Szukaj:Słowo(a): Waluta 1 dinar
Gość portalu: hawk napisał(a):

> puls napisał:
>
> > Gość portalu: hawk napisał(a):
> >
> > > Cos ci sie przakrecilo z tymi numerami, musisz pojsc troche do szkoly
> i
> > > zasiegnac bardziej wiarygodnych wiadomosc.
> >
> > Numery sprawdzone jesli nie to udowodnij .
> > Co z tym twoim kolega , jewhaterem ?
> > Facio porzadnie rabniety , nawet powolywal sie na ciebie , ze
> > niby cie zna ?
> > British Columbia jest duza , a wy sasiedzi ? Moze ty i on to
> jedna
> > i ta sama osoba ?
>
> Juz ci powiedzilem ze cie to g...o obchodzi, a wiec spadaj na cztery lapy.
> Czy ktos ci placi za szpiegowanie, w czym? dolarach, szeklach? czy euros?, a
> wiec spadaj hyclu, dopoki nie jest zbyt wysoko, inaczej sobie lapy
powykrecasz.
> Poshol von!!!!

Hawk , po co te nerwy na wszystkich wymyslasz , a tobie kto placi za
pisanie swinstw ?
I w jakiej walucie ? Dinary irackie zamieniales na dolary kanadyjskie ?
Hawk , a co ty masz z tymi Zydami i Arabami do czynienia ?
> w teorii ekonomii islamskiej nie ma miejsca na inflację, gdyż waluta powinna
> być oparta na złotym dinarze

Coraz lepiej chłopie, może nie słyszałeś alle złoto też zmienia swoją wartość.
A poza tym znasz CHOĆ JEDEN malutki kraik (może by islamski) co stosuje parytet
złota do swojej waluty?

Podaj JEDEN PRZYKŁAD!
> a znasz chociaż jden kraj, którego gospodarka jest całkowicie liberalna?

Widzisz matołku - ja wiem że wiązanie waluty ze złotem jest zacofaniem i
wszyscy od tego odeszli.
Wiem również że idealnie liberalna gospodarka nie istnieje - bo to model rynku
jedynie jest.
Natomiast ty tego nie wiesz i z upoerm maniaka wpierasz ludziom idiotyzmy o
opieraniu waluty o "złotego dinara".
A czemu akurat o dinara? A moze złota rupię?
Albo złoą tykwę?
Złote ucho?
Czy warto inwestowac w iracka walutę?
Spotkałem sie z pomysłem inwestowania w irackie dinary, na skutek wojny waluta
uległa deprecjacjji o około 1000 razy, jak się sytuacja ustabilizuje - powinna
nastąpic szybka (?) aprecjacja - Irak to chyba trzeci producent roby na świeci
i ma największe złoża gazu.

Co o tym myslicie - w perspektywie 3-4 lat?

Jakie sa minusy - może nastapic denominacja?
Zloto obecnie jest dosc tanie, tak ze wprowadzenie waluty opartej na niskim
parytecie do zlota jest zupelnie realne. Zloto (a takze srebro) posiada
wlasnosci i tradycje monetarne. Zloto z regoly jest zabezpieczeniem
papierowego pieniadza. US$ mial pokrycie w zlocie do 1971.
Azjaci maja zamiar wprowadzic zlotego dinara.
Niestety, wprowadzajac zlota zlotowke dalibysmy zly przyklad i spotkala by nas
za to surowa kara.
..juz odpowiadam: wyruszyliśmy z campingu po stronie węgierskiej (jakieś 4-5km
przed granica H/SR)ok dziewiątej. Większe parkowanie zrobiliśmy ok. 60km za
Belgradem, jest tam duza stacja benzynowa i restauracja; samo miejsce jest
zaznaczone na mapach, nazywa sie chyba "Ralja". Stacja jest chyba austiackiego
OMV (gwarancja jakości paliwa), przy niej znajduje się restauracja. Akceptowane
są najbardziej popularne karty kredytowe (ja używałem visa), ale dotyczy to
tylko stacji! W restauracji płacić trzeba Dinarami. Generalnie lepiej jest
posługiwać się w Serbii Dinarami, bowiem bardzo niechętnie przyjmują inną
walute, a tam gdzie już dadzą się na nią namówić stosują niewiarygodny wprost
przelicznik. Dotyczy to też opłat za autostradę. Na bramkach płaci się Dinarami,
ewentualnie Euro, ale w przypadku tej waluty do kwoty doliczane jest natychmiast
20-30% więcej, a i tak człowiek siedzący na bramce na autostradzie nigdy nie ma
wydać, i w sumie kończy się to tak, że wydaje jak chce. A więc używanie
jakiejkolwiek innej waluty po prostu się nie opłaca. Dinary wymienia się w
przedstawicielstwie oficjalnego banku Srebii na samej granicy. By przejechać
przez całą Serbię trzeba wymienić ok.20-25Euro w jedną stronę (dotyczy to opłaty
za samo używanie autostrady).
.. i dalej już tylko słoneczne brzegi Grecji ...
pozdrowienia
acc
Jeszcze raz uczulam na przestrzeganie ograniczeń prędkości zwłaszcza na odcinku
od granicy węgierskiej do Belgradu, na tym odcinku jest ich najwięcej. W
wiekszości chowają sie pod mostami lub wiaduktami (tam jest po prostu cień!).
" Gość "Sygnałów Dnia" Pierwszego Programu Polskiego Radia powiedział, że jest
zadowolony ze swojej irackiej misji."

To dobrze, ze jest przynajmniej jeden zadowolony. Moze wypowiedz p. Belki
poczytaja sobie wszyscy niezadowoleni przedsiebiorcy, ktorzy nie dostali i nie
dostana zamowien z Iraku, moze udzieli im sie zadowolenie p.Belki.

" Według niego, głównym sukcesem polskiego zespołu ekonomicznego w Bagdadzie
było zorganizowanie miedzynarodowej konferencji w Madrycie dotyczącej odbudowy
Iraku oraz stworzenie systemu koordynacji działań międzynarodowych."

Zorganizowanie konferencji moze byc powodem do zadowolenia, zwlaszcza gdy sie
nic nie wspomni o jej praktycznych wynikach, ktore po tylu miesiacach powinno
byc widac golym okiem.

Oby jedynym sukcesem zadowlonego p. premiera nie bylo zorganizowanie
miedzynarodowej konferencji w W-wie.

"Powodzeniem zakończyła się też wymiana starej irackiego waluty na nowego dinara"

Hmm, nowa zlotowka juz jest...
czy ja walute okreslilem?
moze w rupiach moze w dinarach
w jakiejs na pewno..milion to ch..
pamietam kiedys co miesiac dostawalem kilka banknotow 2000000..

nie znam smolika i reklam
bilboardy wymislil.i wiec uciec sie nie da
ale mozna zlewac kamasutre
czy nie?
Zle trafiłeś, nie płacę Dinarami, Rublami czy inną walutą, co w Twoich oczach
ma nijako świadczyć o zaściankowości. Nie przemierzam Łodzi ścieżkami korzeni
Niemieckich czy Zydowskich, co stawia mnie w trochę innej grupie turystów niż
byś oczekiwał. Interesuje mnie sztuka i architektura w którą Łódź jest dość
bogata. Kto szuka cieni ten się zawsze roszczaruje, ale ten kto szuka relnych
wartości w Łodzi znajdzie ich pod dostatkiem. Trzeba tylko uważnie patrzeć.
Historia Łodzi to nie tylko Getto, ona jest nieomal w każdej kamienicy. Trzeba
wiedzień czego się szuka i mieć dostateczne przygotowanie historyczne.
Tego nie da się zrobiź z kogoś i nie się opracować uniwersalnego przewodnika
po Łodzi, bo każdy turysta szuka czegoś innego.
Pozdrawiam
BLIBANE- SOusse
kudlaty napisal:
Hotel jest super ,chociaz na pierwszy rzut oka wyglada kijowo - znajduje sie
przy ruchliwej ulicy 800 m od plazy. Tak sie jednak sklada ze polscy turysci
maja pokoje z balkonem z widokiem na ladna okolice i morze. Standard ok -
codziennie sprzataczka robi porzadek , scieli lozko (potrafi nawet rzucona
pizame poukladac w jakies wymyslne wzorki ),jest klima (musisz zostawiac
wlaczona o tej porze roku nawet jak wychodzisz- jak to zrobic bez klucza
domyslisz sie, zarcia nie da sie przejesc. Basen troche maly ale w koncu
niedaleko jest do morza . Do centrum ok 2 km. Bierz taksowke -jezdzi ich
mnostwo-wystarczy pomachac (2 lata temu przejazd do centrum kosztowal 1
dinara -
koniecznie wymus wlaczenie licznika ).Najlepsze jest to ze znajduje sie na
peryferiach centrum turystycznego i w okolicy sa sklepy nie nastawione na
turystow i fajne knajpki gdzie za grosze mozna kupic ciastka i herbate a
potem
dowalic miejscowym w warcaby albo tysiaca :). Gorzale bierz z Polski na
wolnym
cle- trzeba sie odkazac regularnie ( miejscowa daktylowka strasznie droga i
gorsza od boryga ).
Jedyny minus w hotelu Blibane to wymiana walut - uwazaj zeby cie nie
przewalili-
ja wymienialem 3 razy i za kazdym razem cos bylo nie tak i zawsze na moja
niekorzysc (pare jobow zawsze jakos wplywalo dobrze na poziom liczenia:)).
-Nie kupuj wycieczek od rezydentow - chyba ze masz kupe forsy
-Pojedz pociagiem do EL-Jem

Dane pochodza sprzed 2 lat wiec...milego urlopu
ja miałem zarówno gotówkę w USD, która wymieniałem w miarę potrzeby w hotelowym
kantorze jak i kartę do bankomatu.

Ważne uwagi:
Kursy w kantorze są stałe określane przez rząd - tzn. mogą się zmieniac ale we
wszystkich kantorach są takie same. Przy wymianie większej ilości może się
zdarzyć że im akurat brakło (o dziwo ! waluty im czasem brakuje).
Prawie zawsze nie mają "końcówki" ale to są naprawde grosze.

Bankomatów nie ma za dużo ale w centrum każdego większego miasta jeden lub dwa
się znajdzie. Trzeba uważać bo używają także nominałów 30 dinarowych i może się
zdarzyć że wypłata 100 dinarów się nie powiedzie.

Po powrocie do kraju i po otrzymaniu wyciągu z banku wyszło mi że mniej więcej
tyle samo kosztowały mnie dinary z bankomatu jak i te uzyskane za kupione w
Polsce dolary (oczywiście to zależy od banku i rodzaju karty).

Dinarów z Tunezji nie można wywozić (bo i poco ?) choć nikt na lotnisku tego
nie sprawdza. Można je jednak wymienić na lotnisku - do 30% kwoty wymienionej i
pod warunkiem że się ma kwity z kantoru. Ja tego nie robiłem ale widziałem, że
kurs był całkiem przyzwoity.

W sklepach prywatnych (czyli w pewnym sensie na bazrach) przy większych
transakcjach też można płacić kartą (wypukłą) ale wtedy sprzedawca chce
doliczyć prowizję (ok 5%) - oczywiście w Tunezji jak wszystko także i to
podlega targowaniu
Dzięki za tak dokładny opis.
Czy w Libii są ograniczenia związane z ubiorem, czy bezpiecznie jest wyjść
wieczorem na zewnątrz hotelu?
Jak radzić sobie, by nie mieć kłopotów gastrycznych - wiadomo prohibicja i
wypicie czegoś mocniejszego przed posiłkiem nie jest możliwe...
Jaką walutę wymienialiście na dinary libijskie przy niebieskich stolikach? Mogły
być dinary tunezyjskie czy koniecznie dolary? Nie wiem czy najpierw bdę miał
objazd i stąd wątpliwości.
Pozdrawiam
Gość portalu: Lusia napisał(a):

> Weź to co masz. Nie ma znaczenia jaką wymienisz walutę . Przeliczając
> relatywnie wychodzi na to samo.Co do napiwków to równie wdzięczni będą za 1
eur
> o
> jak i za 1 dolara . Pozdrawiam

nAJTANSZY WIEC DINAR.
to nie ma znaczenia, którą walutę weźmiesz, bo jak już ktoś wyżej napisał,
możesz wymienić każdą walutę i po takiej samej cenie wszędzie. Tyle że zwróciłam
uwagę, że ceny w sklepach są przeważnie podawane w dinarach i euro, co może
oznaczać, że można płacić w tych dwóch walutach... Ale głowy nie dam, że o to
tam chodzi ;-) może to tak cena podana tylko dla orientacji. Pozdrawiam!
Jesli u nas np. dolar by kosztowal 3 zł, euro 4 zł, a funt 6 zł , to np. za
dolara by placono 1,2 dinara, za euro 1,6 dinara, a za funta 2,4 dinara.
Uczyliscie sie proporcji na matematyce w szkole podstawowej ?
W kazdym hotelu wymienialnych jest z co najmniej 10 walut - zawsze CHF, GBP,
korony skandynawskie, euro, dolar kanad, dolar USA. Najczestsza waluta
wymieniana w Tunezji jest oczywiscie euro. Na strefie w Monastirze ceny sa w
euro. Tunezyjczycy dobrze zyja z Francja tak w ogole. W przeciwienstwie do
nierozsądnych Polakow zapatrzonych na wujka Busha, ktory juz sie cieszy ze po 2
kadencjach bedzie mogl wrocic do alkoholizmu.
USD czy EURO - jaka walutę zabrać???
Witajcie,

mam pytanie jaką walutę bardziej się opłaca zabrać USD czy EUR oraz czy
wymienić na dinary można tylko na lotnisku czy też w hotelach bankach itd i
czy pobierają jakąs prowizję - jeżeli tak to gdzie sie najbardziej opłaca
wymieniać kaske.

Pozdrawiam
Oczekujący
Do Tunezji mozesz zabrać taką walutę jaką masz w kieszeni - w kazdym p-kcie
wymiany jest tabela kursów / podobnie jak wszędzie/ . Byłem w lipcu 1 dol-1,3
din 1 euro - 1,66 din. Mogę Ci tylko doradzić , jezeli wybierasz sie na
jakieś fakultety to plać za nie dinarami - /rezydenci troszkę kursy zanizają
wystarczy na DOBRE PIWO/ . Pozdrawiam Sas
Kilka pytan przed odlotem
Hej, juz za pare dni za dni pare... Ale jeszcze chciałam zapytac o 2 rzeczy:
1. Czy na lotnisku w Monastirze jest jakiś bankomat?
Wolalabym od razu wybrac walute tunezyjska niz najpierw kupowac dolce (no
troszke ich wezme) i potem znow wymieniac dolary na dinary tunezyjskie.
2. Jak myslicie ile pieniedzy wziac na 2 tygodnie? Zaznaczam, ze mam wersje
all inclusive, wiec nie zamierzamy dojadac ani dopijac, na wycieczki tez sie
raczej nie wybierzemy bo mamy zbyt male dziecko. Zostaja ewentualne napiwki +
pamiatki z podrozy.

Dziekuje z gory za podpowiedzi :)
odnosnie wymiany walut: nie mozna wymienic polskich pieniedzy, dolary i euro
wymienisz w hotelu w bankach i w kantorach, jezeli zostanie Ci jakas kasa
mozesz wymienic dinary na euro lub dolary na lotnisku ale musisz miec
pokwitowanie wczesniejszej wymiany, moze to byc dosc klopotliwe wiec radze
wymieniac na biezaco tak zeby zostala ewentualnie niewielka suma, ktora mozesz
potem wydac w kawiarni na lotnisku, w bezclowych mozna placic tylko w dolarach
lub euro
Byłem na takiej wycieczce w miniony poniedziałek - wtorek. Cena u rezydeneta 155
dinarów / os. (innej waluty nie przyjmują). Cana jazdy na dromaderach + bryczki,
które wiozą ludzi na oazę to 20 dinaró /os. Ale to jeszcze nie koniec. W czasie
takiego wypadu są conajmiej 2 miejsca gdzie musimy kupić wodę lub inne picie
(taki upał ze sie nie da inaczej), trzeba również płacic za napoje do obiadów (2
obiady) i kolacji. Do tego dochodzi napiwek dla kierowcy po 1 dinarze od osoby,
nie obowiązkowy ,ale nie ładnie przejść obok i nie dać. Pozwolenie na
fotografowanie w amfiteatrze również 1 dinar. Więc jeden dinar tu i tam razem ok
10 na os. Warto też tam zabrać więcej kasiorki, ponieważ jest wiele pamiątek
ciekawych które w np sousse są droższe.
Wypad ogólne warty zachodu i kasy. Piękne widoki, ciekawe opowieści przewodnika
itp. Jazda terenowymi toyotami, nie wymaga zakładania pampersów, chodzi raczej o
dowiezienie ludzi w miejsca, gdzie autokarem byłoby trudno...
Koniecznie należy zabrać jakieś nakrycie głowy bo grzeje nie kiepsko :)
Hotel KAISER,
Waluta - szczerze to bez różnicy, a ja i tak większość kasy wypłacałem z
bankomatów *UWAGA w mniej turystycznych miejscach bankomaty obsluguje się tylko
po francusku :)

Najtaniej jest oczywiście jeśli chodzi o napoje w państwowym sklepie MAGAZINE
GENERAL, np za dwie fanty litrowe oraz wode gazowaną 1,5 l zapłaciłem 2,300 DT.
W hotelu woda 1,5 litra kosztuje 1,5 dinara a piwo 2 dinary.
W dyskotece piwo kosztuje 4 dinary, ale mają tam takie coś jak HAPPY BEER. Trwa
to z regóły 2 godziny np od 22 do 24 i jak kupisz piwo to drugie gratis. Więc
od razu bierzesz 10 a kelner daje 20 :)

Zobaczyć napewno warto wszystko skoro się tam już jest. ale zależy na ile
jedziemy. Jak na tydzień to za wiele nie zobaczysz... Ja byłem tylko na
wycieczce JEEP SAFARI. Trwa to dwa dni, warto się tam wybrać mimo ceny. 155
dinaró/os + 20 dinarów/os wielbłądy i oaza + 10 dinarów haraczów, napiwków itp.
Inni, którzy byli na wycieczce w tunisie i kartaginie tez mówili ze warto.
Wypad na oglądanie delfinów nie gwarantuje że je zobaczymy. Jak wypłyną to będą
a jak nie to nie!

Ogółnie kraj jest tak inny od europy, że nie da się poprostu napisać. Trzeba to
przeżyć. Powodzenia
Tatko napisał, że:

Wróciłem dzisiaj (27.05)
temperatury: zbliżone do obecnych w Polsce, łatwiejsze do zniesienia z powodu
przyjemnej bryzy.
Waluta: 20$ = 24 dinary
Wycieczka na Saharę: wyjazd z Yasmine do Douz i dalej- 104$ + 30 dinarów za
eskapadę jeepami.
Przejazd wielbłądem: 15 dinarów
Byliśmy w hotelu Marabout w Sousse. Na mapie tego miasta nie ma hotelu Neptunia
Beach, pewno jest w innej miejscowości.My wykupiliśmy sejf, tak na wszelki
wypadek, trzymaliśmy tam wszystkie dokumenty i walutę, kosztował 20 dinarów za
dwa tygodnie plus kaucja 20 DT zwrócona nam po oddaniu kluczyka od sejfu. Sejf
był tak mały, że tylko to się mieściło. W pokoju w walizce zamykanej na klucz
przed wyjściem chowaliśmy wszystko inne np. aparat, torebkę, lekarstwa, czajnik,
szklanki. Ale to co zostawało na wierzchu nigdy nie skusiło obsługi, wszystko
było na swoim miejscu. Ale mieliśmy wiadomość, że z pokoju na parterze zginęła
kamera i karty kredytowe, pozostawione w zamkniętym pokoju dosłownie na 5 minut.
Wieć różnie bywa, lepiej zamykać. My na dwie dorosłe osoby wzięliśmy na 2
tygodnie 900 dolarów, byliśmy na dwóch wycieczkach fakultatywnych, na jednej we
własnym zakresie, kupowaliśmy wodę mineralną trzy półtoralitrowe butelki
dziennie, piwo, wiono do kolacji, kawę na wycieczkach, lody, owoce, małe
dojadanie w dzień typu pizza, brik czy jakiś naleśnik, kupiliśmy trochę
prezentów i pamiątek, na lotnisku 2 butelki likieru daktylowego i słoiczek
harisy i wrociliśmy do domu mając 105 dolarów.Napiwki dla sprzątaczki,
kelnerów, kierowców i przewodnika wielbłądów łącznie 25 dolarów.Mieliśmy
wykupione wyżywienie w wersji HB. A z dzieckiem to napewno trzeba troche więcej,
bo za dziecko płaci sie też za wycieczki. Miłego wypoczynku.
WITAM
wrócilem z tunezji tydzien temu i powoli musze zaczac obalac te bzdury o
których ludzie bredza. Tunezja to bardzo bezpieczny kraj, zjechalem go sam
wzdluz i wszesz bez zadnego uszczerbku na zdrowiu. tynezyjczycy nie oszukuja,
sa mili uprzejmi i kolezenscy. wez sobie dolary lub euro choc to nie ma
wiekszego znaczenia, kursy walut sa wszedzie zblizone dlatego gdzie wymienisz
bedzie dobrze, zlotówki sobie daruj:) jedz bez obaw i uwolnij umysl od tych
zaslyszanych bredni po popsujesz sobie tylko wczasy, odkryjesz ten kraj sam i
bedziesz mam nadzieje zachwycony.jeden dinar to okolo 2,5 zl. pozdrawiam
Mam pytanie walutowe ??
patrzylem na przelicznik kasy tunezyjskiej i wychodzi ze za 100 dinarow
tunezyjskich trzeba zaplacic w Polsce okolo 240 PLN , W tunezji 100 dolarow
to okolo 130 TDN - czyli 400 PLN !! Czy moze lepiej zabrac troche ich kasy z
POlski a reszte wymienic ? Czy wolna wwwozic ichnia walute ?? dziekuj za odp !
Jest dość spory sklep. Asortyment nie jest duży. Co do cen to według mnie są
średnio atrakcyjne. Lepiej zrób zakupy na Okęciu. Wylatujesz poza Unię, więc
ceny są całkiem niezłe. I jeszcze jedno: wiele osób próbuje wmówić, że można
tam płacić w dinarach. To nieprawda. Tylko "twarda" waluta.
Miłego wypoczynku.
Witam , ciesze sie że moge podzielić sie informacjami , ja też w
zeszłym roku czerpałem informacjie z tego forum co bardzo mi potem
pomogło.
Co warto zobaczyć - Sahara 2 dni
wycieczke wykupiłem u rezydentki , płaciłem chyba około 175$ za
osobe dorosłą , wiem że to kawałek grosza biorąc pod uwage
dzisiejszy kurs dolara (ja w zeszłym roku kupowałem dolary po 2 zł
20gr) Ale warto było , przedewszyskim biorąc taką impreze u
rezydenta a nie u Abdula masz pewność że przewodnik będzie
polskojęzyczny ,do tej ceny trzeba jeszcze potem dopłacić już u
przewodnika w autokarze za przejazd do oazy (takie sobie), przejazd
Jeepami przez odcinek rajdu Paryż-Dakar i za jazde na wielbłądach.
koloseum w EL JEM było w programie tej wycieczki. Była wycieczka 1
dniowa do Tunisu - ja na nią nie jechałem tak że nie wiem jak to
wygląda. Warto skoczyć do Monastiru lub Susse , jechałem tam taxi .
Co do kasy - ja na 4 osoby (2+2) wziołem 1000$ , starczyło na
pamiątki , wyskoki do miasta , sahar( ale tulko ja i syn , córka mi
sie troche słońcem strzaskała i musiala zostać z żoną w hotelu) ,
jechaliśmy na quadqch , karawana , gokarty , lot spadochronem .
Co do waluty to radze wziąśc dolary , na euro próbują kantować ,
zresztą na dolarze mialem łatwy przelicznik , 1 dolar wówczas to
był około 1,02 dinara , ale w zasadzie liczyło sie jeden do
jednego .
Pozdrowionka - Krzysiek
podaje stronke na której jest wszystko na temat wymiany waluty
dinara tunezja.geozeta.pl/kurswaluty na dzień 13.04.2009 to
za 1 Dolara -1.36 dinara, a 1 Euro-1.79 dinara a na polskie to
1dinar- 2.44 złotego.
Raczej tak, bo € lub $ kupujesz po dość wysokim kursie (przy tych walutach różnica w cenie kupna i sprzedaży jest spora). Natomiast wybierając pieniądze z bankomatu, kurs jest korzystniejszy. Do tego dochodzi problem dzisiejszych wahań złotówki - podczas Twojego pobytu złotówka może skoczyć w górę i będziesz jeszcze bardziej stratny a wybierając z bankomatu masz kurs z dnia, w którym wybierasz. Pobieraj też z bankomatu większe kwoty (np. po 200-300 DT), ale jednocześnie tak kalkuluj, aby na koniec nic Ci nie zostało (nie można Dinarów wywozic z Tunezji, jeśli zostaną to musisz je wymienić spowrotem na € lub $ po mało korzystnym kursie).
nie wiem do końca jak to jest z tym kursem, ale w hotelu w Skanes kurs był 1,85
(DT/Euro) a w Medenine wymieniałem po 1,80,

jeszcze uwaga praktyczna - zachowuj kwitki z wymiany, bo tylko na tej podstawie
można wymienić z powrotem dinary na jakąś twardą walutę (po odprawie na
lotnisku) jeśli Ci coś zostanie

Pozdrawiam
dzieki za odpowiedzi, i jeszcze jedno sugob, wiesz może po ile był
funt ?? ja znalazłam taka jedna stronke i tam mi wyszło ze
najlepiej zabrać mi funty, ze za 500 funtow bede miec 1070 dinarow
czy jakos tak ale napewno wiecej niz 1000 <tysiac> dinarow. mając
funty najlepiej zabrac funty a nie wymieniac na inne walute. ale
jakos cieżko mi w to uwierzyc ze tak właśnie jest :):)
dziekuje za rade praktyczna:) ale i tam mam zamiar wymieniac
systematycznie a nie od razu cała gotówke zeby później nie latać na
lotnisku i wymieniać kase :):) pozdrawiam
a i pamietaj ze dinary mozesz wymienic na walute ktora przywiozlas
ze soba tylko na lotnisku,musisz miec ze soba papierek ten ktory Ci
dadza podczas wymiany <chociaz nas o to nie pytali,nie wiem
dlaczego> ale z kolei jesli zostalo ci malo dianrowto lepiej jej
wydaj, dokup cos bo daj jako napiwek bo na lotnisku wymieniajc jest
taki beznadziejny kurs ze maskara... lepiej stracic niz wymieniac.
ja z chlopakiem na 2tyg mieslimy w wersji all, 600funotw,
stracilismy wszystko <z tym ze jedna wycieczka kosztowala nas
150dinrow, do tego sporty wodne, quady>
Podpisuję się pod tym co napisał miro z pełną
odpowiedzialnością.Mieliśmy dwa tygodnie cudownego
odpoczynku.Wróciliśmy wczoraj i jesteśmy pod wrażeniem.Jedzenie
super,obsługa bardzo miła,wspaniałe animacje zarówno dla dzieci jak
i dla dorosłych.Warto wynająć taksówkę i pojeździć po Tunezji,tylko
należy pamiętać,żeby cenę ustalić przed wsiadaniem do taksówki i
konecznie się targować.Warto zwiedzić Monastir jest naprawdę piękny
oraz Port El Kantui szczególnie nocą,kiedy czynne są
grające,kolorowe fontanny .Walutę najlepiej wymieniać w banku lub w
kantorach przy centrach handlowych.Między EURO a dolarami jest
niewielka różnica EURO kosztuje 1,87 a dolar 1,315 (w hotelu 1,25) a
na 1 Dinara wchodz 2,27 zł.Pozdrawiamy iżyczymy tak wspaniałego
odpoczynku jaki my mieliśmy.Jeszcze jedno obecnie w Tunezji jest
ramadan,ale życie dla turystów toczy się prawie normalnie,my nie
odczuliśmy tego.
jasne że możesz się pomoczyć wszystko zależy jak wytrzymała jesteś na zimno :-)
naprawdę będziesz potrzebowała kurtki i nie zdziw się jak zacznie śnieg padać
tubylcy nawet we wrześniu chodzą w kurtkach
spokojnie dogadasz się po angielsku
koniecznie ich waluta - czyli dinary
Do plaży jakieś 4-5 min piechotką w upale ;)) Niezbyt duża ale
czysta, leżaków wystarczy bo większośc wypoczywa przy basenie ale
tam słońce nie opala więc lepiej smazyć się na plazy ;))
Do promenady jakieś maź 10 min spacerkiem, Co do waluty to bez
znaczenia i tyak mozna ją wymienić na dinary w recepcji 100 USD =
132 dinarów, 100 Euro ok nie pamietam przelicznika 180 dinarów,
reczniki w miare czyste, szkoda zawalac sobie walizki niby nie mozna
ich wynosić na plażę ale nikt nie sprawdza plecaka ;)
sejf zależy co kto ma mi nic nie zginęły a wszystko leżały na widoku
łącznie z pieniędzmi ci co wykupili sejf toich okradli z innych
rzeczy laptop, perfumy, jakieśd ciuchy nawet pastę do zębów, z
pokoju na parterze jak jest cos na balkonie to tez może zniknąc,
centy w sklepiku hotelowym zbyt wygórowane lepiej robic zakupy na
medinie tam się można troche potargować i kupić o wiele taniej, taxi
do Nabeul 5 dinarów do hammametu - jasmin 10 dinarów max, z all
mozna brac do pokoju i przysługuje butelka wody mineralnej na noc,

Ogólnie super najwazniejsze, że jest pogoda, plaża drinki ;))) a i
towarzystwo się znajdzie rozrywkowe
Bankomat na lotnisku
Witam,
mam pytanie odnośnie bankomatu na lotnisku w Monastirze - czy jest
tam taki? Byłam w Monastirze w Październiku ale szczerze mówiąc nie
zwróciałam na to uwagi a lecąc teraz nie chcę brać waluty na
wymianę, tylko wolę wypłacić dinary bezpośrednio z bankomatu.
Z góry dzięki za pomoc :)
Czym płaciliście w Tunezji-dolar, dinar.euro?
Witam,
mam pytanie do Was czym płaciliscie podczas pobytu w Tunezji? Ja w
zeszłym roku jak byłam w Turcji to sprzedawcy przyjmowali każdą
walutę co miałaś to wzięli :) - turecka walutę, dolce i euro też co
się nawinęło :))
>
> Witam!!
> Ja wróciłam w maju z Tunezji i osobiście to płaciłam DINARAMI.
> Najlepiej zamieniać sobie dolary na dinary w hotelu i tylko tyle ile jest np w
> danym dniu potrzebne. ( jeśli np zamienisz wszystkie dolary na dinary i tego ni
> e
> wydasz to pieniążki przepadną bo nie ma możliwości na zamiane z powrotem dinaró
> w
> na dolary ).
> ZAMIANA DOLARÓW NA DINARY JEST NAJKORZYSTNIEJSZA :)

Wszystko pięknie. Szkoda tylko że trochę mijasz się z prawdą.
Możliwa jest zamiana dinarów na obca walute przy wyjeżdzie pod warunkiem okazania faktury za wymianę waluty obcej na dinary.
Obowiązują tylko dwie zasady:
nie możesz wymienić na obcą walute więcej dinarów niż miałaś na kwitku
nie można wywozić dinarów z kraju
byłam wprawdzie 4 lata temu w tunezji, ale pamiętam, że zdecydowanie
lepiej opłacało się wyciągać z bankomatów niż wymieniać dolary albo
euro, wprawdzie prowizja banku to 3% min 15 zł (np.nordea) jednak
trzeba pamiętać, że tam przy każdej wymianie waluty pobierają
prowizję, a jak zostanie dinarów to już klops... w drugą onę jest
problem z wymianą i sporo się traci. lecę pojutrze, zabieram 100
dolców, a resztę z bankomatu będę wyciągać....
Odpowiedzi :
1. leżaki i materace na plaży są bezpłatne
2. dyskoteka hotelowa znajduje sie w piwnicach hotelu
3. trwa do 4 rano
5. w każdym pokoju znajduje się sejf - opłata ok 2 euro za dobe
7. napiwki w większości przyjmuja tylko w dinarach
8. w łazience nie ma suszarki do włosów
9. łożko na dostawce jest normalnych rozmiarów
10. Kantro znajduje sie w recepcji hotelowej i nie ma żadnego
problemu z wymiana walut - nie oszukują
11. większośc obsługi zna bardzo dobrze język angielski
12. klimatyzacja działa i jest indywidualnie sterowana
życze udanego urlopu >> ja swój urlop spędzony w tym hotelu
wspominam bardzo dobrze :) aż chciało by sie tam wrócić
W TE SUPER POZYTYWNE TO BYM RACZEJ NIEDOWIERZAŁ - PRACOWNICY ,, BIUR
PODROŻY TEŻ MAJĄ TU DOSTĘP '' ODNOŚNIE WYCIECZEK TO ZALEŻY KTO CO
LUBI - REJSIK STATKIEM LIGHT WYTARGOWALIŚMY 100 DINARÓW ZA 2
DOROSŁE+SYN 11 LAT OSOBIŚCIE LUBIMY TEŻ QUADY - ŁADNE WIDOCZKI
UTARGOWALIŚMY 90 DINARÓW ZA 2 OSOBY DOROSŁE + SYN ( JAK DOBRZE
KOJARZĘ TU STARTUJĄ OD 60 DINARÓW ZA OSOBE - DO MIAST SIĘ NIE
PCHALIŚMY BO AFRYKAŃSKIE MIASTA NAS NIE ZACHWYCAJĄ. OSOBIŚCIE NIE
BYLIŚMY ALE POZYTYWNE OPINIE SŁYSZELIŚMY O WYCIECZCE NA SAHARĘ

ODNOŚNIE WCZEŚNIEJSZEGO TO KANTOR OWSZEM JEST - NIE OSZUKUJĄ - NO
MOŻE NIE ALE CZĘSTO NIE MAJĄ KOŃCÓWEK DO WYDANIA A BRAKI W DINARACH
SIĘ ZDARZAJĄ. NAPIWKI MOZNA ZOSTAWIAĆ W RÓŻNEJ WALUCIE NATOMIAST W
SKLEPACH PŁACI SIĘ TYLKO DINARAMI.
Co do przydziału pokoi, to nie wiem jakim kluczem posługują się
pracownicy recepcji.
Co do bungalowów to byłam w jednym u znajomych i mimo że czysto i
schludnie, to nie jest to oferowany przez biuro podróży standard.
Najlepiej jest w budynku głównym hotelu, my mielismy na parterze,
widok na ogród. Zawsze warto negocjować wybór pokoju, a nuż nam się
uda.
W recepcji jest kantor czynny codziennie i tam wymienia się dolary
na dinary, bo ichniejszą walutą się płaci ( na mieście, jak i w
restauracji na plaży).
Jeszcze kilka rad:
1. Zawsze mieć czapkę.
2. Smarować twarz filtrem 50.
3. Dużo pić wody.
4. Cenne rzeczy trzymać w skrytce hotelowej (bo podobno kogoś okradziono)
Mnie nic nie zginęło, ale pieniędzy nie trzymałem na wierzchu.
5. Torebkę z pieniędzmi nosić za koszulą, a nie na wierzchu.
6. Najbardziej opłaca się kupić coś ze złota lub ze skóry (torby podróżne,
teczki, portfele, portmonetki, paski do spodni)
7. Targować się schodząc z np. 40 dinarów do 5 (czyli po zaproponowaniu tak
wysokiej kwoty powiedzieć 5 dinarów i kupić za ok. 7). Ogólnie to najlepiej
samemu wycenić dany przedmiot, pomyśleć ile kosztowałby taki sam w Polsce,
podzielić to przez dwa i taką cenę zaproponować (oczywiście przeliczając dinary
na złotówki). Na samym początku pobytu trzeba wymienić posiadaną walutę na
dinary, ponieważ w praktyce nigdzie nie można płacić euro lub dolarami (nikt
tego nie przyjmuje). Monet (np. euro lub dolarów) w Tunezji nie można nigdzie
wymieć (nawet w banku), więc przywieźcie banknoty.
Turcja- Jaka waluta euro czy dolar?
POtrzebuje waszej pomocy:-))
Wybieram sie do Turcji i nie wiem jaka walute zabrac
euro czy dolar
wiem ze w Turcji sa dinary ale podobno mozna placic euro lub dolarami
a wiec co jest korzystniejsze??

dziekuje za pomoc , pozdrawiam

ania
Gość portalu: bah7 napisał(a): >
> O sile waluty nie świadczy jej kurs wymiany.

To względne pojęcie - ale nie o to chodzi... Nie kwestionuję tego, że waluty
podane przez Ciebie są silniejsze niż łat - ale jednak chciało by się
przeczytać jaki konkretnie jest ich kurs wobec dolara? Bo 1 łat to 1,7
dolara...

> Ale i tak 1 łat łotewski jest mniej wart niż, np. :
> lir maltański,
> funt cypryjski,
> dinar z Bahrajnu czy z Kuwejtu,
> rial z Omanu,
> kina z Papui N. Gwinei,
> dolar z Fidżi czy z Wysp Salomona...
>
Gość portalu: daisy napisał(a):

> Mam pytanie jaką walutę lepiej wziąść do Tunezji???Euro czy dolary?
> Jakie są różnice?jakie problemy?
> Z góry dziękuję:)))

US Dolary.Bardziej popularne sa dolary. Radze nie wymieniac calej kasy od razu.
Sprzedajac pozostale dinary na dolary bardzo duzo sie traci na wartosci dlatego
lepiej jest w miare potrzeb wymieniac pieniadze. Banki w Tunezji czynne sa
z reguly od 9 do 13. Dinarow tunezyjskich nie mozna wywozic z kraju.
Jest to zabronione i nielegalne.
Pozdr
Bylam w Cap Carthage...
Witam! Bylam w tym hotelu w zeszlym roku. Mamy z kolezankami mieszane uczucia.
Moze zaczne od tego, ze zlozylysmy reklamacje, ktora zostala uwzgledniona (!!!)
i odzyskalysmy czesc pieniedzy.
Nie wiem, jak inne miejsca w Tunezji, ale CC i sasiadujaca Nova (nazwana przez
nas Nora..) nie zachecaja do powrotu do tego kraju. Jedynym atutem CC jest
naprawde duzy i dobrze utrzymany basen, ale poza tym obsluga jest fatalna.

Proponuje przed wyjazdem znalezc kogos, kto juz byl w Tunezji i przywiozl ze
soba troche pieniedzy (3-5 dinarow wystarczy), zeby wziasc taksowke i pojechac
do pobliskiego (relatywnie) centrum handlowego, gdzie jest kantor wymiany walut
(czynny tez w weekendy). Na hotelowy ABSOLUTNIE NIE WOLNO liczyc. Sasiednie
hotele wymieniaja tylko swoim gosciom. W ogole w Carrefour proponuje zrobic
duze zakupy - nam sie udalo przemycic do hotelu ;)
CC polozony jest w miejscu nierozrywkowym, wiec polecam tylko na odpoczynek.
Ale dzieki temu plaza jest naprawde pusta :)
Jesli chodzi o sam hotel, to neka go typowa plaga tamtejszych okolic czyli
brud. Przez tydzien pobytu spoczywal w naszej lazience karaluch rozmiarow
kurzego jajka i pani sprzataczka nie zaklocila mu spokoju. I tak moglabym
wymieniac dosc dlugo.

Zainteresowanym moge przeslac kilka zdjec oraz wiecej porad. Moj e-mail:
mascarpone@o2.pl
Hotel jest super ,chociaz na pierwszy rzut oka wyglada kijowo - znajduje sie
przy ruchliwej ulicy 800 m od plazy. Tak sie jednak sklada ze polscy turysci
maja pokoje z balkonem z widokiem na ladna okolice i morze. Standard ok -
codziennie sprzataczka robi porzadek , scieli lozko (potrafi nawet rzucona
pizame poukladac w jakies wymyslne wzorki ),jest klima (musisz zostawiac
wlaczona o tej porze roku nawet jak wychodzisz- jak to zrobic bez klucza
domyslisz sie, zarcia nie da sie przejesc. Basen troche maly ale w koncu
niedaleko jest do morza . Do centrum ok 2 km. Bierz taksowke -jezdzi ich
mnostwo-wystarczy pomachac (2 lata temu przejazd do centrum kosztowal 1 dinara -
koniecznie wymus wlaczenie licznika ).Najlepsze jest to ze znajduje sie na
peryferiach centrum turystycznego i w okolicy sa sklepy nie nastawione na
turystow i fajne knajpki gdzie za grosze mozna kupic ciastka i herbate a potem
dowalic miejscowym w warcaby albo tysiaca :). Gorzale bierz z Polski na wolnym
cle- trzeba sie odkazac regularnie ( miejscowa daktylowka strasznie droga i
gorsza od boryga ).
Jedyny minus w hotelu Blibane to wymiana walut - uwazaj zeby cie nie przewalili-
ja wymienialem 3 razy i za kazdym razem cos bylo nie tak i zawsze na moja
niekorzysc (pare jobow zawsze jakos wplywalo dobrze na poziom liczenia:)).
-Nie kupuj wycieczek od rezydentow - chyba ze masz kupe forsy
-Pojedz pociagiem do EL-Jem

Dane pochodza sprzed 2 lat wiec...

milego urlopu
Wyjeżdżający z Polski wie, ale wracający do kraju nie wie. Na polskim lotnisku
możesz płacić złotówkami, byłoby to niedorzeczne gdybyś nie mógł. W Egipcie na
lotnisku mogłem płacić funtami egipskimi, na lotnisku w Monastirze narodowa
waluta, dinary, nie są akceptowalne, o czym rezydent mnie nie poinformował na
spotkaniu.

Jeśli w drodze powrotnej będziesz chciał wymienić pieniądze z powrotem z
dinarów na euro, musisz mieć ze sobą kwitek z ostatniej wymiany, inaczej nikt
nie będzie chciał z Tobą rozmawiać.
Z wymianą jak pisałem, należy być świadomym przy wyjeździe z Tunezji, że jak
zostaną dinary, a szykujemy się na jakieś zakupy w strefie bezcłowej, to trzeba
je wymienić na euro ewentualnie USD, bo narodowa waluta nie jest akceptowana na
lotnisku w Monastirze.

Ludzi uprawiających windsurfing nie widziałem, może przeoczyłem, a może
związane jest to z wiatrami tam. Jeden tydzień zero wiatru, drugi tydzień silne
wiatry z pustyni przez co duże fale w morzu.

Snurkować można, ludzie snurkowali, świat podwodny jest pewnie ładny, na pewno
nie tak ładny jak w Morzu Czerwonym w Egipcie, ale jest to i tak bardziej
przejrzyste morze niż nad Bałtykiem, niech świadczy o tym choćby ilość meduz o
jakiej wspomniałem.
Jeśli moge coś doradzić to proponuje zabrać ze sobą suchy prowiant,bo jeśli
traficie do hotelu po śniadaniu to kolacje będziecie mieli dopiero o 19.00.A
może sie zdarzyć że kantor wymiany będzie zamknięty na czas sjesty do 16,00 i
nie wymienicie kasy,a bez ichniej waluty (dinary) nic nie kupicie do żarcia.
Jeśli chodzi o walutę,lepiej wziąść dolary i nie wymieniać odrazu wszystkich
pieniędzy.Często bywa tak,że kurs jest codziennie inny.Jeśli coś się kupuje nie
dać się nabrać,poprzednim razem chciałam kupić ceramikę/mają piękną ręcznie
malowaną/i krzyczeli 65 USD,kupiłam za 15 dinarów x /dzis.kurs 1,27/.To tak jak
w Turcji czy Egipcie jak odchodzisz i mówisz że nie chcesz to zjeżdżają z cen i
jeszze za Tobą gonią.Ponieważ u nich się nie pije alkoholu często było tak że
na plaży podchodził do nas plażowy i chciał kupić butelkę whisky lub
brendy,dawał nam 100 USD.Teraz pomyśleliśmy że zaopatrzymy się na
bezcłówce,będzie na wycieczki.Pozdrawiam
Tunezja - wymiana waluty
Czy mogę zakupić dinary tunezyjskie w Polsce?
Czy w bankach w Tunezji płaci się prowizję za wymianę waluty?
Ile kosztuje obecnie 1 dinar w przeliczeniu na EUR lub USD?
W biurze podróży powiedziano mi, że w hotelach 1 USD = 1 DT.
Gdzie najbardziej opłaca się wymieniać walutę w hotelu czy w banku?

Z góry dziekuję za odpowiedzi
nie chce mi się wierzyć by w tunezyjskich kurortach nie było bankomatów
wypłacających tamtejszą walute ze złotówkowego konta. tracisz wtedy 4% bo
dinary przeliczane są najpierw na dolary (visa/visa electron) lub euro
(master/maestro), a dopiero potem na złote, za każdym razem z dwuprocentową
prowizją, ale kupując w PL żywą walutę też płacisz coś koło tego (OK, w
kantorach czasem nie 2% a trochę powyżej 1%) i drugi raz tracisz wymieniając je
na miejscu. nie ma sensu wozić gotówki ze sobą IMO.
W Tunezji obowiązują dinary tunezyjskie DT i tylko w tej walucie można
dokonywać tam zakupów. 1 DT = 3 PLN. Najlepiej wziąć dolary lub Euro i wymienić
na lotnisku lub w hotelu. Kurs wszędzie jest taki sam, narzucony odgórnie. Po
wymianie należy zawsze zachować kwit z wymiany. Dinarów z Tuezji wywozić nie
wolno. Jeśli jakieś Wam zostaną, to musicie wymienić je na lotnisku
(przedstawiając ten kwit), ale wymiana jest bardzo niekorzystana 1:3. W strefie
bezcłowej na lotnisku płaci się już dolarmi lub Euro, dinarów już nie przyjmują.
Serdecznie pozdrawiam :)
Tunezja - bankomaty czy waluta zabrana z Polski?
Witam!
Mam pytanie do osób, które w tym roku były w Tunezji. Jaki jest obecnie kurs
przeliczeniowy dinara? Oraz co bardziej się opłaca: wypłacać gotówkę w
tamtejszych bankomatach czy też zabrać ze sobą z Polski EURO lub dolary?

z góry dziękuję za pomoc!!!
Oasis Tours - Tunezja - Sousse - Hotel Karawan
Hello wszystkim. Własnie wróciełm z Tunezji i chciałbym podzielić się nie
tyle wrażeniami z pobytu ale pochwalić organizację wyjazdu. Pojechałem z
biura Oasis Tours - cena za 1 tydz. ok 1290 zł (dowiadywałem się w Scan
holiday - ten sam hotel, 1 tydz. i reszta ta sama za... ponad 3 tys.)!!!
Hotel Karawan spox - pokoje przestronne, dwa miłe baseniki, klima nie
centralna tylko w pokojach, jedzenie... hm gdyby nie to, że przez cały
tydzień prawie się nie zmieniało to ok - kolejny tydz. na tym samym mogłby
skończyc się okaleczeniem szefa kuchni ;-). W restauracji hotelowej drogo
jak w każdej Tunezyjskiej rest. (woda 1,5 l. - 1,2 dinara - tj. ok 3,66
zł.), niby nic do hotelu wnosić nie można ale wody nie kupić w markecie to
grzech ( 340 milimów - tj. ok 1,1 zł.). W przeliczeniu 1 dinar to ok 3,05
zł - zalezy od kursów walut w kraju....... acha i smaczna pizza za 6 zł -
cudownie!!! :-)).......
jakieś pytanka? Chętnie pomogę... crazyfox@poczta.onet.pl
Obojętnie jaką walutę weźmiesz w każdym hotelu wymieniają po aktualnym kursie-
za euro zawsze jest trochę więcej dinarów, a na lotnisku ceny są podane w euro,
ale płacić można też dolarami, po prostu w kasie przeliczają. Nawet w sklepie w
Sousse płaciłam dolarami, bo już nie miałam wymienionych dinarów.
Zlodzieje walutowi- ostroznie !
Oglaszaja sie dzis w kilku lokalnych nowojorskich gazetach:
Nie dajcie sie narabac !!!!

www.IraqiDinarSales.com

Sprzedaja Dinary irackie, podaja na swej stronie przyklad jak to na Dinarach
Kuwaickich moznaby loby zarobic fortune.
Zlodzieje zapomnieli tylko nadmienic, ze od 1993 roku Kuwejt wyminil walute
dwa razy i waluta z tamtego czasu nie nadaje sie nawet na papier toaletowy,
bo jest zbyt twarda i sliska :)
w gwoli scislosci odpowiem na to , czarna gora lub montenegro. Jesli sami
mieszkancy podzielili strefy swego kraju na czarna gorke i montenegro , a sa
slowianami i odseparowuja sie od polnocy nawet przez zmiane nazwy to chyba
dobrze jest nazywac ich tak jak sami tego chca?.Czarna Gora ma wlasna walute ,
ale w Montenegro jest juz li tylko euro nie dinary , na marginesie nic nie
warte.A do ciekawostek , na platnych rogatkach gdzie nie gdzie mozna wymienic
polskie zlotowki , i jesli koncowka wychodzi cos kolo pieciu zlotych wolaja
papierowe piatkie , blaszanych nie chca. Jesli sie bedziecie z nimi klocic
nalezy pamietac ze bluznimy podobnie , wiec lepiej sie czasem ugryzc w jezyk.Mi
osobisci sie podoba jeden zwrot i tu przepraszam za slownictwo " kurwancka" to
w chorwacji jest odpowiednikiem naszego wiadomo co.Polecam w Albani chlebek ,
taki z piekarni wiejskiej , jesli sie na taka trafi , ja kilka tysiecy lat temu
i bez ulepszaczy , hi.pozdro
Gość portalu: kirkol napisał(a):

> w gwoli scislosci odpowiem na to , czarna gora lub montenegro. Jesli sami
> mieszkancy podzielili strefy swego kraju na czarna gorke i montenegro , a sa
> slowianami i odseparowuja sie od polnocy nawet przez zmiane nazwy to chyba
> dobrze jest nazywac ich tak jak sami tego chca?.Czarna Gora ma wlasna
walute ,
> ale w Montenegro jest juz li tylko euro nie dinary , na marginesie nic nie
> warte.A do ciekawostek , na platnych rogatkach gdzie nie gdzie mozna wymienic
> polskie zlotowki , i jesli koncowka wychodzi cos kolo pieciu zlotych wolaja
> papierowe piatkie , blaszanych nie chca. Jesli sie bedziecie z nimi klocic
> nalezy pamietac ze bluznimy podobnie , wiec lepiej sie czasem ugryzc w
jezyk.Mi
>
> osobisci sie podoba jeden zwrot i tu przepraszam za slownictwo " kurwancka"
to
> w chorwacji jest odpowiednikiem naszego wiadomo co.Polecam w Albani chlebek ,
> taki z piekarni wiejskiej , jesli sie na taka trafi , ja kilka tysiecy lat
temu
>
> i bez ulepszaczy , hi.pozdro
Kirkol, nie to nieprawda, nikt nie podzielil na Monte <Negro i Czarna Gore?
byles tam ?

pyrsk
ballest
I jeszcze garść faktów o królu Husajnie i OWP
"Reprezentował wyraźnie prozachodnią opcję . W latach 70. i 80. włożył wiele
wysiłków w starania o zaprowadzenie pokoju na Bliskim Wschodzie . W 1988 r.
zrezygnował z praw do zachodzniego brzegu Jordanu na rzecz Plaestyńczyków . "

źródło : B. Koszel , St. Żerko "Słownik polityków XX wieku " , s. 144

"Zbliżenie z OWP . (...) skłoniły króla Husajna w 1993 do nawiązania ścisłej
współpracy z urupowaniem Arafata .

W październiku 1993 Jordania i OWP uzgodniły główne zarysy układu
gospodarczego , regulującego zasady wolnego handlu pomiędzy Jordanią a
Zachodznim Brzegiem i strefą Gazy , z jordańskim dinarem jako walutą (...)
Jordania i OWP planowały w 1993 konfederację , którą miału utworzyć Jordania ,
Zachodzni Brzeg i strefa Gazy . "

źródło : "Leksykon państw świata'94/95" , s. 229 i 230
coś w tym jest...
artykuł niesamowity, ogólnie na początku myślałem że to jakieś totalne brednie
typu Prima Aprilis (zmyliło mnie słowo Minister...:) ale coś wam opowiem.
Byłem w Jugosławii z rodzicami na wakacjach jakoś chyba na początku lat 90-tych
i o ile sami "Jugowie" jacy byli to wiadomo, mili, gościnni (w końcu zarabiają
na turystach). Pamiętam że mieli tam wtedy straszną inflację, wszystko
kosztowało po kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy dinarów (chyba tak nazywała się
ich waluta) to pewnego razu wzięliśmy w drodze do hotelu autostopowicza. Ten
gość był właśnie Czarnogórcem to zresztą podkreślał jak pytaliśmy czy jest
Serbem/Chorwatem/itp. wrażenie było niesamowite, bo moi rodzice rozmawiali z nim
po... polsku właśnie... jako młody chłopak byłem tym zaskoczony bo ze wszystkimi
Jugami łatwiej zawsze było się dogadać po rusku, niemiecku czy nawet angielsku
ale nie po polsku! to zdarzenie bardzo mi utkwiło w pamięci. A swoją drogą to
ten Czarnogórzec był niesamowicie miłym człowiekiem :) jechał z nami w
samochodzie chyba 10 minut a zdążył nam opowiedzieć chyba pół historii Bałkanów :)))

...ciekawe...
Do Serbii potrzebne są wizy, do samej czarnogóry nie, pod warunkiem że wjeżdża
się z Chorwacji lub Bośni.
W Czarnogórze walutą jest Euro (Serbia ma swojego Dinara) i praktycznie nie ma
bankomatów - widzieliśmy jeden w Kotorze, ale nie korzystaliśmy. Wybrzeże
polecam średnio - znacznie ustępuje chorwackiemu, natomiast fajnie jest w głębi
kraju np. nad jeziorem Szkoderskim. Uważać trzeba tak jak wszędzie, ludzie są
mili, pozytywnie nastawieni do Polakow.
Wszystkie punkty wycieczki odbyły się zgodnie z programem
W hotelu Denis nie mieszkaliśmy, mieszkaliśmy w hotelu LITO na obrzeżach
miasteczka Litochoro, jak wyjaśniła pilotka biuro zmieniło hotel, ponieważ ma
Denis były skargi
W Paralii byliśmy raz ale wyjazd zorganizowała nam pilotka
Co do waluty to poza euro potrzebne są dinary serbskie jeśli chcesz coś zjeść w
Belgradzie bądź w hotelu na noclegu (można też na miejscu wymienić euro na
dinary- sporo kantorów lub użyć karty), mogą się przydać forinty bo są postoje
na Węgrzech
Polecam wieczór grecki dobra zabawa i niezłe jedzenie, z wycieczki fakultatywnej
to rejs na Skiathoss urocza wysepka, świetna zabawa na statku zorganizowana
przez załogę i cudowna plaża i ciepłe morze.
Niedogodności to:
- przesiadki i oczekiwania na inne autokary, szczególnie w drodze powrotnej
czekaliśmy ok 6 godzin na autokar z Rumunii ponieważ miał on awarie.
- kiepski hotel w Atenach b. małe pokoje i b. głośna klimatyzacja
- kamienista plaż na pobycie ale rekompensatą były bardzo przyjemny basen hotelowy.
Jeśli masze jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem.
Cześć. No niestety na Serbie i Bułgarie musisz sobie kupić zieloną kartę
ponieważ te kraje nie są w UE. Odpowiedź na drugie twoje pytanie jest
natępująca: Słowacja - winietka niestety 14-sto dniowa w przeliczeniu ok 30 zł
Węgry - Winietka za autostradę M5 - 1270 Forintów ( można kupić 4 dniową)
Serbia - 1.390 dinarów ogólnie za autostrade (należy mieć ze sobą dinary
zabrane z polski bo serbowie oszukują na kursie walut.
Bułgaria - 2E dezynfekcja kół ;-)), 10E opłata tranzytowa.
W drodze powrotnej analogia.
Dokładnych informacji udzielił Skynet_00
tutaj:forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=19191038
Drogi Gale-nie chcę tu się czepiać offtopicznie-ale dlaczego można gadać o
ubezpieczeniach,a o walucie nie? Zamieszczałam dwukrotnie post w sprawie
serbskiej waluty(czy wymieniać na dinary Euro,dolary,czy złotówki)-zamierzam to
zrobić za granicą i chciałabym wiedzieć wcześniej,co najkorzystniej
wypadnie.Oba posty skasowałeś...Pozdrawiam:)
Gość portalu: ewa napisał(a):

> Drogi Gale-nie chcę tu się czepiać offtopicznie-ale dlaczego można gadać o
> ubezpieczeniach,a o walucie nie? Zamieszczałam dwukrotnie post w sprawie
> serbskiej waluty(czy wymieniać na dinary Euro,dolary,czy złotówki)-zamierzam to
>
> zrobić za granicą i chciałabym wiedzieć wcześniej,co najkorzystniej
> wypadnie.Oba posty skasowałeś...Pozdrawiam:)

Hi:) Ewo dziś Gale pisze bez ptaszka, znaczy prywatna osoba jest.
No-nie możemy się dogadać:)Pytałam,jaką walutę zamienić na dinary-
złotówki,dolary,czy Euro.Co będzie najkorzystniejsze-ludzie jeżdzą przez Serbię
cały czas,wracają,więc ci,co niedawno byli,wiedzą njajlepiej.I takie pytanie
nie przeszło-dwukrotnie.Nic więcej w poście nie było.Przyznam,że trochę mnie to
dziwi.
USA- Uwaga na walutowych zlodziei !
Oglaszaja sie dzis w kilku lokalnych nowojorskich gazetach:

info@IraqiDinarSales.com

Sprzedaja Dinary irackie, podaja na swej stronie przyklad jak to na Dinarach
Kuwaickich moznaby loby zarobic fortune.
Zlodzieje zapomnieli tylko nadmienic, ze od 1993 roku Kuwejt wyminil walute
dwa razy i waluta z tamtego czasu nie nadaje sie nawet na papier toaletowy,
bo jest zbyt twarda i sliska
€ to "papierowa waluta" w podwujnym znaczeniu - sztuczny twor polityczny,
pamietacie Yugoslowianskiego dinara ? , gdy sie federacja rozpadla ,zaden z
lokalnych bankow (Horwackie/Slovenskie itp.) nie chcialy wziasc na siebie
obowiazkow wyplaty oszczednosci,natomiast wszystkie twierdzily ze dlugi
klientow nalezaly tylko do nich.
Puki co oszczedzajmy w USD i FCH - to najpewniejsze waluty.
Wątek prowizyjny
Wrzuć money! Marki, dolary, euro, funty, jeny, juany, forinty, korony, leje,
lewy, liry, hrywny, talary, denary, dinary, franki, ruble, peso, reale,
escudo, szylingi, rupie, piastry, pesety, dukaty, gwinee, centymy, guldeny,
grajcary... złote też. Wrzuć money!

Wprowadzam prowizję za:
- wizytę na forum - 1 surreal
- napisanie nowego postu - 2 surreale
- założenie nowego wątku - 10 surreali

Ponadto za post napisany po raz pierwszy na Utopii pobieram dodatkowo opłatę w
wysokości 10 surreali

Opłatę w surrealach lub równowartość w jakichkolwiek walutach lub metalach i
kamieniach szlachetnych (papiery wartościowe też przyjmuję) proszę uiszczać do
kapelusza postawionego u progu Rezerwatu.
zbyleon napisał:

> G.Soros zyskał sławę na przewale funtowym,
> ale już w Malezji został wydutkany.

Różnie mówią. Ogólnie Soros uczestniczył w brutalnej wymianie walut, co wywołało
tragiczne skutki. Jednak Malezja, nie zastosowała się do dyrektyw MFW. Nie
otworzyła rynków kapitałowych i wyszła na tym lepiej niż kraje, które się do MFW
zastosowały. Banki
bezodsetkowe, islamski złoty dinar - MFW zagroził ich bojkotem. Malezja
porozumiała sie z Iranem i z Arabią Saudyjską. To początek końca obecnego
międzynarodowego systemu finansowego.
Soros ponoć dużo stracił na Lehmańskich i walce z Bushem, ale popiera legalize
wszystkiego, wolność, równość i w ogóle jest git.
Kurs kilku walut arabskich względem złotego polskiego
TND Dinar tunezyjski 2.01 2.32
EGP Funt egipski 0.53 0.62
MAD Dirham marokański 0.34 0.37

plus dodatkowo kurs szekla - używanego na terenie Autonomii Palestyńskiej
ILS Szekla izraelska 0.634 0.739

Stan na 10:25 25 Listopada 2006
Nawet jak w Egipcie bilon nie jest akceptowany to na polskim lotnisku w
Baltonie czesto zamienialem na grubsze. O stosunku 1 do 1 pisałem wielokrotnie,
że wynika to z tego, że Arabowie lubią się targować. Zatem potraktoewanie
czegoś że kosztuje 10 dol., a nie 10 euro oznacza że Arab obniżył cenę z 10
euro na dolarów, czyli obnizyl z 74 funtów egip. na 57 funtow egip. A przeciez
jeszcze lepiej by sie wyszlo na tym, ze gdy Arab mowi 10 euro za cos, to nie
mowmy 10 dol., tylko 50 funtow egipskich.
W Tunezji jest problem z bilonem euro. W ogole tam w zasadzie nie mozna akurat
placic obcymi walutami, tylko dolarami. Pamietam jak nie mialem drobnych, napoj
kosztowal 1,2 dinara, chcialem dac 1 USD (wartosc 1,3 dinara)i nie chcieli
przyjac.
W Turcji bilon euro mozna nawet w kantorze sprzedac.
Również polecam wymienić sobie euro na dinary zaraz po przekroczeniu granicy z
Serbią. Dwa lata temu zapłaciliśmy właśnie ok. 30 EUR za przejazd w jedną
stronę (trasa przez Bułgarię), w drodze powrotnej już wymieniliśmy walutę,
podobnie w ubiegłym roku. Proszę uważać również na liczne patrole policyjne w
Serbii.

Pozdrawiam z wciąż słonecznej Krety,
Malgosia
Mogą być kłopoty z płaceniem kartą na stacjach benzynowych.Pisałem o
tym na forum,i część ludzi nie miała z tym problemu,a część
miała.Zależy jak się trafi.Płaciłem w euro przy niekorzystnym
przeliczniku,i podejrzewam,że to była celowa robota.Pani przeciągała
kartą i mówiła,że nie wchodzi.Pozostałe dwie również,każda z innego
banku.W obie strony ,na różnych stacjach tak mi się przytrafiło. Nie
wymieniam na dinary,bo mi się nie chce,przez to straciłem kilka euro
na jednym tankowaniu.Tak więc albo trzeba wymienić walutę,albo
płacić w euro ,albo próbować kartą,może się uda.Powodzenia.
> Na granicy zamień Euro na dinary. Tak jest najtaniej i w Serbii, i w Macedonii.

W Macedonii są denary, w Serbii dinary
może jest taniej, ale trzeba pamiętać, że tych walut nigdzie się nie wyda poza
krajem pochodzenia,
do dziś noszę 500 denarów macedońskich w portfelu

pozdrawiam
S.
Obniżyli ceny i to znacznie, ale i tak u nich jest wciąż za drogo w
stosunku do jakości dróg. Nie płaćcie raczej w Euro.Ich przeliczenia
są co najmniej dziwne!!!
Ceny w obu walutach wyglądają mniej więcej tak:
Piwo + coca cola = 210 Dinarów ....albo np. = 3 Euro. /obecny
przelicznik to 94/
A tymczasem 3 x 94 daje aż 282 Dinarka.
NO... I jesteśmy prawie o 1 euro do tyłu!!
Gość portalu: AnnaiGrzegorz napisał(a):

>Mam nadzieje,że
> płaciłeś w euro i nie próbowałeś zaoszczędzić 25 złotych, w
> przeliczeniu, na całej trasie.

Sądze że to jego sprawa czy chciał zaoszczedzić czy nie. Jeśli nawet
to nie ma w tym nic złego. Nie chodzi tu o wyższość płacenia w euro
czy dinarach lub innej walucie. Wybrał formę płatności jaka mu
odpowiadała, opisze to a czy ktoś zrobi to samo to już jego sprawa.

Interesuje mnie czy Węgrzy sprawdzają takie rzeczy jak apteczka,
kamizelki itp akcesoria samochodowe
I jak w drodze powrotnej zapatrują się w Macedonii Serbii może i na
Węgrzech na towary hihihi prezenty w większej ilości
w czasie wojny w Yug walutą były niemieckie marki
a potem euro tak jak kiedyś od 1980 do 1989 w PL owszem były złotówki ale przed
inflacją ludzie uciekali w dolary i marki niemieckie więc taka waluta
obowiązywała np. przy obrocie nieruchomości.

W przypadku 2000% inflacji nikt by się nie silił na przyjmowanie dinarów.
corgan1 napisał:

> a potem euro tak jak kiedyś od 1980 do 1989 w PL owszem były złotówki ale przed
>
> inflacją ludzie uciekali w dolary i marki niemieckie więc taka waluta
> obowiązywała np. przy obrocie nieruchomości.
>
> W przypadku 2000% inflacji nikt by się nie silił na przyjmowanie dinarów.

Indeed. Nie tylko w nieruchomościach Jak chciałeś kupić torbę papryki na targu w Belgradzie, to baba
za straganem pytała, czy masz marki.

A Hyatt dalej brał dinary, ch.. wie dlaczego. Takiego bankietu jaki tam urządziłem za rownoważnik
siedmiu dolarów amerykańskich od osoby w 1994 roku, nie udało mi się w życiu urządzić nigdy
przedtem ani nigdy potem. Nie mam bladego pojęcia, kto w ostatecznym rachunku zapłacił za żarcie,
chlanie i orkiestrę, ale pewnie jakiś podatnik gdzieś daleko od Bałkanów.
W Thai czerwone lampony zapalają się
dopiero około drugiej, trzeciej w nocy. Jak zmęczeni wracają. To
jest szansa, że któryś załapie się na wypoczynkowe przytulanie. W
ramiona, a jak jeszcze jest kontaktowy, to między uda.

Serce kochane.
Nie ma problemu byś ożywiła to forum.
Tylko napisz wątek ciekawy.
Podsunę Ci Dziecię pomysł.

Wątek.

'Rezerwy walutowe Chin i ich potencjał gospodarczy. Wpływ na
gospodarkę światową. No i na notowania na NYC, Ikkei'
Forum ożyje błyskawicznie.
A Ty zrobisz furorę.
Bo z dziada pradziada każdy Polak ma w skarpecie parę dolców po
prarararradziadkach.
A dawno powinien je zamienić na dinary Kadafijskie, czyli
libijskie. To najmocniejsza waluta świata. A wiesz dlaczego?
Bo Kadafi posiada najwięcej Kałasznikowów na świecie.
Amen!

Ps.
Pomyślisz, że napisałem fure głupot?
Tak. Napisałem idiotyzmy.
Ale tak jak wielu forumowiczów. Ja też oczywiście od czasu do czasu.

Ps.
Napisz coś ciekawego, forum rozkwitnie niczym Lelija.
Cześć!
Zalezy od budzetu. Przez serbie i bulgaria bedzie dalej, ale wiekszosc
autostradami, najgorsza droga to dojazd do granicy i slowacja. Jak mozna
doradzic droge skoro nie wiadomo skad jedziesz? Inaczej pojedzie ktos z
przemysla a inaczej z wroclawia. W serbii sa 2 minusy: 1-policia 2- oplaty za
autostrade dosyc wysokie, do tego straszny szwindel robia na walucie, wiec
nalezaloby sie dinary zaopatrzyc
steefaan2 napisał:

> Zalezy od budzetu. Przez serbie i bulgaria bedzie dalej, ale
wiekszosc
> autostradami,

nie, jest to większość, w Serbii autostrada to niecałe 200 km miedzy
Nowym Sadem a Nisem...

W serbii sa 2 minusy: 1-policia 2- oplaty za
> autostrade dosyc wysokie, do tego straszny szwindel robia na
walucie, wiec
> nalezaloby sie dinary zaopatrzyc

Nie, minus jest jeden - kilkugodzinne korki na graniach węgierskiej
i bułgarskiej w sezonie...

a walutę wymienia się bezproblemowo na dinary zaraz za przejściem...
spokojnie weź euro, wymienisz bez problemów, tylko uważaj żeby Cię nie oszukali
na kursie i prowizji. O ile się orientuję nie powinno się przy wymianie walut
pobierać prowizji. Pieniądze można wymieniać na poczcie, banku i w punktach
wymiany walut (po serbsku "menjačnica") Faktycznie w CZarnogórze obowiązuje
EURO, ale w pozostałych krajach spokojnie wymienisz euro na dinary, kuny itp. w
w dużych miastach i miejscowościach typowo turystycznych. :) Czasem bardziej
niż wymiana opłaca się wypłata z bankomatu. Fajną wycieczkę planujesz:)
Jedziesz po raz 1. w te rejony?
tuhanka napisała:

> Dobrze, mieli markę z powodu hiperinflacji dinara, ale mogli
wybrać np. dolara
> amerykańskiego, albo wprowadzić własną walutę w chwili
oddzielenia się od Serbi
> i.
Mogli ale po co.Masa ogolnie mowiac "JUGOLI"pracowala w
Niemczech,wspomagala rodziny,wielu tez wracalo z niemieckimi
emeryturami i przywozilo znaczne sumy.Po rozpadzie DM byla idealnym
zabezpieczeniem.A dzisiaj bardzo slaba gospodarczo Czarnogora
kontynuuje ten proces bo na inne rozwiazania ich nie stac.
No to jeszcze zapytam...
Piszesz tylko o dinarach, to znaczy, że na dolary wcale nie patrzą?
Wolą napiwki w "swojej" walucie? Czy tak poprostu sie bardziej
opłaca? Pamiętam, że w Turcji to było im rybka czy dolar czy euro
czy ichne pieniądze.
Pozdrawiam i proszę o cierpliwość... bo pytać jeszcze będę...
Zaglądaj tutaj!
Byłam, dopiero wróciłam. Hotel nie powala, ale po 3 dniach idzie się do niego
przyzwyczaić;-) Najgorsze (jak dla mnie) były kolejki do barów, bo nawet po
colę, fantę czy wodę trzeba było swoje odczekać. Zwłaszcza jak kubków zabrakło
(a często tak się działo).
Animacje Klubu Scanbo przyciągały sporo dzieci i nie wiem kto tu napisał, że
były słabe. Zupełnie się nie zgadzam.
Napiwków w restauracji nie serwowałam a na obsługę nie mogę narzekać. Rezydentka
potrząsnęła szefem hotelu i było ok.
Leżaki na plaży wolne nawet w godzinach 8-9, przy basenie rezerwowane wcześniej.
Animacje hotelowe(dzienne i wieczorne) atrakcyjne, animatorzy z uśmiechem
zachęcali do wspólnych zabaw. Warto dać się namówić!:-)
Wycieczka dwudniowa na Saharę godna polecenia, zwłaszcza z przewodnikiem
Jarkiem. Nikt nie będzie się nudził:-)
Aha, napiwki tylko w dinarach, bo im nie wolno mieć obcej waluty. Nie mają jej
potem gdzie wymienić i muszą prosić gości hotelowych o pomoc.
Woda butelkowana (gazowana i niegazowana) do odbioru w barze przy tarasie bez
ograniczeń! Nigdy nikt mnie o numer pokoju nie pytał i braliśmy ile nam było trzeba.
Warto pojechać do Tunezji, ale jak dla mnie raz wystarczy;-)
Witam.
Remontów praktycznie już nie "widać", przynajmniej my nie
zauważyliśmy niczego co byłoby utrudnieniem dla turystów. Została
oddana nowa część restauracji, dlatego zawsze są wolne stoliki - nie
trzeba czekać, a nawet jest duży wybór. Kelnerzy co prawda mili, ale
1 dinar czyni cuda... Jak Cię zapamiętają to masz super obsługę.
Jeżeli chodzi o lodówkę to nie potrafie powiedzieć czy działala bo
nie korzystalismy (w folderze hotelu jako płatne wymieniają: sejf,
pilot o TV oraz kaucja za ręczniki, o lodówce nic nie piszą).
Najbliższy bankomat jest na lotnisku (z hotelu tylko przejście na
druga strone ulicy) - wypłacalismy pieniądze (dinary - bo tylko
takie można) prowizje (od kwoty 400TND) pobrali 2 PLN! Czyli warto,
bo przelicznik tali sam jak w kantorze. W hotelu jest kantor -
rezydentka mówiła, że sa dobre kursy walut.
Prawdą jest, że pokojerozine znajdują się w tej "lepszej" części
czerwonej. My tam mieszkaliśmy, ale całą noc słychać było startujace
i lądujące samoloty :( Znajomi (2+1) mieszkali w części zielonej i
byli z pokoju bardzo zadowoleni.
Jak już wcześniej ktoś pisał są kolejki za naleśnikami i czasmi przy
barach za napojami. Ale jak przypominam sobie w innych hotelach
gdzie bylismy też tak było. Dka nas nie było to problemem bo gdzie
sie niby spieszyć.
My wrócilismy bardzo zadowoleni, chociaż jechalismy z raczej
nieciekawym nastawieniem...
nie ma wiekszego znaczenia ...

tu masz przelicznik walut

www.globtroter.pl/waluta/
przelicz sobie i zobaczysz ...

zz dolara było 1,23 dinara a za Euro 1,8 dinara ???

nie pamietam dokłądnie to było w wakacje a przelicznik na
moim kompie akurat nie działa ... - to wina mojego kompa
a nie przelicznika - na twoim będzie działał jak sądzę ...

Zawsze jak weźmiesz te samą liczbe Euro co dolarów to
dostaniesz więcej dinarów ... generalnie to nie sa zbyt
korzystne przeliczniki ...

kantorów jest dużo w każdym chyba hotelu wymienisz walutę ..

tyle tylko , że jest to waluta niewymienialna i jak za
duzo wymienisz a nie wydasz to możesz wymienić z powrotem na
dolary na lotnisku w kantorze Bank of Tunessia ale tylko
wtedy gdy będziesz miała dowód oficjalnej wymiany ... tzn
w kantoprze hotelowym z poświadczeniem a nie w sklepiku obok
gdzie tez wymieniaja ale nie dają żadnego kwity ...

Bankomaty również są .. moga być problemy z karta Visa -
Elekron głownie działaja Visa i Maestro ale na Visa
Elektron też bywaja

pzdr deo ...
Pogoda lepsza niż w Polsce - rano do godz 12 temperatura ok. 10-12
stopni pomiedzy 12 a 16 temperatura dochodzi do 15 stopni. W
godzinach wieczornych zimno . Koniecznie trzeba zabrać zimową
kurtkę , szalik i rękawiczki oraz okulary przeciwsłoneczne. Słońce
jest codziennie można się opalić (oczywiście chodzi mi o twarz) .
Morze bardzo zimne nie ma mowy o kąpieli. Jeżeli chodzi o safarii na
pustyni to również bardzo zimno , nawet powiem zimniej niż w
miastach nadmorskich np. Sousse, Hammamet, Monastir. W nocy
temperatura na pustyni spada do 3 stopni - ale hotele są wyposażone
w klimatyzację grzejącą. W koszulkach z krótkich rękawem długo się
nie pochodzi , ale ja tak cieszyłem się wyjazdem , że chodziłem
nawet w krótkich spodenkach. UWAGA - wszystkie wycieczki
fakultatywne odbywają się przy minimalnej liczbie uczestników - tj.
6 osób - jak nie ma tylu chętnych wycieczka nie dochodzi do skutku.
Ceny wycieczek u organizatorów Polskich i w biurach lokalnych takie
same - nie ma co szukać konkurencyjnej oferty - najlepiej wcześniej
w samolocie zorganizować grupę 6-osobową , bo potem może być
problem. A teraz ceny najbardziej atrakcyjnych wycieczek: SAFARII 2-
dniowe 175 dinarów, wycieczka do Tunisu , Kartaginy i Sidi Bui Said -
65 dinarów . Kurs walut 1USD - 1,16 dinara, 1 euro - 1,67 dinara.
Kurs taki sam w banku jak i hotelu. Warto pojechać w okresie
zimowym . Polecam wyjazd w zimie.
Trzy ważne informacje.Kursy walut w Tunezji są ustalane przez bank
centralny i są jednakowe we wszystkich punktach wymiany.Dinar dzieli
się na 1000milimów.Często w sklepach ze stałymi cenami cenę
niedrogich towarów podaje się w milimach.Np. jeśli jest napisane
1500,to znaczy,że cena tego towaru wynosi 1.5Dinara.Dinarów nie
wolno wywozić ale warto kilka lub kilkanaście zostawić sobie na
kupno kawy,coli,ciastka itp.w barze na lotnisku już po odprawie w
strefie bezcłowej.Wprawdzie można tam płacić euro lub dolarami(tak
robi większośc bo wcześniej pozbywa się tunezyjskiej waluty)ale ceny
są podane w dinarach i bufetowy robi przeliczenia z głowy a ściślej
mówiąc z sufitu.Oczywiście nie dotyczy to sklepu,który też znajduje
się w tej strefie i gdzie płaci się wyłącznie obcymi walutami.
arielka_1 napisała:

> I jeszcze jedno pytanie,czy można płacić zwykłą płatnicza np:VISA
> electron,czy musi być karta kredytowa(wypukłe napisy).Bo na forum
> różnie piszą?Dzięki bardzo za info.
Arielka w tym Gift shopie w centrum Sousse można płacić VISA Elektron, w
pozostałych miejscach bywa róznie. Zasadniczo lepiej przyjmowane są karty
kredytowe (wypukłe) ale tych miejsc w mniejszych miastach jest bardzo niewiele.
Jedno co ważne - wymiana kasy z dolarów/euro na dinary - KONIECZNA. W miastach
jednak lepiej się targować w dinarach, poza tym i tak Ci wydadzą w dinarach
reszty. Acha i jeszcze jedna ważna rzecz - NIE WOLNO wywozić ŻADNEJ waluty
tunezyjskiej poza Tunezję, więc jeśli Ci coś zostanie to wymień dinary na euro
lub dolary na lotnisku.
pytanko...
witam ja też się wybieram do tunezji tylko mam problem z wyborem
hotelu znaczy zastanawiam sie pomiedzy le prince w Nabeul a chams el
hana.. i mam jeszcze pytanko odnośnie wymiany waluty podobno nie
mozna w wozic i wywozic do tunezji dinarow wie co najlepiej
zrobic.. prosze o rade.. i pozdrawiam
Co do hotelu to zobacz sama pod tym adresem i poczytaj
www.holidaycheck.pl/state-informacje+o+podro%C5%BCy_Tunezja-lid_6.html
Co do wywozu dinarów z Tunezji to prawda jeśli Ci zostają to musisz tą resztkę
wymienić na normalną walutę czytaj dolar lub euro. Co do wwozu to sam wwoziłem
dolary i nie było problemu - nie bawiłem się w wymianę w Polsce.
All Inclusive jest OK. Jesz, pijesz do woli. Ale polecam przychodzić na posiłki
raczej wcześniej niż później, bo tam nie ma nieskończenie wielkich porcji, które
są ciągle uzupełniane. Jak coś zniknie, to trudno. Kto pierwszy, ten lepszy ;p
Oczywiście bez przesady, nikt nie głodował :D

Ichniejszej waluty (dinarów tunezyjskich) nigdzie nie kupisz. Zastanów się nad
alternatywą USD czy EUR.

Zatruć nie było w czasie moich wakacji, ale ktoś pisał, że 2 tyg później parę
osób miało problemy żołądkowe. Może przypadek, a może nie. Nie wiem.

Miłych wakacji!!!!!!! :)
ja byłam w hotelu z opcją HB w Hammamet Yasmine (Bahia Beach)
żadnemu kelnerowi nie dałam napiwku, a i tak byli bardzo mili i
uczynni, w razie potrzeby zamiany pokoju nie było z tym
najmniejszego problemu, również bez żadnych opłat
codziennie zostawialiśmy sprzątaczce ok.1-2DT, generalnie wiele
rzeczy kosztuje 1DT - np. zrobienie zdjęcia z wielbłądem
lepiej więc na miejscu wymienić dolary na dinary, bo taką walutą się
tam posługują
Przepisy celne
Dziennik Łódzki, "Przepisy celne i graniczne dla turysty (cz. 2)", nn
"TUNEZJA
Obywatele polscy mogą wjeżdżać do Tunezji bez wizy tylko w ramach
wyjazdów organizowanych przez biura podróży i pod warunkiem
przekroczenia granicy wraz z grupą, zgodnie z listą pasażerów linii
lotniczych. Powrót powinien nastąpić na tych samych zasadach. Od
turystów przekraczających granice indywidualnie - nawet z
wykupionymi w biurze podróży biletami i świadczeniami w ramach
wycieczki - wymagane są wizy. Dotyczy to szczególnie osób
przybywających do Tunezji promem.
Wiza jest ważna do 3 miesięcy. W przypadku przedłużenia pobytu
należy przedstawić przedłużoną rezerwację hotelu lub zgodę osoby
zapraszającej. Łącznie pobyt turystyczny nie może trwać dłużej niż 3
miesiące. Przy wjeździe nie wymaga się biletu powrotnego ani
posiadania określonej kwoty na czas pobytu. Paszport powinien być
ważny co najmniej 3 miesiące dłużej niż data deklarowanego powrotu.
Przepisy celne
Nie ma obowiązku deklarowania na granicy, ile przywozisz pieniędzy.
Zrób to jednak, jeśli istnieje możliwość wywozu niewydanych dewiz
przekraczających sumę 1000 USD. Nie ma ograniczeń w wymianie dewiz
na walutę miejscową. Niewydane dinary można wymienić przy wylocie na
dewizy po okazaniu karty pokładowej i dowodu wymiany dewiz na
dinary. Zabroniony jest wywóz waluty tunezyjskiej.
Bez cła wolno przywieźć: rzeczy osobiste, 400 szt. papierosów lub
cygar, 21 alkoholu poniżej 25 proc. i 11 powyżej 25 proc, dwa
aparaty fotograficzne i "20 filmów, jedną kamerę filmową i 20 kaset."
taksóki
Z Nabeul do Hammametu zawiozą Cię bez najmniejszego problemu.
Koszt ok. 12 dinarów w jedną stronę.
Myślę, że bez problemu dojedziesz gdzie tylko chcesz.
Jesli uważnie poczytasz wątki na forum dowiesz się, że można
wypożyczyć taksówkę na cały dzień np. do objazdu Tunisu albo innego
miasta.
Wymieniając pieniądze nie był w moim przypadku potrzebny nr pokoju :)
Ale możliwe, że ktoś spotkał się z takimi raktykami.
Gdy będziesz coś kupować na suku (targu) "dogadasz" się bez słów.
Kwoty napiszą Ci na kartce. Ważne by dogadać się w jakiej walucie,
żeby oszczędzić sobie nieprzyjemności.
Miłego wypoczynku w słonecznej Tunezji
Paulino, Piotrze dzieki Wam wielkie za wszystkie informacje! Pozostaje mi tylko
zastosowac sie do wielu Waszych dobrych rad!:) Narysuje sobie mapke do tego sklepu;)
Jeszcze tylko jedno pytanie o wymiane waluty. Czy da sie takze wymienic funty na
dinary? Moja dziewczyna wlasnie wrocila z Anglii z "paroma" funciakami i
zastanawiam sie czy jest sens je wymianiac na dolary...czy moze od razu wziac
czesc do Tunezji?
Pozdrawiam
jak ja byłem w lipcu nigdzie nie można było płacić w walucie, tylko dinary

___
kotek z tunezji, jak się podoba podziekuj i kliknij mi w Ads po lewej
www.zdjecia-z-wakacji.blofish.eu/2008/07/31/kotek/
A wiec do zwiedzanie to tam za duzo niema!Jest farma krokodyli(400
sztuk),warto tam isc(ale tylko w porze karmienia)Jest trzy razy w
tygodniu karmenie o 17 chyba,w hotelu powiedza wam dokladnie!Sa tez
jakies tam jednodniowe wycieczki np.rejsik statkiem pirackim ale to
podobno fajna frajda dla dzieci!wpisz sobie w google WYCIECZKI
FAKULTATYWNE NA DJERBIE tam wszystko znajdziesz na ten temat!Jezeli
chodzi o walute to wydaje mi sie ze dla nich to bez roznicy czy euro
czy dolary!Pamiatki to musicie sami zobaczyc,mi sie tam wszystko
podobalo,w kazdym sklepie i na kazdym bazarze sa natomiast podrobki
ciuchow,paskow,zegarkow,okularow typu D&G,ARMANI itd.niektore sa
naprawde fajne ale uwazajcie bo oni z tym targowaniem to potrafia
czlowieka z rownowagi wyprowadzic!np.chcialam zegarek za ktory
sprzedawca powiedzial mi 75 dinarow a w rezultacie koncowym sprzedal
za 15 tak wiec nie dajie sie naciagnac!a co do kulinari to kazdy ma
inne zdanie i zoladek,ja jadlam wszystko i mi nic nie bylo!!!to tyle
informacji a co do samej Djerby to jest po prostu cudowna,piekne
plaze i morze,moim zdaniem idealne miejsce na podroz poslubna(i nie
tylko)!!!a wiec udanego wypoczynku!!!
Polecam stronę banku tunezyjskiego
www.bct.gov.tn/bct/siteprod/english/actualites/cours.jsp#top, są tam
podane średnie kursy walut.
Według moich obliczeń na dzień dzisiejszy za 1000 PLN otrzymamy :
- 518 dinarów gdy kupimy dolary po 2,41 PLN (cena kantorowa)
- 513 dinarów gdy kupimy euro po 3,43 PLN (cena kantorowa)
- 517 dinarów gdy kupimy funty po 4,27 PLN (cena kantorowa)
Witaj.

Powiem tak - wg oficjalnych informacji kursy walut powinny być takie same w całej Tunezji. Niestety z mojego doświadczenia wiem że nie są (w moim hotelu kurs był mniej korzystny niż w banku który był 100 m dalej). Kurs możesz sobie sprawdzić np. na tej stronie www.stb.com.tn/Pages/Default.aspx w prawym dolnym rogu. Jest to strona jednego z banków tunezyjskich. Co do tego którą walutę bardziej się opłaca to powiem że za 1 Euro dostaniesz więcej dinarów niż za dolara i jeżeli masz w domu jedną i drugą walutę (nie musisz wymieniać złotówek) to weź Euro. Natomiast jeżeli musisz wymienić złotówki na którąś walutę, to w grę wchodzi jeszcze kurs tej waluty u nas i niestety musisz przeliczyć mając na względzie jaką kwotę w złotówkach chcesz wymienić. Na dzień dzisiejszy bardziej się opłaca Euro, biorąc pod uwagę polskie i tunezyjskie kursy walut.

Pozdrawiam
Sulik
a jeśli Sahara byłby niemożliwa ze wzgledów o których
pisał poprzednik to polecam jednodniową wycieczkę do Tunisu i
Kartaginy i Sidi bou Side - też albo z Sahela albo z polskich
biur . Cena podobna ok 70 dinarów a nawet Triada miała
własnie z Hammametu cenę 63 dinarów ..

Ja byłem z Sahelem i polecam . oczywiście można samemu
jechać do Tunisu i zwiedzac go taksówką - na pewno taniej
ale nie ma przewodnika itd .. Kwestia gustu albo
konieczności gdy twoje zasoby w walucie obcej spadna niemal
do zera - bo macie ponoc na zachodzie kryzys teraz .hahahah

pzdr andwit
Plaże sa piaszczyste i pozwalaja na długie spacery, np moża sie
wybrac na tzw Wyspe Flamingów ok 12 km która to bedzie w ofercie
wycieczek fakultatywnych jako rejs na wyspe. Tak naprawde to nie
wyspa tylko połwysep na który mozna sobie przyjsc:)

Sama Djerba mało atrakcyjna i mało tam ciekawych miejsc, jednak jej
połozenie sprawia ze blisko na lad pd tunezji, i tu polecam
wycieczke fakultatywna 1 dniowa do ksar ghilan na pustyni, fajna
eskapada jeepami do oazy po drodze zwiedzamy ksary ( warowne
spichlerze berberów). 100 dinarów
Polecam wynajc samochód i pojechac w okolice miasta Tataouin( rejon
ksarów), można tam zobaczyc ksary do których wycieczki grupowe nie
docieraja np Ksar Ouled Sultan, Ksar Ezzara, pozniej Chenini, Ksar
Haddada( gwiezde wojny) a w drodze powrotnej mozna objechac jescze
Djerbe tak z ciekawosci ( synagoga, H. Souk)wynajecie ok 100 dinarów
plus paliwo ok 45 dinarów, wstepy 0:)
Ciekawa jest wycieczka na sahare 2 dniowa od matamaty, douz, oazy,
itd ok 150 dinarów
Polecam lunch w barze na plaży La Rose w( kierunek wyspa
flamingów), pyszne jedzonko i swietna przyjacielska atmosfera.
Polecam wino czerwone Magon
Waluta, ja miałem euro, chyba nia ma to znaczenia

W listopadzie jest luźno i swobodnie w lipcu bedzie tłoczno ale mimo
wszystko życze udanych wakacji, tunezja to fantastyczny kraj

pozdr Michał
Sama Djerba mało atrakcyjna i mało tam ciekawych miejsc, jednak jej
połozenie sprawia ze blisko na lad pd tunezji, i tu polecam
wycieczke fakultatywna 1 dniowa do ksar ghilan na pustyni, fajna
eskapada jeepami do oazy po drodze zwiedzamy ksary ( warowne
spichlerze berberów). 100 dinarów
Polecam wynajc samochód i pojechac w okolice miasta Tataouin( rejon
ksarów), można tam zobaczyc ksary do których wycieczki grupowe nie
docieraja np Ksar Ouled Sultan, Ksar Ezzara, pozniej Chenini, Ksar
Haddada( gwiezde wojny) a w drodze powrotnej mozna objechac jescze
Djerbe tak z ciekawosci ( synagoga, H. Souk)wynajecie ok 100 dinarów
plus paliwo ok 45 dinarów, wstepy 0:)
Ciekawa jest wycieczka na sahare 2 dniowa od matamaty, douz, oazy,
itd ok 150 dinarów
Plaże sa piaszczyste i pozwalaja na długie spacery, np moża sie
wybrac na tzw Wyspe Flamingów ok 12 km która to bedzie w ofercie
wycieczek fakultatywnych jako rejs na wyspe. Tak naprawde to nie
wyspa tylko połwysep na który mozna sobie przyjsc:)
Polecam lunch w barze na plaży La Rose w( kierunek wyspa
flamingów), pyszne jedzonko i swietna przyjacielska atmosfera.
Polecam wino czerwone Magon
Waluta, ja miałem euro, chyba nia ma to znaczenia

życze udanych wakacji, tunezja to fantastyczny kraj

pozdr Michał
Ciekawy temat. Moje spostrzezenia :
1. sprawa - ceny walut - niestety to ma wpływ i niestety dinar
podrozal tyle samo, co euro. I w lipcu 2008 (euro - 3,30 zł) i teraz
(euro prawie 4,80 w pewnym momencie) za 1 euro dawano 1,83 dinara.
2. paliwo bardzo potanialo. A i tak tunezyjskie linie lotnicze maja
b.tanie paliwo, choc nie tak tanie jak w Egipcie.
3. Co do pol. rynku uslug turyst. - on i tak sie bedzie rozwijal,
kryzys mu nie zaszkodzi, ewentualnie ci, którzy w 2007 czy 2008
pojechali np. w długi weekend majowy na tydz. + na 2 tyg. w lecie
ogranicza sie do lata.
4. Kryzys podobno powoduje ze Anglicy czy Niemcy mniej jezdza jak
ktos zauwazyl. W Alpach podobno potanialo teraz zima. Nad M. Srodz.
hotelarze tez beda chyba musieli schodzic z cen.
www.bct.gov.tn/bct/siteprod/english/actualites/cours.jsp
Tu są kursy dinara do innych walut.
Na pocieszenie - za dolara b. taniego rowniez w Tunezji mniej
dawano :). Zobaczcie np. kursy z lata 2008.
Moze kurs dinara jest bardziej związany z euro ? Wszak głównym
partnerem handlowym Tunezji jest Francja. Nawet ceny na strefie
przed euro były we frankach francuskich.
A ja proponuję nie zabierać ze sobą waluty, jedynie tylko niewielka ilość na
początek. Zdecydowanie lepiej sie opłaca pobranie na miejsu gotówki z bankomatu.
Kurs dinara wynosi wtedy ok. 2,4 i nie aż tak wielka opłata (w moim banku 12
zł.). W Tunezji za 100 euro otrzymamy po wymianie 180 dinarów, co jest naprawde
niewiele a euro drogie, prawda?
Informacje świeże i sprawdzone:) wróciłam w czwartek:)
pozdrawiam i juz Wam zazdroszczę tego wyjazdu, cieplutko i przyjemnie... hmmm
oby do następnego wyjazdu:)
Kobieto, jest to waluta niewymienialna w Polsce i nie można jej w
ilościach handlowych wywieźć z Tunezji. Chyba że drukują te dinary u
siebie w domu albo robia to nielegalnie. Naliczaja sobie nieźle?
Każdy legalnie działajacy kantor musi miec kursy walut choć zbliżone
do kursów bankowych, giełdowych...

A to że mozna sobie wywieźć prywatnie troche dinarów i potem je
wwieźć to zupelnie inna sprawa.
spokojnie :) Jak dasz napiwek w $ to nie odmówią. Jasne, że dla nich
wygodniej jest w dinarach ale czasami dając napiwek w $ dajesz
więcej niż w ichniej walucie. W większości hoteli są kantory,
przelicznik w każdym jest taki sam więc nie ma co biegać i szukać
lepszego kursu więc na początek dolar nie jest zły. TIP to TIP. Nie
spotkałam się z niezadowoleniem dając dolary.
A ja się spotkałam. Boy, który niósł walizki zrugał moją koleżankę za $.
Zbaraniała, bo nie wiedziała, dlaczego on wyzywa. Dopiero potem okazało się, że
oni nie mogą mieć obcej waluty i ciężko im wymienić na dinary. Nam kilkakrotnie
zdarzyło się, że barman nas prosił o wymianę. Tak więc lepiej w dinarach, jeśli
się da.
Gość portalu: fjuczer xD napisał(a):

> Witam jaką walutę lepiej wziąć ze sobą? Dolary czy euro=)?.. A tam jak płacić
> w walucie przywiezionej czy w dinarach:)?..

Kalkulator w dłoń i policz sobie co lepiej wziąć. Na przełomie maja i czerwca lepiej wychodziły dolary. A płacić możesz w dinarach, dolarach euro, czym tylko chcesz. Ale najkorzystniej jednak wychodzą dinary.
Codziennie inny jest kurs dinara do tych walut. Codziennie inny jest
kurs złotówki do dolara i euro. Dzisiejsza odpowiedź może być inna
niż za tydzień. A tak naprawdę przy newielkich kwotach
wakacyjnych "zarobisz" lub "stracisz" raptem parę złotych. Naprawdę
nie macie innych problemów ?
jesli chodzi o HB to ciezko powiedziec czy akurat wam wystarczy... nie wiem jak
pojemne macie brzuszki, no ale skoro jestescie przyzwyczajeni do napoi i
alkoholu w cenie to moze byc wam ciezko. mi HB w zupelnosci wystarcza, napoje
kupuje na miejscu na bierzaco, wodeczka z lotniska:)
ja sahare juz zarezerwowalam na stronie biura sahelvoyages. oprocz tego jeszcze
tunis+kartagina i cap bon. na stronie tego biura znajduja sie zdjecia z tych
wycieczek- wygladaja zachecajaco i mysle ze warto zobaczyc cos procz hotelu.
waluta mniej wiecej- 1$= 1,24 dinara, 1euro=1,75 dinara. ramadan... ciezko
powiedziec ale z tego co czytam to opinie w wiekszosci mowia ze turysci tego nie
odczuwaja, a plusem jest to ze mozna zobaczyc troche tamtejszej kultury.
pozdrawiam, udanych wakacji!!
Czemu nie weszlismy do ERM 2 ?
To bylby kompromis miedzy euroentuzjastami a eurosceptykami. Złoty
by nie tracił do euro mniej niz 15 proc. W tym "przedsionku" euro
mozna by bylo siedziec jak juz 5 lat siedza panstwa typu Łotwa,
gdzie szaleje kryzys, ale mimo to łat kosztowal latem 4,80, a teraz
6,40. Tyle stracił złoty do niego. Po drugie, dinar tunezyjski nic
nie stracił do euro od lata, latem dinar wychodził ok. 1,80 zł,
teraz ok. 2,50. Do Tunezji niedlugo, najtanszego kraju, nie bedzie
nas satc jezdzic ! Tunezyjczycy sobie umieli chyba jakos powiazac
walute z euro, na to wychodzi, a Polacy nie !
Gość portalu: ail napisał(a):

> Po drugie, dinar tunezyjski nic
> nie stracił do euro od lata, latem dinar wychodził ok. 1,80 zł,
> teraz ok. 2,50. Do Tunezji niedlugo, najtanszego kraju, nie bedzie
> nas satc jezdzic !

A czy jest w ERM 2 ?

> Tunezyjczycy sobie umieli chyba jakos powiazac
> walute z euro, na to wychodzi, a Polacy nie !

Może ich firmy nie wystawiały masowo opcji walutowych, które teraz trzeba jakoś
rozliczyć.

Niezależnie od tych opcji wydaje mi się że przy obecnych kursach NBP powinien
już sprzedawać rezerwy dewizowe (jest ich ok. 60 mld USD) w celu realizacji
ogromnych zysków kursowych.
Taniej niz w Chorwacji. Z tym ze w tym roku moze byc drozej, bo euro
wyzej stoi. Waluta chorwacka czy bulgarska tez pewnie stracila na
wartosci, choc moze mniej niz zlotowka. Złotowka chyba stracila
wiecej od lata niz forint, rubel czy hrywna. Do dinara tunezyjskiego
stracilismy tyle co do euro. Ale Tunezja tania i mozna sie targowac.
W Turcji tez lira chyba stracila, nie wiem jak z cenami bedzie. Moze
przez kryzys taniej niz w 2008, liczac w euro. Egipt sie dolarowo
rozlicza, wiec z tym kierunkiem w tym roku gorzej.
Och. Ta jego teoria jest spójna. To mieszanka Keynesa z imperializmem.

Imperium rozdaje pieniądze (a np. przez dotacje, programy i zamówienia rządowe,
etc.) swoim obywatelom. Robi to wszystko za nowiuśkie pieniądze. Należy
pamiętać, że podatek inflacyjny jest tym dotkliwszy im jesteś "dalej" od
"drukarni". Kraje zależne są zmuszone do uznawania waluty imperium dostarczając
dóbr w zamian za papier. Imperium na tym korzysta. Stąd te rojenia o
monopolizowaniu rynków miedzi, srebra, czy czego tam jeszcze. Zapomina, że nie
mamy floty, która mogłaby spacyfikować "krnąbrnych".

Niestety nie zauważa on też, że zapotrzebowanie na makulaturę TEŻ jest
skończone. I np. takie tąpnięcie na cenach ropy połączone z radosną twórczością
"helikoptera" Bernanke może spowodować, że kraje zależne zechcą jednak używać
innej waluty. Saudowie są zbyt uzależnieni militarnie od USA aby "fikać". ZEA są
zbyt małe aby móc sobie pozwolić na jakieś cyrki. Kto będzie pierwszy?

I tak jeszcze a'propos wizji dominującej złotówki - pytanie konkursowe -
dlaczego państwa OPEC, mając ogromny wpływ na rynek ropy, zdecydowały się akurat
na dolara? Dlaczego nie wybrały dinara, rijala, tudzież innej drahmy? :>
Deprecjacja złotego przesadzona
Myślę, że złotówka powinna zyskać. A straciła m.in. przez sianie
paniki. Czemu od lata 2008 (szczyt złotego) złotówka straciła m.in.
w stosunku do takich walut jak :
1) łat łotewski (25 proc. w pewnym momencie)
2) forint węgierski
3) korona czeska
4) dinar tunezyjski
Zwłaszcza 2 pierwsze przykłady są zadziwiające.
Tak więc deprecjacja złotego jest przesadzona (nie przesądzona :) ).
Może w lecie był nasz złoty zbyt silny, ale teraz nie ma
racjonalnych podstaw że tak tanieje.
Jezeli jedziesz tranzytem przez serbię nie polecam wymiany z euro na dinary.Po
pierwsze strata czasu na granicy i w kantorach a, po drugie przelicznik na
bramkach autostradowych jest taki sam jak w kantorach. Ja też wymieniłem walutę
w serbi a potem mi została kasa.W drodze powrotnej już nie wymieniałem i w cale
więcej nie zapłaciłem.
przy takim kursie euro nie padnie turystyka
Powiem tak - do Chorwacji sie ludzie nieco przerzucą, bo kuna
chorwacka tez chyba traci jak inne waluty regionu. Do Tunezji, bo
tam nadal tanio, mimo że dinar zdrożał tyle co euro. Kawa za dinara
(2,70) tansza od kawy za 2 euro (dychacz !!!). Do Egiptu mniej
pojedzie bo dolar zdrozal wiecej niz euro.
Inne kierunki wakacyjne atrakcyjne cenowo : Wlk. Brytania, Rosja,
Ukraina, Węgry :)
Może trochę nie na temat, ale:
- wg mnie nie warto zawracać sobie głowy wymiana waluty na opłaty autostradowe -
kurs w granicznych kantorach nie jest na tyle korzystny, żeby to specjalnie
uzasadniać - różnica moze kilku zł za cały przejazd - przy płaceniu w Euro.
Euro na autostradach jest wszędzie przyjmowane i wydawane ! Macedończycy za nic
nie przyjma dinarów serbskich ! Policja też najchętniej pobiera w euro. Na
stacjach na autostradzie i w większych resteurocjach/motelach na odcinku gdzie
nie ma autostrady mozna płacić kartą.
Witaj Aandi!

Oczywiście, mogę napisać.

Nie było z przejazdem żadnych problemów, ale po kolei:

# PL/SK (Niedzica/Lysa n/D.) - pogranicznicy chyba sami nie wiedzą, po co jest
ciągle ta granica między najbliższymi sobie krajami. :)

# SK/H (Kral'/Banreve) - musiałem na chwilkę przystanąć. :)

# H/Serbia (Rószke/Horgoś) - pokazałem zieloną kartę i poszedłem do oddziału
banku wymienić walutę na dinary,

# Serbia - dobre oznakowanie i spokojna jazda, ale niewiele przekraczałem
dopuszczalne prędkości; opłaty autostradowe na 4 bramkach; trochę dziur w
asfalcie w przygranicznych górach na południu Serbii.

# Serbia/BG (Ribarći/Dolno Ujno) - płatny przejazd przez dezynfekcyjną kałużę,
opłata za drogi (będą zmiany po wejściu BG do UE), śmiertelnie nudzący się
komitet powitalny liczący kilkunastu mundurowych ucieszył się z tego, że ktoś
ich nawiedził; po wykazaniu żywego zainteresowania zwiedzaniem kawałka BG
dostałem w prezencie bardzo dokładną mapę BG od miłej celniczki. :)

# BG - spokojny przejazd widokowymi, bocznymi drogami.

# BG/GR (Kulata/Promachonas) - kiedy pokazałem WOPiście moją naniesioną trasę
objazdu GR, nie miał więcej pytań. :)

# GR/MK (Niki/Medżitlija) - bez wrażeń; wymiana waluty na denary w kantorze-
baraku.

# MK - spokojny przejazd; przygnębiające widoki w mieście Bitola i jego okolicy
(tłok+dziury+śmietnik+ruch gruchotów osobowych i ciężarowych itp.); opłaty
autostradowe (niskie) na 2 bramkach.

# MK/Serbia (Tabanovce/Preśevo) - bez specjalnych wrażeń.

O to chodziło?

Pozdrawiam

bah77
galilleo napisał:

> Nie wazne w jakiej walucie sie zarabia, wazne jest ile sie zarabia.
> Mozna w Rupiach miec wiecej niz w dolarach czy euro
>
> Proffesor Galilleo
to życze Tobie abys najblizsza pensje dostał w dinarach serbskich:)

w sierpniu 2005 przypadł mi w udziale pobyt w hotelu Skanes El Hana który jak
się dowiedziałem na miejscu swoje 4* otrzymał w 1973r. Zapewniam że od tego
czasu w hotelu tym nie zmodernizowano kompletnie nic . Pokoje przypominają
hotel robotniczy a'la wczesny Gierek . Wszędzie pełno karaluchów i to wierzcie
lub nie 4-krotnie większych od naszych . Są po prostu ogromne . Recepcjonista
na żądanie zamiany pokoju ze względu na robactwo oświadczył że jak chcę
mieszkać bez karaluchów to powinienem pojechać do 5* w Londynie . Z resztą
bezczelność tego typu pracownicy recepcji prezentują przy każdej możliwej
okazji. Jeden z nich wymieniając mi walutę w kantorze przy recepcji raz mnie
oszukał . Na moją uwagę że "się nie zgadza" wydukał jedynie "przepraszam
pomyliłem się"a potem próbował jeszcze dwukrotnie .
Otóż jeśli chodzi o hotel. Wentylatory klimatyzacji w pokojach są tak
wyeksploatowane że ich hałas uniemożliwia sen a i w ciągu dnia jest po prostu
wkurzający. Łazienki i ubikacje wyglądają po prostu obrzydliwie . Opinię
wyrobiłem sobie na podstawie dwóch własnych pokoi (w końcu po interwencji
rezydenta pokój mi zamieniono) oraz dwóch pokoi znajomych które oglądałem.
Stołówki są dwie - ja trafiłem na tą w piwnicy i ta także nie przypomina w
niczym restauracji tylko bar mleczny . Chodząc brzegiem basenu wszędzie
łuszcząca się farba przykleja ci się do stóp . Leżaki na plaży i przy basenie
są płatne DLA WSZYSTKICH 1,5 dinara lub 1,5 USD za jeden leżak/doba (1dinar to
ok. 2,7 zł) . UWAGA! Nie dajcie się nabrać w żadnym pokoju nie ma lodówek i
hotel nie serwuje obiadokoloacji (od godz.17.00) lecz tylko kolacje które
zaczynają się o 19.00 . Mnie biuro w ofercie podało że w każdym pokoju jest
lodówka i że posiłki będą w formie : śniadanie + obiadokolacja . Po dwóch
dniach zepsuła się jedna z dwóch wind więc wyobraźcie sobie kursowanie takiej
masy ludzi po schodach lub kolejki do jedynej windy której do czasu mojego
wyjazdu nie uruchomiono . Jeśli chcecie wydać swoje pieniądze na wczasy w
Tunezji to szukajcie nowszych hoteli i czytajcie opinie o nich od osób które je
odwiedziły bo jeśli traficie Skanes El Hana spotka Was okrutne rozczarowanie .
Temu hotelowi brakuje dużo do europejskich 3*.
Kompleks Parc Plage i Continental to pięknie położony hotel z ogrodem i ładną
plażą :) Ma zadatki na cztery lub nawet pięć gwiazdek.

Hotel nadaje się do generalnego remontu, jest zaniedbany i brudny i to od razu
rzuca się w oczy. W budynku Continental najlepsze pokoje są na parterze, ale
nawet w nich nie radzę korzystać np. z szafy.

Hotel od plaży oddziela zielony ogród i tu jest w porządku. Plaża ok. Woda w
morzu czysta. Dno w niektórych miejscach kamieniste. Miałem okazję przejść się
wzdłuż wybrzeża zarówno w stronę do Hammamet jak i do Jasmine i ta cześć
wybrzeża przy hotelu jest ładniejsza niż inne.

Obsługa kiepska, kilka dni zgłaszaliśmy nie działającą klimatyzację w pokoju i
zawsze była ta sama informacja że jutro będzie zrobiona. W hotelu nie ma
oficjalnej wymiany walut z podaną tabelą kursów. Można co prawda dokonać
wymiany w recepcji ale nie zawsze mieli dinary. W celu wymiany warto udać się
do hotelu Sindbad – 10 min w stronę centrum Hammametu.

Jedzenie –brak wędlin, oprócz mortadeli, soki słodkie jak syrop nie do wypicia,
brak serów. Mnie smakowały w miarę warzywa. Tego było najwięcej. Na jadalni nie
działa klimatyzacja, jest dość gorąco. Obrusy brudne. Warto dać kelnerowi na
początku kilka dinarów to przynajmniej będzie nieco lepiej dbał stolik.

Bary – ten w hotelu Continental brudny. Lepszy jest w Parc Plage. Uwaga dla
pijących – w godzinach wieczornych brakuje alkoholu.

Basen - da się w nim pływać, ale podobnie jak wszystko w tym hotelu wymaga
remontu.

Podsumowując - zdecydowanie odradzam dla osób szukających komfortu i czystego
dobrze utrzymanego hotelu.

Biuro Oasis wprowadza klientów w błąd nie informując o faktycznym stanie
technicznym obiektu. To bardzo nieuczciwe z ich strony.

Pozdrawiam,
Robert robertdy@interia.pl
Gdzie wymieniać dolary?
Podpowiedzcie prosze gdzie najlepiej wymienić walutę na dinary:
lotnisko/hotele/kantory?
3.08 sousse - wrocek
Lecę do Tunezji. Będę tam po raz pierwszy w hotelu Blibane :). Wiem, wiem naczytałem się o nim opinii turystów w większości bardzo negatywnych i nie chcę już więcej słyszeć:) ale trudno wiem o tym, że za taką cenę luksusów oczekiwać nie mogę.
Mam pewne pytanka do tych ludzi, któtzy byli już w Sousse (lub w ogóle w tym kraju) kilka pytanek.
Byłem w Egipcie rok temu, poznałem nieco specyfikę bycia turystą w kraju arbaskim, pewne zwyczaje itd.
Pewnie wiele rzeczy jest podobnych, ale mimo to chce wiedzieć lepiej..

Po pierwsze...
Czy wycieczki lepiej kupować w biurze podróży z którym się leci czy lepiej poszukać biura na mieście (w Sharm w Egipcie wycieczki kupowane na miescie były o połowe tańsze)
Po drugie
Ile kasy placi się taksówkom, busikom - tak standardowo - na przykłada ile by mnie kosztowala podroz z sousse do monastyru (ok. 14 km ponoć)
Po trzecie
Czy dużo traci się kasy wymieniając walutę w hotelu, i czy teraz bardziej opłaca się brać ojro czy dolary
Po czwarte
Czy bakszysz sie zostawia sprzątajacym pokój. jeden dinar na dzien wystarczy?? I czy np. pomoże to, że dam 5-10$ facetowi na recepcji to mi zalatwi lepszy pokój? (W Egipcie jak byłem jedna kobieta się sfrajerowała, bo dała 15 $ i dali jej i jej mężowi dwa osobne łóżka w pokoju:) różnie bywa, temu się pytam czy warto

To tyle na razie:)
Dzięki za odpowiedż, sam chętnie odpowiem jak wrócę i jak będę mądrzejszy.
Tym co narzekają na jedzenie w krajach arabskich (inną florę bakteryjną). Jedna dobra rada - zakupić wodeczkę na strefie i po posiłku po kielonku i nic nie będzie.
My tak ze znajomymi robiliśmy i przez pierwszy tydzień luzik. potem zaczęły się częstsze wizyty w toalecie, ale też wypiliśmy jednego wieczoru torchę więcej niż jeden kielonek i wódeczki zabrakło na później;)
Dzięki za odpowiedzi..
Nie korzystam z GG więc odpowiem tutaj.W kantorze hotelowym wymienią Ci bez
problemu zarówno euro jak i dolary, co się bardziej opłaca dla gościa z Polski
nie wiem. Ja wymieniałem i jedne i drugie ale znacznie więcej gotówki miałem w
USD.Nie wymieniaj od razu dużej kwoty ale np.: 100-200 USD/oczywiście zależy to
od zasobności Twojego portfela i planowanych wydatków/gdyż pozostałe w dniu
wyjazdu dinary można wymienić tylko na lotnisku w kantorze po odbyciu kontroli
paszportowej a przed wejśiem do hali odlotów.Musisz wówczas mieć pokwitowanie z
kantoru ,że wymieniałeś dewizy i możesz z powrotem wymienić tylko 2/3 kwoty w
dinarach ,którą wcześniej uzyskałeś za dewizy.Tu uwaga: nieopodal hotelu idąc w
stronę centrum po lewej stronie jest sklep- "market" gdzie również można
wymienić dewizy/tu dygresja :ja musiałem tam wymienić parę USD bo po
przyjeździe w sobote po południu kantor w hotelu był nieczynny ,a kelner w
restauracji nie chciał przyjąć obcej waluty za napoje do kolacji-chciał tylko
dinary/, ale w tym sklepie chcieli mnie od razu oszukać przy wymianie na 40
dinarów!!! Lepiej więc wymieniać w hotelu.
Za pokój nic nie dopłacaliśmy.Dostaliśmy lokum na 2 piętrze z oknami na
sąsiadujący hotel/ cisza i spokój/i byliśmy zadowoleni, przy zajmowaniu pokoju
przyszedł do nas boy hotelowy i zapytał czy nie mamy zastrzeżeń i czy się nam
podoba- nam się podobało i tam pozostaliśmy.Nie wiem więc jak załatwiona byłaby
ewentualna reklamacja.Brakowało poduszek i kołder ale wystarczyło zgłosić to w
recepcji i dostarczono komplet pościeli.
Nie pozostawialiśmy w pokoju nic szczególnie wartościowego , choć zdarzało się
nam zostawiać telefon kom.ale nic nie zginęło. Pozostawiałem na stoliku 0,5-1
dinara dla sprzątaczki i kilka razy / ale nie zawsze!/ te pieniądze znikały
choć nie wiem czy miało to jakiś wpływ na staranność sprzątania. Codziennie
wymieniano ręczniki.Hotelowych reczników nie wolno wynosić na plażę więc lepiej
wziąć własne ręczniki plażowe./np.:do położenia na materace na leżaku/
W hotelu jest sporo Polaków zresztą podobnie jak w całym Sousse,polski język
słychać na ulicy.Inne nacje z całej Europy w tym Rosjanie.Myślę , że traktują
Polaków tak samo jak innych gości. My czuliśmy się swobodnie i dobrze.
Lolo nie odpowiada, wiec pozwalam sobie udzielic odpowiedzi na postawione
pytania (tez wrocilem 3.08.):
1. Jak na 3* to hotel jest OK, pokoje byly codziennie sprzatane, nie bylo
problemow z wymiana recznikow i poscieli. Zdecydowanie lepsze pokoje (po
remoncie) sa o nr powyzej 300. Lezaki trzeba zajmowac ok. godz. 7.
2. Pomimo pelnego obciazenia hotelu nie bylo kolejek po jedzenie, posilki
bardzo obfite i dobre, lecz w drugim tygodniu juz sie nam znudzily.
3. Dla dzieci jest mini klub (prowadzony przez 2 Polki i Czecha przez caly
dzien z wyjatkiem przerwy obiadowej), brodzik, wieczorne kinder disco.
4. Dolegliwosci zoladkowych nie mielismy, ale nie mozna ich wykluczyc.
Natomiast u wielu osob wystepowaly 1 dniowe wysokie goraczki - zalecam wziecie
czegos przeciwgoraczkowego.
5. Otoczenie hotelu jest kiepskie. W sasiedztwie jest kompleks hoteli
(spacerkiem ok. 5 min), na terenie ktorego sa sklepy, bankomat, punkt wymiany
pieniedzy (lepszy kurs niz w medi sea i daja pokwitowania, ktore upowazniaja do
ewentualnej wymiany dinarow na walute przy wylocie)oraz maly acquapark (5
dinarow bilet (opaska) calodzienny-umozliwiajacy korzystanie z lezakow, napojow
i jedznia) i w srody bazar. W medi sea jest tylko maly sklepik z pamiatkami.
6. Taxi do dworca kolejowego kosztuje 1,5 dinara, a bilet kolejowy do Tunisu
(powrotny) tez 1,5 dinara. My pojechalismy do Tunisu taksowka za 50 dinarow (8
godzinna wycieczka obejmujaca tunis, Kartagine i Sidi Bou Said). W hotelu nie
ma mapy Tunisu.
7. Nie wiem czy na terenie hotelu jest pomoc medyczna. W poblizu (ok. 15 min.
spacerkiem) jest apteka. Rezydentka mieszka w medi sea i ma rano oraz wieczorem
dyzur.
Wrocilismy bardzo zadowoleni, fantastyczne byly animacje, kort tenisowy byl
prawie zawsze wolny. Jedynym minusem to plytkie baseny (do ok. 1,4 m), ale
troche lepszy basen jest w drugiej czesci hotelu dla Tunezyjczykow, z ktorego
korzystalismy (wejscie do tej czesci jest od plazy).
Zycze udanego wypoczynku
Witam. Jeśli chodzi o wycieczkę na Saharę to ekwipunek raczej standardowy: moze
cie zabrać ręczniki kąpielowe i stroje na basen. Będziecie nocowac w Douz, w
hotelu gdzie jest basen termalny z wodą siarkową. Śmierdzi trochę, pływają w
niej kłaki jakieś, ale podobno dziala leczniczo na skórę - ogólnie kąpiel miło
wspominam. Nie wiem jak będzie się miała sprawa temperatury na pustyni w tym
miesiącu- ale krem z filtrem i jakieś t- shirty z rękawem polecam. Podczas jazdy
na wielbłądach wystroją Was w cudowne, cuchnące szmatki (element ichniego
folkloru), uszyte bez polotu i w uniwersalnym rozmiarze, ale szata dość dobrze
chroni przed słońcem i pustynnym wiatrem. Chusta na glowę tez wielce
gustowna....hm....Mozecie zabrac cos do picia na drogę,podczas jazdy autokarem-
przystanki są co dwie godziny. Aha - koniecznie drobne pieniądze, wszyscy
tubylcy czekają na małe co nieco.
Jesli chodzi o obecność dyskotek w pobliżu hotelu - nie widziałam ani jednej (ze
względu na charakter naszej pracy na co dzień, podczas wakacji uciekamy raczej
od muzyki....) Ale w Porcie jest jakowaś Laguna- o ile dobrze pamiętam.
Hmmmm.......trunki wszelakie można zakupić jedynie w supermarketach. Wybór
raczej marny - ichnie wino nijak mi wina nie przypominało smakiem, kolorem i
zapach też podejrzany jakiś....Polecam jednak większe zakupy na bezcłówce - na
pewno się nie zmarnuje;-)
Przypomniałam sobie o istotnych szczegółach:
piloty do telewizora i klimy są do wykupienia w recepcji - a raczej obok
recepcji jest kantor, gdzie w zamian za zastawione 15 dinarów za sztukę mozna te
piloty dostać. Może się zdarzyć że otrzymany pilot nijak nie współdziała z klimą
i wówczas należy go wymienić w kantorze na inny model. Sytuacja może mieć
charakter powtarzalny....heheeh Nasz wymieniliśmy trzy razy.Po zwróceniu pilotów
oddają kaskę, o czym trzeba pamiętać opuszczając pokój przy wykwaterowaniu.
Ponieważ ichni pieniądz jest walutą niewymienialną trzeba te kasę w ostatnim
dniu wydać do cna - więc warto to brać pod uwagę planując wydatki w ostatni
dzień. W południe w dniu odlotu zostało nam ok. 20 dinarów i 30 dinarów kaucji
za piloty - więc nerowowo biegaliśmy po sklepie, żeby tę sumę wydać.Dinarów nie
wolno wywozić z Tunezji.
W kantorze można takze wykupić kod uprawniający do korzystania z internetu - na
terenie hotelu jest pomieszczenie z trzema(sic!) komputerami. Poł godziny
przyjemnosci - 7 dinarów. Kantor służy takze do wykupienia sejfu prywatnego, ale
kwoty nie pamiętam.
Jesli sobie przypomnę o istotnych wskazówkach - nie omieszkam poinformować.
Tymczasem łączę pozdrowienia i jeszcze raz życzę udanego pobytu.pa
Pytanie bylo o Tunezję . W naszym hotelu ceny byly podawane w dinarach . W
walucie podaja ceny rezydenci ,żeby ZAOKRĄGLIĆ na kursie. Staraj sie placic w
dinarach . Wymiana waluty w Tunezji jest na kazdym kroku - w hotelach tez .
Pozdrawiam Sas
Witaj, bylismy tam 2 lata temu i od tej pory marzymy o powrocie w to miejsce.
Hotel polozony jest jakby posrodku Hammamet - tzn. między medina a Hammamet
Yasmin. Do mediny ok. poltorej godziny piechota, brzegiem morza - cudownie. Do
Yasmine - ok,. 45 minut spacerem, oczywiscie w przeciwnym kierunku.
Najwazniejszy dla nas byl fakt, ze hotel ten ma przepiekna plaze, chyba
najladniejsza z wielu polozonyc h w tej samej linii hoteli - szeroka,
piaszczysta, , czysta ( są na trasie do mediny, takze przy hotelach, plaze
brudne, pelne wodorostow,. o szerokosci doslownie na jeden leżak). W opisywanym
hotelu wychodzisz prosto z hallu na plaze. Sam hotel ma jakby kilka twarzy:
sa w nim piekne pokoje, sa takie sobie, sa bungalowy, naszym zdaniem o
najnizszym standardzie. Nam nie bardzo podobal sie pokoj (ciemny), zaproponowan
o nam kilka innych - ale nie skorzystalismy, bo kazdy z nich byl gorszy (np. z
piętrowymi łóżkami). Hotel posiada ogród, wielka jadalnie (piętrową), w
okresie naszego pobytu bylo luźno - prszelom wrzesnia i paxdziernika, sytuacja w
sezonie moze by ć inna nieco). Wyzywienie dośc monotonne, ale zawsze mozna
wybrac cos dla siebie. Stosunkowo malo bylo owocow, dodano po interwencjach
wczasowiczow. NaMnostwo jajek i owocow morza. Jest obsluga, ale grzeczna dla
tych, ktorzy zamawiaja napoje (do śniadania masz ile chcesz soku, do wyboru),
zwroc uwage na przyrzadzane na bieżąco jedzenie (np.smazone w kąciku placuszki
etc.), trzeba się po nie ustawic w kolejce. Sa te z lody no i dokladac mozna
jedzenia bez ograniczeń. Nie wiem, czy znasz kraje arabskie, w kazdym razie
dobrze miec przy sobie i dawac obsludze pare groszy (np. sprzątajacym po pol
dinara dziennie, są bardzo wdzieczni). Mielismy wanne, prysznic, oddzielnie
ustep. Nie bylo robactwa (tylko jeden karaluch). Sa dwea baseny dla doroslych i
jeden dla dzieci. Wieczorem animacje. Wydzielony kacik do palenia fajek
wodnych. W poblizu sklepik spozywczy, spokojnie mozna wnosic napoje stamtąd -
tańsze. W hotelu dzialaja tez sklepy z pamiatkami i roznymi wyrobami skorzanymi
etc. Morze cudowne. Nie przychodzi mi w tej chwili nic wiecej na mysl, moge
odpowiedziec na konkretne pytania. Moze komus taki hotel oczywiscie nie
odpowiadac, my bylismy tam szc zesliwi. Aha, ostrzegam prze kantorem wymiany
walut w hotelu - za naszych czasow urzedowal tam facet nieucziwy, trzeba sie
miec na bacznosci i postraszyć policją w razie czego, wtedy oddaje, co zagarnął.
Zycze radosnych wakacji,
Byam parę la temu, ale chyba się nie zmieniło:
przeliczano mniej więcej: 1 dinar = 1 dolar
Faktyczna wartość tej waluty, to inna sprawa
obojetnie co wezmiesz - euro czy dolary czy CHF czy GBP. Relacje miedzy
walutami sa takie same jak w Polsce. I tak wymieniasz na dinary
a wlasnie ze mozna u nas kupic dinary....

w kantotrze w Krakowie na ul. Długiej 8... ilekroc tam jestem to na tablicy walut jest dinar tunezyjski...
Witam Cię... od razu moge pogratulować wyboru hoteliku, czyściutki, elegancki
i wszystko na wysokim poziomie.Basenik duży z wysepkami i palemkami, ślicznie
podświetlony wieczorem , woda czyściutka i co najważniejsze codziennie
czyszczony z samego rana, woda kilka razy dziennie pobierana dyskretnie przez
obsługę hotelową do badania(bacznie obserwowałam) :). Jedzenie naprawdę dobre,
jak na HB i na arabski kraj,bardzo duży wybór, wszystko na bieżaco dostawiane
aż do ostatniego wczasowicza. Wiadomo u nich zawsze czekaja na napiwki - z tego
w końcu żyją, my zostawialiśmy co drugi - 3 dzień 1 dolara więc obsługa
potrafiła to naprawdę docenić i tylko wystrczyło sie pojawić na jadalni a
stolik mieliśmy nawet bez szukania wystarczył moment zeby nas nasz stały :)
kelner zauważył i kiwnał zapraszając. Najlepiej mieć dolary rozmienione na
najrdrobniesze - oni dużo bardziej doceniaja obcą walutę czyt. dolar. Napiwki
najepiej dawać podczas kolacji gdy należy uiścić opłatę za napój do posiłku
(winko,woda piwko 2-3 $) wystarczy dac mu dolara więcej i powiedzieć reszty nie
trzeba. Odwdzięczą się napewno !!! Leżaki całkowice bezplatne i w porównaniu do
hoteli obok naprawdę dużo wyzszego standardu ale co ważne trzeba rano ok godz
8 zająć go sobie ręcznikiem, potem spokojnie mozna iść na śniadanko a po nim z
pełnym brzuchem oddać się przyjemnościom leżakowania :) Plaża boska... naprawde
śliczna i czysta. Do miasta najlepiej taxówką - za 3 dinary zawsze pojadą !!
albo tzw Tuk Tukiem :) (mam zdjęcie tego cuda) jechaliśmy i to też miało swój
wspaniały urok. rejsy statkiem z tego co pamiętam sa co kilka dni, nie
płynęliśmy ale ponoć fajnie, impreza trwa na nm non stop, lecz nie pamiętam
dokładnie ceny - chyba coś ok 80 zł (?) poza tym loty paralotnią w kilku
miejscach na plazy, pływanie na "bananie " za motorówką, narty wodne, surf,
jazda kładami itp. Atrakcji sporo niedaleko od hotetu i to bardzo ważne bo(tu
jeden minus hotelu)jest w nim za spokojnie, animacji dosłownie żadnych!! - ja
też myślałam że to nie będzie miało znaczenia ale jednak miało - poprostu jak
na wyjazd 2 - tygodniowy to HOTEL jest za nudny - nie dzieje się dosłownie NIC,
no ale jak wspmniałam można psię ciut rozerwać poza nim. Pod tym względem to
niestety jest to miejsce idealne dla starszych niemieckich emerytów :)) Ale
cała reszta na 5. Jeśli chciałabyś zerknąć na fotki to daj znac na gg nr
9100799 tam jestem częściej niż na forum. podaj mailika to w razie co coś
podeślę. Pozdrówki
Czy to bardziej opłacalne (wypłata dinarów z bankomatu) niż taskanie waluty
($,euro) z Polski???!!??
wymiana na dinary
jakie waluty można wymienić na dinary?? dolar, euro, funt ?? czy
TYLKO dolar i euro ??
myśl sobie jak tam chcesz;p;p;p to ciekaw dlaczego nalezy przy
wyjezdzie wyminic dinary na walute jak sie przywiozlo..... zreszta
niewazne kazdy robi tak jak uwaza za stosowne.... :) pozdrawiam

>