
Ursus- dobrze że miałeś zapięte szelki,


Zawsze mam Przydały się, choć żebra jeszcze bolą do dzisiaj...

Z tym ubezpieczeniem to jest tak, że jeżeli wartość naprawy przekroczy 70% (to prawdopodobnie może być zmienna wartość w zależności od ubezpieczyciela) wartości auta to uznaje się szkodę całkowitą i ubezpieczyciel wypłaca wartość rynkową samochodu minus wartość wraku. Szczerze mówiąc nie słyszałem o opcji, aby ubezpieczyciel zabierał wrak i wypłacał całą wartość, ale nie omieszkam spytać o taką możliwość przy najbliższej okazji.
Tu nie ma znaczenia, czy jest to OC czy AC. Jak naprawa wychodzi za drogo to uznają szkodę całkowitą. Nie mogę go oddać do serwisu, bo tak jak pisałem już wcześniej wstępna wycena kosztów naprawy w serwisie to 57 tys zł. Żaden ubezpieczyciel za to nie zapłaci, nawet gdyby był sprawca i koszty pokrywało jego OC.
Teraz czekam na decyzję co do wartości rynkowej samochodu i wartości wraku.

jeżeli jest to robione z OC sprawcy( usuwana szkoda) to masz trzecie wyjście - naprawa bez względu na opłacalność - do tego masz prawo ustawowe - podkreślam jeżeli szkoda jest usuwana z OC sprawcy



oj chyba nie - naprawa jest opłacalna tylko do wartosci samochodu (lub czegoś innego) przed zaistnieniem szkody
bo mogłbys uszkodzić sobie tylko np. maske, i reflektor i zderzak - naprawa by wyniosła założmy 20 tyś. auto jest warte 5 tyś - czyli byłby wzrost wartości naprawianego pojazdu - powinienes zapłacić podatek i nie jest to zgodne z litera prawa o przywróceniu stanu przedmiotu przed szkodą (co i tak jest umowne bo nigdy już nie będzie identyczny)

dlatego jeśli się stwierdzi że naprawa jest powyżej wartości pojazdu - dostajesz kasę za auto,
ale w normalnym kraju powinno być w takim przypadku że wypłacaja Ci cała wartość, zabieraja wrak i oddają na złom bo taki samochód już nie powinien jeździć po drogach (w szczególnych przypadkach np. samochód zabytkowy powinno być dopuszczenie do naprawy czy odnowienia)

co ważne a o czym się milczy - w odszkodowaniach powinno być nie tylko wycena naprawy i kasa na to ale też wypłata za spadek wartości samochodu po wypadku - bo mimo naprawy jego wartość jest niższa bo to auto powypadkowe
No więc dalej moja przygoda. Dziś telefonicznie dostałem informację z wycena szkody ( około 7700 na podstawie Lancerka), z czego wartość samochodu przed szkodą wycenili na 4000 ( na podstawie ogłoszeń z internetu, wg Audatex cena 4850 ), wartość samochodu po zdarzeniu 1100, do wypłaty 2900. Według mnie zawyżona wycena naprawy a zaniżona wartość samochodu przed szkodą. I co teraz z nimi zrobić ? Pojęcia nie mam może jakieś podpowiedzi ?
Panowie (i Panie te w mniejszoÂ?ci ) nie ma si?? co oszukiwa?? kaÂ?dy patrzy z czego Â?yje... i w tym wypadku PZU teÂ? patrzy jak tu jak najmniej wypÂ?aci?? co nie podlega dyskusji Â?e jest to zÂ?odziejstwo z ich strony.
.



Dlatego - najlepiej zrobic opinie rzeczoznawcy - ktory zajmuje sie wycena starych samochodow ( np PROMOBIL - Katowice) - mysle ze taka opinia bardzo by pomogla .... bo co taki przecietny pan z ubezpieczenia moze wiedziec o starym mercedesie i jego wartosci - zawsze bedzie staral sie wyplacic jak najmniej bedzie mogl.. a opinia odpowiednich osob .. napewno nie bedzie zanizac az tak bardzo wartosci samochodu... tym bardziej ze w 123 C ma juz wartosc kolekcjonerska ...
Witam
Przymierzam się do zakupu Vento z 1994. Jest to samochód od znajomego więc myślę że będzie korzystniej niż z komisu czy kogoś obcego. Jednak mam problem z wyceną auta, gdyż nie jest on zdecydowany za ile chce go sprzedać a ja do końca nie wiem ile mam za niego maksymalnie dać. Czy moglibyście mi pomóc i określić wartość przybliżoną takiego samochodu?

Silnik 1.9TD
1994 r
300 000 km
szyberdach, dwie poduszki, wspomaganie kierownicy
kolor biały, widoczne ślady rdzy, 3 miejsca do zabezpieczenia, prawy błotnik przedni do wymiany, widać szpachlowane progi, robiony cały bok prawy, lakier na boku z tyłu zaczyna się łuszczyć
Samochód technicznie jest sprawny, nic nie stuka, nie puka, przy testowaniu go zrobiłem już 600km i jestem bardzo zadowolony. Silnik ładnie pracuje. Nie dusi się odpala bardzo ładnie.
Tak więc jestem bardzo pozytywnie nastawiony, jednak odstrasza mnie trochę blacha tego samochodu.
Hej,

z bolem sprzedaje samochod, bo wyjezdzam za granice. Postanowilem sprzedac sprzet audio oddzielnie, bo w cenie samochodu zawsze wartosc sprzetu sie zgubi. Jak mozecie, to prosze o rzucenie orientacyjnej wartosci tego co mam w aucie:

radyjko: Alpine 7893R (kupiony uzywany ponad rok temu za 800 zl, ciut starty panel, mechanicznie stan idealny)

wzmacniacz: u-Dimension Jr. 5.4x (kupiony uzywany polroczny rok temu za 500 zl (mysle, ze to byla wtedy super cena), pare rysek w miejscach montowania, mechanicznie stan idealny)

glosniki przod: Hertz ESK 165 (kupione jako nowki ponad rok temu za jakies 350 zl, plastiki od tweeterkow skrocone, zeby pasowaly, mechanicznie stan idealny)

sub: JL Audio 10W0-4 w skrzyni zamknietej 20l, ladnie obitej (kupiony jako nowka obudowany rok temu za 499 zl, stan idealny)

Najlepiej wartosc psozczegolnych skladnikow, bo pewnie nie bede sprzedawal jako calosci. Z gory dziekuje za wszelkie podpowiedzi

[ Dodano: Pią Sty 12, 2007 9:06 pm ]
Ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej ogłoszeń dotyczących sprzedaży samochodu na forum. Wcale się ne dziwię, bo samochody, jak wszystko, się starzeją. Ale najbardziej zastanawiająca jest wycena (albo jej sposób) aut. Ceny są co najmniej zaskakujące. Co innego podać wartość samochodu a co innego jego cenę.
Wnioskuję, może błędnie, że wszystkie zaporowe ceny są na pokaz. Bo za podane kwoty ciężko znaleźć będzie nabywcę. Chyba, że nie chce się sprzedać auta, ale się nim pochwalić.

Zdaję sobie sprawę, że ceny są niskie. Nie wiem jaka jest wartość mojego auta (może 7000zł, może 12000zł), ale wiem, że jeśli chciałbym je sprzedać, to nie dostanę więcej jak 5000zł.
Proszę o odpowiedź zainteresowanych, co ich motywuje do takiej wyceny.

Grafit nie pisz w tym temacie, że sprzedajesz samochód i nie możesz znaleźć kupca, bo to już jest nudne.
Witam.
Jak wiadomo miałem dzwona i w tej chwili toczy się sprawa w TU.
Wstępnie oczywiście orzeczono szkodę całkowitą i wyceniono wartość samochodu przed wypadkiem na 1200zł.
I teraz mam pytanie, czy ma ktoś z was dostęp do tabel eurotaxu i czy w ogóle przy 20 letnim samochodzie stosuje się wycenę według tabel ?

Wiadomo, że chciałbym aby wycenili go trochę wyżej, ale czy jest na to szansa i jest sens powalczenia o większą kasę, czy wziąć to co dają ?
witam,

musze przerejestrowac samochod:
- Jaguar Sovereign V12 auto
- rocznik 1987
- 5343 cc

aby to zrobic, urzad celny musi okreslic wartosc pojazdu ma rynku krajowym w celu obliczenia podatku akcyzowego ..... i tu jest problem ...

U. Celny okresla ta wartosc od 3 miesiecy .... i dalej nie ma pojecia jaka wartosc przyjac, bo oczywiscie tego modelu nie ma w zadnych katalogach typu Eurotax ... itp

jakis pomysl jak to zakonczyc aby nie trwalo to kolejnych 3 miesiecy ... ???
Coś drgnęło w mojej sprawie. W pierwszym piśmie jakie dostałem od PZU zostałem powiadomiony że znalazło chętnego na moje auto. Proponuje mi kwotę 18300 złotych, lub 700 złotych odszkodowania. Wkurzony na maksa pojechałem do nich .
Pracownik z którym rozmawiałem był zaszokowany wysokością a raczej niskością odszkodowania.
Kiedy poprosiłem o kopię wyceny okazało się że szkoda nie jest jeszcze rozliczona
Dyskusja przybrała trochę ostrą formę i wtedy nawinął się ich szef czy inny naczelnik, nawiasem mówiąc bardzo miły człowiek. Zainteresował się tą sytuacją i nagle okazało się że są już protokoły wyceny.
Dostałem wszystko.
Wartość samochodu wyceniono na 18300 zł.
Koszt naprawy 10367 zł, czyli nie mają prawa zakwalifikować tego jako szkody całkowitej. Byłem z wyceną w serwisie Hyundaia i jest duże prawdopodobieństwo że zmieszczę się w kwocie 18000 zł
( robiąc to samemu zmieścił bym się w kwocie 4500 zł) jutro będę coś więcej wiedział,
Odwołanie od wyceny jest możliwe dopiero po jej oficjalnym zatwierdzeniu.
sprawy ciąg dalszy ...

HDI Samopomoc zrobiła mi szkode całkowitą ponieważ wartość motocykla wycenili na 12000 zł a wyliczona przez nich szkoda i jej naprawa to 123xx zł ..,
za motocykl dostałem 6600 zł jako że uznana przez nich dobra cześć pojazdu = 5400 złociszy ...

za złamana kostkę 4 tys na co od razu powiedzialem ze sie odwola i tak tez zrobilem ...

za poniesione szkody rzeczowe (kurtka itp ) 100% zwrotu ...

w porozumieniu z jedna z babek z dzialu szkod osobowych napisalismy odwołanie i nieoficjalnie juz mi powiedziano ze zostanie uznane ...

w sprawie motocykla oczywiscie tez odwolanie że NIE ZGADZAM SIE na szkode całkowitą - bo pamiętajcie że szkode musicie WY uznać ... i zrobiłem swoją wycene naprawy motocykla w ASO K... jednoślad ...
wycena brutto wyniosla 11900 zl .. czyli mniej niz wartość motocykla ustalona przez nich ...
do tego załączyłem wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2002 roku (sygn. V CKN 903/00). Zgodnie z tym wyrokiem: "Jeżeli koszt naprawy samochodu jest wyższy od jego wartości przed uszkodzeniem, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do kwoty odpowiadającej różnicy wartości samochodu sprzed i po wypadku". A zatem tak długo, jak koszt naprawy jest niższy/ równy wartości pojazdu przed wypadkiem, szkoda nie jest całkowita.

maja 30 dni na rozpatrzenie sprawy

zostałem poszkodowany w wypadku ( dokładnie moje auto )
Obliczona wartość mojego samochodu na 6100 zł. Uznano szkode
całkowitą i  chcą wypłacić mi 3500 zł. Ta kwota nie wystarczy na
remont . Nie  sprzedam  uszkodzonego samochodu za 2000 zł.



coś tu jest nie tak, bo to co dostaniesz z PZU plus kwota na jaką
wycenili wrak powinno dać 6100 zł (wartość auta przed szkodą).

Jeśli masz problem ze sprzedażą wraku po takiej cenie na jaką go
wycenili to zwróć się do nich o pomoc w pozbyciu się kłopotu - mają
obowiązek pomóc ale jak nie pomogą to i tak nic nie można im zrobić.
Jeśli nie skontaktują Cię z osobą która zapłaci tyle ile oni wycenili to
przedaj za taką jaką ktoś Ci daje i żądaj od nich różnicy.

Pozatym w PZU (i wszystkie inne ZU) liczą szkodę całkowitą gdy koszt
naprawy większy niż 70% wartości nieuszkodzonego auta a zgodnie z prawem
powinni liczyć gdy przekracza 100%. O to prawo będziesz musiał walczyć
przed sądem bo z własnej woli nie ustąpią.

Dodam , że we wrześniu tego roku zakładałem nową instalację gazową a
ci  zdziercy obliczyli mi , że podnosi ona tylko wartość o 390 zł (
ja  zapłaciłem za nią 1900 zł )



nawet jak włożysz tak drogą instalację gazową do starego wraka (cena
6100 wskazuje że to jakiś rzęch ;-)  to jego wartość wcale nie wzrośnie
o cenę instalacji - sprawdź ceny w Internecie takich sprzętów z gazem i
bez. Mimo to wycena PZU jest oczywiście zaniżona. Sam niestety nie
obliczysz o ile gaz podniósł  wartość samochodu i pozostaje Ci na własny
koszt zlecić wycenę auta niezależnemu rzeczoznawcy (cena 100-200 zł).

dzięki .

| zostałem poszkodowany w wypadku ( dokładnie moje auto )
| Obliczona wartość mojego samochodu na 6100 zł. Uznano szkode
| całkowitą i  chcą wypłacić mi 3500 zł. Ta kwota nie wystarczy na
| remont . Nie  sprzedam  uszkodzonego samochodu za 2000 zł.

coś tu jest nie tak, bo to co dostaniesz z PZU plus kwota na jaką wycenili
wrak powinno dać 6100 zł (wartość auta przed szkodą).

Jeśli masz problem ze sprzedażą wraku po takiej cenie na jaką go wycenili
to zwróć się do nich o pomoc w pozbyciu się kłopotu - mają obowiązek pomóc
ale jak nie pomogą to i tak nic nie można im zrobić. Jeśli nie skontaktują
Cię z osobą która zapłaci tyle ile oni wycenili to przedaj za taką jaką
ktoś Ci daje i żądaj od nich różnicy.

Pozatym w PZU (i wszystkie inne ZU) liczą szkodę całkowitą gdy koszt
naprawy większy niż 70% wartości nieuszkodzonego auta a zgodnie z prawem
powinni liczyć gdy przekracza 100%. O to prawo będziesz musiał walczyć
przed sądem bo z własnej woli nie ustąpią.

| Dodam , że we wrześniu tego roku zakładałem nową instalację gazową a
| ci  zdziercy obliczyli mi , że podnosi ona tylko wartość o 390 zł (
| ja  zapłaciłem za nią 1900 zł )

nawet jak włożysz tak drogą instalację gazową do starego wraka (cena 6100
wskazuje że to jakiś rzęch ;-)  to jego wartość wcale nie wzrośnie o cenę
instalacji - sprawdź ceny w Internecie takich sprzętów z gazem i bez. Mimo
to wycena PZU jest oczywiście zaniżona. Sam niestety nie obliczysz o ile
gaz podniósł  wartość samochodu i pozostaje Ci na własny koszt zlecić
wycenę auta niezależnemu rzeczoznawcy (cena 100-200 zł).



co do instalacji to ją zdemontuję i niech odliczą mi od odszkodowania 390 zł
tyle ile mi za nia naliczyli bo warta jest 1900 zł. i zamontuję do innego
auta

dzięki .

| | | zostałem poszkodowany w wypadku ( dokładnie moje auto )
| Obliczona wartość mojego samochodu na 6100 zł. Uznano szkode
| całkowitą i  chcą wypłacić mi 3500 zł. Ta kwota nie wystarczy na
| remont . Nie  sprzedam  uszkodzonego samochodu za 2000 zł.

| coś tu jest nie tak, bo to co dostaniesz z PZU plus kwota na jaką
| wycenili wrak powinno dać 6100 zł (wartość auta przed szkodą).

| Jeśli masz problem ze sprzedażą wraku po takiej cenie na jaką go wycenili
| to zwróć się do nich o pomoc w pozbyciu się kłopotu - mają obowiązek
| pomóc ale jak nie pomogą to i tak nic nie można im zrobić. Jeśli nie
| skontaktują Cię z osobą która zapłaci tyle ile oni wycenili to przedaj za
| taką jaką ktoś Ci daje i żądaj od nich różnicy.

| Pozatym w PZU (i wszystkie inne ZU) liczą szkodę całkowitą gdy koszt
| naprawy większy niż 70% wartości nieuszkodzonego auta a zgodnie z prawem
| powinni liczyć gdy przekracza 100%. O to prawo będziesz musiał walczyć
| przed sądem bo z własnej woli nie ustąpią.

| Dodam , że we wrześniu tego roku zakładałem nową instalację gazową a
| ci  zdziercy obliczyli mi , że podnosi ona tylko wartość o 390 zł (
| ja  zapłaciłem za nią 1900 zł )

| nawet jak włożysz tak drogą instalację gazową do starego wraka (cena 6100
| wskazuje że to jakiś rzęch ;-)  to jego wartość wcale nie wzrośnie o cenę
| instalacji - sprawdź ceny w Internecie takich sprzętów z gazem i bez.
| Mimo to wycena PZU jest oczywiście zaniżona. Sam niestety nie obliczysz o
| ile gaz podniósł  wartość samochodu i pozostaje Ci na własny koszt zlecić
| wycenę auta niezależnemu rzeczoznawcy (cena 100-200 zł).




[...]

Podstawa prawna: art.6 KC (na poszkodowanym ciąży obowiązek uduwodnienia
poniesionej szkody)



Ale w tym wypadku wystarczy zeznanie (oswiadczenie) sprawcy. Pozostaje
jeszcze udowodnienie (ocena/wycena) konkretnej wysokosci szkody. Proponuje
udac sie do niezaleznego rzeczoznawcy, a nastepnie zwrocic sie do
ubezpieczalni po kase. Nie dyskutowac, w razie potrzeby pozew pisac.

Osłupiałem !



Nie ubezpieczaj sie wiecej, teraz widzisz, ze to zmarnowane pieniadze ;)

To jak to jest ???



Masz prawo zostac frajerem :(

Poniewaz osobiscie nie znosze zlodziejstwa w ubezpieczalniach, ktore tam
jest niestety powszechne, rzuce kilka wskazowek:

* Utrata wartosci
  Ta czesc szkody poznalem dokladnie oddajac Poloneza do fabryki. Zabawa w
  sadzie (oj, byl ubaw!) wiele mi wjasnila.

Ubezpieczalnie oklamuja klientow, ze np. dobra szyba i szyba sklejona z
kawalkow to to samo. Wydaje sie oczywiste ze nie, ale jednak.
Wezmy przyklad. Walimy fura w drzewo, zbijamy lampe, tluczemy szybe i
gnieciemy blachy. Co nam powiedza? Wymienia szybe (trudno sie ja lepi, to
jedyny powod takiej rozrzutnosci), wymienia lampe i..... wyprostuja
blachy. Na pytanie co dalej powiedza: Jak to co? Zrobione!

A nieprawda !!!
Samochod prostowany ma bowiem nizsza wartosc od pierwotnie zniszczonego,
jest to zatem tylko CZESCIOWA restytucja. Brakuje wiec oceny i _wyplaty_
roznicy wartosci, jako czesci poniesionej szkody. Pytani rzeczoznawcy
mowili mi, ze tak w ciemno, to 20% za stluczke. Jest w tej sprawie
orzecznictwo, choc nie wiem czy w sprawach przeciwko ubezpieczalni.
Szukajcie w sprawach o wydanie nowego samochodu w zamian za zepsuty
(gwarancja). Tam czesto to taryfikowano.

* Zagrozenie zycia powodowane przez ubezpieczalnie

W samochodach wystepuja takie rozne elementy z atestem. Wezmy za przyklad
pasy bezpieczenstwa. Maja atest na JEDEN wypadek. Po wypadku nalezy je
wymontowac i zastapic nowymi. Niewazne co dzialo sie w czasie wypadku,
pasow nie wolno dalej uzywac! Tak jak nie wolno latac samolotem bez
resursu, albo jezdzic motocyklem w powypadkowym kasku.

Co mowia ubezpieczalnie? Wiadomo: Urwaly sie? NIe? No to dobre beda.
Atest? A na co?

Jakby sie komus chcialo, to pewnie za wycene bez pasow i zapewnienie ze
jest dobrze, pasuje Art. 160 par. 2/3 KK

Pozdrawiam
D.M.

ps. nie nalezy jednak zapominac, ze wymagac mozna z OC. AC jest umowne!


Około 2 tygodni wcześniej ubezpieczalem samochód (kolejny, 3 już rok,
dotychczas bez szkód) w PZU - AC/OC/NW. Samochód ubezpieczono na 20500 PLN.

PZU uszkodzenia w moim pojeździe (generalnie reflektor + chłodnica +
intercooler + zderzak) zakwalifikowało jako szkoda całkowita. Wynikało to z
dosyć znacznego zaniżenia (17000 PLN) wartości samochodu.



PZU z reguly zaniza warosc samochodow w czasie wyceny szkod.
Jezeli dobrze cie zrozumialem to Twoj samochod stracil na wartosci 3500 PLN
w ciagu 2 tygodni ( w/g PZU ).
Przeciez to ewidentna bzdura. IMO wartosc samochodu powinna byc zgodna z
kwota ubezpieczenia ( 20500 PLN ).
Mialem podobna sprawe, z tym ze powazniejszy wypadek. Samochod ubezpieczony
AC ( kwota w polisie)na 33000 PLN  biegly wycenil na 20500 PLN i uznal
szkode calkowita, a od tej kwoty potracil wartosc pozostalosci, ktora
wycenil na 7000 PLN. Odwolania nie pomagaly. Po kilku miesiacach
przepychanek zdecydowalem sie na wystapienie z pozwem do sadu. Bardzo
szybko zaproponowali ugode. Oczywiscie chcieli jeszcze cos urwac, ale
ostatecznie uzyskalem pelna kwote - podarowalem im jedynie polowe odsetek.

Pikanterii dodaje fakt iż między wyceną na 20500 PLN a wyceną na 17000 PLN
samochód powiększył swoją wartość o jakieś 2000 PLN (zakup nowych
amortyzatorów oraz opon - na wszystko mam faktury).

Czy w związku z tym mogę domagać się na podstawie tych faktur podniesienia
wartości pojazdu do 19000 PLN (powinno spowodować to automatycznie uznanie
szkody jako niecałkowitej).



Niestety nie wiem czy mozna sie domagac podniesienia wyceny o nowe czesci,
a nie mam OWU AC z PZU bo z nimi zerwalem.
Natomiast nie wiem czemu chcesz sie upierac przy niecalkowitej szkodzie ?
Jezeli jestes w stanie dokonac naprawy taniej niz proponowane Ci 17000 PLN
to biez kase i wyremontuj, zrob przeglad i uzywaj auta (powinno ci zostac
sporo na drobne wydatki).

Poza tym dosyć wysoko PZU raczyło wycenić szkody w samochodzie. Z tego co
wiem w 8 letnim samochodzie policzono wartość.... nowych części.



A niby jak mialby wyceniac koszt naprawy - wg cen ze zlomowiska ?
Przeciez po to jest ubezpieczenie zeby w razie wypadku naprawiac samochod
wymieniajac czesci na nowe. Oni nie moga inaczej.
Ty dokonujac naprawy mozesz wyklepac maske lub kupic na szrocie, to samo z
innymi czesciami ale to *ty ryzykujesz* czy te czesci beda sprawne i jak
dlugo beda sprawne. To jest kwestia twojego wyboru

A nie zauwazyles ze chodzi tu o czas dwoch tygodni.
Poza tym nie za bardzo sie zgodze z twoim twierdzeniem - skaladka jest
oplacona od kwoty okreslonej w polisie ( procentowo ).
Polecam art 824 KC  w zwiazku z art.807 par 1.



A co powiesz na art. 361 i n. KC. Co do zasady, chyba ze umowiono sie
inaczej - zas w przypadku ubezpieczen komunikacyjnych raczej to sie nie
zdarza, odszkodowanie nie moze przewyzszac wysokosci szkody. Zas na potrzeby
jej wyliczenia przyjmuje sie wartosc pojazdu przed szkoda. Ta zas z uwagi na
uplyw czasu, przebieg itp. ulega zmniejszeniu. Zatem w przypadku wystapienia
szkody po 2 tygodniach, czy tez 6 miesiacach - powiadam co do zasady -
powinienes dostac mniej, anizeli wartosc na polisie.
W tym miejscu na problem spojrzec nalezy z drugiej strony. Nie stawiam
pytania dlaczego ubezpieczyciel zaniza wartosc pojazdu, lecz dlaczego w
sposob nierzetelny przeprowadza sie wycene samochodu przed jego
ubezpieczeniem. Wielokrotnie jest to robione na chybil trafil lub opiera sie
na podstawie szacunku samego wlasciciela. Zapewne trudno jest sie pogodzic z
faktem, ze samochod za ktory zaplacono kwote X (czcesto kasa odkladana przez
kilkanascie miesiecy, jesli nie lat) stracil na wartosci tak duzo. Zatem tu
podniesiemy wartosc, tu dodamy i wszyscy sa szczesliwi. Wlasciciel bo ma
samochod za kwote X i agent, ktory dostaje prowizje od skladki. Jakosc
polisy i rzetelnosc pracy posrednika wychodzi dopiero po szkodzie. Zwlaszcza
gdy dochodzi do niej w bardzo krotkim okresie czasu od zawarcia umowy
ubezpieczenia.
Ot tyle. Wracajac zas do glownego watku: zgodnie z przyslugujacym aktualnie
uprawnieniem sugeruje zapoznanie sie z aktami sprawy i zapoznaniem sie z
wycena szkody. Niezalezny rzeczoznawca za wycene nie wezmie duzo i bedzie
mozliwosc weryfikacji.


| | | | Ciekawe gdzie ???

| |
| |
| | Gdańsk Chełm - 50 m2 w 3 pokojach.
| |
| | a mieszkanie w jakim stanie ?
| |
| Ja nie sprzedaję, ale się orientowałem.
| No cóż - blok z początku lat 80-tych więc remont musisz zrobić.
| Z 70 tyś. zeszło do 65 tyś. ale i tak wydaje mi się to lepsze niż kawalerka.
| I bez garażu.
|
| no wlasnie, a ja mowie o w miare nowych, nie do remontu, tylko co
| najwyzej do odmalowania.
| przyklad. Ujescisko, 2 pokoje okolo 45 metrow, 3 letnie, do
| przemalowania tylko, 102tys.
| included: schludna klatka schodowa, 8 mieszkan na klatce, duuza piwnica itd.
|
| to co mowisz to stare mieszkania. tak jakbys porownywal ceny 2 i 10
| letniego samochodu.

obawiam sie ze ceny mieszkan sa zblizone do siebie,
i naprawde nie gra roli czy ma 10 czy 15 lat,
oczywiscie byc moze mozna zyskac upust patrzac na intalacje elektryczna, stan sieci
wodociagowej itp. ale generalnie mieszkanie to mieszkanie, ma swa wartosc i nie tanieja...
drastycznie z biegiem lat... zgodze sie ze nowe budownictwo jest byc moze w lepszym stanie technicznym
ale czy trwalsze? mam przyklad z kilku moich lokalnych budow gdzie chlopcy zima zabieraja sie za robote
i buduja, czlowiek sie za glowe lapie... dobrze zbudowany dom to juz kolejny etap dyskusji,
nie wszystko zlotem co sie swieci, szczegolnie w srodku, placimy wieksze ceny czasem dlatego tylko ze
mieszkanko jest w stylowym budownictwie z drogim projektem budowlanym, cos za cos...
oczywiscie to jest moje zdanie...

czy ja wiem...
polegam na zdaniu osoby z rodziny, ktora miala troche do czynienia z
wycena nieruchomosci, no i mam tez drugie mieszkanie, wlasnie w ponad 20
letnim bloku na przymorzu, za okolo wlasnie 70-80 tys. wieksze niby o
pare metrow, ale i blok duzy, i podniszczony i klatka zapyziala i
piwnice male i zapuszczone, instalacja tez pozostawia wiele do zyczenia...
poza tym, nawet jezeli to tylko czynnik "psychologiczny" to zawsze w
razie co latwiej sprzedac czy wynajac nowsze mieszkanie, i mniej do
remontowania.


| 25 km/h i maska z blotnikiem do naprawy? To Ty w ogole nie hamowales?
| Cos mi sie nie chce wierzyc...

Hamowaliśmy, ale facet wpadł z impetem. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że to



Czujesz potrzebę tłumaczenia mu czegokolwiek? Ja blacharkę robiłem w Ford
Eurocar i byłem bardzo zadowolony z jakości pracy, ale to w Gdyni, poza
tym mają teraz obłożenie "swoimi" samochodami i nie wiem, czy wezmą coś
taniej...

1500-1800. W PZU stwierdzili, że się nie opłaca naprawiać i jest szkoda
całkowita.



Szkoda całkowita to wtedy, kiedy części nowe + autoryzowany warsztat
przekraczają 70% wartości pojazdu używanego (to bezprawne, ale PZU tak
ma). Wtedy PZU wypłaca wartość audatexową samochodu minus cenę tego, co
pozostało. Tu są dwa pola do przekrętów: wartość audatexowa a realna
samochodu to różne sprawy, jeżeli np. jakiś full-wypas sprzęt audio nie
był instalowany fabrycznie, to go nie policzą, jak masz nowe alufelgi, to
policzą, jakby miały tyle lat, co samochód itd. To może być kilka tysięcy
różnicy.

Druga sprawa to wycena pozostałości. Jest ona kompletnie "z czapy" i
czasem potraktują to tak, że powinieneś każdą śrubkę sprzedać osobno
walcząc jak lew o cenę. W przypadku drapniętych blach może się okazać, że
wartość - pozostałości nie przekroczy tych 1500 zł i będziesz miał
problem.

Szarpanie się z PZU jest możliwe, ale uciążliwe, dlatego trzeba od razu
przez prawnika, albo zlecić naprawę blacharzowi, który umie "przygotować
grunt" pod wypłatę odszkodowania. W sensie zna kogoś z likwidatorów, umie
się posługiwać tym żargonem itd. Eurocar akurat takiego człowieka ma i
wszystko było dość (jak na PZU) sprawnie. Z innych takich serwisów to (ale
to akurat bezgotówkowo) p. Ogrodnik w serwisie Fiata na Poznańskiej w
Gdyni zawsze sprawnie załatwiał i sprawy, i naprawy. Robi głównie Fiaty,
ale nie tylko. Jakiś strasznie tani nie jest, ale przy bezgotówkowych to
nie było moje zmartwienie.


>