Szukaj:Słowo(a): warminsko-mazurskie Marszałkowski
PKP
PKP
nie będzie PKP w Lidzbarku :(

Olsztyn, dnia 09-12-2004
Nr pisma:
PRMR – 713a- 37/04

Pan
xxxxxxxxxxxxxxxxx

W odpowiedzi na Pańskie zapytanie z dnia 01.12.br., WarmińskoMazurski
Zakład Przewozów Regionalnych informuje:
Na r. j. p 2004/05 ważnym od dnia 12 grudnia 2004r na odcinku Działdowo –
Brodnica tut. Zakład nie złożył zamówień na pociągi regionalne.

Do wiadomości: D Y R E K T O R
PBM Warszawa, /-/
Rzecznik Prasowy w/z Mariola Surdeko
PKP Przewozy Regionalne,
Urząd Marszałkowski
Województwa
Warmińsko - Mazurskiego
Kilkukrotne spotkania burmistrza Jana Rogowskiego z v-ce Marszałkiem
Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz dyrektorem odpowiedniego działu Urzędu
Marszałkowskiego nie dały rezultatów.
Więcej:dzialdowo.wm.pl/?main=17&c=139,3,18436,,4708
Samorząd Lidzbarka pozyskuje środki unijne
rząd Miasta i Gminy Lidzbark znalazł się wraz z samorządami lubawskim i
biskupieckim w gronie najlepiej pozyskujących środki unijne z programu „Odnowa
oraz zachowanie i odnowa dziedzictwa kulturowego”.
Pod koniec stycznia w auli Uniwersytetu Warmińsko Mazurskiego odbyła się
konferencja na temat dofinansowań w ramach programu „Odnowa oraz zachowanie i
odnowa dziedzictwa kulturowego”, zorganizowana została przez Urząd Marszałkowski
a rozmawiano głownie o podsumowaniu pierwszej edycji programu unijnego (2003 –
2006) na terenie województwa warmińskomazurskiego.

Na 100 gmin województwa jedynie 57 starało się do tej pory o środku zewnętrzne z
programu „Odnowa oraz zachowanie i odnowa dziedzictwa kulturowego”,
dofinansowanie zaś otrzymało jeszcze mniej, bo tylko 40. Wśród nich, i to jak
się okazuje na bardzo wysokim miejscu znalazł się między innymi samorząd
lidzbarski. Więcej
lidzbark-welski.wm.pl/Nasz-samorzad-najlepiej-pozyskuje-srodki-unijne,64582
Niemiecka minister odwiedziła park
W Welskim Parku Krajobrazowym zjawiła się Petra Wernike, Minister Rolnictwa i
Środowiska Kraju Związkowego Saksonia – Anhalt. Z krótką, bo kilkugodzinną
wizytą, przebywała w Welskim Parku Krajobrazowym pani Petra Wernike, Minister
Rolnictwa i Środowiska Kraju Związkowego Saksonia - Anhalt, partnera Warmińsko -
Mazurskiego Urzędu Marszałkowskiego.

Pani Minister od lat nadzoruje pracę Parku Krajobrazowego Droemling, którego
partnerem w naszym województwie jest Welski Park Krajobrazowy. Wizyta była
doskonałą okazją do zrelacjonowania wzajemnych dokonań partnerskich na przełomie
ostatnich 11 lat.

Uczestnikiem spotkania był także Burmistrz Lidzbarka Jan Rogowski, który
współpracuje od 8 lat z gminą Oebisfelde położoną na terenie Parku Droemling.
Minister Rolnictwa i Środowiska Kraju Związkowego Saksonia - Anhalt zwiedziła
ekspozycje w siedzibie Welskiego Parku oraz gospodarstwo rybackie państwa
Osowskich w Koszelewach.
Petra Wernike zaprosiła do Niemiec delegację z Welskiego Parku na Dni
Europejskie w maju tego roku./z wm.pl/
Kochani,
jeśli ktoś z redakcji czyta te opinie, zainteresujcie się proszę skandalicznym
potraktowaniem pasażerów z miejscowości na trasie Malbork-Elbląg. W nowym
rozkładzie jazdy PKP PR obcięło O POŁOWĘ liczbę pociągów na tym odcinku, mimo
iż zapowiadano że "zniknie tylko kilka pociągów" Z piętnastu w jedną stronę
znikło osiem, w tym takie, które pozwalały dojechać na pierwszą zmianę do
pracy a wrócić z drugiej. Mieszkańcy pisali petycje, sama osobiście dzwoniłam
do PKP i Urzędu Marszałkowskiego. Oczywiście, jedna instytucja zwala na drugą -
Urząd na PKP, że przedstawia nierelalistyczne koszty i chce nabić sobie kabzę,
PKP PR na Urząd Marszałkowski, że nie daje kasy. Dowiedziałam się również
że "no rzeczywiście mamy pecha, bo leżymy na granicy województwa". Co jest
grane? Gdzie szczytne hasło "łączymy regiony" ze strony internetowej PKP PR?
Gdzie ten pasażer, co "wychodzi z cienia"? Może niedługo będą ściągali myto na
rogatkach województwa?

A może, jeśli rzeczywiście PKP PR robi takie przekręty na liczbie pasażerów,
może podobna rzeczy dzieją się i w naszym regionie (granica pomorskiego i
warmińsko-mazurskiego)?
I jeszcze jeden wniosek z moich rozmów z rzecznikami instytucji- nikogo nie
obchodzą ludzie, którym zlikwidowano pociągi, którymi dojeżdzają do pracy.
Notabene - PKP PR zlikwidowała również te pociągi, które zawsze były pełne...
m.im 16.36 z ELbląga - idealny na powrót z pracy. Nich mi to ktoś wytłumaczy...
Pan Szmit był przede wszystkim PIERWSZYM Marszałkiem Sejmiku Warmińsko-
Mazurskiego. "Wsławił" się wtedy funduszochłonną organizacją kabotyńskiej
imprezy "zaślubin" Warmii i Mazur z Zalewem Wiślanym.Miało to miejsce we
Fromborku. Po tej wyjątkowo kosztownej imprezce Szmit został pogoniony z
marszałkowskiego tronu. W dalszym ciągu zajmował się organizowaniem podobnych
imprezek. A to odsłonięcie kamienia ku czci Solidarności Maryjana
Krzaklewskiego na "betonplacu", a to budowa kolejnego pomnika w tym samym
miejscu. Dlaczego Szmit tak bardzo pokochal "betonplac". Czyżby nostalgia za
PZPR ?.
Jeśli w przyszłości mieszkańcy Olsztyna wybiorą Pana Jurka na prezydenta to
mogą być pewni, że pomników w naszym mieście nie zabraknie. I spektakularnych
imprez " ku czci...".
Kompleks sportowy przy Skrzydlatej nie dla Elbląga
Rozmowa z wicemarszałkiem sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego Grzegorzem
Nowaczykiem.
Reporter: "Wracając jeszcze do samej modernizacji bazy piłkarskiej w Elblągu.
Od jakiegoś czasu mówi się o budowie kompleksu piłkarskiego przy ul.
Skrzydlatej, który, zdaniem przedstawicieli Urzędu Miejskiego, jest
priorytetem w planach. Jak wygląda ta sprawa?"

Pan Nowaczyk: "Niestety, wygląda kiepsko. Wniosek w tej sprawie, który został
złożony w urzędzie marszałkowskim, przepadł z powodów formalnych, nie
wypełniał wszystkich koniecznych norm i nie będzie poddany dalszej ocenie
merytorycznej. Elbląg jest liderem w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych na
inwestycje w innych gałęziach, ale w dziedzinie sportu do tej pory jakoś nie
ma szczęścia (...)"
Panie Marcinie!Nie ma takiego terminu,czy nazwy geograficznej,jak Mazury Zachodnie.Zaden geograf o tym nie slyszal.Zarowno Morag i Ostroda leza w regionie Warmii i Mazur,bez dokladnego okreslenia granic zadnej z krain.Nie sa natomiast na pewno na Powislu,jak Elblag czy Malbork.
P.S.W Urzedzie Marszalkowskim w Olsztynie nikt nigdy nie slyszal o planach jakichs kanalow w regionie.To kolejny humbug grupki/kilkuosobowej/marzycieli z pieknego i sympatycznego Elblaga.A najlepsze sa te posty z rowerowych peregrynacji do Kadyn.Te glosy sa symptomatyczne dla tych przypuszczen nie popartych realiami.
Pogadajmy o BIP-ach urzędów...
Prawo do informacji publicznej jest jednym z naszych podstawowych praw
obywatelskich. Jedną z dróg szybkiego udostępniania i zdobywania informacji
publicznej jest Biuletyn Informacji Publicznej (BIP).

Niestety BIP-y są różne i mimo rozporządzenia dotyczącego biuletynów – ich
dostępność dla obywatela, przejrzystość, aktualność i zgodność z prawem budzi
często wątpliwości.


Jako Stowarzyszenie Razem dla Innych dzięki dofinansowaniu Fundacji im. St.
Batorego przeprowadziliśmy monitoringi Biuletynów Informacji Publicznej
wszystkich gmin i powiatów oraz urzędu marszałkowskiego województwa
warmińsko-mazurskiego. Obecnie opracowujemy wyniki, odpowiadamy na uwagi
monitorowanych urzędów i przygotowujemy raport z badań. Pierwsze wnioski
będziemy publikować we wrześniu – ostateczny raport upublicznimy w listopadzie.
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na naszą stronę:
www.razemdlainnych.org.pl (zakładka Projekty, BIP – Bezpośrednią Informację
Proszę). Osoby, organizacje, media – które chciałyby zamieścić wyniki naszych
badań na swoich stronach internetowych czy w gazetach prosimy o kontakt:
j.wieczorek@razemdlainnych.org.pl.

A jakie są Wasze doświadczenia z BIP-ami??
Mylisz się K, w tym konkretnym przypadku wszystko było przygotowane, Zarząd Portu jeździł do Białegostoku, wszystko zrobił za Urząd Marszałkowski, przygotował porozumienie o współpracy Warmińsko-Mazurskiego z Podlaskim, tamci się zgodzili, wystarczyło tylko podpisać. A wtedy i tak całą robotę robiliby partnerzy z Podlasia - to oni by się starali o wpisanie linii kolejowej Gdynia - Elbląg - Białystok do sieci TEN-T. Protas powiedział NIE, bo się przestraszył Litwinów. Tu trzeba mieć jaja, a jak ktoś ulega naciskom "rebiat" z Kłajpedy, to może powinien poszukać sobie innej pracy.
Rosja ustąpiła; statki mogą płynąć do Polski
Sława!
logistyka.wnp.pl/rosja-ustapila-statki-moga-plynac-do-polski,85341_1_0_0.html

Rosja ustąpiła; statki mogą płynąć do Polski
PAP - 22-07-2009 17:01
Rosja zezwoliła w środę na żeglugę po Zalewie Wiślanym statkom
państw trzecich wypływającym z Polski i płynącym do Polski -
poinformował marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek
Protas.
W środę Urząd Marszałkowski w Olsztynie otrzymał pismo z ambasady RP
w Moskwie, w którym ta poinformowała o przyjętym w Rosji
rozporządzeniu w tej sprawie. Z tekstu rozporządzenia wynika, że
dopuszcza ono żeglugę przez rosyjską część Zalewu Wiślanego, zwanego
przez Rosję Kaliningradzkim, "statków pod banderami państw trzecich
udających się do/z portów Rzeczpospolitej Polskiej."

- Rozporządzenie w tej sprawie podpisał premier (Władimir) Putin -
powiedział Protas.

Forum Słowiańskie
gg 1728585
ignorant11 napisał:

> Sława!
> logistyka.wnp.pl/rosja-ustapila-statki-moga-plynac-do-polski,85341_1_0_0.html
>
> Rosja ustąpiła; statki mogą płynąć do Polski
> PAP - 22-07-2009 17:01
> Rosja zezwoliła w środę na żeglugę po Zalewie Wiślanym statkom
> państw trzecich wypływającym z Polski i płynącym do Polski -
> poinformował marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek
> Protas.
> W środę Urząd Marszałkowski w Olsztynie otrzymał pismo z ambasady
RP
> w Moskwie, w którym ta poinformowała o przyjętym w Rosji
> rozporządzeniu w tej sprawie. Z tekstu rozporządzenia wynika, że
> dopuszcza ono żeglugę przez rosyjską część Zalewu Wiślanego,
zwanego
> przez Rosję Kaliningradzkim, "statków pod banderami państw
trzecich
> udających się do/z portów Rzeczpospolitej Polskiej."
>
> - Rozporządzenie w tej sprawie podpisał premier (Władimir) Putin -
> powiedział Protas.
>
>
Hmmm.... oznacza to, że mogą pływać w tę i nazad obce
bandery... Polacy pod swoją nie mogą...
Nic nowego, to samo dzieje się w Urzędzie Marsza
łkowskim woj. Warmińsko-Mazurskiego. Nie załatwisz nic jeśli nie sfinansujesz
bankietu dla decydentów.
Kiedyś klega opowiadałmi, że jako organizacja non-profit chcieli zorganizować
seminarium dla samorządów poświęcone wsparciu ich w zakresie gospodarki
odpadami. Zaproponowano im wzięcie udziału w dwudniowym spotkaniu z
samorządowcami w ośrodku.... , ale w zamian za to mili im sfinansować na tej
dwudniowej imprezie bankiet. A czsu na wystąpienie na imprezie miał mieć więcej
ten kto więcej zapłacił. Tak Urząd Marszałkowski w Olsztynie animuje wśród
swoich samorządów właściwe rozwiązania w gospodarce odpadami.
ZPORR to dokument, który programował wydatkowanie funduszy strukturalnych Unii
Europejskiej w latach 2004-2006.
Regionalny Program Operacyjny (RPO) woj. Lubelskiego to dokument, który
programuje wydatkowanie funduszy strukturalnych w latach 2007-2013: samorząd
województwa decyduje we własnym zakresie jakie instytucje i na co będą mogły
pozyskać dofinansowanie z puli pieniędzy przyznanej na potrzeby regionu.
Projekt RPO powinien znajdować się na tronie Urzędu Marszałkowskiego woj.
Lubelskiego.
Program Operacyjny Rozwój Polski Wschodniej to dokument, który programuje
wydatkowanie funduszy strukturalnych na lata 2007-2013 pozostających w gestii
Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, a przeznaczonych na rozwój najuboższych
regionów Polski: Podlaskiego, Lubelskiego, Podkarpackiego, Świętokrzyskiego i
Warmińsko-Mazurskiego. Żeby ułatwić sobie życie, Ministerstwo zadecydowało, że
zanim ruszą rundy aplikacyjne, to zostanie sporządzona tzw. lista projektów
indykatywnych, czyli takich, które będą realizowane w pierwszej kolejności.
To tyle różnic w największym uproszczeniu.
Zlikwidować województwo warmińsko-mazurskie
Należy zlikwidować województwo warmińsko-mazurskie. Olsztyn jako miasto
wojewódzkie jest pomyłką. Kto na tym najbardziej korzysta? Ano klany rodzinne
zatrudnione w Urzędzie Wojewódzkim, Urzędzie Marszałkowskim itd. Dlaczego
mieszkając 95 km od Białegostoku, muszę jeździć 160 km do Olsztyna, by załatwić
sprawy w Urzędzie Wojewódzkim?
żądamy likwidacji wojewóztwa warmińsko-mazurskiego
No i komu i czemu to województwo ma służyć? PKB najniższe, bezrobocie najwyższe,
urząd wojewódzki i marszałkowski powstały tylko po to, by poobsadzać stanowiska
swoimi ludźmi.
To województwo przez Olsztyn stacza się na dno. Dla dobra wspólnego powinno się
to województwo podzielić, i przyłączyć do większych i silniejszych, czyli do
Gdańska i Białegostoku.
Województwu warmińsko-mazurskiemu mówimy zdecydowanie NIE!
Gość portalu: mieszkańcy wa.-ma. napisał(a):

> No i komu i czemu to województwo ma służyć? PKB najniższe,
bezrobocie najwyższe
> ,
> urząd wojewódzki i marszałkowski powstały tylko po to, by
poobsadzać stanowiska
> swoimi ludźmi.
> To województwo przez Olsztyn stacza się na dno. Dla dobra
wspólnego powinno się
> to województwo podzielić, i przyłączyć do większych i
silniejszych, czyli do
> Gdańska i Białegostoku.
> Województwu warmińsko-mazurskiemu mówimy zdecydowanie NIE!

Ale pierdzielisz!!
Az wy zawistne polaczki zyczacy zle Olsztynowi ,dumnej stolicy
Warmii i Mazur(tu polecam wam ksiazke R.Ziemkiewicza-"Polactwo")
Olsztyn powinnien byc skazany na sukces bo jest to niekwestionowana
stolica duzego regionu jakim sa Warmia i Mazury,lezacy z dala od
najwiekszych osrodkow w Polsce.Olsztyn z zalozenia powinien zastapic
strate po Krolewcu i taka byla tego idea jeszcze do
niedawna.Niestety miasto NIGDY!nie mialo szczescia do rzadzacych ani
tez zadnego przebicia w Warszawie co przeklada sie na marazm i
stagnacje jaka panuje tu od lat.Malo tego jako najwieksze miasto i
stolica regionu nie mamy nic do powiedzenia przy podziale srodkow
(pieniedzy)w swoim wojewodztwie!!Wszystie stolki w Urzedzie
Marszalkowskim zostaly opanowane przez Elblag,ktory to jest rodzajem
pompy ssaco-tloczacej drenujacej nasze wojewodztwo do sucha i
ktorego Olsztyn i region stal sie niewolnikiem.Czy Elblag miasto a
wlasciwie miasteczko lezace w rogu naszego wojewodztwa ,ktore jest w
strefie oddzialywania i wplywow Gdanska ma byc dla Nas jakas
wyznacznia?Tylko dlatego ze jelenie i losie(OLSZTYNSCY "POLITYCY") z
rogami jak przyslowiowy Los Bartek daja sie tak d..c?Jak mowi
powiedzenie "jak los to go w rogi".Elblag i Ostroda fajnie sie
rozwijaja ale to chyba nie nasza polka.
Lotnisko oknem na swiat i furtka do cywi i rozwoju
W Rzeszowie o tym wiedza
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,6775545,Spolka_lotniskowa_wreszcie_dziala__To_sukces_wojewodztwa.html

czego nie wiedza w najbardziej zacofanym i korupcionogennym
wojewodztwie,wojewodztwie warminsko-mazurskim.Tu jak przystalo na
tereny popegerowskie rzadzacy maja w glowkach wies i prowincje a nie
lotnisko w Szymanach.Urzad Marszalkowski ktory jest na smyczy
Elblaga zamiast zajac sie ta najwazniejsza sprawa urzadza
pielgrzymki do elblagowa i zajmuje sie nonsensami wyssanymi z palca
w postaci przekopu mierzei.37 mln euro pojdzie bezkarnie w piz.. a
Olsztyn i region bedzie dziura bez drog i lotniska
Jak widać "sprawiedliwość i obiektywizm" w wydaniu marszałkowskim
wygląda następująco:
1.kościół katolicki-14 pozycji,540 tysięcy zł,
2.kościół ewangielicki-2pozycje,45 tysięcy zł,
3.kościół prawosławny-1 pozycja,35 tysięcy zł.
Jest rzeczą oczywistą,że na świetej ziemi warmińsko-mazurskiej
zabytków innych niż kościelne nie ma.

Dlaczego tak wiele osób wstydu nie ma?
Konkurencja? A dlaczego miałaby wejść? Firmy zagraniczne jak na razie mają
ochotę na bardziej zyskowne miejsca, jak tereny wokół największych miast. Poza
tym najpierw trzeba byłoby się dogadać z Warmińsko-Mazurskim Urzędem
Marszałkowskim. Na szczęście w niedługim czasie powinna powstać spółka PKP
InterRegio, która przejęłaby przewozy międzywojewódzkie. To powinno poprawić
sytuację transportu między Elblągiem a Malborkiem i Trójmiastem.
Tak samo bez Elbląga nie byłoby Warmińsko-Mazurskiego.
Tyle że u nas nie dzielono urzędów Marszałkowskiego i wojewódzkiego,
pomiędzy Elbląg i Olsztyn :(
A szkoda bo moim zdaniem powinno się tego dokonać.
Więc jeśli znudzi się nam w regionie Kormoranów i Bocianów,
przejdziemy do regionu Pomorskiego :)
Nawet na mapach pogody mówiąc o pogodzie w regionach,
Elbląg zawsze jest umieszczany z Gdańskiem,Słupskiem,Toruniem i
Bydgoszczą :)
Olsztyn zaś pokazują z Białymstokiem,Łomzą,Suwałkami i Ostrołęką.

Ja rok temu zapraszałem elbląskie mongoły do restauracji. I tu a nawet w
Elblągu. Nie zgodził się nikt bo jak to napisali -"boimy się o własne życie lub
zdrowie" :) Potem jeden jeszcze chciał sprawdzić mój status majątkowy i to czy
rzeczywiście mam duże osiągnięcia zawodowe- też byłem otwarty bo nie mam niczego
do ukrycia. Nie zgodził się... Wasza odwaga to pyszczenie na forum -jak to
napisał Yadol - zza zasłony tymczasowego nicku. To wszystko co potraficie a
Wasze zainteresowanie najdrobniejszym problemem w tym mieście nie wynika ani z
ciekawości ani ze spolegliwości ani ze współczucia. Po prostu mamy już dość tu
Waszego ZIELONEGO JADU nienawiści i leczenia tu swoich kompleksów ... Czasy na
rozmowy z Wami minęły. Tysiące razy okazywało się to zupełnie zbędne a wręcz
szkodliwe :). Zapomnijcie o Urzędzie Marszałkowskim czy dwuwładzy. Wasze chore
mózgi muszą to jakoś przetrawić - to wszystko. Wasze intrygi skłócania nas ze
sobą z Ełkiem czy Toruniem świadczą tylko o Was a niczego nie zmienią. Jak to
napisał Światowy "na nagrobkach będziecie mieli wypisane: imię nazwisko, daty,
oraz Warmińsko-Mazurskie"... W przeniesieniu się do Pomorza Wam nikt nie
pomoże- choć modlę się o to. Natomiast współczuję bo został Wam jedynie
psychiatra czyli: neuroleptyk, lewatywa i dłuuugie spacery :) :) :)
Siedzę już w tym "temacie"- elbląskiej działalności od lat. To dzieje się nie
tylko na forum lecz także w życiu politycznym i społecznym. Nigdy w dziejach
Warmii nie byliśmy tak opluwani deprecjonowani i okradani... jak za czasów
wspólnego "mieszkania" z elbląskimi "intelektualistami"... :) Ja wyznaję zasadę
nie udawania że "to pada deszcz gdy ktoś pluje w twarz". Ponadto sądzą że trzeba
dać tej biedocie: finansowej, intelektualnej i moralnej kopniaka na rozpęd bo
ani Warmią ani Mazurami oni nie są... :) :) :
Ponadto prowokowanie nie leży po stronie olsztynian bo akurat my nie jesteśmy
zwierzęco sfrustrowani utratą wojewódzkości... No i psrawa Urzędu
Marszałkowskiego... te chore mongoły ubzdurały sobie ze urząd powinien być w
Elblągu... ha ha ha ha ha. Czyli cała Warmia i Mazury powinna wg ich chorym
urojeń zapylać na dzikie bagna gdzieś na Pomorze (lub nie wiadomo co bo ubliżam
Pomorzu w tym momencie).
Nam polakom brakuje trzeźwego myślenia i logiki... ale sądzę że w tym wypadku
nie powinniśmy ulegać narodowej mentalności i powinniśmy pognać elbląskich
mongołów z tego województwa... : :) :) :)
Malo tego jego geba jest wszechobecna a gazety robia z niego jeszcze
popularna osobe i bohatera w naszym miescie.W GO na swieta znalazl
sie na jednej z bombek politycznych jak to niby pan marszalek
zatroskany jest o lotnisko.Gdy marszalkowie i politycy z Podlasia i
Podkarpacia wydeptywali sciezki w ministerstwach jak wazyly sie losy
metropolii on balowal i swietowal z cala ta samorzadowa swita z
okazji 10 lecia warminsko-mazurskiego pisal o tym newsbar.Pomoc dla
Sciany wschodniej ma na celu wzmocnienie przedewszystkim
najwiekszych miast stolic regionu bo to one sa tylko w stanie
pociagnac jak nie caly to przynajmniej wieksza czesc regionu .Skoro
Protas i jego swita na usprawiedliwienie swojej decyzji mowia ze tam
najwieksza bieda to po co jeszcze ta biede pokazywac turystom?Prawda
jest taka ze tu rzadzi Elblag ,ktory ma kompleksy i nienawidzi
Olsztyna a caly Urzad Marszalkowski to ich pudelki co oni powiedza
to zrobia
Nie wierze w sukces promocji jezior mazurskich
Z wielupowodow.Znam Warmie i Mazury lepiej,niz caly Urzad
Marszalkowski.Bywam,nawiguje,spedzam noce pod namiotem,korzystam
pelna garscia z tego,co u nas najpiekniejsze.I znalazlem juz kilka
ciekawszych jezior z naszym wojewodztwie,niz brudne Sniardwy czy
Mamry lub Niegocin.Np.piekne lesne jezioro Taftowo kolo Henrykowa
gmina Orneta.Czysciutka woda i zero ludzi.Np.jezioro Glebock na
granicy Warmii i Obwodu Kaliningradzkiego.Przepiekne,czyste i
ciche.Np.jezioro w Milakowie,rowniez czyste,ze wode mozna pic.Jeden
osrodek wczasowy.
Od Gizycka czy Rucianego odstreczaja naciagane ceny,wyzsze
niz w Europie.Prysznic+20zl,piwo*10zl,obiad*35+50 zl.Kogo stac na
taki wydatek-tylko milionerow.
Jak w wojewodztwie Warminsko-Mazurskim beda porownywalne miasta do
Olsztyna to beda mogly z nim konkurowac ale o tym jakas wiesniara z
Urzedu Marszalkowskiego nie wie.WSiunski Elblag ,miasteczko liczacze
kilkadziesiat tysiecy mieszkancow mniej niz Olsztyn dostaje wiecej
niz nasze miasto.Skandal!
Biskupi. To oni rządzili Warmią

Historycy zaprezentowali w Urzędzie Marszałkowskim "Poczet biskupów warmińskich". To pierwsza tak obszerna pozycja przybliżająca dzieje regionu przez pryzmat życia jej władców

Sześć lat temu w Ośrodku Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego zebrał się zespół wybitnych historyków. Ideą naukowców, pod przewodnictwem prof. Stanisława Achremczyka, było napisanie pełnego i rzetelnego rysu historycznego o biskupach warmińskich. Co prawda, przed laty na łamach pisma "Warmia i Mazury" była już podjęta taka próba, a w 1994 r. ukazał się nawet pierwowzór pod tym samym tytułem. Jednak, zdaniem naukowców, nie był to pełny obraz życia władców Warmii. - Zebrałem zespół osób, który przez lata pracował nad archiwaliami dotyczącymi biskupów. W nowym "Poczcie..." poszerzona została warstwa merytoryczna, faktograficzna, książka jest także bogato ilustrowana - mówi profesor Achremczyk podczas prezentacji książki w Urzędzie Marszałkowskim, przy którego wsparciu finansowym ukazała się książka.



Prof. Stanisław Achremczyk z innymi historykami na 500 stronach zapisał historię Warmii
Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

Wśród autorów dzieła są m.in. Jerzy Sikorski, Janusz Jasiński, Teresa Borawska czy Irena Makarczyk, która pisze habilitację nt. biskupa Wacława Leszczyńskiego.

cdn...
W powiecie gorlickim jestem co najmniej 2 razy w roku , w różnych miejscach i
spotkałem tylko jedną osobę przeciwną woj. Małopolskiemu. A powiat gorlicki
jest bardziej promowany niż tatrzański, czy Wieliczka, zapewniam Cię.Wbrew
stereotypom o Krakowocentryźmie, czy patrzeniu tylko na Tatry. Nie przegapiłem
żadnych targów turystycznych w Krakowie i okolicach, a powiat gorlicki jest na
wszystkich z nich najwystawniej promowany i przynosi to już efekty.
A oto wykaz pieniędzy z programu Phare 2002( ze strony Urzędu Marszałkowskiego
woj. Małopolskiego):

Phare 2002 SSG

dolnośląskie 10,64
kujawsko-pomorskie 8,14
lubelskie 10,64
lubuskie 8,14
łódzkie 13,14
małopolskie 20,61 !!!!!!
opolskie 11,14
podkarpackie 10,64
podlaskie 10,64
pomorskie 10,64
świętokrzyskie 8,33
warmińsko-mazurskie 10,64
zachodnio-pomorskie 8,16

A powiat gorlicki zyskał na tym najwięcej ze wszystkich powiatów Małopolski.

Pozdrawiam
Prawdziwy wysyp
www.wm.pl/index.php?ct=home&id=767152

Na Warmii i Mazurach będzie więcej szynobusów. Krajowy Komitet Sterujący
przy Ministerstwie Infrastruktury zaakceptował wniosek Urzędu
Marszałkowskiego w Olsztynie o dofinansowanie z funduszy Sektorowego
Programu Operacyjnego w 75 proc. kupna dwóch szynobusów. Warmia i Mazury
mają dostać z UE na ten cel 9 mln zł. Umowę z Ministerstwem
Infrastruktury Zarząd Województwa ma podpisać do 15 października.

Teraz po regionie jeżdżą cztery szynobusy. Dotychczas wszystkie
przetargi na ich dostawę wygrywała firma PESA z Bydgoszczy. O tym, skąd
będą pochodziły dwa nowe pojazdy, zdecyduje kolejny przetarg, który
zostanie rozstrzygnięty prawdopodobnie do końca tego roku. Szynobus
kosztuje ponad 5 mln zł. Eksploatacja jednego takiego pojazdu daje PKP
około 2 mln zł oszczędności rocznie.

Rodzi się proste pytanie: wobec informacji o współfinansowaniu zakupu taboru w
tylu województwach przez UE co do ******** robi Urząd Marszałkowski?!?! Siedzi
i czeka na dokończenie zbioru buraków cukrowych???
Niezły szwindel
Z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dostaliśmy kserokopie wniosku wraz z
opinią, rzekomo sporządzone przez Departament Infrastruktury i Geodezji
urzędu marszałkowskiego" - poinformował dyrektor urzędu marszałkowskiego
województwa Warmińsko-Mazurskiego Janusz Smoliński. Jak twierdzi, te
dokumenty zostały sfałszowane. "Nigdy nie powstały w warmińsko-mazurskim
urzędzie marszałkowskim" - powiedział.

Według Smolińskiego, osoba, której podpis widnieje na kserokopii, zaprzecza,
by te dokumenty podpisywała. A w segregatorze akt pod sygnaturą dokumentacji
tej sprawy znajdują się zupełnie inne dokumenty".

Coraz ciekawiej się robi, zwłaszcza, że te lewe papiery podsunął Lepperowi do
podpisu odpowiedzialny pisowski wiceminister. Sprawdzić je było jego psim
obowiązkiem.
LUDZIE, gdzie my żyjemy?
"Rzeczpospolita": Marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas ma
dziś ujawnić wyniki kontroli wewnętrznej w departamencie Infrastruktury i
Geodezji Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie. Miała ona wykazać, czy
dokumenty, które były niezbędne do przygotowania odrolnienia atrakcyjnego
gruntu na Mazurach, nie były sfałszowane. Sprawa ma związek z domniemaną
korupcją w ministerstwie rolnictwa i dymisją Andrzeja Leppera.
Z raportu, do którego dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że pisma są wytworem
znakomitych fałszerzy i zostały sfabrykowane poza urzędem. Według dziennika,
dokumenty podrobili funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego,
którzy chcieli udowodnić korupcję w ministerstwie rolnictwa. Pracownicy
resortu mieli brać łapówki w zamian za wydawanie decyzji o przekształceniu
działek rolniczych na budowlane. Jednak wcześniej konieczne było wydanie
decyzji na szczeblu wojewódzkim. "Rzeczpospolita" twierdzi, że robota CBA
była znakomita. Funkcjonariusze podrobili niemalże literacki styl pisania
decyzji dyrektora departamentu olsztyńskiego urzędu Andrzeja Bobera. Udało im
się także tak dobrze sfałszować podpis dyrektora, że sam zainteresowany nie
miał do niego zastrzeżeń. Udany był także kamuflaż - pisma miały nadane
sygnatury, jednak gdy urzędnicy posłużyli się nimi, by odszukać dokumenty,
odnaleźli zupełnie inne akta. LUDZIE, TO SIĘ W GŁOWIE NIE MIEŚCI (A MAŁA
NIE JEST!)

"Kaftany bezpieczeństwa przypinają bez przymiarki!" (Janusz Gaudyn)
Zawsze twierdzilem swiatowy=klamca!
Liczba mieszkancow Elblag:
www.wm.24.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=49
Liczba mieszkancow Olsztyn:
www.wm.24.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=22
Policzmy: 163271-130100=33171
Sa to orginalne dane strony urzedu marszalkowskiego woj. warminsko-mazurskiego.
Ni mniej ni wiecej, Durniu usmierciles dokladnie 16829 mieszkancow, a wiec cale
miasto Marag!
Marszałek potrzebuje nowych samochodów
I jak zwykle sztuczny problem. Urzędasy z Marszałkowskiego jeżdżą ciągle po
całym województwie więc muszą mieć samochody. Tylko zawsze się znajdzie ktos
kto dla zasady musi przy tej okazji ponarzekac i pokazać się w mediach. Tak
swoją drogą to urzędnicy z Marszałkowskiego i Wojewódzkiego powinni jak
najwięcej jeżdzić naszymi drogami żeby pamiętali po jakich drogach my
jeżdzimy na codzień. Tylko gorzej będzie jak nasi urzędnicy po zrobieniu
kilku tysięcy kilometrów po warmińsko-mazurskich drogach - dojdą do wniosku,
że na takie drogi to Honkery lub Hummery im się należą.
Unia chce tylko jednego lotniska
Urząd Marszałkowski chce za pieniądze unijne wybudować cztery lotniska. Unia
zgadza się tylko na jedno.

Podczas rozmów z władzami województwa negocjatorzy z Unii Europejskiej
zgłosili zastrzeżenia do planów budowy za unijne pieniądze sieci portów
lotniczych w regionie. Samorząd Warmii i Mazur zapisał na ten cel w
Regionalnym Programie Operacyjnym 50 mln euro. Według planów naszych
urzędników do 2013 roku w woj. warmińsko-mazurskim miałby powstać jeden port
lotniczy, który obsługiwałby loty międzynarodowe. Jacek Protas, marszałek
województwa chce, by były to Szymany. Ale urzędnicy chcą jeszcze wybudować
trzy małe porty w Olsztynie, Elblągu i Kętrzynie dla niewielkich samolotów
turystycznych.

Unia woli, by cała kwota poszła na jeden port, bo województwo nie będzie w
stanie utrzymać czterech lotnisk. - Negocjatorzy twierdzą, że samorządy jeśli
chcą mogą je wybudować, ale za własne pieniądze - mówi Jacek Protas. Marszałek
zapewnia, że jego urzędnicy będą starali się przekonać Unię, że Warmia i
Mazury potrzebują więcej niż jednego lotniska. Tymczasem powiat olsztyński i
część parlamentarzystów podjęła działania, by lotnisko postało w Wilkowie koło
Olsztynka. Wkrótce ma zostać opracowany plan zagospodarowania terenu pod nowy
port lotniczy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn, 2007-06-03
> najlepiej zamknąć coś, w co się władowało kupę forsy, bo co tam...
> tyle jej mamy.

to, ze sie wladowalo kupe kasy wcale nie oznacza, ze na sile trzeba to
utrzymywac. lotnisko od lat przynosi straty, pol biedy jesli koszty te ponosi
PPL - stac ich. natomiast po powolaniu spolki przynajmniej czesc z tej straty
beda musieli pokryc podatnicy w osobie np. urzedu marszalkowskiego

> wkrótce zamkną lotnisko w babimoście i wybudują w gorzowie, bo
> przecież województwo nie może zostać bez lotniska...

po pierwsze nic nie wybuduja. wyjasnilem to juz tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=40849472&a=40990928
po drugie "wojewodztwo nie moze istniec bez lotniska" to taki beznadziejny
frazes, ze az mi slabo. jakos warminsko-mazurskie, lubelskie, opolskie,
kieleckie wysmienicie daja sobie rady bez lotniska komunikacyjnego. nie sztuka
posiadac lotnisko, sztuka umiec nim zarzadzac tak, aby mialo perspektywy
rozwoju.
Dziecięcemu oddziałowi brakuje wyposażenia
Szanowni internauci, czytelnicy Gazet,
informuję, że w związku z nieprawdziwymi i nieścisłymi informacjami zawartymi
w tym artykule, przesłałem na ręce Redaktora Naczelnego "Gazety Wyborczej
Olsztyn" Marcina Boguszewskiego sprostowanie, którego tekst znajdziecie
Państwo na stronach Urzędu Marszałkowskiego: www.warmia.mazury.pl.
Mam nadzieję, że już wkrótce pojawi się ono zarówno na papierowych, jak i
internetowych stronach dziennika.

Z poważaniem
Wojciech K. Szalkiewicz
Z-ca Dyrektora Gabinetu
Marszałka Województwa
Warmińsko-Mazurskiego
Poręczali:

ks. Julian Żołnierkiewicz, duszpasterz olsztyńskiej solidarności,
Zbigniew Dąbkowski (UW), przewodniczący rady miejskiej w Olsztynie,
Leszek Szatkowski (SLD), wojewoda warmińsko-mazurski,
Janusz Cichoń (UW), członek zarządu województwa,, były prezydent miasta,
Janusz Lorenz, senator (SLD), były wojewoda,
Wiesław Pietrzak, senator (SLD),
* Danuta Ciborowska, poseł SLD,
* Marek Lipski (SLD), były wiceprezydent Olsztyna,
* Monika Rogińska-Stanulewicz, radna Olsztyna, przewodnicząca Młodej Lewicy i
dyrektor Regionalnego Centrum Edukacji Europejskiej (w piśmie skierowanym do
sądu wypisuje wszystkie funkcje),
* Bogdan Pierechod (SLD) radny Olsztyna i dyrektor wydziału kultury Urzędu
Marszałkowskiego,
* prof. Henryk Mizerek z wydziału pedagogiki UWM,
* Władysław Ogrodziński, "honorowy obywatel Olsztyna",
* ks. Marek Paszkowski, kapelan Zakładu Karnego w Barczewie.
Rzeczpospolita": Piotr Żuchnowski, obecny wiceminister kultury, podczas gdy
pełnił funkcję wicemarszałka województwa warmińsko-mazurskiego, nie dopilnował
realizacji projektu przygotowywanego na 600-lecie bitwy grunwaldzkiej.
"Rzeczpospolita" podkreśla, że Żuchnowski w urzędzie marszałkowskim, był
odpowiedzialny za inwestycję współfinansowaną z funduszy unijnych, która miała
przygotować Grunwald do rocznicy. Planowane było między innymi wybudowanie
nowego muzeum. Według informatora gazety Piotr Żuchnowski nie zaktualizował
kosztów projektu inwestycji, co spowodowało, że przebudowa Grunwaldu nie
odbędzie się.
Według informacji "Rzeczpospolitej" Żuchnowski jest typowany na nowego głównego
konserwtora zabytków i jaki to dobrych ludi mamy w rządzie
Pruska baba zwyciężyła kormorana

Do odwiedzania naszego regionu zachęcał już turystów bocian i pluszowy diabełek. Teraz do grona warmińsko-mazurskich upominków dołączą tajemnicze pruskie posągi .
bi.gazeta.pl/im/1/5739/z5739781X.jpg

Urząd Marszałkowski już po raz drugi rozstrzygnął Konkurs na Pamiątkę Regionu Warmii i Mazur. Samorządowcy mają nadzieję wyłonić gadżet, bez którego żaden turysta nie opuści naszego województwa.

Próby wybrania chwytliwej pamiątki były podejmowane już kilkakrotnie, nie tylko przez urzędników, ale również przez lokalne stowarzyszenia. Nasz region reprezentował do tej pory m.in. pluszowy Kłobuk, czyli mazurski diabełek, jednak niewiele osób potrafiło skojarzyć go z Warmią i Mazurami. Nasi czytelnicy proponowali, żeby symbolem województwa stała się ceramiczna kapliczka. Jednak koszty produkcji byłyby za wysokie.

-ziency poczytojta tutaj:
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5739759,Pruska_baba_zwyciezyla_kormorana.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-27-02-06

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
Unia nam da i se staróweczkę rozbudujemy;)

Żródło: Elbląska Gazeta Internetowa "PortEl"

Poczatek cytatu
"Wkrótce dowiemy się, ile Unia Europejska przeznaczy na dofinansowanie
polskich projektów z dziedziny kultury. W ministerstwie kultury odbyła się
prezentacja projektów z całego kraju.
Przedstawiciele województwa warmińsko-mazurskiego zawieźli do Warszawy 53
projekty. Jednym z opiewających na najwyższą sumę wniosków jest pomysł z
Elbląga. Chodzi o odbudowę i remont kilku budynków na Starym Mieście. Władze
Elbląga chcą pieniędzy na remont starej części Biblioteki Elbląskiej, by tam
prezentować zbiory dawnego Gimnazjum Elbląskiego oraz na remont kamienicy, w
której miałaby się mieścić Biblioteka Pedagogiczna. Planowana jest także
odbudowa podzamcza zburzonego w XVI wieku zamku krzyżackiego, kamienicy, w
której ma się mieścić Ośrodek Archeologii Bałtyckiej i to wszystko, co przez
ostatnie 20 lat archeolodzy wykopali na starówce oraz odbudowa
staromiejskiego ratusza. Osobną część projektu stanowi pomysł odbudowy
klasztornego zespołu podominikańskiego, którego jedynym istniejącym
elementem jest dziś Galeria El. Pomysł na elbląskie Stare Miasto został
wysoko oceniony przez Urząd Marszałkowski w Olsztynie. Jego realizacja
kosztować ma 42 mln złotych."
Koniec cytatu
Mateusz Rynski z dobrego domu??
Wystarczy poczytac zyciorys SLDowskiego
tatusia-marszalka na www.rynski.pl/index.php?do=zyciorys by sie
przekonac ze sadowi sie cos pomieszalo. Widac tez ze w warminsko-mazurskim
urzedzie marszalkowskim nie ma specjalisty od PR - ten zyciorys to straszny
gniot. No ale czego sie spodziewac po SLD.
Jeszcze nigdy przed olsztyńskim sądem nie stanął oskarżony, za którego
poręczyłoby tak wiele osób publicznych. Za Mateuszem R. - synem marszałka
województwa aresztowanym za rozbój - ujęli się m.in. posłowie i senatorowie,
prezydent Olsztyna, wojewoda i księża.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,1915372.html
Poręczali:

ks. Julian Żołnierkiewicz, duszpasterz olsztyńskiej solidarności,
Zbigniew Dąbkowski (UW), przewodniczący rady miejskiej w Olsztynie,
Leszek Szatkowski (SLD), wojewoda warmińsko-mazurski,
Janusz Cichoń (UW), członek zarządu województwa,, były prezydent miasta,
Janusz Lorenz, senator (SLD), były wojewoda,
Wiesław Pietrzak, senator (SLD),
* Danuta Ciborowska, poseł SLD,
* Marek Lipski (SLD), były wiceprezydent Olsztyna,
* Monika Rogińska-Stanulewicz, radna Olsztyna, przewodnicząca Młodej Lewicy i
dyrektor Regionalnego Centrum Edukacji Europejskiej (w piśmie skierowanym do
sądu wypisuje wszystkie funkcje),
* Bogdan Pierechod (SLD) radny Olsztyna i dyrektor wydziału kultury Urzędu
Marszałkowskiego,
* prof. Henryk Mizerek z wydziału pedagogiki UWM,
* Władysław Ogrodziński, "honorowy obywatel Olsztyna",
* ks. Marek Paszkowski, kapelan Zakładu Karnego w Barczewie.
Zamieszanie wokół stypendiów unijnych nadal trwa
I wcale się nie dziwię nerwom urzędnikom. Szacunkowa kwota jaką ma otrzymać
wojewóztwo podlaskie to 2 805 000 EURO( źródło:
www.1praca.gov.pl/ksztalcenie.php?id_doc=3180)
co jest najniższą!!!! kwotą w Polsce i ok. 2 krotnie mniejszą niż otrzyma
woj. świętokrzyskie, 4- krotnie mniejszą niż warmińsko- mazurskie i 6 krotnie
niższą niż mazurskie, a program dotyczy generalnie wyrównywania szans
edukacyjnych zwłaszcza pomocy w tym zakesie obszarom więjskim i miasteczkom
do 5 tys.gdzie brak jest szkół ponadgimnazjalnych.
Jeśli ta suma okaże się prawdą,a jest to prawdopodobne mto mam w związku z
tym dwa pytania:
1)Co było podstawą określania sum (liczba mieszkańców, odsetek osób na
wyższych uczelniach) i czy rozdzielania dokonują urzędnicy polscy?
2) Gdzie byli posłowie, senatorowie aby walczyć o więcej, i co robiła w tym
czasie armia urzędników Urzędu Marszałkowskiego? Zrobiła sobie wakacje?
Stąd taka różnca dochodu na osobę wymagana do otrzymania stypedium podana w
Gazecie. W efekcie wirtualne wskaźniki 300 zł na osobę mało kto spełni bo
zwyczajnie pewne tych ludzi i tak nie stać na studiowanie.
A o co się rozchodzi? O pomoc do 250 zł miesięcznie dla ucznia szkoły
ponadgimnazjalnej i do 350 zł dla studentów.
Jednak ta pomoc polega na refundacji ( zwrot pieniędzy na zakup książek,
wynajęcie stancji). Oczywiście trzeba pewnie będzie złożyć skomplikowany
wniosek aby urzędnicy mogli się wykazać. Więc należaoby zmienić nazwę
stypedium unijne na refundację unijną bądź inną nie mieszczącą się w ramach
politycznej poprawności zwrotów stosowanych w mowie polskiej.
odpowiadam
wcale się nie dziwię nerwom urzędnikom. Szacunkowa kwota jaką ma otrzymać
wojewóztwo podlaskie to 2 805 000 EURO( źródło:
www.1praca.gov.pl/ksztalcenie.php?id_doc=3180)
co jest najniższą!!!! kwotą w Polsce i ok. 2 krotnie mniejszą niż otrzyma
woj. świętokrzyskie, 4- krotnie mniejszą niż warmińsko- mazurskie i 6 krotnie
niższą niż mazurskie, a program dotyczy generalnie wyrównywania szans
edukacyjnych zwłaszcza pomocy w tym zakesie obszarom więjskim i miasteczkom
do 5 tys.gdzie brak jest szkół ponadgimnazjalnych.
Jeśli ta suma okaże się prawdą,a jest to prawdopodobne mto mam w związku z
tym dwa pytania:
1)Co było podstawą określania sum (liczba mieszkańców, odsetek osób na
wyższych uczelniach) i czy rozdzielania dokonują urzędnicy polscy?
2) Gdzie byli posłowie, senatorowie aby walczyć o więcej, i co robiła w tym
czasie armia urzędników Urzędu Marszałkowskiego? Zrobiła sobie wakacje?
Stąd taka różnca dochodu na osobę wymagana do otrzymania stypedium podana w
Gazecie. W efekcie wirtualne wskaźniki 300 zł na osobę mało kto spełni bo
zwyczajnie pewne tych ludzi i tak nie stać na studiowanie.
A o co się rozchodzi? O pomoc do 250 zł miesięcznie dla ucznia szkoły
ponadgimnazjalnej i do 350 zł dla studentów.
Jednak ta pomoc polega na refundacji ( zwrot pieniędzy na zakup książek,
wynajęcie stancji). Oczywiście trzeba pewnie będzie złożyć skomplikowany
wniosek aby urzędnicy mogli się wykazać. Więc należaoby zmienić nazwę
stypedium unijne na refundację unijną bądź inną nie mieszczącą się w ramach
politycznej poprawności zwrotów stosowanych w mowie polskiej.

ZPORR (z którego pochodzą m.in stypendia) to program zarządzany z poziomu
danego wojewóztwa. o podziale pienędzy na wojew. decydują głównie 2 wskaźniki
liczba mieszkańców oraz zagęszczenie, w mniejszym stopniu PKB regionu.
podlasie niestety jest w ogonie i żadne lamenty nic tu nie zmienią. jedyną
nadzieją na przyszłość (2007-2013) jest zmiana zasad podziału tych pieniędzy,
np. wprowadzenie dodatkowych mierników urealniających obraz.
podlaskie nie dostanie 4 krotnie mniej niż warmińsko-mazurskie ani 6 niż
mazurskie (znowu mazurskie? to ile ich jest??) - to bzdura !
podaje tabele finansową ZPORR 2004-2006:
podlaskie - 109,886 mln EURO
lubelskie - 200.997 -/-
warm-mazurskie - 181.947 -/-
śląskie - 279.961 -/-
mazowieckie - 299 -/-
lubuskie - 82 -/-

to tyle...zadałem sobie trud by to wytłumaczyć bo jest to sprawa istotna dla
nas wszystkich
a że administracja ciepri na demencję to już inna para kaloszy.

pzrd wszystkich białostoczan
hubert
Gdyby to wszystko było takie proste, to już dawno byśmy się uporali ze
wszystkimi problemami, ale...

Problemem Żuław jest ich podział na 2 województwa, dlatego pojawiają się takie
absurdalne pomysły jak most na Szkarpawie po skosie nurtu rzeki, co uniemożliwi
przepływanie większych jednostek do nowego portu w Elblągu. Co najlepsze, obie
inwestycje są finansowane z UE, a Szkarpawa należy do ważnego dla UE szlaku
śródlądowego. W niektórych sprawach muszą się dogadać władze wojewódzkie, ale
teraz interesy Elbląga nie są odpowiednio reprezentowane i miasto nie ma siły
przebicia, a administracja w Olsztynie po prostu nie zna problemów tego regionu.
Znamiennym jest jak często wojewoda lub któryś z jego zastępców bywają w
Elblągu. Ba, nawet podczas oficjalnego otwarcia węzła Elbląg-Wschód wojewody nie
było. Podobnie jest z Kanałem Elbląskim. Większe inwestycje wymagają uzgodnienia
sprawy z różnymi gminami, powiatami, a co za tym idzie i władzami wojewódzkimi.
Te często nie dostrzegają wielu spraw. Co tu dużo gadać, skoro nawet w
oficjalnej publikacji Urzędu Marszałkowskiego nt. walorów turystycznych
woj.warmińsko-mazurskiego jest Kanał Ostródzko-Elbląski, czyli taki, który w
rzeczywistości nie istnieje. Jest Żegluga Ostródzko-Elbląska, ale sam Kanał już
tylko Elbląski. Dodatkowo sprawę utrudnia fakt, że o ten obiekt powinien również
dbać Zarząd Melioracji i Gospodarki Wodnej (tak to się mniej więcej nazywa) w
Gdańsku(!), a tam żadnych pieniędzy nie potrafią znaleźć od lat, podobnie jak
Urząd Morski w Gdyni na pogłębienie rzeki Elbląg, która posiada status
międzynarodowej drogi morskiej, taki nieważny szczegół.
Miejmy nadzieję, że w obecnym układzie dużo się zmieni i rola Elbląga w
województwie wyraźnie wzrośnie. Na to się przynajmniej zapowiada.
Podobne problemy będą nas czekać z przekopem Mierzei Wiślanej, inwestycji
olbrzymiej, która jest potrzebna Elblągowi i terenom Zalewu Wiślanego, ale
znajduje się na terenie województwa pomorskiego (Zalew Wiślany podobnie jak
Żuławy jest podzielony administracyjnie na pół). Takich paradoksów jest tutaj
wiele, wiele miast jest od wielu lat przywiązanych m.in.: gospodarczo z
Elblągiem, ale swoje sprawy muszą załatwiać w 3mieście, ludzie np.: z terenów
Żuław leczą się w Elblągu, robią tutaj zakupy, ale do Sądu wstępu już nie mają.
Tak samo jest na Mierzei Wiślanej, ilu tam elblążan przed laty zainwestowało, ma
swoje interesy i przyjeżdża chociażby latem, aby wypocząć. Krynica Morska, o
czym może niewiele osób wie, została zbudowana dla samych elblążan przed wojną.
No, ale Niemcy mają logiczne rozwiązania, nie to co nasza administracja...
I juz widac, ze pierwszy z czterech projektow ma dofinansowanie (3.2. na mojej
liscie), czyli budowa linii tramwajowej na Ogolnej + 6 niskopodlogowych
tramwajow :-)

Artykul z PortElu:

"Miliony na elbląski transport

Ponad 40 z 46 mln zł przeznaczonych w tegorocznej puli Europejskiego Funduszu
Rozwoju Regionalnego na rozbudowę transportu publicznego trafi do Elbląga.

Zgodnie z decyzjami zarządu województwa dotyczącymi podziału środków
przyznanych w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na lata 2004 -
2006, w tym roku w dyspozycji władz samorządowych znalazło się 46 mln 427 tys.
zł. Mają one zostać przeznaczone na realizację inwestycji związanych z rozwojem
transportu publicznego w miastach mających ponad 50 tys. mieszkańców.
Władze Elbląga jako jedyne złożyły wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o
dofinansowanie inwestycji transportowej. Poprosiły o wsparcie
projektu "Rozbudowa transportu publicznego - trakcja tramwajowa w Elblągu"
kwotą 40 mln 537 tys. zł.
- Nie mieliśmy kłopotów z podjęciem decyzji nie tylko dlatego, że był to jedyny
wniosek - mówi marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Andrzej Ryński. -
Najważniejsze jest bowiem to, że został on dobrze przygotowany i uzyskał wysoką
ocenę ekspertów pod względem merytoryczno-technicznym, a także członków
Regionalnego Komitetu Sterującego.
Cały projekt przygotowany przez gminę Elbląg opiewa na 58 mln zł i ma nie tylko
poprawić system komunikacji miejskiej, ale także ułatwić dostęp do nowych
terenów inwestycyjnych. Projekt jest też elementem szerszego programu
modernizacji i rozwoju transportu publicznego w mieście."
40 mln zł dla Elbląga na tramwaje!!! :-)
No i nasz projekt dotyczacy budowy linii tramwajowej na ul.Ogolnej wraz z
zakupem 6 niskopodlogowych tramwajow przeszedl przez "sito" ogromu wnioskow
;-) Bylo ich sporo, dokladnie jeden :P Zebralismy dzieki temu 40 mln zl z 46
mozliwych i teraz juz tylko czekac na przetargi, a w 2006 zapraszam na
przejazdzke nowym taborem :-) Wszystko pieknie sie uklada i na 111. rocznice
tramwajow w Elblagu taki prezent...

Artykul z PortElu:

"Miliony na elbląski transport

Ponad 40 z 46 mln zł przeznaczonych w tegorocznej puli Europejskiego Funduszu
Rozwoju Regionalnego na rozbudowę transportu publicznego trafi do Elbląga.

Zgodnie z decyzjami zarządu województwa dotyczącymi podziału środków
przyznanych w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na lata
2004 - 2006, w tym roku w dyspozycji władz samorządowych znalazło się 46 mln
427 tys. zł. Mają one zostać przeznaczone na realizację inwestycji związanych
z rozwojem transportu publicznego w miastach mających ponad 50 tys.
mieszkańców.
Władze Elbląga jako jedyne złożyły wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o
dofinansowanie inwestycji transportowej. Poprosiły o wsparcie
projektu "Rozbudowa transportu publicznego - trakcja tramwajowa w Elblągu"
kwotą 40 mln 537 tys. zł.
- Nie mieliśmy kłopotów z podjęciem decyzji nie tylko dlatego, że był to
jedyny wniosek - mówi marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Andrzej
Ryński. - Najważniejsze jest bowiem to, że został on dobrze przygotowany i
uzyskał wysoką ocenę ekspertów pod względem merytoryczno-technicznym, a także
członków Regionalnego Komitetu Sterującego.
Cały projekt przygotowany przez gminę Elbląg opiewa na 58 mln zł i ma nie
tylko poprawić system komunikacji miejskiej, ale także ułatwić dostęp do
nowych terenów inwestycyjnych. Projekt jest też elementem szerszego programu
modernizacji i rozwoju transportu publicznego w mieście."
Trwają przepychanki o alokację regionalną
www.samorzad.pap.pl/?d=607031320593764

Kolejne regiony protestują przeciwko proponowanemu przez Ministerstwo Rozwoju
Regionalnego podziałowi środków unijnych na lata 2007-13. Zgodnie z nim
najmniej w przeliczeniu na jednego mieszkańca otrzymałyby województwa:
małopolskie, wielkopolskie i łódzkie – po 334,9 euro na osobę. Najwięcej
dostałoby warmińsko-mazurskie: 726,2 euro na jednego mieszkańca.
Przypomnijmy, jakie kwoty przypadają poszczególnym województwom według trzech
dyskutowanych wariantów.

MRR będzie rekomendować wariant pierwszy algorytmu, czyli ten sam, który Rada
Ministrów zaakceptowała w lutym. Tymczasem kolejne samorządy województw
wyrażają swoją dezaprobatę wobec tego podziału.

Sejmik Województwa Śląskiego przyjął wczoraj stanowisko w tej sprawie. Jest
to kolejny region niezadowolony z wariantu pierwszego. W zeszłym tygodniu
marszałek województwa opolskiego Grzegorz Kubat w liście do premiera
Kazimierza Marcinkiewicza wyraził swój protest przeciwko takiemu podziałowi.
Z kolei Janusz Sepioł, marszałek województwa małopolskiego zaapelował do
społeczeństwa, aby do Rady Ministrów, Premiera oraz posłów i senatorów
koalicji rządzącej wysyłać maile i listy z protestem. Na stronie internetowej
Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie można wpisać swoje imię i nazwisko pod
formułą "Protestuję przeciwko krzywdzącej Małopolskę decyzji i domagam się
sprawiedliwego rozdziału pieniędzy europejskich".

Teraz do protestujących dołącza śląskie. „Wybrany przez Ministra Rozwoju
Regionalnego wariant I podziału środków pozbawia województwo śląskie ponad
1,2 mld zł” – informuje rzecznik prasowy marszałka, Daniel
Tresenberg. „Nieprawdą jest, że ten wariant uzyskał największe poparcie w
trakcie konsultacji społecznych. Niepoważne jest bowiem np. stawianie na
równi głosu „Olsztyńskiego Stowarzyszenia Amazonek”, z głosem grupy 60 posłów
i 4 senatorów RP, którzy otrzymali mandat społeczny w wyborach
parlamentarnych i reprezentują prawie 5 milionowy region” – argumentuje
rzecznik.

i jeszcze (tendencyjny moim zdaniem)artykuł GW:
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3460439.html
Tak to sie robi ;P Najlepiej nauczcie urzednikow korzystac z funduszy unijnych,
bo inaczej wszystko zabierzemy do siebie :-) W koncu komu blizej do Urzedu
Marszalkowskiego??

Artykul z PortElu:

"Miliony na elbląski transport

Ponad 40 z 46 mln zł przeznaczonych w tegorocznej puli Europejskiego Funduszu
Rozwoju Regionalnego na rozbudowę transportu publicznego trafi do Elbląga.

Zgodnie z decyzjami zarządu województwa dotyczącymi podziału środków
przyznanych w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na lata
2004 - 2006, w tym roku w dyspozycji władz samorządowych znalazło się 46 mln
427 tys. zł. Mają one zostać przeznaczone na realizację inwestycji związanych
z rozwojem transportu publicznego w miastach mających ponad 50 tys.
mieszkańców.
Władze Elbląga jako jedyne złożyły wniosek do Urzędu Marszałkowskiego o
dofinansowanie inwestycji transportowej. Poprosiły o wsparcie
projektu "Rozbudowa transportu publicznego - trakcja tramwajowa w Elblągu"
kwotą 40 mln 537 tys. zł.
- Nie mieliśmy kłopotów z podjęciem decyzji nie tylko dlatego, że był to
jedyny wniosek - mówi marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Andrzej
Ryński. - Najważniejsze jest bowiem to, że został on dobrze przygotowany i
uzyskał wysoką ocenę ekspertów pod względem merytoryczno-technicznym, a także
członków Regionalnego Komitetu Sterującego.
Cały projekt przygotowany przez gminę Elbląg opiewa na 58 mln zł i ma nie
tylko poprawić system komunikacji miejskiej, ale także ułatwić dostęp do
nowych terenów inwestycyjnych. Projekt jest też elementem szerszego programu
modernizacji i rozwoju transportu publicznego w mieście."
Od trzech lat wszystkie duże elbląskie inwestycje są współfinansowane przez UE
(ostatnio było ich sporo, a będzie jeszcze więcej), ale prezydenta Elbląga we
wszystkich przedsięwzięciach zasługa niewielka, więc go sobie możecie wziąść.
Ale wykwalifikowanych urzędników za nic nie oddamy ;-)

Pogodzić oba miasta można bardzo łatwo, wystarczy się podzielić władzą i
wszystko wróci do normy. Np.: przenieść do Elbląga część instytucji, choćby
Urząd Marszałkowski, GDDKiA (ze względu jeden z większych węzłów komunikacyjnych
w północnej Polsce (S7 i S22)), Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (za zasługi
w samej archeologii i bliskość Truso), Komendę Wojewódzką Policji (od lat
najlepsze wyniki właśnie KMP Elbląg) i to by starczyło, choć oczywiście można
negocjować ;-) No jeszcze może odrębny oddział TVP3, żeby mieć media pod sobą. W
końcu różnice między miastami są niewielkie, rzędu jednego dużego osiedla
mieszkalnego i warto byłoby skorzystać z doświadczeń chociażby
woj.kujawsko-pomorskiego i lubuskiego (zwaśnione od dawien dawna Bydgoszcz i
Toruń oraz Zielona Góra i Gorzów Wlkp.). Zobaczymy co się stanie po wyborach
parlamentarnych, kiedy zacznie się wymiana urzędników na wysokich stanowiskach.
W sumie silniejsze ugrupowania prawicowe i centroprawicowe są w Elblągu niż w
Olsztynie, więc wszystko się może zdarzyć.

Lepiej, żeby się nie powtórzyła już sytuacja ZUS-u, o którym w ostatnich
miesiącach było głośno. Na szczęście wszystko skończyło się sukcesem i w
województwie są 2 oddziały (co ciekawe elbląski obejmuje część województw:
pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, swego rodzaju precedens w naszej administracji)
Kolejne dwa szynobusy na Warmii i Mazurach
W najbliższym czasie odbędzie się odbiór 2 szynobusów, zakupionych
przez Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

5 stycznia na dworcu w Ełku, nastąpi odbiór autobusu
szynowego "Ełk", który będzie kursował na trasie: Olsztyn - Ełk.
Natomiast 6 stycznia w Olsztynie zostanie przekazany autobus
szynowy "Olsztyn”, przeznaczony do obsługi linii Olsztyn - Pisz.

- Dwa kolejne, nowoczesne, wygodne i komfortowe pojazdy mają z
jednej strony zachęcić do wyboru właśnie tego środka lokomocji, a z
drugiej pomóc Przewozom Regionalnym w stawaniu się konkurencyjnym i
wygodnym zarazem środkiem transportu - powiedział Jacek Protas,
Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

Pojazdy zostały zakupione w ramach projektu: "Zakup 3 sztuk
dwuczłonowych autobusów szynowych dla Województwa Warmińsko-
Mazurskiego". Pierwszym z trzech oddanych szynobusów, był "Elbląg",
który kursuje na trasie Elbląg - Olsztyn od 30 listopada 2009 roku.

Zakup tych trzech szynobusów kosztował ponad 28 mln zł, z czego
ponad 18 mln przeznaczone było z Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i
Mazury 2007 - 2013, a reszta - z budżetu województwa. Obecnie po
torach województwa warmińsko-mazurskiego jeździ 8 autobusów
szynowych. Projekt zakupu szynobusów był komplementarny z
modernizacją linii do Szyman i otwarciem lotniska w Szymanach na
potrzeby ruchu pasażerskiego. Optymistyczne założenia mówią, że
stanie się to w 2011 roku. Przejazd na trasie Olsztyn - Szymany ma
trwać około 35 minut.

(źródło: Paweł Rydzyński, Rynek Kolejowy, 4 stycznia 2009)
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3522926.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-08-03-02-05

Nie ma zdrowej żywności na Warmii i Mazurach?
Magda Brzezińska
02-08-2006, ostatnia aktualizacja 02-08-2006 09:58
Urząd Marszałkowski chciał zorganizować w sierpniu regionalne targi zdrowej
żywności. Niestety, nic z tego, bo rolnicy produkujący ekologiczną żywność nie
byli zainteresowani pokazaniem swoich wyrobów.
Impreza miała się odbyć 19 sierpnia w Szałkowie nad Jeziorakiem. W województwie
warmińsko-mazurskim jest 106 ekologicznych gospodarstw. Do każdego z nich
urzędnicy wysłali zaproszenie na targi, odpowiedziało tylko 6 osób. - By targi
miały sens, musiałoby się zgłosić co najmniej 40 wystawców - mówi Sławomira
Kopaczel z departamentu obszarów wiejskich i rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego.
- Może to nie najlepszy czas dla rolników, bo trwają żniwa. Prawdopodobnie
przesuniemy imprezę na początek października. Wtedy nie poprzestaniemy na
listownych zaproszeniach, będziemy telefonicznie przekonywać producentów, by
przyjechali się pochwalić - dodaje.

Organizatorzy targów liczyli, że dzięki imprezie zintegruje się środowisko
ekologicznych producentów na Warmii i Mazurach, i tak jak w innych województwach
powstaną przetwórnie zdrowych plonów.

W naszym regionie jest tylko trzech oficjalnych przetwórców zdrowej żywności:
wytwórnia pasz z Susza, mleczarnia Łuk-Mił w Łukcie i młyn państwa Hillar w
Tuczkach koło Działdowa. Rolnicy robią w swoich gospodarstwach przetwory z
mleka, warzyw i owoców, pieką chleb, ale mimo że są zdrowe i smaczne, nie mogą
ich sprzedawać, bo nie spełniają surowych norm sanitarnych. - Szkoda, że nie
można ich kupić. Sama próbowałam pysznych kozich serów, na targi można by się
postarać o jednorazowe zezwolenie na sprzedaż z sanepidu - tłumaczy Kopaczel.

Urzędnicy chcą przekonać służby sanitarne, by mniej rygorystycznie traktowały
nieżyciowe przepisy, bardziej restrykcyjne niż w innych krajach Unii
Europejskiej - Te bariery hamują powstawanie małych przetwórni. Jak ktoś chce
uprawiać i sprzedawać ogórki, to nie ma problemu, ale gdy je ukisi, to zaraz
zaczynają się kontrole i wygórowane wymagania - dodaje Kopaczel.

- no jó, co to sia porobzióło ? A dyć jo, jek łułojchrujem woszty, leberka i
insze smakozite specyjały, toć nie banda sia łurzandników pytoł, czy moga ze
smakam zjyść, a famelyja i sójsiady nigdy nie narzekały...
W kamnianicy
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3750305.html
Kamienica przy pl. Bema 3 to jeden z trzech najpiękniejszych - obok budynku
dawnego seminarium duchownego i sąsiedniej Villi Martha, wyróżniającej się
charakterystycznymi wieżyczkami i zdobieniami na elewacji - budynków w tym
miejscu. Uda się ją wyremontować dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej - część
pochodzi z programu na rewitalizację zdegradowanych terenów miejskich i
przekazał je urząd marszałkowski, reszta ze środków na wsparcie instytucji
współpracujących z biznesem - jej właścicielem jest Warmińsko-Mazurska Agencja
Rozwoju Regionalnego.

Budynek jest wpisany do rejestru zabytków, więc jego przebudowa odbywać się
będzie pod okiem konserwatorów - zachowana ma być stolarka okienna i drzwiowa
oraz polichromie ścienne, odnowiona klatka schodowa. Bożena Cebulska, prezes
agencji, mimo że pieniądze na tę przebudowę są już zarezerwowane, jest ostrożna
w opowiadaniu o przyszłości kamienicy. - Póki nie wybierzemy wykonawcy i nie
zacznie się jej remont, póty nie stanie choć jeden płotek, nie ma co zapeszać -
mówi.

Kamienica remontowana przez Warmińsko-Mazurską Agencję Rozwoju Regionalnego
może stać się kolejnym przykładem budynku uratowanego przed degradacją, dzięki
temu, że należy do instytucji. W ostatnim czasie udało się odnowić budynek
byłej rejencji przy ul. Emilii Plater - teraz jest tu sąd administracyjny i
urząd marszałkowski, budynek prokuratury przy ul. Kopernika, a w najbliższym
czasie jest szansa na remont pięknej kamienicy na rogu Dąbrowszczaków i
Mrongowiusza, którą dostał Miejski Ośrodek Kultury.

Takiego szczęścia nie mają kamienice, które są w rękach wspólnot mieszkaniowych
lub prywatnych inwestorów. Najbardziej znane przykłady niszczejących budynków
lub których remonty przedłużają się, to dawny Samowar przy ul. Dąbrowszczaków,
kamienica przy ul. Okopowej, a ostatnio także budynek dawnego seminarium przy
pl. Bema 2.

A jó dzisiaj zidziała ta kamnianica Pod Samowarem. Czarna rozpacz - eszcze rok
abo pu i nie bandzie co remontować.
GW Olsztyn
Rektor: Zbudujemy drugą Amerykę!

Marcin Wojciechowski 08-03-2006 , ostatnia aktualizacja 07-03-2006 20:47

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski dostanie z Unii Europejskiej prawie 200 mln zł
na nowe inwestycje. Musi jednak zdobyć brakujące 30 mln zł

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w ramach programu rozwoju "Polska Wschodnia" już
miesiąc temu złożył w urzędzie marszałkowskim pięć wielkich projektów
inwestycyjnych, których koszt realizacji oszacował na blisko 218 milionów
złotych!

Chodzi m.in. o budowę nowych akademików, Akademickiego Centrum Rekreacyjno-
Sportowego, Regionalnego Centrum Informatycznego i zmodernizowanie Wydziału
Nauk Technicznych.

- Złożyliśmy wnioski, bo bez pomocy z zewnątrz uniwersytet nigdy nie
zrealizowałby tych projektów - mówi Ryszard Górecki, rektor UWM. -
Program "Polska Wschodnia" pozwala na dofinansowanie każdego projektu w
wysokości aż 85 procent. Przed kilkoma dniami dotarła do mnie wspaniała
wiadomość. Wszystkie nasze projekty zarząd województwa uznał za priorytetowe i
przesłał je do oceny do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.

Bożena Wrzeszcz-Zwada, wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego: -
Projekty uniwersytetu doskonale wpisują się w rozwój infrastruktury uczelni
wyższych naszego województwa. Dlatego ministerstwo zaakceptowało je i UWM jest
już na dobrej drodze, by w przyszłym roku rozpocząć inwestycje. Wkrótce do
Olsztyna przyjadą eksperci, którzy pomogą uniwersytetowi w przygotowaniu całej
dokumentacji projektów. Zanim jednak uczelnia dostanie unijne pieniądze, musi
najpierw znaleźć 15 proc. środków brakujących do zrealizowania tych inwestycji.

- Będziemy musieli zdobyć ponad 30 mln zł - mówi rektor Górecki. - Dlatego
sprzedamy kilka nieruchomości, złożymy też wnioski o dofinansowanie do
Ministerstwa Edukacji i Nauki. Nie martwię się jednak bardzo o te brakujące
pieniądze. Za niemal 200 mln zł, które już prawie mamy w kieszeni, wybudujemy
tutaj Amerykę!

Inwestycje, które UWM chce zrealizować w latach 2006-2013

* Centrum Edukacyjno-Badawcze i Jakości Żywności oraz laboratorium certyfikacji
i autentyczności produktów mleczarskich (28 mln zł) * Akademickie Centrum
Sportowo-Rekreacyjne (70 mln zł) * Regionalne Centrum Informatyczne (26 mln zł)
* Centrum Akwakultury i Inżynierii Ekologicznej (34 mln zł) oraz * rozbudowa
wydziałów nauk technicznych, medycyny weterynaryjnej, pielęgniarstwa i budowa
akademików (60 mln zł)
Nie bedzie lotniska na Warmi i Mazurach
Za portalem Wirtualna Polska:

======

Wtorek, 10 października 2006

Nie będzie lotniska na Warmii i Mazurach?
PAP 00:05

Miały lądować Boeingi, samoloty tanich przewoźników. Tak od lat politycy i
urzędnicy karmili mieszkańców Warmii i Mazur wizją regionalnego portu
lotniczego w Szymanach. Kłamali - pisze "Gazeta Olsztyńska".

Szymany miały być oknem na świat Warmii i Mazur. Teraz tylko najwięksi
optymiści jeszcze wierzą, że lotnisko, jak feniks z popiołów, odrodzi się na
gruzach.

Dziś na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników zbierają się udziałowcy spółki
Port Lotnicze Mazury - Szczytno, która zarządza portem lotniczym. Mają
zdecydować, co dalej ze spółką.

Jeśli w kasie spółki nie pojawią się pieniądze, tak jak to deklarowali
wcześniej najwięksi udziałowcy spółki, to stawiamy wniosek o likwidację
spółki - nieoczekiwanie oznajmił wczoraj Andrzej Bober, dyrektor departamentu
infrastruktury urzędu marszałkowskiego i delegat samorządu wojewódzkiego na
walne zgromadzenie. Spółka tonie w długach. Na dziś potrzebuje 2 miliony
złotych na spłatę długów, a pieniędzy w kasie nie ma. Ma też ok. 3 miliony
złotych starych długów, których spłata ugodą sądową z wierzycielami została
zawieszona - wyjaśnia dyrektor Bober.

Dlaczego samorząd nie zasili konta spółki milionem złotych, które kilka
miesięcy temu Sejmik Województwa przeznaczył na rozwój lotniska w Szymanach?
To byłoby jedynie przedłużenie agonii, nie możemy trwonić publicznych
pieniędzy, tym bardziej że wciąż nie jest uregulowana sprawa własności
lotniska. Spółka nadal nie ma legitymacji do zarządzania lotniskiem -
wyjaśnia marszałek Andrzej Ryński. Szymany tak, ale czas najwyższy
zdecydować, czy nie kto inny powinien zająć się reaktywacją lotniska. (PAP)

więcej w kategorii »
Łódzkie w czołówce myślenia o pieniądzach z PO KL
17 października 2007 r. województwo podkarpackie jako pierwsze w
Polsce ogłosiło nabór wniosków do trzech konkursów

22 października 2007 r. Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy w
Wałbrzychu ogłosił nabór wniosków do dwóch konkursów

6 listopada 2007 r. Wojewódzki Urząd Pracy w Szczecinie ogłosił
nabór wniosków do trzech konkursów

30 października 2007 r. w województwie podlaskim ogłoszono nabór
wniosków do konkursów

6 listopada br. Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku i Urząd
Marszałkowski Województwa Pomorskiego rozpoczął nabór wniosków do
trzech konkursów

14 listopada 2007 r. Wojewódzki Urząd Pracy w Poznaniu rozpoczął
nabór wniosków do konkursu

19 listopada 2007 r. w województwie śląskim ogłoszono nabór wniosków
do trzech konkursów

14 listopada br. Urzad Marszałkowski Województwa Kujawsko -
Pomorskiego ogłosił nabór wniosków do dwóch konkursów

12 listopada 2007 r. Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie ogłosił nabór
wniosków do dwóch konkursów

W województwie warmińsko-mazurskim ogłoszono kolejny nabór wniosków
do konkursu

W województwie mazowieckim ruszyły nabory wniosków do trzech
konkursów

Wojewódzki Urząd Pracy w Opolu ogłosił konkurs

28 listopada 2007 r. w województwie lubuskim ogłoszono nabory
wniosków do trzech konkursów

26 listopada 2007 r. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego
oraz Wojewódzki Urząd Pracy w Lublinie ogłosiły nabór wniosków do
trzech konkursów

4 grudnia 2007 r. Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie ogłosił nabór
wniosków

Wojewódzki Urząd Pracy w Poznaniu ogłosił nabór wniosków do dwóch
konkursów

www.funduszestrukturalne.gov.pl/NSS/programy/krajowe/pokl/Konkursy_dotacje/konkursy/
warmińsko-mazurskie najsłabszym regionem w Polsce!
Gość portalu: Gościu napisał(a):

> Nie pracuję w Urzędzie Marszałkowskim i nie jestem zawodowo związany
> z żadnym urzędem. Zawsze ktoś będzie mieszkał na obrzeżach. Poza tym
> podlaskie nie należy do silnych województw, a Białystok to też nie
> metropolia. Idąc tym tropem, to trzeba zlikwidować wszystkie
> województwa leżące na wschodzie i północy. Powinno się zlikwidować
> także województwo pomorskie i zachodiopomorskie, zostawiając
> jako "wolne miasta" bogate 3-miasto i Szczecin, bo Twoim zdaniem na
> nic nie zasługują również Słupsk, Koszalin. Wokół tych miast są
> tylko byłe PGR-y, to co z nimi zrobić? Przecież są w silnych
> województwach, a że nic nie znacząi są biedne, to już nie ma
> znaczenia. Ważne, że są na tzw. ścianie zachodniej?

Podlaskie notuje wzrost PKB na poziomie 12%, natomiast warmińsko-mazurskie 9,3%.
W podlaskim są ponadto większe zarobki oraz znacznie niższe bezrobocie. Mazury
po włączeniu do podlaskiego, mogłyby tylko na tym zyskać. Białystok może
metropolią nie jest, bo w Polsce tylko dwie metropolie mają rację bytu:
warszawska i katowicka, ewentualnie może jeszcze Trójmiasto. Tym niemniej jest
to miasto trzystutysięczne, pod względem ilości mieszkańców zajmuje jedenaste
miejsce w Polsce. Olsztyn tymczasem jest stukilkudziesięciotysięcznym miastem o
znaczeniu lokalnym, w trzeciej dziesiątce pod względem ilości mieszkanców. W
Polsce północnej sens ma utworzenie tylko trzech województw ze stolicami w
Szczecinie, Gdańsku i Białymstoku. Olsztyn po utracie statusu miasta
wojewódzkiego nie zostanie na lodzie, ponieważ zostanie tam utworzona delegatura
urzędu wojewódzkiego.
Akurat jeśli chodzi o Koszalin, to lepiej się on rozwija niż Olsztyn. Jest tam
więcej inwestycji, ponadto od 2010 r. Koszalin stanie się miastem nadmorskim, co
dodatkowo ściągnie jeszcze więcej inwestorów.
Petycja w tej sprawie trafi do premiera, ale potrzeba przynajmniej 5 tys. podpisów. Głosować może każdy!
Magistrala łączyć będzie polskie porty morskie z Białorusią. O jej powstanie zabiega dyrekcja portu w Elblągu. Inwestycja byłaby ściśle związana z budową kanału na Mierzei Wiślanej. Obsługiwałby on handel zamorski Białorusi, a nawet Ukrainy. Trasa przez Białystok to najkrótsza droga łącząca te kraje z polskimi portami. Obecnie transport towarów trwa dużo dłużej, bo odbywa się przez Warszawę.

Przedsięwzięciem zainteresowały się władze województwa podlaskiego. Są skłonne podpisać wspólnie z marszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego list intencyjny w tej sprawie.

– Modernizacja linii kolejowej byłaby dużą szansą dla naszego regionu – nie ma wątpliwości Henryk Toczydłowski z Departamentu Infrastruktury i Ochrony Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego. – Wszystko jednak zależy od tego, czy kanał zostanie wykopany. Na razie trwa zbieranie informacji.
Modernizacja obejmowałaby pełną elektryfikację i dobudowę drugiego toru na trasie z Elbląga do Białegostoku i dalej do Mińska. To szansa na przezwyciężenie zapóźnienia naszego regionu oraz duże ułatwienia w podróży dla mieszkańców i turystów.

– Domagamy się od premiera wsparcia projektu w postaci oficjalnego zgłoszenia go na forum Rady Państw Morza Bałtyckiego i Unii Europejskiej jako projektu o znaczeniu europejskim – wyjaśnia Jakub Łoginow, właściciel portalu Port Europa oraz inicjator petycji do szefa rządu. – Ułatwi to sfinansowanie inwestycji z funduszy unijnych. Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do podpisania petycji.

oto link do petycji [ www.petycje.pl/petycja/4195/szybka_kolej_elblasko-mazurska ]
Ludzie mogliby pomóc układać rozkład jazdy PKP
Cytacik:
"Na Warmii i Mazurach przetarg na to, kto będzie obsługiwał
regionalne połączenia, wygrała spółka PKP Przewozy Regionalne, co
nie jest żadną niespodzianką, bo nie ma u nas konkurencji. Jednak
dopiero po formalnym potwierdzeniu tych wyników przez resort
transportu samorządowcy zasiądą do rozmów z kolejarzami o
finansowaniu przewozów i kształcie rozkładu. Negocjowane będą
stawki, które samorząd województwa będzie dopłacał kolei za każdy
kilometr przejechany pociągiem - PKP chce, by stawka wzrosła z 7,57
do 12,96 zł - a także liczba i godziny połączeń."

Znaczy się co ? W ofercie złożonej w przetargu przez PKP PR nie było
określonych wysokości dopłat ? Tak się zastanawiałem dlaczego na
stronie BIP Urzędu Marszałkowskiego nie ma oferty podanej do
publicznej wiadomości. Jest jedynie SIWZ, protesty i
rozstrzygnięcie. Ale szczegółów zwycieskiej oferty brak. Co ciekawe
w rozstrzygnięciu napisano, że PKP zaoferowała najniższą cenę. To ja
chcę wiedzieć ku... jaką !!!! I co jeszcze chcą negocjować ? I
dlaczego chcą 5 złotych więcej z państwowej kasy za 1 km. Kto
odpowiada za ten burdel ? Dziennikarze, którzy być może nie widzą o
czym piszą, czy Urząd Marszałkowski który negocjuje rozstrzygnięty
już przetarg. O co tu do ch...a chodzi. Może mi ktoś wyjaśnić ????

Oto link do przetargu:
bip.warmia.mazury.pl/urzad_marszalkowski/zamowienia_publiczne/51/75/Wykonywanie_regionalnych_i_miedzywojewodzkich_przewozow_pasazer
skich_w_obszarze_Wojewodztwa_Warminsko_-
_Mazurskiego_w_okresie_od_1_stycznia_2009_r__do_31_grudnia_2012_r/
Internet dla wsi ?
"e-Świętokrzyskie" - internet za 2,4 mln euro dla wsi
(PAP, tm/05.03.2007, godz. 15:46)

Dostęp do szerokopasmowego internetu dla 75 proc. mieszkańców regionu
świętokrzyskiego ma zapewnić zakończony właśnie projekt "e-Świętokrzyskie -
budowa sieci radiowej". Jego realizacja kosztowała 2,4 mln euro.
Zgodnie z przedsięwzięciem, sześć połączonych z sobą radiowych stacji
bazowych o zasięgu około 30 km umożliwiać będzie ruch teleinformatyczny z
sieci terminali abonenckich, objętych systemem radiowym. Umożliwiły to
wspólnie Naukowe i Akademickie Sieci Komputerowe (NASK), Świętokrzyski Urząd
Marszałkowski i Politechnika Świętokrzyska - współtwórcy i beneficjenci
projektu.

Z dostępu do szerokopasmowego internetu skorzysta w regionie administracja
samorządowa z podległymi jej jednostkami (szkoły, placówki kultury, ośrodki
zdrowia), klienci biznesowi i abonenci indywidualni - poinformowała w
poniedziałek w Kielcach dyrektor ds. akademickich w NASK Maria Trąmpczyńska.

"Rozgałęzianiem" sygnału mają się zająć lokalni operatorzy telekomunikacyjni;
pierwszych siedmiu już rozwija działalność. Dla następnych - głównie osób
fizycznych, które posiadają odpowiednie środki na uruchomienie infrastruktury
sieciowej - NASK zamierza zorganizować specjalistyczne szkolenia.

Docelowo planuje się - w ramach projektów dofinansowywanych z funduszy
strukturalnych na lata 2007-2013 - budowę kolejnych radiowych stacji bazowych
i objęcie ich zasięgiem całego regionu.

Minister w Kancelarii Premiera Przemysław Gosiewski oznajmił, że w programie
pomocy dla Polski Wschodniej, obejmującym regiony: warmińsko-mazurski,
podlaski, lubelski, podkarpacki i świętokrzyski zarezerwowano na rozwój
internetu 300 mln euro.

Jak podkreślono podczas kieleckiego seminarium poświeconego podsumowaniu
projektu "e-Świętokrzyskie", powstała w tym regionie - dzięki europejskiemu
wsparciu - pierwsza w Polsce bezprzewodowa łączność z internetem dla terenów
słabo zurbanizowanych, to "projekt wzorcowy w skali kraju".

(zrodlo: Onet)
W wojewodztwie warminsko-mazurskim Urzad Marszalkowski jest
pudelkiem 120 tys Elblaga dlatego pompuja tam wszystkie pieniadze
kosztem calego wojewodztwa i rozwoju Olsztyna
malopolanin napisał(a):

> W powiecie gorlickim jestem co najmniej 2 razy w roku , w różnych miejscach i
> spotkałem tylko jedną osobę przeciwną woj. Małopolskiemu. A powiat gorlicki
> jest bardziej promowany niż tatrzański, czy Wieliczka, zapewniam Cię.Wbrew
> stereotypom o Krakowocentryźmie, czy patrzeniu tylko na Tatry. Nie przegapiłem
>
> żadnych targów turystycznych w Krakowie i okolicach, a powiat gorlicki jest na
> wszystkich z nich najwystawniej promowany i przynosi to już efekty.
> A oto wykaz pieniędzy z programu Phare 2002( ze strony Urzędu Marszałkowskiego
> woj. Małopolskiego):
>
> Phare 2002 SSG
>
> dolnośląskie 10,64
> kujawsko-pomorskie 8,14
> lubelskie 10,64
> lubuskie 8,14
> łódzkie 13,14
> małopolskie 20,61 !!!!!!
> opolskie 11,14
> podkarpackie 10,64
> podlaskie 10,64
> pomorskie 10,64
> świętokrzyskie 8,33
> warmińsko-mazurskie 10,64
> zachodnio-pomorskie 8,16
>
> A powiat gorlicki zyskał na tym najwięcej ze wszystkich powiatów Małopolski.
>
> Pozdrawiam

Nie przedstawiłeś informacji o Phare 2003 SSG (celowo?)
>
> dolnośląskie 9,80
> kujawsko-pomorskie 6,74
> lubelskie 15,49
> lubuskie 2,41
> łódzkie 6,76
> małopolskie 8,23
> opolskie 2,29
> podkarpackie 14,80 !!!!!
> podlaskie 7,67
> pomorskie 6,98
> świętokrzyskie 5,15
> warmińsko-mazurskie 12,10
> wielkopolskie 8,80
> zachodnio-pomorskie 5,66

> A powiat jasielski zyska na tym najwięcej ze wszystkich powiatów Podkarpacia
>
> Pozdrawiam
NIK: Marszałek nie radzi sobie z koleją
Należałoby chyba dodać, że wbrew temu, co napisano w artykule niektóre
województwa poradziły sobie z problemem. Kujawsko - pomorskie jako pierwsze w
Polsce rozpisało przetargi na obsługę linii. Jak wiadomo na liniach
niezelektryfikowanych w przedbiegach wygrał prywatny przewoźnik. W drodze
przetargu ustalono wysokość dopłaty do pociągów, normy spóźnień, kary za
opóźnienia (z resztą pierwsze już nałożono, bo Arriva miała problemy z
zapewnieniem sprawności taboru przejętego po PKP w ostatniej chwili).
Kara za nieprzestrzeganie rozkładu poszła też do PKP PR z wielkopolskiego UM.
Marszałek lubuski uruchomił "noty dyplomatyczne", w zwiazku z nagminnymi
spóźnieniami, ale cokolwiek zrobił. Łódzki - nic nie widzi, nic nie słyszy, śpi.
I moze jeszcze warto dodać, ze w niektórych województwach (m. in.
zachodniopomorskie, kujawskopomorskie i warmińsko - mazurskie) PKP PR samo płaci
za przewozy swoich kolejarzy. W łódzkiem - płaci za nich marszałek - z naszych
pieniędzy).
Na koniec dodam, że pociągi z Radomia kończą bieg w Przysusze lub Drzewicy (z
wyjątkiem jednego), bo nie dało sie dogadać z łódzkim marszałkiem, żeby dotarły
chociaż do Tomaszowa (nie mówiąc o Łodzi).
Jeśli dodamy, że posiada najmniej samorządowego taboru w całym kraju (tj. całą
jedną sztukę acatusa, który raz jeździ tu a raz gdzie indziej - zupełnie bez
jakiegokolwiek sensu) to wyłania się obraz kompetencji łódzkiego urzędu
marszałkowskiego.
O rozkładach, stanie połączeń, taboru etc nawet nie wspominam, choć w tym roku
doczekaliśmy sie chociaż wreszcie kursów przelotowych przez kaliską i
bezpośrednich kursów do Konina.
Dobre serce urzedników
Właśnie listonosz przyniósł mi kopertę- a w niej ksero dokumentow i list
przewodni od nadawcy. Nadawcą jest Spółdzielnia Mieszkaniowa "Kormoran".
Czytamy w liście: " Za pośrednictwem Spółdzielni Mieszkaniowej "Jaroty"
otrzymaliśmy prośbę chłopca Daringa Herolda, cierpiącego na nieuleczalną
chorobę nowotworową ( ???? ciekawe jak to sprawdzili a po za tym nie on jeden
cierpi na ta chorobę), którego marzeniem jest wpisanie do Księgi Rekordów
Guinnesa.(!!!!!!!!)W tym celu musi nawiązać kontakt z jak największą liczbą
instytucji i urzędów[...]
- Kolejny łańcuszek? Juz sie znudziło wysyłanie pps-ów droga mailową to teraz
sie bawią w coś takiego?

Chcecie wiedzieć jakie ksera wraz z podpisami i pieczatkami figurują w
załącznikach?
-Spółdzielnia Mieszkaniowa "Jaroty"
-Agencja Nieruchomości Rolnych- Oddział terenowy w Olsztynie
-Wicestarosta Mragowa ( pieczatka nie czytelna)
-Urząd gminy w Sorkwitach
- Komenda Wojewódzka Policjii w Olsztynie- wydział komunikacji Społecznej
(!!!)
- Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego
-Prokuratura Okręgoiwa w Olsztynie
-Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe (ciekawe czy sprawdzili ten łańcuszek
zanim odesłali go dalej?)
-i inni.

Biedna Pani Leokadia - juz tak dawno wysłała list z zapytaniem do Spółdzielni
i czeka....na odpowiedź. Pociesze ją i pokaże jej że nasze urzędy mają
szczytniejsze cele. A na swoja kolej będzie musiała...po czekać.
Pozdrawiam urzędników.

Ps: Na mnie się skończy ten łańcuszek, ale z listy firm ( a jest ich 20) do
których też zostały wysłane, na pewno któraś puści to dalej.

Kto na tym zarobi?
Poczta Polska
Kto straci?
My, bo znaczki na te listy są zakupywane z naszych podatków.
Turysta niemiecki jest najważniejszy

DLA OBCOKRAJOWCÓW ŚLĄSK NIE DZIELI SIĘ NA REGIONY

Województwa: opolskie, dolnośląskie i śląskie będą prowadzić wspólną promocję
turystyczną regionu Silesia.

Dla turysty, szczególnie zagranicznego, Śląsk to jeden, a nie trzy różne
regiony i trzy różne stolice. Stąd pomysł połączenia sił i środków, aby
wspólnie zawalczyć o turystę, który przyjeżdżałby do wspólnej Silesii - mówi
Krzysztof Kulikowski, prezes Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.

Wczoraj w zamku w Rogowie Opolskim przedstawiciele urzędów marszałkowskich
trzech województw oraz działających tam regionalnych organizacji
turystycznych ustalili, że po raz pierwszy region Silesia zostanie
zaprezentowany podczas Międzynarodowych Targów Turystycznych w Berlinie w
marcu 2004 roku.
- Dla nas wszystkich, zarówno ze Śląska, Opolszczyzny, jak i Górnego Śląska
turysta niemiecki jest najważniejszy - mówi Bartłomiej Kamiński z Wydziału
Promocji Regionu, Turystyki i Sportu Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.
Jak wynika z opracowań przedstawionych na spotkaniu przez Dolnośląską
Organizację Turystyczną, do trzech śląskich województw przyjeżdża rocznie 22
proc. turystów niemieckich odwiedzających nasz kraj. Tylko do województw
pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego przyjeżdża o jeden procent
więcej.
Na berlińskich targach pojawi się nie tylko wspólne stanowisko trzech
śląskich województw, ale także wspólne wydawnictwo - oferta turystyczna.
- Otrzymaliśmy obietnicę współfinansowania tego wydawnictwa przez berliński
Ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej, który przekazałby na ten cel 15
tysięcy euro (ośrodek działa od 1991 roku i jego zadaniem jest między innymi
reklamowanie Polski jako celu wyjazdów turystycznych - dop. aut.) - mówi
Krzysztof Kulikowski, prezes Opolskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
Wydawnictwo zawierałoby informacje o atrakcjach turystycznych całego
śląskiego regionu. Perełkami dolnośląskiego są zamki oraz uzdrowiska, Górny
Śląsk stawia na turystykę górską (Wisła, Szczyrk) oraz tzw. turystykę
poprzemysłową (zwiedzanie nieczynnych kopalń). Według wicemarszałek Ewy
Rurynkiewicz Opolszczyzna może się pochwalić między innymi takimi markowymi
produktami turystycznymi, jak Góra Świętej Anny, szlak drewnianego
budownictwa sakralnego, zamki i pałace w Brzegu, Kamieniu, Rogowie Opolskim.
Obecni na spotkaniu wciąż jednak nie potrafili zadeklarować ile pieniędzy
poszczególne województwa są w stanie przeznaczyć na wspólne przedsięwzięcia.

Opolszczyzna jest w gronie śląskiej trójki najsłabszym regionem, także, jeśli
wziąć pod uwagę przygotowanie infrastruktury turystycznej i angażowanie
pieniędzy w promocję turystyczną. W województwie dolnośląskim jest na
przykład około 110 tysięcy miejsc noclegowych (sezonowych i całorocznych),
zaś na Opolszczyźnie blisko 10 razy mniej - 12 tysięcy.
- Dlatego dążymy do zacieśnienia współpracy z partnerami z Wrocławia i
Katowic, zależy nam na wzajemnym promowaniu się - mówi wicemarszałek Ewa
Rurynkiewicz.

Ewa Bilicka
ebilicka@nto.pl

www.nto.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20031127/REGION/111270085
Orlen promotorem polskich towarów
Sława!
Mazurska żywność na niemieckich stacjach Orlenu
Paliwo z pierogami

Od miesiąca w 30 największych stacjach Orlenu w Niemczech jest sprzedawana
żywność z Warmii i Mazur. Pierogi, miody pitne, sękacz, kabanosy z indyka,
kiszone ogórki i kapusta, piwo i słodycze mają przekonać niemiecką klientelę
do polskiej zdrowej żywności.

- Na naszych stacjach w Niemczech chcemy sprzedawać polską żywność i inne
wyroby, a także prezentować regiony Polski. Zaczęliśmy od Mazur, bo zbliżają
się wakacje, a to region odwiedzany przez wielu obywateli Niemiec -
powiedział "Rz" Michał Jonczynski, członek zarządu Orlen Deutschland.

- Zgłosiło się dużo producentów chętnych do zaprezentowania swoich wyrobów na
stacjach Orlenu, ale wielu nie posiada jeszcze unijnych certyfikatów.
Wybraliśmy tych, którzy są gotowi do akcesji albo już sprzedają na tamtejsze
rynki - dodaje Janusz Soroka, pomysłodawca regionalnej współpracy z Orlenem,
szef biura promocji w warmińsko-mazurskim Urzędzie Marszałkowskim.

Największe doświadczenie na rynku niemieckim ma olsztyński Indykpol SA, który
wysyła tam 30 proc. swojej produkcji. - Sprzedajemy Niemcom mięso i
półprodukty na grilla. Wędlin z indyka, np. kabanosów, które zaprezentujemy
na stacjach, na razie nie eksportujemy. Pomysł sprzedaży na stacjach jest
jednak bardzo ciekawy i liczę, że będzie miał wpływ na nasze obroty - uważa
Krystyna Szczepkowska, rzeczniczka spółki.

Ponad 100 kg pierogów ruskich oraz z kapustą i pieczarkami wysłał na stacje
ostródzki Delikates SC. Spółka produkuje dziennie 7 - 8 ton pierogów,
krokietów, naleśników, sałatek. - Nasze wyroby są świeże i bez konserwantów.
Dla nas sprzedaż na stacjach Orlenu to próba zmierzenia się z unijnym
rynkiem - mówi Magda Szczepkowska, kierująca działem handlowym spółki.

Śliwki w czekoladzie jako pierwsza w Polsce wyprodukowała spółdzielnia
cukiernicza Jutrzenka z Dobrego Miasta. Do dziś jest to jej sztandarowy, obok
krówek, produkt. - Wysłaliśmy 100 kg wyrobów. Zobaczymy, czy zainteresują się
nimi inni, nie tylko detaliczni, klienci - mówi Eugeniusz Chomicz, dyrektor
Jutrzenki.

Na stacjach są też miody pitne z Mazurskich Miodów, piwo ze spółki Drinks &
Food, kiszone ogórki i kapusta z firmy Dominik oraz sękacz spółki Mark.

Stacje z mazurską żywnością są m.in. w Berlinie, Hamburgu, Nadrenii Północnej-
Westfalii. Prezentacja potrwa do połowy maja. Wraz z wyrobami klienci
otrzymają foldery turystyczne o Warmii i Mazurach, będzie też loteria, w
której do wygrania jest tygodniowy wypoczynek w Mikołajkach. I.T.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040511/ekonomia/ekonomia_a_6.html
Z egzotycznych wycieczek do sądu
Megaśledztwo. Aż 37 osobom - przedsiębiorcom z naszego regionu i
organizatorom zagranicznych wojaży pod przykrywką szkoleń - prokuratura
postawiła zarzut wyłudzenia państwowych dotacji. Czterech biznesmenów zostało
już oskarżonych - takie są pierwsze efekty śledztwa w sprawie ujawnionej
przez "Gazetę".

Prokuratura Okręgowa, która od lipca ub. roku prowadzi śledztwo w sprawie
zagranicznych wojaży biznesmenów zapowiada, że tym nie koniec. Dotychczas
zarzut wyłudzenia państwowych dotacji śledczy postawili 35 przedsiębiorcom i
dwóm osobom, które organizowały wycieczki pod przykrywką szkoleń. Przeciwko
czterem spośród biznesmenów prokuratura przesłała już akt oskarżenia do
olsztyńskiego sądu rejonowego. Daty rozprawy jeszcze nie wyznaczono. Ale -
jak mówi prokurator Paweł Łobacz, który prowadzi sprawę - to dopiero
wierzchołek góry lodowej. W proceder zamieszanych jest bowiem kilkaset
podmiotów gospodarczych i ponad trzydzieści firm z woj. warmińsko-
mazurskiego. Śledczy sprawdzają setki dokumentów m.in. te na podstawie,
których firmy ubiegały się o dotacje oraz umowy dotyczące udziału w
szkoleniu.

Wśród firm objętych postępowaniem prokuratorskim, są dwie z Olsztyna. Jak się
dowiedzieliśmy ze śledztwa nie została jeszcze wykluczona Fundacja Wspierania
Przedsiębiorczości na Warmii i Mazurach, która współpracowała z nimi przy
organizowaniu kursów.

Podejrzaną działalność ujawniliśmy już w grudniu 2002 r. Opisaliśmy wówczas w
jaki sposób olsztyńscy przedsiębiorcy wyjeżdżają na egzotyczne wycieczki za
pieniądze Ministerstwa Gospodarki. Kilkunastodniowe wyprawy do Egiptu,
Maroka, Tunezji, Turcji, Grecji, czy Włoch były "bonusem" do szkoleń dla
przedsiębiorców, które refundowano z budżetu państwa. Uczestnicy dwudniowego
kursu płacili 1999 zł i jechali na wycieczkę. Później blisko 60 proc. tej
kwoty zwracano im jako "koszty szkolenia". Dotacje dla przedsiębiorców
wypłacała Warmińsko-Mazurska Agencja Rozwoju Regionalnego. Zlecała jej to
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w Warszawie, która podlegała
Ministerstwu Gospodarki.

Za oszustwo gospodarcze - zgodnie z art. 297 kodeksu karnego - grozi kara od
3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Fundacja Wspierania Przedsiębiorczości na Warmii i Mazurach, której
udziałowcami są Urząd Marszałkowski, gmina Olsztyn i Uniwersytet Warmińsko-
Mazurski, działa nadal. W ubiegły piątek wybrano nowego prezesa fundacji,
który zastąpił na tym stanowisku Jacka Błonieckiego. Został on odwołany po
ujawnieniu przez nas sprawy "szkoleń pod palmami".

Rada fundacji - jako oficjalny powód - podała utratę zaufania. Nie
przeszkadzało mu to jednak kandydować ponownie. Ostatecznie szefem fundacji
została Elżbieta Starzyk, niegdyś dyrektor olsztyńskiego oddziału Agencji
Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2104229.html
Nic dodać i nic ująć na temat agencje ktorych istnienie z definicji powoduje
defraudacje i kradzieze pieniedzy.

Warmińsko-Mazurska Agencja Rozwoju Regionalnego która WYPŁACAŁA
dotacje na zlecenie PARP w Warszawie nie bez zapoznawania się np z
obciążeniem dydaktycznym szkolenia (ilości godzin wykładów i seminariów),
tematyka zajęć i warunków w jakich się one odbywają a zatem także gdzie się
odbywają.
Księżycowy krajobraz
Liczba kopalni żwiru w regionie dramatycznie wzrasta. Ekolodzy biją na alarm: -
Jeśli tak dalej pójdzie, Warmia i Mazury będą wyglądały jak ser szwajcarski
Przedsiębiorcy, którzy chcą uruchomić małą żwirownię, składają podanie o
koncesję do starostwa powiatowego, jeśli kopalnia ma mieć ponad trzy hektary -
do urzędu marszałkowskiego. Zanim dostaną zgodę, muszą przedstawić opinię
środowiskową, która określi, jak żwirownia wpłynie na przyrodę.
W ostatnich latach w regionie przybywało najwyżej kilka kopalni rocznie. Ale w
2006 roku samorządy wydały już 11 koncesji na wydobywanie złóż. To więcej niż w
ciągu trzech poprzednich lat razem wziętych. Niektóre będą pracować nawet do
2025 roku.
W tym roku przybędą następne kopalnie surowców mineralnych, największa na ponad
200 ha w pobliżu Biskupca, niedaleko łąk Dymerskich i rezerwatu Zabrodzie. - To
może przynieść opłakane skutki dla środowiska. Żwirownia spowoduje osuszenie łąk
oraz tamtejszego torfowiska - przestrzega prof. Zbigniew Endler, ekolog z
Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
- W pobliżu jest użytek ekologiczny i miejsce, w którym odpoczywają ptaki.
Dlatego natychmiast oprotestowaliśmy tę lokalizację - mówi Krzysztof Worobiec ze
stowarzyszenia Sadyba. I dodaje, że kopalnie żwiru to kompletnie obcy element w
naszym krajobrazie. Wylicza, że w miejscach, gdzie wybierany jest materiał,
powstają leje depresyjne, wydobywanie kamienia powoduje obniżanie poziomu wód
gruntowych, a to z kolei prowadzi do osuszania pól, łąk i lasów. - Żwirownie
muszą powstawać, ale pozwolenia na ich otwarcie są teraz wydawane zbyt pochopnie
- twierdzi. - Nikt nie patrzy na problem w skali województwa i jak tak dalej
pójdzie, Warmia i Mazury będą wyglądały jak ser szwajcarski.
Zwrócił na to już uwagę znany fotograf Mieczysław Wieliczko, który mnóstwo czasu
spędza, utrwalając piękno warmińsko-mazurskiego krajobrazu. - Należałoby nad tym
zapanować. Najczęściej ktoś rozkopuje teren i po wybraniu piachu zostawia
wyrobisko - mówi.
Mniej zaniepokojeni są leśnicy. - Zanim żwirownia powstanie i tak przygotowywana
jest ocena jej oddziaływania na środowisko - mówi Stanisław Dąbrowski z
Rejonowej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie. Jeśli by była negatywna,
urzędnicy nie wydaliby zgody na otwarcie żwirowni.
Żwirownie na Warmii i Mazurach powstają, choć materiał w nich wydobywany nie
jest wcale najwyższej jakości. - Firmy, które budują dla nas drogi i tak
sprowadzają go z południa Polski, a nawet Szwecji i Białorusi - mówił nam
niedawno Mirosław Nicewicz, dyrektor oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
i Autostrad w Olsztynie.
Iwona Liżewska, dyrektor Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków: -
Tu ścierają się dwie potrzeby: gospodarcza i krajobrazowa. Żwir trzeba gdzieś
wydobywać, ale nie wolno robić tego tam, gdzie krajobraz ma szczególne walory.
Należałoby wyznaczyć strefy, w których tworzenie żwirowni byłoby zabronione.
Władze województwa nie obiecują nic konkretnego, co uspokoiłoby ekologów. -
Wiem, że powinniśmy ostrożnie wydawać koncesje i nie powinno być ich zbyt wiele.
Ale trzeba pogodzić interesy różnych stron, a to nie jest takie proste - mówi
Jarosław Słoma z zarządu województwa.
Ekolodzy stawiają sprawę jasno: urzędnicy muszą się zdecydować. - Największym
problemem naszego województwa jest to, że władze samorządowe nie potrafią
określić, czy mamy być regionem turystycznym czy przemysłowym. To drugie
rozwiązanie jest dla nas bardzo niebezpieczne, bo może doprowadzić do degradacji
cennej przyrody - mówi Endler. - Jeśli tempo wydawania koncesji się utrzyma, to
w 2020 roku będziemy mieli u siebie księżycowy krajobraz zupełnie jak w Żabim
Rogu gdzie jest jedna z największych w regionie żwirowni
.gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,82554,4341301.html
złota "16" - szkoda, że nas tam nie ma...
Wydawałoby się, że właśnie przygotowywane przez miasto tereny po starej hucie
powinny się załapać do tego rankingu...

Złota "16" czyli najlepsze tereny inwestycyjne w Polsce

Pierwsza edycja ogólnopolskiego Konkursu "Grunt na medal" rozstrzygnięta!
Laureatami zostało szesnaście gmin oferujących najciekawsze grunty pod
inwestycje zagraniczne.

Agencja zorganizowała konkurs by zdobyć informacje o dobrze przygotowanych
terenach, które można zaproponować potencjalnemu inwestorowi zagranicznemu.
Ideę konkursu entuzjastycznie poparli marszałkowie województw, którzy
osobiście zachęcali władze lokalnych gmin do udziału w akcji. Odpowiedni
teren i profesjonalna jego promocja wśród potencjalnych inwestorów to szansa
na pozyskanie inwestycji, a tym samym na znaczne zwiększenie miejsc pracy.

Odzew wśród gmin był niespodziewanie duży. Z całej Polski napłynęło do
komisji konkursowej 342 oferty, a wśród nich aż jedna czwarta, według
doświadczeń PAIiIZ, mogłaby przyciągnąć uwagę inwestora zagranicznego.

Po kilku miesiącach wytężonych prac, wizytowania terenów, rozmów z władzami
gmin oraz ostrej rywalizacji, komisja konkursowa wyróżniła 70 gmin - wśród
nich złotą 16-tkę, gdyż w każdym województwie miejsce pierwsze może być tylko
jedno...

Wyniki konkursu ogłaszane są w trakcie uroczystych konferencji,
organizowanych przez urzędy marszałkowskiego, w obecności przedsiębiorców,
burmistrzów, wójtów i prezydentów miast regionu.

Każda Gmina - Laureat otrzymuje z rąk przedstawiciela Polskiej Agencji
Informacji i Inwestycji Zagranicznych pamiątkowy certyfikat, specjalnie na tę
okoliczność bity medal oraz ogromny, kolorowy banner.

Zarówno samorządy województwa, jak i PAIiIZ - pomysłodawca konkursu, mają
nadzieję, że w przyszłorocznej edycji odzew gmin będzie znacznie większy.
Wyróżnione działki mają bowiem niepowtarzalną szansę znaleźć swojego
inwestora, jako tereny rekomendowane przez PAIiIZ firmom zagranicznym w
pierwszej kolejności .

Konkurs spełnił oczekiwania Agencji. PAIiIZ może wzbogacić ofertę dla
potencjalnych inwestorów o kolejne, dobrze przygotowane grunty inwestycyjne.
To również zachęta dla gmin, aby podejmowały coraz więcej profesjonalnych
działań, aby wypromować swój region i zdobyć inwestora.

Lista gmin wyróżnionych i zwycięzców I edycji konkursu 'Grunt na medal' 2005

Województwo
Gminy - laureaci
Gminy wyróżnione

dolnośląskie
Bolesławiec
Dobroszyce
Jelenia Góra
Lubin
Nowogrodziec
Oleśnica
Oława - gmina wiejska
Św. Katarzyna
Świdnica
Kobierzyce

kujawsko-pomorskie
Włocławek
Janikowo
Łysomice
Pakość
Świecie
Toruń

lubelskie
Terespol
Janów Lubelski
Krasnystaw
Łuków - gmina wiejska
Terespol - gmina wiejska

lubuskie
Witnica
Gorzów Wielkopolski
Nowa Sól
Szprotawa
Żagań
Żary

łódzkie
Radomsko
Aleksandrów Łódzki
Wieluń
Zduńska Wola

małopolskie
Brzesko
Bochnia - gmina wiejska
Czchów
Gdów

mazowieckie
Żyrardów
Glinojeck
Iłża
Lesznowola

opolskie
Skarbimierz
Kolonowskie
Krapkowice
Zdzieszowice
Opole
Walce
Strzelce Opolskie

podkarpackie
Głogów Małopolski
-

podlaskie
Wysokie Mazowieckie
Hajnówka

pomorskie
Słupsk - gmina wiejska
Lębork
Potęgowo
Starogard Gdański

śląskie
Ruda Śląska
Będzin
Lubliniec
Radziechowy Wieprz
Tworóg

świętokrzyskie
Morawica
-

warmińsko-mazurskie
Lubawa
Ełk - gmina wiejska
Pisz
Reszel

wielkopolskie
Września
Grodzisk Wielkopolski
Jarocin
Wolsztyn

zachodniopomorskie
Karlino
Chojna
Szczecinek
Szczecin

Źródło: PAIiIZ
[pr] Czy w Choroszczy powstanie pocztowe centrum e
www1.gazeta.pl/bialystok/1,35241,1724144.html
Czy w Choroszczy powstanie pocztowe centrum ekspedycyjno-rozdzielcze?
jof 15-10-2003, ostatnia aktualizacja 15-10-2003 18:23

Urząd Marszałkowski zamierza sprzedać Poczcie działkę w Choroszczy. - Poczta
stworzy tam tysiąc miejsc pracy - mówi Halina Dondziło z UM. - To zwykłe
przekłamanie - dementuje Poczta

W Choroszczy miałby powstać tzw. CER, czyli centrum
ekspedycyjno-rozdzielcze. Poczta Polska w ramach restrukturyzacji ma
stworzyć ogólnopolską sieć CER-ów, które między sobą wymieniałyby całą
korespondencję. Straciłyby więc rację bytu wszelkie rozdzielnie, sortownie
itp., porozrzucane po urzędach pocztowych. CER dzieliłby przesyłki z
dokładnością do jednego listonosza.

Może będzie, może nie

Problem w tym, że budowa takiego CER-u pod Białymstokiem nadal rysuje się
mgliście. Naukowa koncepcja sieci powstaje na Uniwersytecie Szczecińskim;
jak stwierdza Piotr Liśkiewicz, rzecznik północno-wschodniego okręgu Poczty
Polskiej, nie wiadomo jeszcze na 100 procent, ile właściwie CER-ów miałoby
powstać.

- Od sześciu do kilkunastu - mówi. - Jeśli ostatecznie będzie ich mniej niż
10, nie powstanie ani CER w Białymstoku, ani nawet w Olsztynie (gdzie mieści
się dyrekcja okręgu - red.).

Inwestycja, jeśli do niej dojdzie, będzie olbrzymia - mówi się nawet o ponad
170 mln zł. Podbiałostocki CER obsługiwałby całe województwo podlaskie,
część warmińsko-mazurskiego i niewykluczone, że kawałek mazowieckiego.
Zmiany w organizacji Poczty wiążą się z naszym wejściem do Unii, a co za tym
idzie - zmianą prawa pocztowego. Na rynku pojawiło się już ponad 40
konkurentów. Tymczasem nowa organizacja, poza oszczędnościami, ułatwić ma
wprowadzanie usług takich, jak choćby poczta kurierska.

Tysiąc, czyli kilkanaście

Przy okazji budowy centrum dobry interes mogą zrobić rolnicy z Choroszczy.
Urząd Marszałkowski, przy okazji sprzedaży nieruchomości Poczcie, zamierza
pozbyć się także sąsiednich działek - w sumie ponad 8 ha. Cena wywoławcza
jest bardzo niska - raptem 34,5 tys. zł. Wychodzi 4,3 tys. za hektar, mimo
iż działki rolne, nawet bez najmniejszych perspektyw na przekształcenie w
budowlane, kosztują obecnie pod Białymstokiem do 10 tys./ha.

- Gdyby cena była dwukrotnie wyższa, na pewno nie można byłoby powiedzieć,
że ktoś przepłaca - mówi "Gazecie" jeden z pośredników handlu
nieruchomościami.

Jak mówi Halina Dondziło, dyrektor departamentu geodezji, rolnictwa i mienia
UM, taka jest wycena rzeczoznawcy. Teren jest bowiem częściowo podmokły i
zakrzaczony. Zresztą, na licytacji cena może znacznie wzrosnąć. Dyrektor
przyznaje jednocześnie, że gdyby nie sprzedawano działki Poczcie, można
byłoby całość sprzedać korzystniej.

- Inwestycja Poczty ma jednak znaczenie społeczne - mówi. - Moglibyśmy to
sprzedać pod budownictwo, ale co dalej? Tymczasem Poczta ma tam stworzyć
tysiąc miejsc pracy!

Jak dowiadujemy się u źródła, liczba ta w żadnym przypadku nie ma nic
wspólnego z rzeczywistością.

- Trudno mówić, ile ich będzie - tłumaczy Lisiewicz. - Większość z nich
jednak byliby to obecni pracownicy Urzędu Przewozu Poczty, który zostałby po
uruchomieniu CER-u zlikwidowany. Spoza Poczty pracę dostałoby
kilkanaście-kilkadziesiąt osób, specjalistów potrzebnych do obsługi maszyn.
A skąd ten tysiąc? Nie wiem, skąd takie przekłamanie, ale to absurd.

>