Szukaj:Słowo(a): Walory turystyczne Polski
peter2715626 napisał:

> Atrakcje turystyczne to makietki odbudowane po wojnie lub trzesieniu ziemi.
> Slynny wodospad Kogan?? nie umywa sie do Iguassu.
>
> A moze ja taki juz jestem zmanierowany po tym co widzialem w innych krajach??

Zwiedzilem wiele krajow na roznych kontynentach, czesto dosc dokladnie. Akurat w Japonii udalo mi sie odwiedzic wszystkie prefektury oprocz jednej, jezdzilem miesiacami. Powiem krotko - potwornie bluznisz. Nie obraz sie, ale ocenianie atrakcyjnosci Polski po tym, ze kowadla w Pacanowie sa mniejsze niz myslales... byloby co najmniej dziwne, nie uwazasz? To tylko metafora, wiem, ze Nikko to nie Pacanow, a wodospad Kegon to nie kowadlo. Jednak gdybys wiedzial cos wiecej o tle - gdybys znal te historie Koziolka Matolka, inaczej bys na sprawe patrzyl. To sie nazywa wtedy zwiedzanie, Ty tylko ogladales w przelocie (tam jest do zwiedzania na tydzien). Z takim podejsciem do turystyki chyba glupio jest oceniac walory turystyczne jakiegokolwiek kraju...

> pozdrawiam cieplutko

Ja rowniez.
Do Wikingów Chełmskich
Jeszcze jedna informacja z DW.
"Wikingowie na Lubelszczyznę

Norweskie biuro turystyczne Eavi Tours z Oslo chce urządzić na Lubelszczyźnie
bazę wypadową dla turystów norweskich. Skandynawowie są szczególnie
zainteresowani turystyką rowerową, konną oraz myśliwską.

– Niedawno grupa pilotażowa z Norwegii zwiedziła Lubelszczyznę – mówi dr
Andrzej Tyrawski, zajmujący się kontaktami zagranicznymi w Regionalnej
Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. – Niebawem spodziewamy się konkretnej
odpowiedzi z Oslo na temat dalszej współpracy.
Norweska baza prawdopodobnie będzie na terenie Nadleśnictwa Lubartów, gdzie
Lasy Państwowe mają kilka kwater o wysokim standardzie. Właściciel
norweskiego biura, Zbigniew Konopski, jest Polakiem mieszkającym ponad
dwadzieścia lat w Norwegii. A Lubelszczyzną zainteresował się dzięki
ambasadzie Rzeczpospolitej Polskiej w Norwegii, której pracownicy zachwalali
walory wschodniej Polski. (rhs)"
Przypominam sobie informację o chełmskich wikingach, czy podobnym rodzajem
hobby.Może ktoś coś na ten temat napisze!~!!!!!!!!!!!!!!!
Mieszkam na Podhalu, niedaleko Zakopanego, w którym zresztą często bywam.
Walory turystyczne Tatr ściągają ludzi z całej Polski, Warszawiaków jest chyba
najwięcej (oczywiście poza Krakusami). Może z tego powodu, może z innego...nie
da się ukryć, że największe chamstwo i swołocz z reguły przyjeżdża z Warszawy!
> Rozumiem potrzebę posiadania praktycznych informacji typu - gdzie nocować i
> jak dojechać, ale widzę że ostatnio prawie jedyne przejawy dyskusji.
> Proszę zauważyć, że głównym motywem mały być walory turystyczne czyli co,
> kiedy i gdzie ciekawego można spotkać i zobaczyć we Francji.

Petromin, tak jest przecież na całym Forum, i to nie tylko ostatnio.
Zobacz np. ilu zapaleńców (vel nienormalnych) zareagowało na ten post:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=204&w=15548010&a=21004587

Normalny polski turysta (min 75 %) to taki, który zwiedza np. Hiszpanię w ten
sposób, że najpierw pędzi autem, potem ląduje na CB w blokowisku hotelowym typu
Calella czy Lloret de Mar i robi sobie wycieczkę do Barcelony...

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=204&w=15548010&a=20928762

Oczywiście, wolno mu, skoro tak lubi, ale po cóż mu inne info niż "najkrótsza
droga" i "najtańszy nocleg" po drodze?

I tak dobrze, że zapaleńców starcza chociaż na 1 dłuższy i kilka krótszych
wątków na Forum...

Pzdr.

bah7, zapaleniec
już ci tłumaczę: ne ma sensu budować lotnisko, które teoretycznie ma byc
konkurencyjne dla np. Berlina czy innych miast bez obrazy ale tamto
umiejscowienie koło N.M. n. P. nie ma sensu, ponieważ sama lokalizacja
związana z bliskością do wielkich miast Europy jest nietrafna, po drugie
trzeba by wybudować autostrady i całe zaplecze, a i liczba ludności
przekraczająca ledwo 3 mln w promieniu 100 km!!! jest zbyt mała. Dlatego
jeżeli zamierza się budować nowe lotnisko to powinno powstać gdzieś na
południu (bez obrazy i lokalnego patriotyzmu ale z racjonalnego punktu
widzenia)najlepiej pomiędzy Katowicami a Krakowem. Oba miasta leżą ok 60 km od
siebie, w promieniu 100 km mieszka ok 11 mln ludzi (jak nie więcej) łącznie z
większymi miastami np. Ostravą w Czechach (tuz przy granicy z Polską), za tym
przemawiają też walory turystyczne w postaci gór Tatr i Beskidów. Do Wiednia
jest ok 220 km, do Pragi ok 150-200, do Bratysławy podobnie. Pozatym jest juz
jakaś infrastruktura w postaci autostrad,duża gęstośc dróg samochodowych i
kolejowych. Więc było by to tańsze, efektywniejsze i korzystniejsze dla Polski
także i dla was i waszego miasta. Pozdrawiam
Juz wyjaśniam. jestem z Tychów na Posbeskidziu. według mnie: ne ma sensu
budować lotnisko, które teoretycznie ma byc konkurencyjne dla np. Berlina czy
innych miast bez obrazy ale koło N.M. n. P., ponieważ sama lokalizacja
związana z bliskością do wielkich miast Europy jest nietrafna, po drugie
trzeba by wybudować autostrady i całe zaplecze, a i liczba ludności
przekraczająca ledwo 3 mln w promieniu 100 km!!! jest zbyt mała. Dlatego
jeżeli zamierza się budować nowe lotnisko to powinno powstać gdzieś na
południu (bez obrazy i lokalnego patriotyzmu ale z racjonalnego punktu
widzenia)najlepiej pomiędzy Katowicami a Krakowem. Samo woj śląskie z
południowych częsci czyli Wisły Cieszyna Bielska i Tychów do północnych
części czyli Częstochowy jest niecałe 100 km imieszka w nim 5-6 mln osób.
Katowice i Kraków leżą ok 60 km od siebie (potrzeba 22-25 min zeby dostac się
z jednego do drugiego miasta, w promieniu 100 km mieszka ok 11 mln ludzi (jak
nie więcej) łącznie z większymi miastami tez po stroni czeskiej i słowackiej
np. Ostrava w Czechach (tuz przy granicy z Polską), za tym przemawiają też
walory turystyczne w postaci gór Tatr i Beskidów. Do Wiednia jest ok 220 km,
do Pragi ok 150-200, do Bratysławy podobnie. Pozatym jest juz jakaś
infrastruktura w postaci autostrad,duża gęstośc dróg samochodowych i
kolejowych. Więc było by to tańsze, efektywniejsze i korzystniejsze dla Polski
także i dla was i waszego miasta.
Duza baza (czyli warsztat) FR jest jak na razie tylko jedna w Glasgow i tak sie
sklada ze jest to tez hub Ryana, nie oznacza to, ze jesli baza techniczna
powstanie w Rzeszowie to od razu Ryan bedzie latal na kilkunastu trasach
przede wszystkim dlatego, ze Podkarpacie nie ma wystarczajacego potencjalu, aby
zapelnic te kilkanascie samolotow, ludzie nie najbogatsi, walory turystyczne
regionu malutenkie itp Jesli taka baza powstanie np. w Rydze to wieksze
szanse sa ze ta baza techniczna, bedzie tez hubem...

Osobiscie uwazam, ze w Polsce powstanie jeden hub Ryana, za 5-6 lat moze drugi,
i raczej na pewno nie bedzie to Rzeszow no chyba ze MOL wpadnie na pomysl
uruchomienia hubu na lotnisku Krakow-Jasionka :-). Hiszpania, ktora jest blisko
2 razy wieksza od Polski ma tylko jeden hub w Gironie (GRO) dosc odleglej od
Barcelony. Tak po dluzszej chwili namyslu mysle, ze lepiej miec baze
techniczna, ktora da prace 1000 osobom niz hub....
A JA MAM JUŻ DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
KONIEC TYCH ataków na siebie PRZestańmy sie atakować NIech każdy zajmię sie
własnym interesem!!!! Bydgoszcz niech dba o swoję interesy w gronie
największych miast polski A Toruń niech dba o swoje walory turystyczne!!!
NIech toruń zrozumie że nie jest wielką metropolią A BYdgoszcz niech pojmię że
toruń to nie głucha wieś tylko piękne miasto!!WSZyscy dbajmy o interesy i
mierzmy siły na zamiary!!!BĄdzmy razem JAKO dwumiasto Bydtor i dążmy do
wspólnego rozwoju pamiętając gdzie jest każdego miejsce w tym układzie!!!!!!!
rita100 napisała:

> zaraz , zaraz, przyjdzie Laband i zadecyduje czy jednak trafiłam , ale fakt, że
>
> pod względem turystycznym Polska jest najlepsza :)

Pyrsk!

Hm, co jak co ale wurszty ze Glywic faktycznie zawsze se prziwieza, i chlyb i
Tyske piwo abo flaszka gorzouy (ostatnio smakowaua mi tako blank tonio "Pomorski
balsam" abo jakos tak) no i hauskyjza wola tysz ta ze Opola jak ta sam. Ale
teroski tak bezstronnie - jo jako tyn kery naprowdy lubi se pojesc(he,he = 100
kilo zywyj wagi!)guosuja jednak za kuchniami azjatyckimi (np japonsko). Polske
jedzynie je niyzue, ale chyba nojwiynkszy odniego plus je JESZCZE ize je
zdrow(sz)e(niy ma tyle jeszcze tyj chymi!), osobiscie opowiadom sie ale
jednoznacznie za kuchniami Azji. Gorzouy polske tysz som dobre, ale niyma to jak
dobry uyskacz. Wspominocie sam tysz o turystyce - polske walory turystyczne som
coroz to lepsze i mogom faktyczniez czasym przisuonic niyjednego potyntata w tyj
dziedzinie - dalyj je zech zauroczony Krutyniom!!! To som wszysko ino moje
osobiste opinie i niy muszom byc dlo kozdego przeca take same wrazynia ze Polski
(turystyka). Z przijymnosciom jednak podyskutuja na tyn temat i kozdy ze
wymiynionych typow mogymy cuzamyn obrocac i oglondac ze kozdyj zajty - mozno dom
sie przekonac na 100 % Nojwiynkszy plus Polski jak sie rosuazi o turystyka to
swoboda i brak jakis tam zakazow, ograniczyn itp, usw. Ale jak dugo jeszcze tak
bydzie???

ps

Dziynkuja Rita za super przemyslane propozycje!, faktycznie ciynzko mi je niy
pedziec ze przekonaniym ize mosz na 100% recht ...
ostatnio dostalem z Oregonu koperte zachwalajaca walory turystyczne stanu.
Pakiet zamowic mozna na stronie www.traveloregon.com/
W kopercie jednym z elementow bylo pachnidelko, o zapachu sosny. Sklada sie ono
z plakietki drewnianej, nasaczonej srodkiem zapachowym i sznurka (w plakietce
jest dziura) dzieki ktoremu te plakietke mozna np powiesc w samochodzie. Na
opakowaniu pisze: poskladano w Polsce z materialow USA....Assambled in Poland
from US materials....
W Polsce nawlekaja te plakietke na sznurek i wysylaja to do USA...widocznie
Polacy sa dobrzy w nawlekaniu na sznurek tez
...powiesilem sobie to nad ubikacja i podziwiam ten polski hightech....
masz całkowitą rację
są gminy, które świetnie się rozwijają - i małe gminy wiejskie, i małe
miasteczka, i większe miasta.
Dlaczego? Bo są sprawnie zarządzane (przez samorządowców) lub też mieszkają w
nich mieszkańcy wykazujący się głównie przedsiębiorczością.
Są miasta, które projekty z UE pozyskiwały już na kilka lat przed akcesją i
robiły z nich dobry użytek.
Są gminy, które potrafiły wykorzystywać maksymalnie swojej walory turystyczne,
korzystać z reklamy, promocji i innych narzędzi marketingu.
Są gminy, w których zamiast urzędów poprawiano infrastrukturę, uzbrajano i
sprzedawano za dobre pieniądze grunty, itp.

Głównie są to gminy na zachodzie Polski (zabór pruski?)
czy pieniadze potrafia niszczyc i ludzi i bogactwa
gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,5715054,Wojt_Narewki__baza_paliw_dobra_inwestycja__ale_zdecyduje.html
pachnie mi tu korupcja i dzialaniem na szkode Polski.nastepny taki
skandalik.pozniej sie okaze ze pieniadze sluza wybranym a reszta traci to
czego nie mozna juz odzyskac.no takie jaja to tylko u nas za kase wszystko
zrobia chciwcy srodowisko i krajobraz walory turystyczne to mozna zniszczyc w
imie jakiegos dochodu a przeciez to trafia do wybranej grupy a jednak dobra
naturalne i krajobrazowe sluza wszystkim obywatelom.szok.
nicelus:

lokalizacja:
Wszedzie sa jakies tereny albo zamieszkane albo o walorach turystycznych. Tu
nie mozna budowac szeregowcow, a tam wiatrakow... Dajcie zyc!
W niemczech wiatraki widzialem tylko pomiedzy Dortmundem a Hannoverem, moze
dlatego, ze przez NRD jezdze w nocy.
Zreszta NRD ma tez walory turystyczne.

oplacalnosc:
3 lata temu kolega z Polski pracowal dla firmy ktora zamierzala stawiac w PL
wiatraki, kasa byla z UE (jeszcze przed prrzystapieniem). Sadze, ze teraz tez.
Wtedy problemem bylo, ze w Polsce chcano stawiac wiatraki o przestarzalych
turbinach, ktore produkowaly prad kiepskiej jakosci. Starano sie w "upchnac" w
PL stare, wyprodukowane turbiny, nowsza generacje postawic w Niemczech wlasnie.
Z tekstu wynika, ze teraz czekamy na najnowsze turbiny.
Oczywiscie, ze sprzet nie jest jeszcze wydajny. Ale postep techniczny, wsparty
kasa UE poprawia styuacje z kazdym rokiem.
W okolicy gdzie mieszkam ludzie zaczynaja kupowac wiatraki domowe, 4 - metrowe.
Na razie to zabawki, nieco lepsze niz wiatrak z pradnica od "Frani", ale
postep...
Rzeszów nigdzie nikomu nie odlatuje. My, bielszczanie nie uwazamy sie za pepek swiata. Z tego co widze, to Rzeszow owszem.
Piszesz, ze chwalilmy sie Fiatem. Niewiele wiesz o Bielsku. Bielsko to od dawna nie jest przemyslowe miasto. Ponadto, sprobuj sie przejechac koleja z Bielska do Krakowa. Sprawdz na mapie, czy odleglosci miedzy Krakowem, a naszymi miastami sa takie same. Co do rzeszowskiej uczelni, jest niejaki Uniwersytet Rzeszowski - zgadza sie. Jednak nie cieszy sie zbyt dobra opinia, slyszalem nawet zarty o nim. W Bielsku znajdzie sie pare szkol, ale nigdy nei zakwitnie tutaj miasto akademickie, bo niewiele oddalone mamy Krakow i Katowice.
Nie ma mitu o naszym lepiej rozwinietym regionie. On jest lepiej rozwiniety, nei z mojego powodu, czy Twojego. Rzecza naturalna bedzie, ze slabeij rozwiniete regiony beda dazyly do wyrowniania "szans".
Co do drog, to j/w napsiane jest w budowie nowa droga do Krakowa, oraz druga dwupasmowka do Katowic (jedna juz mamy). Moze dojdzie do was A4, lecz w Polsce autostrady sa drogie i niewiele warte.
Bielsko ma walory turystyczne - szczyty w granicach administracyjnych miasta. Za pare lat moze zakwitnac tutaj turystyka z prawdziwego zdarzenia. W budowie jest lotnisko przemyslowe, w ktorym rowniez bedzie sie konstruowac samoloty(nie wiem dokladnie jakiego typu).
Tlumacze jeszcze raz, nie chwal sie dynamika Rzeszowa, bo wynika ona wylacznie z koniecznych do nadrobienia strat miedzy ta czescia Polski, a zachodnia.
Euro 2012 na sześciu stadionach?Szczecin!!
Sondaże mowia za siebie! 5 miestem oraganizujacym powinien zostac Szczecin!
jesienia 2010 roku w Szczecinie powstanie nowoczesny stadion, Szczecin lezy
blisko granicy z niemcami , mecz ME w grodzie gryfa byłby wielka atrakcją dla
mieszkanców z pobliskich landów Niemiec jak i polaków mieszkajacych na zachodzie
Polski. Kazdy wie jaka piłkarska atmoswera potrafi zapanowac w Szczecinie:) 6
miastem powinien zostać Kraków ze wzgledu na walory turystyczne miasta, a wiec
SZCZECIN I KRAKÓW ORGANIZATORAMI!
Nie rozumiem władz Piotrkowa i mieszkańców okolic dlaczego uparli
się na te głupie drogi, które dadza im duzo spalin i nic poza tym.
Dlaczego olewaja swoje walory turystyczne? To są przepiekne tereny.
Piotrków mógłby być super sympatycznym miastem na spędzanie
weekendów gdyby wreszcie zadbał o swój wygląd i atrakcje oraz
promocję. Wielu ludzi żyłoby na dobrym poziomie bez zbędnych spalin.
Trzeba tylko zainwestowac w imprezy kulturalne, festiwale i remon
starego miasta. Wytyczyć szlaki turystyczne. Zaoferować rózne formy
spędzania zcasu. Wielu ludzi z przyjemnościa spędziłoby weekend w
tych okolicach. To mógłby byc Kazimierz Polski Centralnej.
Burmistrz Krasnobrodu ubolewa
"Burmistrz Krasnobrodu wyjaśnia, że organizatorem Pikniku Rodzinnego
w ramach imprezy pn. Pożegnanie Wakacji w dniu 22 sierpnia 2009 r. w
godz. od 15.00 do 18.00 – jest Towarzystwo Regionalne Miasta i Gminy
Krasnobród. W związku z tym, że program Pikniku nie został
uzgodniony z władzami samorządowymi, Burmistrz Krasnobrodu nie
bierze odpowiedzialności za przebieg powyższej imprezy.
Jednocześnie Burmistrz Krasnobrodu ubolewa, że imprezę samorządową o
charakterze rodzinnym wykorzystuje się do celów
politycznych. Niepokój budzi także fakt bezprawnego i
nieuprawnionego nawoływania społeczeństwa do odsłonięcia Pomnika
Powstańców Styczniowych, zamieszczonego na blogu internetowym Pana
Posła Janusza Palikota.

Burmistrz Krasnobrodu

/-/ Janusz Oś

Krasnobród - miasteczko 3 tys dusz w zamojskiem. Walory historyczno-
turystyczne. Współczesnie wsławione tym, że Kaczuś I Helski Rezydent
RP dwukrotnie olał wizytę. Za drugim razem Marychna zabrała mu
helikopter i na Hel sobie poleciała wypocząć po ciężkiej pracy.

Lubelski poseł Janusz Palikot zwietrzył okazję, zastąpi pana
Rezydenta. Mniejsza jednak o niego, warto parę słów o kretyńskim
burmistrzu. Będzie miał Krasnobród promocję na pół Polski w sobotę.
Darmo. Wymarzona okazja. A ten przygłup ubolewa z tego powodu.
Myślę, że następne wybory przegra z kretesem.
Bardzo merotyrycznie to się mylisz.To eksperci z Polski źle ocenili
Kraków.Dostaliśmy najmniej punktów za baze hotelową, lotnisko, komunikację,
bardzo mało za walory turystyczne.
Z kolei. przyjechała UEFA ze swoimi ekspertami, którzy obiektywnie zbadali stan
przygotowań na wszystkich płaszczyznach i co się okazało?Że mamy najlepiej
przygotowane miasto?
Nie wierzysz?Google nie boli.Znajdziesz ranking w mig.
Kwestie estetyczne nie grają najmniejszej roli, tylko standaryzacja według UEFY,
którą krakowski obiekt będzie miał spełnioną w 100%
Gość portalu: Pawel napisał(a):

> Bardzo merotyrycznie to się mylisz.To eksperci z Polski źle ocenili
> Kraków.Dostaliśmy najmniej punktów za baze hotelową, lotnisko,
komunikację,
> bardzo mało za walory turystyczne.

Coś ci się pierniczy. Walory turystyczne nie były oceniane. Euro
2012 to nie jest impreza turystyczna. To nie jset coś takiego jak
zlot esperantystów n.p.
A wszystko pozostałe było oceniane, ale na podstawie zgłoszenia
miasta, które sprawę w decydującym momencioe olało. Podobnie było z
Chorzowem, który zgłosił się jako samodzielne miasto nie posiadające
nawet stadionu Śląskiego, czyli możliwości rozbudowy, bo ten należy
do woj.
Do Polski przyjeżdża mniej turystów
Prawda jest taka ze polska ma walory turystyczne ale sa jakby slabo
wykorzystane. Raczej nic nie zwojujemy jezeli ktos chce cieplego morza. I do
tego ceny jak za zborze :) Dla poszukujacych pewnej pogody, slonca i cieplego
morza jednak lepszym rozwiazaniem jest ktores z tanich panstw arabskich gdzie
cena jest niejednokrotnie nizsza niz w polsce.
w ujeciu historycznym masz mreck 100% racji.olsztyn wszystko to co
ma i czym jest zawdziecza komuchom.mozna by co prawda zastanowic sie
nad hipotetycznym rozwojem olsztyna w warunkach wolnej polski po 2
wojnie,ale w historii ponoc sie nie "gdyba".poza tym olsztyn
przeszlo 300 lat nalezal do rzeczypospolitej i jakos specjalnie nie
zakwitl[jeszcze w XVIII w okreslany byl mianem miasteczka].ale to
historia.natomiast co do terazniejszosci i przyszlosci olsztyna
takim pesymista,[optymista?],bym nie byl.posiada bowiem szereg
atutow nie pozwalajacych skazywac go na utrate znaczenia i
pozycji.wymienic tu mozna m.in.centralne polozenie na
warmii,rozwinieta baze dydaktyczno-naukowa co skutkuje dodatnim
saldem migracji i przyciaganiem do miasta wyksztalconej mlodziezy
[fakt o kapitalnym znaczeniu dla rozwoju kazdego miasta!!!],czy
walory turystyczne regionu.wszystko to sprawia ze nie do konca moge
sie z toba mrecku zgodzic.
Mazury Cud Natury - kto wymyślił ten slogan?
To hasło zostało powszechnie uznane za najlepszy w Polsce slogan promujący
walory turystyczne jakiegoś regionu. Ten slogan nie miał konkurencji i to jest
prawdziwy sukces na skalę Polski. Świetna robota. Kto jest autorem tego hasła?
prawdziwystarywjarus 18.11.08, 11:32

"Obywatel polski - patrz * nr 1024"
*1024: "Obywatel polski może się poruszać po Unii tylko z polskim
dowodem tożsamości"

W praktyce ten wymóg i przywilej jednocześnie był stosowany przed
Schengen, w lokalnych połączeniach ze Słubic na Ost Bahhof w
Berlinie, włącznie z połączeniami z Poznaniem, dostrzegłem, że tylko
ja się legitymuję paszportem, reszta okazywała jedynie dowód
osobisty.
Co do wiz do Stanów, żadnych strat i same korzyści, to trochę jak
self inflicted cło na własne walory estetyczne. Odwiedzający USA
dopiero po wydanniu sporej ilości środków mogli się przekonać, że to
w zasadzie strata czasu i pieniędzy. Równie dobrze można było wydać
foldery turystyczne zniechęcające do wyjazdu....
brite napisał:

> To jest kontynuacja starej tradycji - niedawno oglądałem albumy
> sławiące walory (również te turystyczne) Polski Ludowej sprzed 30
> i więcej lat, Łódź chwaliła
> się belami materiału i krągłymi ramionami włókniarek.
>

I raczej nie powinniśmy się temu dziwić...

Tym bardziej, gdy się zważy, iż ostatnio doprowadziłem do zweryfikowania
podręcznika zalecanego jako podstawowy materiał
do nauczania przedmiotu geografia turystyczna w uczelniach,
policealnych studiach zawodowych oraz na kursach pilotów
i przewodników turystycznych pod nazwą:
"POLSKA - geografia atrakcji turystycznych".

Otóż do IV uzupełnionego i poprawionego wydania tego podręcznika
z 2006 roku wpisano m.in.,
że
... Centralnym ośrodkiem krajoznawczym regionu jest Łódź - duży ośrodek przemysłowy [...}.
Największy w Polsce i jeden z ważniejszych na świecie ośrodków przemysłu włókienniczego (polski Manchester).
[...]
Na uwagę zasługują również nowoczesne osiedla mieszkaniowe (Retkinia, Teofilów) i udostępnione do zwiedzania zakłady przemysłowe....

A cały opis owych szczególnych atrakcji turystycznych miasta
o nzawie Łódź zmieścił się w d w u n a s t u zdaniach!!!

W tamtym czasie, czyli na przełomie 2006 i 2007 roku
podręcznik ten był ogólnie dostępny także w łódzkich księgarniach,
także i tej, znajdującej się obok siedziby Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego ...
Dostałem linka do artykulu do tego artykułu przypadkiem, a skoro już go mam, to
sie wpisze.

Coś wam powiem drodzy poznaniacy.To, że przyjmujecie z niedowierzaniem, że
Kraków jesr liderem, wcale mnie nie dziwi, wszak zawsze byliście strasznie
zaślepionym w sobie miastuchami.
Porozmawiajmy argumentami.
1.Sprawa Lotnisko.
W tej chwili balice mają przepustowość 3.5 mln osob.Do 2012 będzie około 9.
2.Autostrada i obwodnica.Mamy bezpośrednie połączenie autostradowe z Wrocławiem
i Śląskiem praktycznie od granicy z Niemcami.Oprócz tego mamy autostradowe i
mamy pół pierścienia autostradowego.Do 2012 dokmniemy cały autostradowy ring i
bedziemy pierwszym miastem w polsce z autostradowym obejściem.
3.Położenie geograficzne.
Ze wszystkich miast gospodarzy na Ukraine mamy najbliżej.Poza tym wciąż budowa
jest droga szybckiego ruchu w stronę Tarnowa.W tym roku zaczyna się budowa drogi
do Rzeszowa.
4.Baza Gastronomiczna i Hotelowa.
Już w tej chwili Kraków spełnia wymogi co do miejsc hotelowych.Brakuje jedynie
200 mieść w hotelach *****.Jednak w tej chwili budowane są 3 hotele 5 gwiazkowe,
więc starczy i na ew Śląsk.
5.Walory turystyczne.Nie muszę chyba o tym pisać.
6.Tradycje piłkarskie. w Krakowie powstał pierwszy polski klub założony przez
Polaków, jak i najstarszy klub w Polsce -Cracovia.
W Krakowie został założony Pzpn.W naszym mieście są tak zasłożone kluby jak
Wisła, Cracovia, Hutnik, Garbarnia,
Gazoport bedzie dostarczal gaz dla calej Polski. Gaz ziemny w przyszlosci to nie
zrodlo energii ale cenny surowiec chemiczny. Zachodniopomorkie ma wielkie walory
turystyczne, stad ustawianie na duzych obszarach farm wiatrowych mija sie z
celem i pewnie nie znajdzie poparcia lokalneych spolecznosci. Poza tym prad z
takich farm jak i z innych klasycznych zrodel (poza energia wodna) jest
wielokrotnie drozszy niz z elektrowni jadrowych - przy standardowych rachunkach
uwzglednuia sie wszystkie koszty, takze rozbiorki elektrowni. Co do odpadow
radioaktywnych, w przyszlych rozwiazaniach technicznych tzw. reaktorow
samopowielajacych przewiduje sie, ze odpady te beda mogly byc uzywane jako
paliwo, a tym samym problem ten bedzie znacznie zredukowany.
Nie skupiam się tylko i wyłącznie na CO2, powiem więcej, nie to jest tu najwazniejsze. Dobre filtry potrafią bardzo skutecznie i znacznie odsiarczyć spaliny, zmniejszyć zawartość dwutlenku węgla i pyłów w gazie. Chodzi o dewastację, tak dewastację, bo inaczej tego nie można nazwać, ogromnego obszaru, a nazwanie wyrobiska "ksieżycowym krajobrazem" jest w pełni uzasadnione. 200m dziura w ziemi spowoduje brak wody na ogromnym obszarze, a tej wody już brakuje, nie tylko dla celów spożywczych, ale także dla rolnictwa. Dolny Ślądk jest jedną z ładniejszych krain Polski, walory turystyczne w jakiejś mierze także zostały by nadruszone. Przyszłość jest w energetyce atomowej oraz budowie, tam gdzie jest to możliwe - siłowni wodnych i wiatrowych.
Dwujęzyczne nazwy na Łemkowszczyźnie
Popieram z całego serca. Bywam wśród Łemków, choć nie mam tam korzeni. Poznałam
ich barwną kulturę, wyrosłą wśród łagodnych gór Beskidu Niskiego, która
przetrwała pomimo wysiedlenia i rozproszenia ludzi: piękne cerkiewki, melodyjne
pieśni, wrażliwą poezję, rękodzieło artystyczne. Wszystko to można znakomicie
uwypuklić jako walory turystyczne regionu.

Po wielu latach "zamiatania pod dywan" problemu mniejszości łemkowskiej, czy
szerzej: ukraińskiej, pora wyzbyć się uprzedzeń i stereotypów. Łemkowie mają
swój udział w naszej historii w Karpatach od setek lat, są wśród nas i niechże
mają swoje tabliczki miejscowości, które będą o tym przypominać.

A co do gorącego przywitania Juszczenki na Watrze z Zdyni: ludzie (byłam wśród
nich) byli uszczęśliwieni i dowartościowani faktem, że zaproszony prezydent
Ukrainy znalazł dla nich czas, przybył tak jak "watriany" z całą rodziną, aby
pobyć wśród nich przez kilka godzin.

Nasz polski prezydent też był zaproszony, ale nie znalazł czasu. A szkoda, bo
zamiast okazji do ważnego gestu pojednania (mieli wspólnie rozkołysać nowy Dzwon
Pokoju ustawiony na wzgórzu watrowym), wyszło dyplomatyczne "faux pas".

Na Kaszubach, gdzie mieszkam, od kilku lat są dwujęzyczne tabliczki nazw
miejscowości, a nawet nazwy ulic w niektórych miejscowościach: w języku polskim
i kaszubskim. Nikomu nie przeszkadzają, nikogo rozsądnego nie straszą widmem
"Preussen", lecz są świadectwem bogatej kultury i tradycji regionu.
Lublin metropolią?
niestety prawda jest taka ze lublin nie nadaje sie na metropolie!! najbardzieje
zacofane miasto na wschod od wisly i jedno z najbardziej zacofanych miast
polski. sadze ze w zacofaniu lublin wyprzedza tylko bialystok. wstretna
mentalnosc ludzi z lublina oraz walory miasta ktore niestety nie jest nawet
atrakcyjne turystyczne sprawiaja ze lublin nawet na mini metropolie nie
zasluguje!!! przykro to pisac ale to prawda
Happening przeciw Times Square przy ratuszu
z g...bicza nie ukręcisz. olsztyn jak był brzydki, tak brzydkim
zostanie. niech się barany zastanowią co zrobić, żeby to miasto
zaczęło walczyć (a ma ku temu walory turystyczne) o miano letniej
stolicy Polski. tyle jezior a wszyscy walą do giżycka, mikołajek. tu
nie ma osób, które myślałyby o rozwoju miasta, tu są jedynie
aparatczyki, którzy myślą o załatwieniu własnych interesów.
Panowie dajcie spokój z tymi masochistyczno-prowokującymi wypowiedziami.
Niedobrze mi się robi jak czytam same tytuły wątków: "Przemyśl nie ma
przyszłości" albo "Kiedy do Przemyśla dojdzie ozywienie gospodarcze" (w domysle
w ogóle nie dojdzie ). Wbrew temu co piszecie Przemyśl znajdzie sobie miejsce w
kraju i wcale nie będzie to w ogonie miast podobnej wielkości. Jestesmy 2
miastem pod względem liczby mieszkańców o ciekawym położeniu i mającym walory
turystyczne o ktorych inne miasta mogą pomarzyć. Tylko na litość boską
przestańcie narzekać jak stare baby. Trochę jeżdzę po kraju i wcale nie widzę
żeby miasta podobnej wielkości rozwiajły się lepiej i szybciej. Dzisiaj
pokręciłem się po Piotrkowie Trybunalskim (dawne miasto wojewódzkie, centrum
Polski) i przy nim nim nasz Przemyśl to perełka zaręczam bezstronne. Nie będę
rozwijał tematu bo i po co ....
Lotnisko powstanie!!!
Wreszcie jest pomysł. Wstyd że o tym sie rozpisujemy na forach drodzy koledzy i
kolezanki. Powinnismy pisac ktora linia lotnicza jest tansza. Pomyslcie tylko
dlaczego Bylismy ostatni w Polsce, w Unii, najbiedniejsi itd. Ano dlatego ze
sami sobie to wmowlismy a naszym wladzom bylo to na reke. Zascianek PSL-owsko
SLD-owski Sciana Wschodnia - biedna. MAMY TO PRZEZ NICH!!!!
Lotnisko musi powstac!!
Mamy czym sie pochwalic: mlodzi ludzie, potencjal. Piekne walory turystyczne i
krajobrazowe. Az sie prosi zeby tu przywiezc turystow. Ale jak??!!! SLD
blokowalo drogi i koleje. PSL-owcy wymyslili lotnisko w Niedzwiadzie i tak
patrzyli na nas wszyscy jak na idiotow.
Wreszcie sa ludzie ktorzy wyprowadza nas z zascianka Polski i Europy. PSL,
Remizy, Wojtas z Łopatami, Podkanski z rodzina i reszta tych lewicowo-
ziemianskich powiazan wyszlo z mody. Wszyscy czekaja na efekty. Wreszcie cos
sie zmieni. Chcą przeszkadzac, niech przeszakadzaja. I tak im to sie nie uda!!!!

pozdrowienia dla wszystkich hochsztaplerów, bo chyba z LUBELSZCZYZNY sie
wyprowadzają. Do zobaczenia WAM - NIGDY!!!
mam tylko geografie podstawowa ale moze komus sie przyda Klasycznie mapka i
pytania do niej o wysokość szczytu, walory turystyczne itp. Sztucznie
utworzonego jeziora; było wymienic 2 procesy endogeniczne; określić typ jeziora
(Śniardwy, Wigry i Łebsko), trzeba było obliczyć odległość Petersburga od
zwrotnika i był rysunek ale potrzebne obliczenia, wiesz zadanie na skale, z tego
co pamiętam to jeszcze zadania dotyczące struktury wieku chińczyków, powody
wzrostu popularności podróży samolotem w Polsce po roku 2000, zadanie o ropie
naftowej z wykresami, napisac nazwe organizacji jakiejś tam naftowej- chyba
chodziło o NAFTĘ, organizacja zrzeszająca kraje Ameryki północnej oraz zadanko w
którym trzeba było wpisac narodowości (kolejno ps.?Palestyńczycy, Czeczeni i
Baskowie) to chyba tyle jeszcze tekst o aglomeracji łódzkiej -przyporządkuj
krainie zoogeograficznej żyjące na jej obszarze gatunki zwierząt..
(paleoarktyczna, australijska i jeszcze jakiś dwie były) -jakiś pytanie związane
z siecią wodną Polski(trzeba było powykreślać niepsujące słowa) -na mapie były
zaznaczone jakieś obszary i trzeba było dopisać do niech typ gleby skałę
macierzystą i uprawiane rośliny -było coś odnośnie czynników warunkujących
klimat Polski -coś o typach opadów ze względu na genezę
pomijajac szowinizmy...
Wybor czterech miast jest rzeczywiscie dyletancki.
Nikt, kto zna Polske, jej miasta, baze hotelowa, gastronomiczna, komunikacje, walory
turystyczne polskich miast, nie podpisalby sie pod takim wyborem.
Ale w tej sprawie najsmutniejsze jest to, ze ten wybor polecony zostal przez firme doradcza,
ktora wziela za swoja "robote" pieniadze.
Jesli polskim ministrom i PZPN-owi doradzaja tego rodzaju dyletanckie firmy, to trudno
oczekiwac, ze zbudujemy kiedykolwiek dobrobyt w tym kraju.
Przekret jest tu tak jaskrawy, ze warto by poszperac w tej firmie doradczej i zobaczyc jakie
argumenty zostaly wziete pod uwage przy ustalaniu rankingu miast.
Powala z nog, ze minister polskiego rzadu, prezes PZPN dysponujacego ogromnymi funduszami
oraz jakis pelnomocnik ds mistrzostw Europy nie maja sami rozeznania w sprawie i musza
korzystac z uslug firmy doradczej.
Ludzie na takich stanowiskach powinni miec rozeznanie i wizje, chocby poto aby nie placic za
wyssane z palca "ekspertyzy" i stworzyc warunki do prawdziwego biznesu dla Polski a nie dla
partykularnych geszeftow.
Listkiewicz i pozostali panowie maja kwalifikacje na organizowanie akademii w podstawowce a
nie do organizowania biznesu pt. mistrzostwa Europy.
Dajmy sobie z tymi mistrzostwami spokoj i miejmy nadzieje, ze dla dobra kraju ci wszyscy
dyletanci: ministrowie, prezesi, pelnomocnicy i firmy doradcze wyniosa sie do diabla.
Gość portalu: Pani Ju napisał(a):

> Tylko Wrocław zaczoł cos budwac... :)

Wroclaw? Chyba rozbudowuje swoje Zoo z Gucwinskimi. Buduje sie w Poznaniu i
Krakowie, reszta stadionow to plany...

Moja czworka to (rowniez ze wzgledow lokalizacji):
- Warszawa - nie przepadam ale powinna byc, chociazby dlatego, ze jest stolica
tego zwariowanego kraju... (WSCHODNIA POLSKA)
- Krakow - baza noclegowo-hotelowa, walory turystyczne i komunikacyjne, stadion
juz w budowie, dobra druzyna I ligowa (POLUDNIOWA POLSKA)
- Gdansk a wlasciwie Trojmiasto - baza noclegowo-hotelowa, komunikacja,
doswiadczenie w organizacji imprez masowych (POLNOCNA POLSKA)
- Poznan - baza noclegowa, komunikacja, bliskosc profesjonalnych osrodkow
treningowych (Wronki i Grodzisk wlkp.), bliskosc Berlina, stadion i druzyna
pierwszoligowa, nowoczesne lotnisko dobrze zlokalizowane w Poznaniu (nie 50km
do niego), doswiadczenie w organizacji imprez masowych, w tym o randze
mistrzostw swiata... (ZACHOD POLSKI)
Włoszczowa - bis
> Polskie Hollywood w Nowym Sączu [...]

Pobożne życzenia miasta na końcu Polski. Centrum multimedialne, siedziby firm
IT, studia filmowe w mieście, do którego nie można dojechać, od najbliższego
lotniska 100 km po wąskich górskich drogach, od planowanej dopiero A4 też
daleko. Zaplecze naukowe żadne. Nawet kolej właściwie nie istenieje.

Jedyną zaletą Nowego Sącza są walory turystyczne okolicy. Bo w samym mieście
można co najwyżej iść do kościoła, albo na piwo.

> To pewne, że jest to jeden z największych polskich projektów zgłoszonych do
> finansowania z pieniędzy UE w ramach programów Innowacyjna Gospodarka i
> Kapitał Ludzki. Nieoficjalnie urzędnicy w Warszawie przyznają, że rząd wpisze
> go na listę dużych ważnych dla całego kraju projektów.

To dla krainy kwitnącego moheru typowe. Duża inwestycja w najmniej odpowiednim
dla niej miejscu. Wyrzucanie pieniędzy w bloto.
Taka Włoszczowa-bis, za to na dużo większą skalę. Jeśli rząd chce dopieścić
moherowy elektorat, to lepiej takie centrum umieścić w Rzeszowie lub Lublinie.
Tam są jakieś szanse powodzenia całej inwestycji.
Witam.Nie znasz sytuacji człowieku więc się zamknij.Matka zarabia 980 zl a
ojciec bez roboty.Komp na raty na 2 lata. Net blokowy za 30 zeta na miesiąc.
Ale nie użalam sie i nie zabram po ośrodkach pomocy żeby nie obciążyć zbytnio
twojej kieszeni.(I tak nasz rząd bawiąc sie za naszą kase( bankiety) jeżdżaąc
limuzynami i jeżdżac po swiecie zrobił to za mnie ). Na wakacje raczej nie
pojade.Do polski błeeee. Jak chce to wsidam w pociąg i jade do Krakowa na
jeden dzień. W polsce jest nuda i wogóle nic świata sie nie poznaje.
Tymczasem wchodzimy do uni więc jakbym jechał do kraju uni to chyba nie tak
zle . Rząd zamiast nie finansować obozów do uni powinien wprowadzić lepszą
polityke zagraniczną promującą walory turystyczne naszego kraju. Komuś z
zachodu spodoba sie polska wieś. Natomiast mnie spodoba sie disco w
Hiszpani :) .Dlatego te dofinansowania to polski tylko to
lipa!!!!!!!! .Promować naszą przyrode w UNI !!!!!!! . A młodzieży polskiej dac
możliwość poznania kultury europejskiej!!!!!!!!!.To by było tyle.Pozdrawiam
Promowanie Polski w świecie
jacek2235 napisał: > Czy na tej samej zasadzie esperantyści świata nie mogliby
sami utworzyć strony internetowej o esperanto, bez oglądania się na państwowe
radia i pieniądze????
Tu nasuwa się pytanie, czy polskich esperantystów stać finansowo na
uruchomienie profesjonalnego radia internetowego, które zajmie się promowaniem
polskiej historii, nauki i kultury? Na całym świecie istnieje mnóstwo stron
internetowych w języku esperanto, a także internetowe programy radiowe w tym
języku, ale każde z nich propaguje historię, kulturę, walory turystyczne swego
kraju. Promowaniem Polski jesteśmy zainteresowani tylko my, Polacy.
Jeżeli "przewodnia siła narodu", której reprezentantem jest pan Jerzy
Targalski, nie chce promować Polski, tylko uprawiać propagandę skierowaną na
Wschód, zastanówmy się wspólnie, czy możemy zrobić to siłami społecznymi bez
dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych?
Gość portalu: hanni napisał(a):

> Liczace kilkadziesiat lat aleje w innych krajach to pomniki natury, cele
> przyciagajace rzesze turystow, istotny skladnik ochrony srodowiska podnoszacy
> walory regionu maja zostac wyciete bo sa ludzie, ktorzy po prostu nie sa w stan
> ie
> jechac tam 50, czy 60 kmh tylko 90 lub 100? Niemieccy eksperci obliczyli, ze
> redukcja szybkosci o 10 km/h (ze 100) zmniejszylaby ilsc wypadkow o 30%. To jes
> t
> tania, prosta, kazdemu dostepna redukcja ryzyka do minimum.

Przydrożne drzewa, jak dla mnie, nie są istotnym elementem podnoszącym
turystyczne walory regionu. Tym bardziej, że na ogół są chore od spalin, azbestu
i oleju.
Widzę, że nie znajdziemy chyba wspólnej płaszczyzny... Ty drzewo cenisz wyżej niż
szansę, że jego wycięcie może komuś uratować życie... Chodzi o to, że może
wydarzyć się coś nieoczekiwanego i mimo bezpiecznej (stosunkowo) jazdy walniesz w
to drzewo... OK, szanuję, że masz inną hierarchię wartości. Ale ja mam inną. Wolę
wyciąć drzewo, niż pochować kogoś, kto na skutek nieszczęśliwego zbiegu
okoliczności na tym drzewie zginie.
Poza tym - kiedyś pod te rzeczone drogi wycięto las, ponieważ dawno, dawno temu
cały niemal teren Polski pokrywała puszcza. To co, może teraz asfalt spychaczem
na bok i zasadźmy drzewka? Będzie więcej pomników natury ;-)
Jak chcę obejrzeć drzewa, posłuchać śpiewu ptaków, to nie wybieram się na
przejażdżkę, a do lasu. Drogi służą do tego by bezpiecznie się nimi
przemieszczać. Nie do podziwiania drzew.

Z mojej strony EOT.

Pozdrawiam,
Niknejm
Problem jest większy niż sie wydaje. Wszystko nad morzem leży/ Obojetnie jaki
jest rząd czy lewy czy prawy to myśli , że Polska jest czechami albo ęgrami i
nie ma dostępu do morza. A my mamy 500 km Wybrzeża i z takim szmatem brzegu
powinnismy być państwem morskim. Morze żywi i bogaci nie tylko nas mieszkańców
nadmorskich województw ale cały kraj.A ludzie tu mieszkający mają wiele
pomysłow by uzdrowić gospodarkę, byleby tylko urzędasy w Warszawie nie
przeszkadzali. Zresztą co wymagać od w/w ludzi skoro mają problemy z
rozróżnieniem Gdańska od Gdyni. A czy wiecie, że wiecej kontenerów do POlski
przeładowano w Hamburgu aniżeli w 3 naszych portach morskich razem wzietych.To
było w ubiegłym roku.I ktoś za ten stan rzeczy powinien wisieć za jaja. To samo
jest z wypoczynkiem nad morzem. Brakuje odpowiedniej edukacji by zachwalać
turystyczne walory naszego Wybrzeża. Bo miejscowości wypoczynkowe to nie tylko
Jurata gdzie wypoczywa Kwachu i Niemczycki ale jest wiele urokliwych miejsc.
Zanim sie bedziemy oburzac na nowe loty z Gdanska, Krakowa czy Wroclawia i
nieudolnosc Lawicy, pamietajmy o polozeniu geograficznym Poznania. Mamy bardzo
dobre polaczenie kolejowe z Berlinem, niedlugo dojdzie autostrada, berlinskie
lotniska reklamuja sie w poznanskich biurach podrozy. Przez to my -
pasazerowie (ja tez) jestesmy "winni", bo wolimy korzystac z polaczen
liniowych i charterowych z Berlina niz z Poznania via Frankfurt czy Kopenhage,
bo sa zwykle tansze. Z Gdanska i Krakowa dojechac do Berlina jest duzo
trudniej. Z Wroclawia trudniej sie dostac i do Berlina i do Warszawy droga
ladowa. Dlatego jest tyle polaczen Warszawa-Wroclaw i lataja nawet regularnie
Boeingi.
Stad przez swoje polozenie Lawica ma gorsze szanse na rozwoj.
Do tego Krakow obsluguje bardziej zaludniony obszar poludniowej Polski. Sa
jeszcze walory turystyczne tych okolic (Krakow, Czestochowa, Oswiecim) - tu
Poznan tez przegrywa. Za to atutem Poznania jest aktywnosc gospodarcza
Wielkopolski, ktora powinna generowac duzy ruch lotniczy - co widac glownie w
czasie targow.
Brakuje nam tez chyba polaczen krajowych Poznania z innymi miastami (Krakow,
Gdansk), z ktorych powinni korzystac przedsiebiorcy niechetnie jezdzacy po
rozjechanych polskich drogach.
_karp napisał:

> Słusznie prawią, że Hiszpania od wielu lat ma dobry klimat do inwestowania.
> Warto przy tym zauważyć, że niejako przy okazji w Hiszpani jest także dobry
> klimat w sensie uwarunkowań pogodowych. Tak się składa, że na Półwyspie
> Iberyjskim swój urlop spędza niemalże połowa mieszkańców Europy. Zatem
> inwestycje w turystykę ( lotniska, autostrady, hotele ) nie niosły ze sobą
> dużego ryzyka przynosząc z reguły zadawalające zyski. Nie ma tutaj mowy o
> dobroczynności Unii - jest dobrze przemyślany biznes. Pytam więc szanownych
> towarzyszy czym Polska ma przyciągnąć ten rzekomo czekający na sygnał do
> startu ( moment wstąpienia Polski do Unii ) kapitał ? Czy Unici pobudują nam
> autostradę z Berlina do Warszawy pod wrażeniem urody Parku Kampinoskiego ?
Każdy kraj ma jakie walory turystyczne, na które znajdą się amatorzy. Wcale nie
wszyscy lubią się smarzyć w hiszpańskim upale, są tacy, którzy lubią
nadbiebrzańskie bagna, są tacy, którzy lubią leśną głusz; znam przypadki
Holendrów zachwyconych Bieszczadami. Warunek - minimum infrastruktury:
lotniska, dworce, drogi, autostrady, telefony... Turysta musi gdzieś
przenocować, zjeść, wykąpać się itd. To są bujdy na resorach, że Hiszpanie
inwestowali na pewniaka, a u nas nic się nie da zrobić - to pretekst dla nic-
nie-robienia. Zaś ta sama infrastruktura jest potrzebna nie tylko turystom, ale
np. biznesmenom. Bez sprawnej telekomunikacji, dróg, mostów itd. biznes nie
przyjdzie, nawet jeśli by w ogóle zlikwidować podatki, dlatego pomoc unijna
jest potrzebna. A więcej tej pomocy wytargujemy będąc w środku, czytaj
współdecydując o tym, niż na zewnątrz.
gandalph napisał:

> _karp napisał:
>
> > Słusznie prawią, że Hiszpania od wielu lat ma dobry klimat do inwestowania
> .
> > Warto przy tym zauważyć, że niejako przy okazji w Hiszpani jest także dobr
> y
> > klimat w sensie uwarunkowań pogodowych. Tak się składa, że na Półwyspie
> > Iberyjskim swój urlop spędza niemalże połowa mieszkańców Europy. Zatem
> > inwestycje w turystykę ( lotniska, autostrady, hotele ) nie niosły ze sobą
>
> > dużego ryzyka przynosząc z reguły zadawalające zyski. Nie ma tutaj mowy o
> > dobroczynności Unii - jest dobrze przemyślany biznes. Pytam więc szanownyc
> h
> > towarzyszy czym Polska ma przyciągnąć ten rzekomo czekający na sygnał do
> > startu ( moment wstąpienia Polski do Unii ) kapitał ? Czy Unici pobudują n
> am
> > autostradę z Berlina do Warszawy pod wrażeniem urody Parku Kampinoskiego ?
> Każdy kraj ma jakie walory turystyczne, na które znajdą się amatorzy. Wcale
nie
>
> wszyscy lubią się smarzyć w hiszpańskim upale, są tacy, którzy lubią
> nadbiebrzańskie bagna, są tacy, którzy lubią leśną głusz; znam przypadki
> Holendrów zachwyconych Bieszczadami. Warunek - minimum infrastruktury:
> lotniska, dworce, drogi, autostrady, telefony... Turysta musi gdzieś
> przenocować, zjeść, wykąpać się itd. To są bujdy na resorach, że Hiszpanie
> inwestowali na pewniaka, a u nas nic się nie da zrobić - to pretekst dla nic-
> nie-robienia. Zaś ta sama infrastruktura jest potrzebna nie tylko turystom,
ale
>
> np. biznesmenom. Bez sprawnej telekomunikacji, dróg, mostów itd. biznes nie
> przyjdzie, nawet jeśli by w ogóle zlikwidować podatki, dlatego pomoc unijna
> jest potrzebna. A więcej tej pomocy wytargujemy będąc w środku, czytaj
> współdecydując o tym, niż na zewnątrz.

O czym chcesz decydować, o tym żeby słonce u nas świeciło 350 dni w roku ? Czy
ty nie rozumiesz co to jest biznes ? Ja od paru lat pracuję jako manager w
dużej firmie a płacą mi głównie za to aby prowadząc projekty nie być naiwny.
Poczytaj o autostradach z Tygodnika Powszechnego ( pisma zresztą bardzo
prounijnego ).
www.tygodnik.com.pl/numer/277537/zielinski.htmlpzdr
Filozof nie ekolog niestety
1.Na gwałt zaczęto zatem wdrażać technologie odsiarczania. To z kolei doprowadziło do deficytu siarki w glebie, który dziś obejmuje 57 proc. powierzchni Polski.
Taaak... Czyli gdyby nie energetyka i hutnictwo to ten deficyt wystąpiłby lata temu...
2.Do tego dochodzą góry gipsu z odsiarczania, wyrastające obok gór fosfogipsu z produkcji nawozów fosforowych.
Gipsy syntetyczne (takie jak z IOS w Koninie) skupowane są przez przemysł gipsowy na pniu (a na dokładkę sprowadzany z Niemiec), jedyna hałda, jaka powstała w Bełchatowie przy rozruchu pierwszej instalacji została już zużyta w 2/3.
3.W czasie gdy na wciąż rosnących hałdach zalegają setki tysięcy ton magnezu, przewiduje się, że w roku 2010 zapotrzebowanie na nawozy magnezowe będzie takie samo jak na fosforowe.
No właśnie. Nawozy magnezowe są konieczne, bo Mg naturalnie zawarty w glebie jest wypłukiwany przez kwaśne deszcze - z niedostatecznie odsiarczonych spalin. Jeszcze parę więcej wyklinanych przez KL IOS-ów i zapotrzebowanie na odkwaszające nawozy spadnie.
4.Należy pozwolić fabrykom żyć - "pić", "oddychać" i "wydalać" - tak aby mogły upodobnić się do "dinozaurów" lub "smoków" i funkcjonować w ekosystemie analogicznie jak istoty żywe.
"Picie" i "oddychanie" jak najbardziej, byleby dech nie cuchnął... A odchody spora część zwierząt zakopuje - również z pożytkiem dla środowiska. Dobór technologii odsiarczania (głosuję za mokrą wapienną) i czystego sorbentu wystarczają, by gips z odsiarczania spalin mógł trafiać do budownictwa - dobrze zrobiony gips syntetyczny jest czystszy od naturalnego, również radiologicznie (że o innych materiałach budowlanych nie wspomnę). A gips z podejrzanych procesów czy hut, jak napisałem - zakopać (choć takim japończykom i norwegom udało się zagospodarować również fosfogipsy).
5.Przykładem elektrownie Pątnów i Adamów, które wykorzystując do chłodzenia wodę z pobliskich jezior konińskich...
Zła wiadomość - elektrownia Pątnów jest właśnie w gruntownej przebudowie, dodają jej kolejne instalacje odsiarczania (technologia mokra wapienna oczywiście). Ponadto jak na mój gust to te jeziorka śmierdzą równo - choć oczywiście sztuczny gejzer też ma jakieś walory turystyczne.

Ponieważ jak zauważyłem na forum zaglądał p. Lewandowski, spieszę zapewnić, że fantastyczną część Jego twórczości czyta się przyjemnie - jestem szczęśliwym posiadaczem 5 pozycji. Co do części naukowej pozostaję krytyczny.
sorki i bez obrazy ale jakie trypolis??? które łącznie liczy nie co ponad 3
mln ludzi??!!. Pozaty takich lotnisk nie stawia się w szczerym polu - wiadomo
też że nie w miastach ale na terenach połozonych blisko wielkich aglomeracji
które łącznie nie liczą nieco ponad 3 mln ale ok 10 mln, gdzie są autostrady,
dobzre rozwinięta siec kolejow i samochodowa, bez obraz ale wasz region tego
nie spełnia. sama lokalizacja związana z bliskością do wielkich miast Europy
jest nietrafna, po drugie trzeba by wybudować autostrady i całe zaplecze, a i
liczba ludności przekraczająca ledwo 3 mln w promieniu 100 km!!! jest zbyt
mała. Dlatego jeżeli zamierza się budować nowe lotnisko to powinno powstać
gdzieś na południu (bez obrazy i lokalnego patriotyzmu ale z racjonalnego
punktu widzenia)najlepiej pomiędzy Katowicami a Krakowem. Samo woj śląskie z
południowych częsci czyli Wisły Cieszyna Bielska i Tychów do północnych
części czyli Częstochowy jest niecałe 100 km i mieszka w nim 5-6 mln osób na
zach w promieniu 100 km jest Opole a na wsch o 60 km jest Kraków .po za tym
region ten jest dobrze rozwinięty gospodarczo. Katowice i Kraków leżą ok 60 km
od siebie (potrzeba 22-25 min zeby dostac się z jednego do drugiego miasta, w
promieniu 100 km mieszka ok 11 mln ludzi (jak nie więcej) łącznie z większymi
miastami tez po stroni czeskiej i słowackiej np. Ostrava w Czechach (tuz przy
granicy z Polską), za tym przemawiają też walory turystyczne w postaci gór
Tatr i Beskidów. Do Wiednia jest ok 220 km, do Pragi ok 150-200, do Bratysławy
podobnie. Pozatym jest juz jakaś infrastruktura w postaci autostrad,duża
gęstośc dróg samochodowych i kolejowych. Więc było by to tańsze,
efektywniejsze i korzystniejsze dla Polski także i dla was i waszego miasta.
Aktywne Wakacje w Polsce www.a-wakacje.pl
Witamy serdecznie,

miło nam przedstawić portal www.a-wakacje.pl promujący Polskę jako
kraj atrakcyjny turystycznie zarówno w Polsce jak i poza granicami
naszego kraju. Mamy nadzieję, że tak jak MY jesteście dumni z
Polski. Niestety nasz kraj nie jest tak często reklamowany jak inne
destynacje wakacyjne, choć jego walory przyrodnicze, turystyczne
oraz położenie w samym sercu Europy powinny przyciągnąć wielu
turystów. Mamy nadzieję, że dzięki działalności naszego portalu, a
także NAS wszystkich - przecież każdy z nas jest ambasadorem Polski
o wspaniałych walorach jakie posiada Polska usłyszy coraz więcej
mieszkańców unii europejskiej.

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu www.a-
wakacje.pl a także do współtworzenia działu atrakcje turystyczne,
który jest działem zupełnie darmowym a do którego przywiązujemy dużą
wagę. To dzięki zaprezentowanym atrakcjom turystycznym potencjalni
klienci mogą zdecydować o wyborze naszego kraju jako swojej
destynacji wakacyjnej. Jeśli znacie miejsca warte polecenia chętnie
umieścimy je w dziale atrakcji, który jest obecnie rozwijany i
tłumaczony na język angielski. Aby dopisać atrakcję do naszych stron
prosimy o kontakt na adres biuro@a-vakantie.com . Po otrzymaniu
maila prześlemy Państwu loginy i hasła do Panelu Klienta na adres
mailowy.

Jednym z założeń naszego portalu jest szeroko rozumiana raklama poza
granicami naszego kraju. Dzięki takim założeniom w ostatnich czasach
nasz portal zyskał nowe domeny www.a-holidays.pl oraz www.a-
vakantie.com.

Pozdrawiamy

Zespół A-Wakacje
I nie dziwota.... Cytojcie kielo Wos tu przyjyzdzo!!!

Aż o 118 proc. więcej turystów wjechało do Polski w 2004 r. niż rok wcześniej.
O tyle samo prawie, bo o 117 proc., wzrosła liczba wyjazdów z RP ? podsumowuje
ruch na przejściu granicznym w Łysej Polanie Józef Górka, przedstawiciele
Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Takie natężnie ruchu ma niewątpliwie
związek z wstąpieniem naszego kraju do Unii.
? Gdy w 2003 r. do Polski wjechało, korzystająć z przejścia w Łysej, 457 tys.
891 osób, już w ubiegłym roku ta liczba wyniosła ponad 997 tysięcy turystów ?
mówi Józef Górka. ? Z kolei od nas w 2003 r. wyjechało 469 tys. 361 osób, w w
2004 ? 1 milion 19 tysięcy. Tradycyjnie już najczęściej granicę w Łysej
przekraczają Słowacy (282 tys. ? wzrost o 58 proc. w stosunku do 2003 r.),
Węgrzy (ok. 46 tys. ? wzrost o ok. 24 proc.), Niemcy (31,5 tys. ? wzrost o 24
proc.).
Ciekawą sprawą jest znaczne zainteresowanie naszym krajem ze strony turystów z
Holandii. Gdy w 2003 r. przyjechało ich do nas (przez przejście w Łysej) 470, w
ciągu minionego roku odwiedziło Polskę 5 tys. 207 turystów stamtąd (wzrost aż o
1007 proc.!).
Coraz częściej też zainteresowani Polską i Małopolską są Włosi, Austriacy,
mieszkańcy Wielkiej Brytanii i Estonii.
? Najwięcej wjeżdża do Polski przez przejście w Łysej Polanie Słowaków. Tak jak
dotychczas powodem jest tu czynnik ekonomiczny: zróżnicowanie cen na
poszczególne towary w Polsce i na Słowacji ? wyjaśnia przedstawiciel Straży
Granicznej. ? Słowacy kupują u nas przede wszystkim materiały budowlane, meble,
odzież, tekstylia i niektóre artykuły żywnościowe. W dni targowe, kiedy w Nowym
Targu i Jabłonce odbywają się jarmarki, Słowacy uruchomili nawet regularne
linie autobusowe do tych miejscowości.
Polacy natomiast interesują się Słowacją ze względu na jej walory
turystyczne. ? Obserwuje się jednak od jakiegoś czasu tendencję do zrównania
cen usług turystycznych na Słowacji do tych obowiązujących w innych państwach
Europy Środkowej ? twierdzi Józef Górka. ? Może to mieć wpływ na zmniejszenie
liczby wyjazdów polskich turystów do tego państwa.(Halina Kraczyńska - Gazeta
Krakowska)

Stonka cy nie stonka, he? Amy Wom furt godomy: W I T O J C I E i
dobrze sie miywojcie jest jako jest, hale my som jest Wom barz radzi!!!

Telo.Pozdr. Jazda piykno, pogoda tyz i ino do nos!!! Kolejek na wyciągak ni
ma , najeździcie sie juz i w Polsce!!! Hej!
Joanno, jeszcze raz podaję strony i chyba już będzie dobrze:

www.swietokrzyskie.agrowczasy.com/atrakcje/krzemionki.htm
Z drugiego adresu skopiowałam tekst:
PRAHISTORYCZNE KOPALNIE KRZEMIENIA PASIASTEGO
W KRZEMIONKACH K/OSTROWCA
WOJ. ŚWIĘTOKRZYSKIE

W rejonie Gór Świętokrzyskich znajdują się wychodnie różnego rodzaju
krzemieni oraz liczne prahistoryczne kopalnie. Do największych obiektów tego
typu w Europie należy kompleks kopalń w Krzemionkach, koło Ostrowca Św. Jego
wyjątkowe znaczenie wynika z doskonale zachowanego krajobrazu nakopalnianego
oraz architektury podziemi. Kopalnie te zostały odkryte 19 lipca 1922 r. przez
geologa Jana Samsonowicza i od tej pory cieszą się niesłabnącym
zainteresowaniem wielu naukowców. Niespotykane walory turystyczne tego miejsca
od wielu już lat przyciągają natomiast turystów z kraju i zagranicy.

Wnętrze kopalni

Kopalnie pochodzą z okresu neolitu i wczesnej epoki brązu (ok. 3900-1600 l.
p.n.e.), Jednakże większość szybów znajdujących się w Krzemionkach powstało w
wyniku działalności górników w latach 2900-2500 p.n.e. Wytwarzane przez nich
krzemienne siekiery, 2 służyły w tym czasie nie tylko do karczowania lasów i
obróbki drewna, ale posiadały również znaczenie symboliczne i religijne.
Narzędzia te cieszyły się dużą popularnością i rozprowadzano je w promieniu
ponad 600 km od kopalń. Znajduje się je dziś nawet poza obecnymi granicami
Polski !

Obszar występowania śladów pracy pradziejowych górników ma kształt
paraboli o dł. ok. 5 km i szer. 20-200 m to jest ok. 785.000 m2. Ilość
jednostek eksploatacji górniczej oblicza się na ok. 5000, a ich głębokość na 2
do 9 m.

Rzeźba przedstawiająca prahistorycznego górnika przy pracy

Kopalnie w Krzemionkach są znakomitym prahistorycznym przykładem rozwoju
myśli technicznej, miejscem, w którym wyładowała się ogromna energia ludzka.
Wspaniale zachowana przez tysiąclecia architektura podziemi, budzi powszechny
podziw i szacunek. W 1993 r. zespół kopalń wpisany został na Światową Listę
Dziedzictwa Przemysłowego IICCH, natomiast Zarządzeniem Prezydenta RP z dn. 8
września 1994 r. uznany za Pomnik Historii.

W 1995 r. zarządzeniem Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i
Leśnictwa dodatkowo teren ten uznano za rezerwat przyrody. Trwają przygotowania
do wpisu Krzemionek na listę światowego dziedzictwa ludzkości UNESCO.

Trzeci adres to ten:
www.rodman.most.org.pl/Rodman30.htm
Czwarty adres otwiera się bez kłopotu. Powodzenia
Moda na Polskę na Wyspach
www.mojeprzeloty.pl/nowosc.php?dzien=2006-11-09&org=pozostale
Zdaniem Polskiej Organizacji Turystycznej wśród Brytyjczyków i Irlandczyków
panuje swoista moda na podróże do Polski.

"Zakładam, że liczba obywateli brytyjskich, którzy w bierzącym roku odwiedzą
Polskę (i zostaną co najmniej jeden dzień) przekroczy 450 tys. wobec 345 tys.
w 2005 roku i 200-240 tys. rocznie w poprzednich dziesięciu latach. Można
powiedzieć, że co 30 minut z któregoś brytyjskiego lotniska startuje samolot
do Polski." - powiedział PAP Jerzy Szegidewicz, dyrektor Polskiej Organizacji
Turystycznej (POT).

Według danych POT, z Irlandii rocznie do Polski przyjeżdża ok. 40 tys. osób.

Szegidewicz sądzi, że szansę na przyciągnięcie turystów z Wysp mają nie tylko
duże i znane ośrodki jak Kraków (najbardziej popularny docelowy punkt
podróży), Warszawa, Wrocław i Gdańsk, ale także mniejsze ośrodki, jeśli
odpowiednio zaangażują się w promocję.

"W piątki wieczorem z Dublina i Londynu do Krakowa samoloty są w około 90
proc. okupowane przez obcokrajowców. W środku tygodnia na trasach do Krakowa,
Wrocławia, Gdańska bywa, że obcokrajowcy to nawet 50 proc. Relatywnie mniej
jest ich na trasach do Bydgoszczy czy Rzeszowa.
Cena to podstawowy czynnik mający wpływ na wybor kierunku, dlatego Ryanair w
działalności reklamowej skupia się na uwypuklaniu swoich najniższych cen. W
promocjach z angielskimi, irlandzkimi wydawnictwami, gazetami, magazynami
jednak opisujemy jakie są walory turystyczne regionów." - powiedział portalowi
mojeprzeloty.pl Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny za sprzedaż i marketing
Ryanair w Europie Środkowej.

A tutaj mamy to co nas interesuje najbardziej :)
www.mojeprzeloty.pl/gfx/galerie/moda-na-polske/ryanair-ad-LCJ.gif
juz zdane Klimatologia i bioklimatologia człowieka, finanse
przedsiebiorstw, napisane nie poznany wynik geografia polityczna,
geografia spoleczno ekonomiczna polski, przedemna geografia fizyczna
polski i turystyczne walory wod
To jest kontynuacja starej tradycji - niedawno oglądałem albumy sławiące walory
(również te turystyczne) Polski Ludowej sprzed 30 i więcej lat, Łódź chwaliła
się belami materiału i krągłymi ramionami włókniarek.
LUBLIN NA TOPIE
z nml:

Lublin na topie

Dobra passa Lublina trwa. Po wyjątkowo wysokiej ocenie gospodarności miasta w
rankingu "Rzeczypospolitej" (przypomnijmy: ogólnie 8 lokata w kraju, a w
niektórych kategoriach II, III i IV miejsce) teraz walory Lublina dostrzegł
tygodnik "Polityka". Sytuuje nasze miasto wśród "7" modnych wśród Polaków
aglomeracji na udany wypad weekendowy, m.in. obok Sopotu, Krakowa, Wrocławia,
Gdańska i Poznania. "Historycy kiedyś odnotują: przełom wieku XX i XXI,
rozkwit miast - nie zawsze planowany efekt transformacji ustrojowej. Uboczny,
a jakże przyjemny" - czytamy w "Polityce".

- Bardzo się cieszymy z takiej oceny. Od pewnego czasu rzeczywiście
obserwujemy coraz większe zainteresowanie Lublinem. Podążają tu nie tylko
turyści z Polski. Coraz więcej mamy cudzoziemców. Głównie z Holandii,
Austrii, Niemiec i USA. Są zauroczeni klimatem starówki, zauważają wiele
pięknych miejsc. Ale nie tylko! Coraz częściej zgłaszają się do nas, żeby tu
inwestować - mówi Małgorzata Potiopa, kierownik referatu ds. inwestycji i
promocji gospodarczej Urzędu Miasta Lublin.

Dodatkowym atutem Lublina, zarówno dla Polaków, jak i cudzoziemców, jest
również jego położenie. Stanowi on świetną bazę wypadową na Roztocze, do
Kazimierza Dolnego, Nałęczowa i Kozłówki.

Dla wielu rodowitych lublinian to miasto jest jednak wciąż nieodkryte.

- Niektórzy są autentycznie zaskoczeni urokiem naszych zabytków, gdy na
przykład zwiedzają je przy okazji oprowadzania gości przyjezdnych z innych
regionów Polski. A naprawdę jest wiele do zobaczenia - zachęca Janusz
Kopaczek z referatu ds. turystyki i sportu Urzędu Miasta Lublin.

Między innymi w celu przybliżenia uroków naszego grodu, od dziś przez tydzień
dla lublinian i wszystkich turystów Ratusz przygotował nie lada ofertę:
tydzień bezpłatnego zwiedzania zabytków z przewodnikami. Tak pomyślana
promocja turystyki jest wstępem do zakreślonego na wielką skalę projektu,
który ma podkreślić wszelkie walory historyczne i turystyczne Lublina. Jest
m.in. prologiem do wskrzeszenia "Jarmarku Jagiellońskiego" (zapoczątkowany
przez Władysława Jagiełłę, tradycyjnie odbywał się 15 sierpnia, w święto
Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, ściągał kupców z całej Polski), ale
także wstępem do tras rozbudowy oferty turystycznej na jednym z głównych
szlaków handlowych Kraków-Lublin-Wilno (o szczegółach wkrótce).
witam
co prawda miałem nie odpisywać, ale służę informacją:
- jeżeli chodzi o ulotkę z programem to ma pan (pluto) rację jest tam błąd
oczywiście chodzi SP na Felinie (numer został pomylony najprawdopodobniej w druku)

- jeżeli chodzi o przyrównywanie tych dwóch zdarzeń to nie widzę związku, ulotka
została dostarczona mieszkańcom Felina jestem pewny, że w znamienitej większości
są to ludzi wykształceni i dokładnie wiedzieli o którą szkołę chodzi (przypomnij
mi ile jest podstawówek na Felinie?? ), ulotka miała charakter lokalny i
zawierała pogram który chciałem zrealizować w przypadku współuczestniczenia w
zarządzaniu miastem (czytaj wygranej Izabelli Sierakowskiej), w obecnej sytuacji
(całkowitego zawłaszczenia władzy w ratuszu przez koalicję PIS, PO, LPR),
promowanie niektórych inwestycji spotyka się z radykalną odmową tylko dlatego że
zgłaszane przez lewicę (na przykład nie uwzględnienie w autopoprawce budżetowej
zgłaszanych przezemnie poprawek odnośnie remontu placu zabaw nad zalewem
Zembrzyckim i kilka innych),
Mimo iż reprezentuje opozycję będę wnioskowało o przeprowadzenie zawartych w
moim programie inwestycji

-rozdawanie materiałów promocyjnych (w języku polski) ludziom w większości nie
mówiącym po polsku jest dla mnie dziwne :) (ale może to norma)

-materiały miały charakter informatora gospodarczego i miały zachęcić
ewentualnych inwestorów, a wykazały iż ratusz przez trzy miesiące nie mógł
przygotować (12 stronnicowej broszurki -chyba tyle stron liczył informator) o
planowanym otwarciu synagogi wiadomo już było w listopadzie

- zgadzam się że materiały nie powinny się zmarnować dlatego powinny być
przekazane np., informacji turystycznej bądź też ewentualnie wyłożone w
lubelskich hotelach goszczących przede wszystkim ludzi nastawionych na
turystyczne walory miasta a nie potencjalnych inwestorów (wydaj mi się że
turystę bardziej interesuje gdzie można w lublinie dobrze zjeść i co ciekawego
zobaczyć niż kto jest aktualnie prezydentem ), (można było dodrukować wklejkę
ale wyglądałaby ona nieestetycznie)
witekjs napisał:

> Nigdy tam nie byłem i żałuję. We wrześniu jedziemy na Kaszuby i może
> wybralibyśmy się również, choć na chwilę do Łeby.
> Tak wiele jest niezwykłych, pięknych miejsc w Polsce.
=======================================================

Rzeczywiście Witku, jest wiele pięknych miejsc w Polsce, o których istnieniu
słyszymy, nie znajdując jednak czasu, albo chęci na odwiedzenie ich, w zamian
szukając najczęściej - jak nam się wydaje - ciekawszych miejsc poza granicami
Polski.
Ja mam to szczęście, że moje życie tak się dotychczas układało, że wiele z nich
poznałem i odkryłem.
Wychowałem się w na pograniczu Warmii i Mazur, ciesząc sę przyrodą tego regionu
zasobną w lasy, jeziora i świeże powietrze.
Z przyczyn zawodowych, a i trochę ze świadomego wyboru, w 1980 roku znalazłem
się na Ziemi Pomorskiej, i jestem urzeczony pięknem tych stron.
Zarówno Bałtykiem, Łebą i okolicami, jak i całym Pojezierzem Kaszubskim
kryjącym w sobie kilkaset jezior i piękne lasy położone z reguły wśród wzgórz.
Mam więc porównanie i piękna Mazur, i regionu zwanego Szwajcarią Kaszubską.

Jeśli chodzi o Łebę, to uważam, że jest to jedno z najciekawszych miejsc do
odpoczynku nad Bałtykiem. Nie za duże, nie za małe, wyposażone w bogatą bazę
noclegowo-rozrywkową, ładne plaże, świeże powietrze nieskażone przemysłem, jod
i oczywiście niezastąpiony szum fal, kojący skołatane nerwy
W sezonie, gdy jest ładna, słoneczna pogoda, Łeba licząca niecałe 5 tys.
mieszkańców, przyjmuje ok. 50-60 tys. gości. Ci, którzy szukają ładnych
ciał ), mają co oglądać i z kim się bawić ) Szukający spokoju, mogą go
znaleźć, kierując swe kroki do wsi letniskowych, albo spacerując po prostu
kilometrami plaż. Jednym słowem, można tu znaleźć i miejsca do rozrywki, i
sportu, i do wędkowania, a jednocześnie oazy spokoju i ciszy.
A wydmy ruchome, usypane z morza białego piasku, ewenement na skalę europejską -
powinieneś koniecznie zobaczyć. Znajdź taki dzień podczas pobytu na urlopie na
Kaszubach, by odwiedzić Łebę i przejść się wydmami, wracając do Rąbki brzegiem
Bałtyku. Masz gwarancję wysiłku fizycznego , ale i uczty dla oczu i odpoczynku
dla duszy zmęczonej wielkomiejskim zgiełkiem. Tylko 'pustynia', szum morza i
TY ) Czyż można sobie wyobrazić lepsze miejsce dla odpoczynku?
Moja rodzina przyjeżdża do Łeby z Mazur, od kilkunastu lat Jest to dla mnie
już uciążliwe. Na moje sugestie, że może wybraliby się i poznali inny region
Bałtyku, nieodparcie mówią: NIE. Tylko Łeba )

W te rejony przyjeżdżają tłumy europejczyków (szczególnie Niemców), znajdując
odpoczynek nad morzem, albo nad ciekawymi i ładnie położonymi kaszubskimi
jeziorami. Tu szukają natchnienia również artyści (szczególnie malarze,
rzeźbiarze) - organizując swoje plenery w Łebie, czy nad pięknymi jeziorami
Pojezierza Kaszubskiego.
=========================

> Czy nie warto by umieścić Twoich linków z kilkoma słowami wprowadzającymi do
> Forum Polska ?
=====================================
Nie mam Witku czasu, ani motywacji ), by propagować walory turystyczne Łeby i
okolic. Gdyby to było kilka lat temu, gdy prowadziłem swój biznes, uczyniłbym
to z wielką ochotą. Teraz jestem pochłonięty czym innym, a z przyczyn
zawodowych, nie jestem nawet w tej chwili w Łebie. Wpadnę tam pod koniec
sierpnia, na krótko - przed wyjazdem na urlop, na Mazury - w rejon, gdzie
przebywał nie tak dawno na urlopie Bodzio 49
Do zamieszczenia linków o Łebie, zostałem 'zobligowany' tylko postami Lbx i
Dan.

Pozdrawiam serdecznie życząc udanego urlopu i ładnej pogody.
Zachęcam do odwiedzenia Łeby. We wrześniu przyjeżdża tu sporo
turystów i kuracjuszy, ceniących walory przyrodnicze
i zdrowotne tego miejsca.

No
Sternenmarkt w Poczdamie
z przyjemnoscia i duzym wyprzedzeniem pozwole sobie zaprosic na (i tu troche
przydlugi tekst):

Jarmark Gwiazdkowy w Poczdamie - świąteczne spotkanie z Polską
Sternenmarkt Weihnachtliche Begegnung mit Polen

W dniach od 2. do 4. grudnia 2005 roku na terenie historycznego centrum
Poczdamu odbędzie się 2. Polski Jarmark Gwiazdkowy. Organizatorem Jarmarku
jest Dom Historii Brandenbursko-Pruskiej (Haus der Brandenburgisch-
Preußischen Geschichte) we współpracy z Centrum Kultury "Zamek" z Poznania
przy wsparciu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i Staatskanzlei landu
Brandenburgia. Jarmarkowi patronuje Abasador Polski Dr Andrzej Byrt.
Swoje wyroby prezentować i sprzedawać będą na 40 stanowiskach polscy
rzemieślnicy, artyści i gastronomowie. Do nabycia będą m.in.: biżuteria,
tkaniny artystyczne, wyroby ze skóry, ceramika, zabawki i gry z drewna,
hafty, witraże, odzież, rzeźby z kamienia i drewna, wyroby kowalstwa
artystycznego, ozdoby choinkowe i wiele, wiele innych interesujacych wyrobów.
Swoje produkty kulinarne o charakterze świątecznym prezentować będą też
polscy kucharze. Nie zabraknie oczywiscie wigilijnych pierogów, bigosu i
barszczu. Poza tym góral, pan Pawlikowski zapowiada pokaz tradycyjnego
pieczenia barana. Natomiast dla amatarów słodyczy wystawione będą stanowiska
z krówkami, andrutami i wielkopolskimi waflami.
Części handlowej towarzyszyć będą występy zaproszonych artystów z Polski i
Poczdamu. W sumie 20 godzin programu na dużej i małej scenie. Prezentować
swoją muzykę będą m.in. jazzująco-klezmerujące Targanescu, grająca na
instrumentach dętych Capella z Zamku Rydzyńskiego, folkowe Kapela z Orliczka
i Dudziarze Wielkoposcy, brawurowy teatr uliczny To My i szereg dalszych
wykonwców. Dla dzieciakow wystapi niemiecki KIP-Theater oraz klown na
szczudłach – Pinezka z Poznania. Oprócz tego najmłodsi będą mogli
uczestniczyć w przedświątecznych warsztatach i sporządzić pierwsze ozdoby
choinkowe. Do posłuchania będą bajki czytane po polsku i niemiecku
(współpraca z Filmmuseum).
Nowością w porównaniem z zeszłym rokiem będzie giełda informacyjna, gdzie
prezeztowane będą walory turystyczne i kulturowe Polski oraz możliwości nauki
języka polskiego w Brandenburgii jak i działalność kulturalnych instytucji
polsko-niemieckich.
Serdecznie zapraszamy!

Tytuł:

Sternenmarkt Weihnachtliche Begegnung mit Polen (Jarmark Gwiazdkowy.
Świąteczne spotkanie z Polską)

Czas:

Piątek 02.12.2004 od 16 do 20 Sobota 03.12.2004 od 11 do 20 Niedziela
04.12.2004 od 11 do 18

Wstęp:

Dorosli 2 Euro
Dzieci do 140 cm wstep wolny

Miejsce:

Poczdam - ścisłe historyczne centrum, dziedziniec dawnych stajni królewskich
(Kutschstall), który znajduje się bezpośrednio za Nowym Rynkiem - Neuer Markt
(Kutschstall Am Neuen Markt).

Dojazd:

Z Berlina S 1 lub R 1. Od dworca głownego ok. 5 minut piechotą lub dwa
przystanki tramwajem lub jeden autobusem. Dla zmotoryzowanych bezpośrednio
pod placem Jarmarku znajduje się garaż podziemny.
tylu tam Polaków!!!
że w opuszczonym właśnie przez nas Dyneburgu Łotysze stanowią tylko 35 procent
ludności, reszta to Rosjanie, Białorusini i ... Polacy, którzy według
danych „Świata Inflant” stanowią tam aż 15 procent ludności!
++No pięknie! Ale co z tego? Ludność rosyjskojęzyczna stanowi w ogóle około 40%
mieszkańców Łotwy. Jest to przekleństwem dla narodu i państwa łotewskiego,
które nie może sobie pozwolić na ten luksus, co Lietuwa (gdzie mniejszości
narodowe nie stanową nawet 20% ludności) by całemu temu towarzystwu nadać
obywatelstwo i się nimi nie przejmować. Raczej na odwrót – Federacja Rosyjska
wybrała sobie właśnie Łotwę na głównego wroga, by podtrzymywać w społeczeństwie
nastroje „oblężonej twierdzy” i tem łatwiej wskazywać Pucina, jako jedynego
zbawiciela Родины.
A wracając do Polaków w Dyneburgu (szerzej: na Łotwie – i jeszcze szerzej: na
Wschodzie), to takie statystyki wzbudzają w Polakach z Polski, b.romantyczne
obrazy – niestety najczęściej fałszywe. Większość „Polaków” w Dyneburgu i na
Łotwie to zwykli „русскоговорящие”, różniący się od „prawdziwych” Rosjan
kilkoma drobnymi szczegółami:
1.najczęściej wyznaniem [są rzymskimi katolikami], 2.czasem znają lepiej lub
gorzej [co niezmiernie rzadko znaczy, że używają] j.polski; 3.Miewaja krewnych
w Polsce – choć częściej na Białorusi i w Lietuwie; 4.No i deklarują bycie
Polakami. Ale pod każdym względem (mentalności, znajomości kultury, poglądów
politycznych, często też związków rodzinnych), bliżej im do miejscowej
populacji Rosjan, niż Polaków z Polski. Oczywiście bywają wyjątki: naturalne i
wtórne (takich co po upadku ZSRS, zaczęli wyciągać wnioski z bycia Polakiem,
takie jak: nauka, a nawet mówienie w domu po polsku, posyłanie dzieci do
polskiej szkoły, poznawanie kultury polskiej, działalność w organizacjach) –
ale choć nie są oni zupełnie rzadcy – to jednak, takich dla których niemal nic
nie wynika, z zapisu „Polak” – po obu stronach granicy łotewsko-białoruskiej
jest miażdżąca większość.

Bardzo dużo Polaków musi też mieszkać w odległym o pięćdziesiąt kilometrów od
Dyneburga, białoruskim Braclawie, gdzie w sympatycznym hotelu zapłaciliśmy
tylko po 12 $ od osoby za komfortowy nocleg i gdzie,
++Jeśli chodzi o noclegi – to Ukraina zdecydowanie przebija Białoruś – ja
płaciłem za noclegi od 35 (21zł) do 20 (12zł) grzywien! Przy czym tylko raz –
na dworcu autobusowym w Ungwarze/Użhorodzie spotkałem się z powszechnym na
Białorusi zbójnickim zwyczajem brania od cudzoziemców o wiele więcej za nocleg,
niż od miejscowych (czasami od Rosjan również, czasami byli w pośredniej
kategorii). Ale i w tym wypadku różnica była niemal kosmetyczna: obywatel
Ukrainy musiał zapłacić za łóżko 30, a obcokrajowiec 35 grz. ... W Łuklandii ta
różnica chyba nigdy nie jest mniejsza, jak dwukrotność – ale najczęściej są to
wyższe przeliczniki – co jak sądzę również odstrasza wielu turystów (dobrze, że
w sklepach i pociągach, jeszcze na ten pomysł nie wpadli...).
We Lwowie za 80grz. – czyli jakieś 15$, to proponowano dwuosobowy pokój „łuks” –
czyli 7$ od osoby. A jednak walory turystyczne Lwowa, a Bracławia, sporo się
różnią...
Sternenmarkt in Potsdam
z przyjemnoscia i duzym wyprzedzeniem pozwole sobie zaprosic na (i tu troche
przydlugi tekst):
Jarmark Gwiazdkowy w Poczdamie - świąteczne spotkanie z Polską
Sternenmarkt Weihnachtliche Begegnung mit Polen

W dniach od 2. do 4. grudnia 2005 roku na terenie historycznego centrum
Poczdamu odbędzie się 2. Polski Jarmark Gwiazdkowy. Organizatorem Jarmarku
jest Dom Historii Brandenbursko-Pruskiej (Haus der Brandenburgisch-
Preußischen Geschichte) we współpracy z Centrum Kultury "Zamek" z Poznania
przy wsparciu Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i Staatskanzlei landu
Brandenburgia.
Swoje wyroby prezentować i sprzedawać będą na 40 stanowiskach polscy
rzemieślnicy, artyści i gastronomowie. Do nabycia będą m.in.: biżuteria,
tkaniny artystyczne, wyroby ze skóry, ceramika, zabawki i gry z drewna,
hafty, witraże, odzież, rzeźby z kamienia i drewna, wyroby kowalstwa
artystycznego, ozdoby choinkowe i wiele, wiele innych interesujacych wyrobów.
Swoje produkty kulinarne o charakterze świątecznym prezentować będą też
polscy kucharze. Nie zabraknie oczywiscie wigilijnych pierogów, bigosu i
barszczu. Poza tym góral, pan Pawlikowski zapowiada pokaz tradycyjnego
pieczenia barana. Natomiast dla amatarów słodyczy wystawione będą stanowiska
z krówkami, andrutami i wielkopolskimi waflami.
Części handlowej towarzyszyć będą występy zaproszonych artystów z Polski i
Poczdamu. W sumie 20 godzin programu na dużej i małej scenie. Prezentować
swoją muzykę będą m.in. jazzująco-klezmerujące Targanescu, grająca na
instrumentach dętych Capella z Zamku Rydzyńskiego, folkowe Kapela z Orliczka
i Dudziarze Wielkoposcy, brawurowy teatr uliczny To My i szereg dalszych
wykonwców. Dla dzieciakow wystapi niemiecki KIP-Theater oraz klown na
szczudłach – Pinezka z Poznania. Oprócz tego najmłodsi będą mogli
uczestniczyć w przedświątecznych warsztatach i sporządzić pierwsze ozdoby
choinkowe. Do posłuchania będą bajki czytane po polsku i niemiecku
(współpraca z Filmmuseum).
Nowością w porównaniem z zeszłym rokiem będzie giełda informacyjna, gdzie
prezeztowane będą walory turystyczne i kulturowe Polski oraz możliwości nauki
języka polskiego w Brandenburgii jak i działalność kulturalnych instytucji
polsko-niemieckich.
Serdecznie zapraszamy!
Tytuł:

Sternenmarkt Weihnachtliche Begegnung mit Polen (Jarmark Gwiazdkowy.
Świąteczne spotkanie z Polską)

Czas:

Piątek 02.12.2004 od 16 do 20 Sobota 03.12.2004 od 11 do 20 Niedziela
04.12.2004 od 11 do 18
Wstęp:
Dorosli 2 Euro
Dzieci do 140 cm wstep wolny

Miejsce:

Poczdam - ścisłe historyczne centrum, dziedziniec dawnych stajni królewskich
(Kutschstall), który znajduje się bezpośrednio za Nowym Rynkiem - Neuer Markt
(Kutschstall Am Neuen Markt).
Dojazd:
Z Berlina S 1 lub R 1. Od dworca głownego ok. 5 minut piechotą lub dwa
przystanki tramwajem lub jeden autobusem. Dla zmotoryzowanych bezpośrednio
pod placem Jarmarku znajduje się garaż podziemny.
Gość portalu: Bastek z pogórza napisał(a):

> już ci tłumaczę: ne ma sensu budować lotnisko, które teoretycznie ma byc
> konkurencyjne dla np. Berlina czy innych miast bez obrazy ale tamto
> umiejscowienie koło N.M. n. P. nie ma sensu, ponieważ sama lokalizacja
> związana z bliskością do wielkich miast Europy jest nietrafna, po drugie
> trzeba by wybudować autostrady i całe zaplecze, a i liczba ludności
> przekraczająca ledwo 3 mln w promieniu 100 km!!! jest zbyt mała. Dlatego
> jeżeli zamierza się budować nowe lotnisko to powinno powstać gdzieś na
> południu (bez obrazy i lokalnego patriotyzmu ale z racjonalnego punktu
> widzenia)najlepiej pomiędzy Katowicami a Krakowem. Oba miasta leżą ok 60 km
od
> siebie, w promieniu 100 km mieszka ok 11 mln ludzi (jak nie więcej) łącznie z
> większymi miastami np. Ostravą w Czechach (tuz przy granicy z Polską), za tym
> przemawiają też walory turystyczne w postaci gór Tatr i Beskidów. Do Wiednia
> jest ok 220 km, do Pragi ok 150-200, do Bratysławy podobnie. Pozatym jest juz
> jakaś infrastruktura w postaci autostrad,duża gęstośc dróg samochodowych i
> kolejowych. Więc było by to tańsze, efektywniejsze i korzystniejsze dla
Polski
> także i dla was i waszego miasta. Pozdrawiam

Musze Ci coś wyjasnić bo dalej nie rozumiesz, Warszawa za lat powiedzmy 10
bedzie potrzebowała nowego lotniska i będzie to wielki hub o znaczeniu
międzynarodowym, będzie zbudowany w promieniu 50km od granicy miasta, polożenie
50km na pd-wsch bedzie dodatkowo korzystne dla Łodzi i Radomia, zauwazyłem że
sugerujesz sie liczbą ludnosci w okolicy, akurat to czy jest 3 mln czy inaczej
nikogo tu nie obchodzi bo ono z założenia ma głównie obsługiwać aglomeracje
Warszawską, co kogo obchodzi że na Śląsku jest więcej ludzi ??? a jakie to ma
znaczenie ??? ŻADNE, tym bardziej że zamożność tych 3 mln jest znacznie większa
niż 5 mln na Śląsku, ale tak naprawde to liczba ludności jest bez żadnego
znaczenia, bo głównie tu chodzi o obsługe Warszawy o której znaczeniu nie
trzeba mówić, zachodnie koncerny tu mają swoje Polskie siedziby, mają hotele na
światowym standarcie,konferencja, kongresy itp, bardzo wiele instytucji nie
tylko rządowych ale takie jak choćby Giełda Papierów Wartościowych, porównujesz
tu do Berlina ??? co z tego że ma 3 mln skoro hubem w Niemczech jest 500 tys
Frankfurt, stolica finansowa Niemiec, w Polsce stolicą finansową jest Warszawa,
w Warszawie coraz więcej zachodnich firm, ***** hotele powstają jak grzyby po
deszczu, coraz wiecej biznesmenów ze Świata tu przyjeżdża, lotnisko pęka w
szwach dlatego wiosną ruszy budowa II terminalu na 6,5 mln ludzi, czyli w sumie
na 10 mln, pewnie szybko zapełni sie II teminal i bedzie trzeba budować nowe
lotnisko na 25 mln ludzi i bedzie to w promieni 50km od miasta, najlepiej na pd-
wch bo wtedy skorzystają z niego również Łodź i Radom i na pewno nie będzie
gdzieś na Śląsku, to chyba logiczne prawda...
Mieszkam w Warszawie od 22 lat. Przyjechałam "za mężem", który pochodzi z
Warszawy. I muszę Tobie powiedzieć, że nigdy nie czułam się w Warszawie obco.
Przede wszystkim nie traktowałam wszystkich mieszkańców Warszawy jak wrogów -
bo niby dlaczego?. Miałam świadomość, że 50% mieszkańców to ludzie napływowi,
tak jak ja. I Ty miej świadomość, że przyjeżdżając do Warszawy, będziesz
tworzyła wizerunek mieszkańca Warszawy. To od Ciebie będzie zależało, jak
będzie postrzegana Warszawa.
Piszesz o wyścigu szczurów. Myślę, że w dużej części jest on wytworem ludzi
przyjeżdżających do Warszawy, a więc i będzie w przyszłości Twoim i Twoich
najbliższych. Dlaczego tak myślę? Była jakaś motywacja, żeby przyjechać do
Warszawy a więc jest też determinacja, żeby osiągnąć cel. Jeżeli w Warszawie
jest tak strasznie, to przekonaj swojego chłopaka, zeby pozostał w Krakowie. Ja
myślę ( a właściwie czytałam rozliczne wypowiedzi osób przyjeżdżających do
Warszawy), że to jest nie tylko miejsce, gdzie rynek pracy jest chłonny, ale
dający także większe możliwości rozwoju. Wypowiadali się mieszkańcy wszystkich
większych miast Polski - także Krakowa. Artyści i technicy - ludzie różnych
zawodów. Wszyscy zgodnie twierdzili, ze w swoich miastach nie mogli już
osiągnąć więcej, ponieważ napotykali mur nie do przektoczenia.
Ja zawsze z sentymentem wspominam swoje miasto rodzinne, zachwalam swoim
znajomym jego walory turystyczne. I nigdy nie chciałabym do niego wrócić już na
stałe. Warszawa jest miastem które w pewnym momencie swojego zycia musiałam
zaakceptować i po prostu je pokochałam. Zwiedzam ją wzdłuż i wszerz. Poznaję
jej zakamarki. Sięgam do jej historii, nie tylko tej z ostatnich 20 lat.
Poznaję kafejki. Spotykam się z sąsiadami, umawiam się z koleżankami z pracy,
spotykam ze znajomymi. Przecież to są normalni ludzie, nie przylecieli z
Księżyca.
Przez cały czas mam uczucie, że to straszne "korytko" warszawskie tworzą osoby
mieszkające poza Warszawą i te, które tu mieszkają i się tak strasznie tym
męczą. Jeżeli się tak męczą, niech zostaną w swoich rodzinnych stronach. W moim
rodzinnym mieście rozwija się tyle ciekawych inicjatyw. Myślę, że w każdym
miejscu Polski można stworzyć coś ciekawego.
Piszesz, że w Krakowie życie płynie wolniej. To prawda. Ale myślę, że przyczyna
jest dosyć prozaiczna - są mniejsze odległości. Ja też codziennie biegnę od
tramwaju do tramwaju. Po co mam w dzień powszedni spacerować po ulicach, jeżeli
lubię czas spędzić z rodziną. Czy Ty - mając rodzinę, dzieci do odebrania z
przedszkola czy szkoły spacerowałabyś ulicami miasta? Robię to z przyjemnością
w dni wolne.
Radzę więc - po prostu pokochaj to miasto, staraj się je poznać a jeżeli jest
to niemożliwe - to zrezygnuj z przyjazdu. Bo będziesz kolejną osobą, która
będzie tworzyła wizerunek Warszawy "korytka" z wyścigiem szczurów. Będziesz
siedziała ze swoim chłopakiem w 4 ścianach i będziecie rozpaczali jaka ta
Warszawa jest straszna. A obok Was, być może będący w Takiej samej sytuacji jak
Wy, sąsiedzi będą mowili to samo. I nikt się do nikogo nie zbliży, bo przecież
jak tak można.
Śmiem twierdzić (piszę to z lekką ironią), że kiedy przyjedziesz do Krakowa,
nie będziesz się nikomu chwaliła, że pracujesz w Warszawie, że właśnie
awansowałaś, bo przecież to takie prostackie i nie w Twoim stylu. Przecież to
cecha tych zarozumiałych Warszawiaków a na pewno nie mieszkańców Krakowa,
Wrocławia czy Poznania.
Myślę, że powinnaś bardzo poważnie przemyśleć swoją decyzję. W przeciwnym
wypadku zawsze będziesz nieszczęśliwa i to nieszczęście będzie się pogłębiało.
Czy obecne województwie ma coś ciekawego dla BB ?

31,03,2005
www.kronika.beskidzka.pl/index.php3?wiecej=tak&menu=art_g&id=3085
Celem kampanii reklamowej o roboczym tytule „Zainwestuj w Polsce” jest ukazanie
światu Polski oraz jej kilku wybranych regionów jako miejsc atrakcyjnych do
lokowania inwestycji, przyjaznych cudzoziemcom, a także charakteryzujących się
piękną przyrodą i bogatą kulturą. Cała kampania to 84 spoty reklamowe, emitowane
dwa razy dziennie w CNN (telewizyjnym kanale o światowym zasięgu).

Każdy 30-sekundowy spot, który będzie przedstawiał walory Polski i trzech
województw, ma być wyemitowany w najlepszym czasie antenowym, tuż po
wiadomościach ekonomicznych. Pierwsze 10-12 sekund spotu to prezentacja Polski,
a kolejne 18-20 sekund - przedstawienie atrakcyjności inwestycyjnej trzech
województw (średnio na jedno województwo przypadnie około czterech sekund!).
Koszt kampanii, oszacowanej na 370 tysięcy złotych, pokryje głównie Ministerstwo
Gospodarki. Do tej kwoty województwo śląskie dołoży 60 tysięcy złotych (35
tysięcy złotych da Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, a 25 tysięcy
złotych Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna).

Jak informuje Wojciech Zamorski, rzecznik prasowy marszałka śląskiego, w spocie
reklamowym województwa śląskiego znaleźć się mają informacje o Katowickiej
Specjalnej Strefie Ekonomicznej, lotnisku w Pyrzowicach, autostradzie A-4 oraz
kilka przykładów dużych udanych inwestycji zagranicznych (np. Opel w Gliwicach,
Fiat w Tychach i Electrolux koło Siewierza). Zabraknie miejsca dla Podbeskidzia,
a przecież jeszcze do niedawna Bielsko-Biała słynęło z prężnego przemysłu,
ponadto władze tego miasta intensywnie poszukują inwestorów. Czy w Katowicach
znowu zapomniano o istnieniu Podbeskidzia? - To nie tak. Nie ma Podbeskidzia, bo
ta reklama nie ma charakteru promującego walory turystyczne, ale charakter
proinwestycyjny. Ma ona przedstawić głównie potencjał regionalnej infrastruktury
i zachęcić inwestorów z całego świata do tworzenia miejsc pracy w naszym
regionie. Dlatego też emitowana będzie zaraz po wiadomościach ekonomicznych. W
reklamie pojawić się ma Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, bo partycypuje w
kosztach - mówi Zamorski, dodając, że władze wojewódzkie dość często partycypują
w kosztach targów turystycznych, nawet zagranicznych, gdzie promowane są walory
turystyczne Podbeskidzia.

Co ciekawe, z reklamy w CNN nie chciały skorzystać samorządowe władze
województwa małopolskiego. - Po pierwsze, nie było wiadomo ile treści znajdzie
się w tej reklamie. Poza tym w jednym spocie na jedno województwo przypadałoby
tylko kilka sekund, co przy koszcie aż 60 tysięcy złotych nie daje gwarancji, że
ktoś zauważy województwo małopolskie. To nie znaczy, że Małopolska nie chce się
reklamować za granicą. Taka kampania jest planowana, ale bez telewizyjnej
reklamy - poinformowano „Kronikę” w biurze prasowym Urzędu Marszałkowskiego
Województwa Małopolskiego w Krakowie. (ps)

Bardzo ciekawy jest statut PTTK zwracam uwagę na art. 8 pkt 1 i 7 - podana
powyżej stona jest po angielsku, niemiecku i rosyjsku - na podstawie tego co
tam napisali Bydgoszcz jest miastem które od zawsze okrada toruń ze
wszystkiego, przedstawiane jest także jako miasto złe i nieuczciwe
cytuję
" Przy tej okazji niestety ujawniają się nadal znane z poprzednich
dziesięcioleci bydgoskie skłonności do dominacji, przypisujące sobie nieraz
zupełnie nieuzasadnioną rolę jedynej stolicy województwa, najważniejszego
miasta w tej części Polski i przysłowiowego pępka świata. Nie byłoby w tym nic
złego, gdyby było to poparte względami historycznymi i tradycją czy przede
wszystkim innymi przesłankami racjonalnymi - merytorycznymi i ekonomicznymi.
Ale nie jest (choćby na przykładzie Instytutu Pamięci Narodowej czy
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, którym toruńskie władze miasta oferowały
doskonałe lokalizacje, i w których pracuje kadra naukowa toruńskiego
uniwersytetu, z jednego z najlepszych w Polsce wydziałów prawa i administracji).

I znowu w 2004 roku podniosło się larum w Bydgoszczy, gdy okazało się, że to w
Toruniu (mieście, które od zawsze było centrum sztuki, dziś uznanym przez
UNESCO za światowe dziedzictwo ludzkości, siedzibie uniwersyteckiego Wydziału
Sztuk Pięknych) a nie w Bydgoszczy minister kultury proponuje stworzyć jedno z
szesnastu w kraju Centrów Sztuki Współczesnej(link do: Muzea) Bieżącą kwestią
jest też autonomiczna decyzja senatów toruńskiego uniwersytetu i bydgoskiej
Akademii Medycznej o jej włączenie w struktury Uniwersytetu Mikołaja Kopernika,
podważana szczególnie wśród politycznych kręgów bydgoskich, według których
sprowadzi się to tylko do wyprowadzenia medycyny do Torunia. Cóż, politycy
bydgoscy uznają tylko jeden kierunek wyprowadzania - przeciwny. Wierzą, że całe
województwo istnieje po to tylko, by zyskiwała Bydgoszcz..."

www.pttk.pl/pttk/przepisy/index.php?co=pttkstat
Art. 8
PTTk

1/ budzi i pogłębia umiłowanie kraju ojczystego oraz jego regionów, kształtuje
postawy patriotyczne, upowszechnia wiedzę o przeszłości, współczesności i
perspektywach rozwoju Polski;

2/ krzewi zamiłowania krajoznawcze i umiejętności turystyczne;

3/ szerzy kulturę turystyki, wykorzystuje poznawcze, wypoczynkowe i zdrowotne
walory wędrownictwa;

4/ pomaga w wędrownictwie indywidualnym, organizuje rajdy, złazy, zloty, rejsy,
spływy i inne imprezy, tworzy i upowszechnia system odznak służących rozwojowi
zainteresowań krajoznawczych, kultury fizycznej i kultury wędrowania;

5/ szerzy wiedzę ekologiczną, inspiruje i prowadzi prace na rzecz ochrony
środowiska przyrodniczego oraz wspiera działania podejmowane w tej dziedzinie;

6/ aktywnie uczestniczy w ochronie dóbr kultury;

7/ popularyzuje walory krajoznawcze i turystyczne Polski oraz jej dorobek wśród
turystów zagranicznych oraz ułatwia turystom polskim wyjeżdżającym za granicę
poznawanie walorów krajoznawczych, życia i osiągnięć innych krajów

Bardzo to ciekawie koresponduje się z owym statutem zwłaszcza
"budzi i pogłębia umiłowanie kraju ojczystego oraz jego regionów, kształtuje
postawy patriotyczne"

"popularyzuje walory krajoznawcze i turystyczne Polski oraz jej dorobek wśród
turystów zagranicznych oraz ułatwia turystom polskim wyjeżdżającym za granicę
poznawanie walorów krajoznawczych, życia i osiągnięć innych krajów"

jestem ciekaw czy jakiś obcokrajowiec przyjedzie do bydgoszczy po przeczytaniu
tej strony.
Najciekawsze jest to że na PTTK idą państwowe oraz samorządowe pieniądze.
Wrocław faworytem w walce o wybory Miss World!
Wrocław faworytem w walce o wybory Miss World!
We wrześniu do Polski przyjedzie ponad sto najpiękniejszych kobiet świata.
Organizatorzy wyborów Miss World jeszcze nie zdecydowali, gdzie odbędzie się
gala finałowa.

Oprócz uczestnictwa w konkursie, panie będą przez prawie miesiąc zwiedzać
Polskę. W mieście, gdzie zostanie zorganizowany finał imprezy spędzą dziesięć
dni.

Witold Asminowicz z Biura Miss Polonia, które współorganizuje imprezę
poinformował - Codziennie dostajemy zgłoszenia od większych i mniejszych
miejscowości. W przyszłym tygodniu ogłosimy oficjalny konkurs. Przedstawimy
kryteria, na podstawie których wybierzemy miejsce, gdzie zorganizujemy finał.
Wtedy też wytypujemy pięć miejscowości, w których na dłużej zatrzymają się
kandydatki do tytułu Miss World.

Przedstawiciel biura Miss Polonia wyjaśnił - Władze miasta nie mogą ograniczyć
się tylko do zapewnienia dziewczynom noclegu i przejazdu. Oferta musi być
naprawdę atrakcyjna. Miedzy innymi koncerty, festyny czy akcje charytatywne.

W skład kapituły, która wybierze miasto na galę finałową wejdą przedstawiciele
Biura Miss Polonia, Polskiej Organizacji Turystycznej i Krajowej Izby
Gospodarczej. Pod uwagę będzie brane położenie miasta, jego infrastrukturę i
walory turystyczne oraz pieniądze, które dane miasto zechce wyłożyć. Suma,
która jest potrzebna od miasta to co najmniej kilka milionów złotych. Całkowity
koszt imprezy szacowany jest na około 5 mln funtów.

Wrocław faworytem?

Prawdopodobnie faworytem jest Wrocław. Ewa Wachowicz przyznaje - Wrocław jest
miastem otwartym, prężnie działającym. Ma Halę Ludową, którą szybko można
przystosować do gali finałowej. Leży blisko granicy z Niemcami i Czechami.

Rzecznik prasowy prezydenta Wrocławia, Marcin Garcarz wyjaśnia - Nie znamy
szczegółowych propozycji organizatorów, dlatego nie możemy się do nich odnieść.
Czekamy na ogłoszenie konkursu.

Natomiast Wojciech Król, szef biura prasowego prezydenta poinformował - Za
wcześnie na podejmowanie jakichkolwiek decyzji. Po prostu nie znamy żadnych
postanowień Biura Miss Polonia. Poza tym miasto ma inne, ważniejsze wydatki.
Remontujemy drogi, rozpoczynamy budowę sali koncertowej... Ale dodał - Jeżeli
Biuro Miss Polonia zaproponuje nam świetne warunki, to staniemy na głowie, żeby
przyjąć dziewczyny.

Witold Asminowicz z Biura Miss Polonia przyznaje - To niebywała szansa dla
naszego kraju i miasta, które zorganizuje imprezę. Oglądalność finału Miss
World jest porównywalna z oglądalnością mistrzostw świata w piłce nożnej czy
olimpiady. Ponad 2,2 mld widzów z całego świata! Wielu z nich zobaczy Polskę po
raz pierwszy.

Źródło: Metro, 2006-02-15
ŁÓŻKA W SZPITALACH

Bydgoszcz: 2930 (9 szpitali)
Toruń: 1218 (5 szpitali)

W Bydgoszczy jest 2,4x więcej łóżek w szpitalach, co daje 1,36x lepszy wskaźnik
na mieszkańca.

APTEKI

Bydgoszcz: 145
Toruń: 61

W Bydgoszczy jest 2,37x więcej aptek, co daje 1,34x lepszy wskaźnik na
mieszkańca.

INFRASTRUKTURA SPORTOWA

Bydgoszcz: 3 stadiony z widownią powyżej 10 tys., 5 pozostałych stadionów, 1
hala sportowo-widowiskowa powyżej 6 tyś. osób, 3 inne hale sportowo-
widowiskowe, 40 kortów tenisowych, 11 pływalni, kryte lodowisko, 8 sal
gimnastyczno-sportowych, 15 przystani wodnych wioślarskich, kajakowych i
żeglarskich, 3 kręgielnie, 4 strzelnice, tor kartingowy, tor łuczniczy, tor
żużlowy, narciarski tor zjazdowy, tor saneczkowy, rowerowy tor
zjazdowy "downhill", tor regatowy, tor kajakarstwa górskiego, skate park, 2
pola do mini-golfa, 2 ośrodki rekreacji konnej

Toruń: 1 stadiony z widownią powyżej 10 tys., 3 pozostałych stadionów, brak
hali sportowo-widowiskowej powyżej 6 tyś. osób, 1 inna hale sportowo-
widowiskowa, 20 kortów tenisowych, 11 pływalni, kryte lodowisko, 3 sale
gimnastyczno-sportowych, 3 przystanie wodne wioślarskie, kajakowe i żeglarskie,
2 kręgielnie, 2 strzelnice, tor żużlowy, 2 pola do mini-golfa, 2 ośrodki
rekreacji konnej, boisko do hokeja na trawie, wyścigowy tor rallycrosowy

W Bydgoszczy jest lepiej rozwinięta infrastruktura sportowa, zwłaszcza o
wysokim standardzie oraz większa różnorodność obiektów sportowych..

KLUBY i STOWARZYSZENIA SPORTOWE:

Bydgoszcz: 89
Toruń: 53

W Bydgoszczy jest 1,67x więcej klubów i stowarzyszeń sportowych.

OGÓLNOPOLSKIE I REGIONALNE IMPREZY SPORTOWE (2003)

Bydgoszcz: 31
Toruń: 10

W Bydgoszczy jest 3,1x więcej prestiżowych imprez sportowych.

KOŚCIOŁY RZYMSKOKATOLICKIE

Bydgoszcz: 42 (w tym 3 sanktuaria)
Toruń: 21 (w tym 1 sanktuarium)

W Bydgoszczy jest 2x więcej kościołów katolickich oraz innych (11:5) .

REKREACJA

Bydgoszcz: Leśny Park Kultury i Wypoczynku zawierający: Ogród botaniczny,
alpinarium, Ogród zoologiczny, terrarium, akwarium, Centrum Edukacji
Ekologicznej, Wąskotorowa kolejka parkowa, Ośrodek rekreacji konnej, Dziecięcy
park rozrywki, rowerowy tor zjazdowy „Downhill”, „ścieżka zdrowia”, tory dla
rolkarzy, stanowiska dla wędkarzy, polana śródleśna „Różopole”, tereny
wystawienniczo-sportowe, uroczysko „Zacisze”, narciarski i saneczkowy tor
zjazdowy, 8 ścieżek przyrodniczo-dydaktycznych, strefa ciszy, Centrum Sportowo-
Rekreacyjne „Olimpia”, całoroczne Centrum Rekreacyjne.
Opera, Filharmonia, Teatr Polski, Multikino, Pałac Młodzieży (zawiera ponad 100
pracowni i ognisk, teatry i zespoły amatorskie), Centrum Kultury Katolickiej,
domy kultury, centra zabaw rodzinnych np Family Park, tramwaj wodny,
integracyjne place zabaw, najbliższe kąpielisko 7 km (poza plażami nad Brdą na
terenie miasta)

Toruń: ogród zoobotaniczny (botanik, ptaszarnia, herpetarium), rejsy
statkiem „Katarzynka”, planetarium, Wieża widokowa na Starówce, Las Barbarka
(Osada Leśna, plac zabaw, wypożyczalnia rowerów), Park Miejski (Martówka,
Błonia), Multikino, Teatr Horzycy i Lalkowy, domy kultury, najbliższe
kąpielisko 16 km

Bydgoszcz posiada lepsze warunki rekreacyjno-wypoczynkowe ze względu na
otoczenie lasami, Park w Myślęcinku, 3 rzeki w obrębie miasta, punkty widokowe,
20 rezerwatów przyrody w pobliżu, największego skupienia ośrodków
wypoczynkowych w gminie Koronowo oraz Starówkę (średniowieczne Stare Miasto,
secesja na Gdańskiej, Wyspa Młyńska, Wenecja Bydgoska, jazy, śluzy, dzielnica
muzyczna)

Toruń posiada walory turystyczne ze względu na obecność zabytków architektury.
Starówka z licznymi zabytkami gotyckimi i murami, planetarium, punkty widokowe
na starówkę, tereny wokół Wisły.
Promocja województwa w Parlamencie Europejskim
Pod patronatem Poseł do PE prof. Genowefy Grabowskiej oraz Marszałka
Województwa Śląskiego Michała Czarskiego w gmachu Parlamentu Europejskiego w
Brukseli otwarto wystawę „Województwo Śląskie w Europie”

Ekspozycja zbiega się z sesją plenarną PE i pokazuje, odbiegający od
tradycyjnych stereotypów obraz naszego regionu. Na wernisaż wystawy przybyli
eurodeputowani z wielu krajów Unii Europejskiej. Prof. Genowefa Grabowska
stwierdziła, że akcesja Polski do Unii Europejskiej tworzy szereg nowych
możliwości dla promocji Polski i jej regionów. Jedną z nich jest aktywność
polskich posłów do PE. Deputowani ze Śląska stanowią wśród nich najliczniejszą
i bardzo dynamiczną grupę. Ta jedna z pierwszych polskich prezentacji w
Parlamencie Europejskim to dobry początkiek tworzenia nowoczesnego wizerunku
naszego kraju i Śląska w Europie.
„Czy można wyobrazić sobie lepsze, bardziej prestiżowe miejsce dla takiego
wydarzenia? Siedziba Parlamentu Europejskiego, carrefour de l’Europe, miejsce,
gdzie wybrani w demokratycznych wyborach przedstawiciele objętych wspólnotą
państw tworzą podstawy naszego europejskiego losu” - mówiła profesor Grabowska.
W imieniu śląskich członków PE pani profesor zapewniła, że nie jest to ostatnie
takie wydarzenie z województwem śląskim w roli głównej. Planowane są następne
przedsięwzięcia promujące gospodarcze, kulturalne i turystyczne walory naszego
regionu.
„Województwo Śląskie wraz ze swoją historią, dziedzictwem kulturowym i
położeniem geograficznym oddaje niezwykłą złożoność losów Europy i jej
mieszkańców. Jest też dobrym przykładem, jak na małej przestrzeni różne narody,
różne kultury i religie potrafiły wspólnie egzystować, pracować i żyć we
wzajemnym szacunku” - mówił wicemarszałek Sergiusz Karpiński w czasie otwarcia
wystawy.
Odchodząc od wizerunku Śląska jako regionu zdominowanego przez węgiel kamienny
i hutnictwo, obecnie akcentuje się potrzebę wykorzystania potencjału naszej
nauki, edukacji, myśli technicznej oraz kultury i turystyki.W naszym regionie
tworzyła i tworzy cała plejada znakomitych polskich artystów.
Organizatorzy wystawy pragnęliby przedstawić cały dorobek artystyczny i
kulturalny twórców ze Śląska - wszystkie ich dzieła teatralne, filmowe,
muzyczne czy plastyczne. Z oczywistych względów nie jest to możliwe, toteż na
tę szczególną okazję wybrano dwie formuły, które obrazują istotną część
bogactwa kulturalnego regionu śląskiego wraz z jego różnorodnością i
uniwersalizmem.
Pierwszą z nich jest skondensowana, fotograficzna wizja regionu przedstawiona w
pracach znakomitego fotografika pochodzącego ze Śląska. Autor fotografii „Niebo-
Śląsk-Niebo” Sławomir Rumiak, absolwent katowickiej filii Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie, widzi Śląsk w wymiarze wykraczającym ponad kopalnie, huty
oraz zanieczyszczone środowisko. Śląsk Rumiaka to region szukający swojego
własnego miejsca drogi w zjednoczonej lecz różnorodnej Europie. Śląsk to
dynamiczny region ludzi młodych - taki jak na zdjęciach tego artysty.
Drugie, artystyczne wcielenie naszego regionu na tej wystawie to prezentacja
śląskiego plakatu. Od wielu lat istnieje i aktywnie działa „Śląska Szkoła
Plakatu”, związana początkowo z katowicką filią Akademii Sztuk Pięknych w
Krakowie, a dzisiaj jedna z głównych artystycznych wizytówek Akademii Sztuk
Pięknych w Katowicach. Przedstawiciele tej Szkoły anonsowali i promowali swoimi
posterami najważniejsze wydarzenia w Europie, Polsce i na Śląsku. Prezentowane
na tej wystawie plakaty stanowią skondensowany wybór dzieł śląskich
plakacistów. Wspólnym mianownikiem tych prac jest charakterystyczna witalność,
intrygująca komunikatywność oraz silnie zakorzeniona w ich estetyce śląska
tradycja historyczna i kulturowa. Te plakaty zachęcają do odkrywania Polski,
odzwierciedlają przy tym całą jej złożoność i kulturalne zróżnicowanie.
Autorami prezentowanych prac są m.in.: Tomasz Bierkowski, Roman Kalarus, Monika
Starowicz i Anna Machwic.
Wystawa w gmachu PE będzie prezentowana przez najbliższy tydzień, potem
ekspozycja zostanie przeniesiona do siedziby Komitetu Regionów a następnie do
Strasburga, gdzie będzie ją można obejrzeć w budynku Rady Generalnej
Departamentu Dolnego Renu - jednego z francuskich partnerów województwa
śląskiego.
Wystawa będzie tez pokazana podczas Dni Otwartych organizowanych wspólnie przez
Komisję Europejską, Komitet Regionów i Biuro Regionalne Województwa Śląskiego w
Brukseli.
Ad3. Szybszy rozwój gospodarczy poprzez pozyskanie funduszy europejskich.
Ad 4. Budowa ścieżek rowerowych na obszarach turystycznych.
Dzięki wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, już w przyszłym roku nawet tu w
małej gminie, możemy odczuć pozytywne skutki tego procesu. Do Polski szerokim
strumieniem popłyną fundusze na rozwój infrastruktury wiejskiej, na drogi, na
ochronę środowiska, na ścieżki rowerowe, na oczyszczalnie ścieków itp. Aby
jednak te fundusze otrzymać, należy opracować konkretne projekty inwestycyjne.
Niestety w naszej gminie nie jest z tym najlepiej choć jeszcze można wszystko
nadrobić. W bezpośredniej rozmowie z ministrem rozwoju gospodarczego panią
Grażyną Gęsicką, przedstawiłem stan naszej gminy. Zdziwiła się bardzo, że
nie wystąpiliśmy jako gmina z wnioskami o dofinansowanie np.. budowy boisk
wiejskich ogólnodostępnych, nie wystąpiliśmy o dofinansowanie budowy tras
rowerowych itp. Już w tym roku można było uzyskać na takie inwestycje
odpowiednie fundusze.
W maju tego roku byłem w Holandii, jako jeden z trzech delegatów naszej gminy.
Omawiano tam możliwość pozyskiwania funduszy UE na inwestycje o charakterze
turystycznym, czyli wspominane trasy rowerowe, trasy turystyczno- widokowe, na
rozwój i dofinansowanie osób pragnących swoje gospodarstwa przystosować do
agroturystyki. Niestety na drugi wyjazd do Niemiec konkretyzujący te plany,
nie pojechałem. Kto podjął taką decyzję – domyślcie się sami. Z końcem
października do naszej gminy przyjechała delegacja gmin holenderskich aby
zobaczyć naszą gminę, aby przekonać się o urokach tej ziemi. Przyjęto ich
nieciekawie. Nie przybył wójt, nie przybył sekretarz. . Delegatów przyjęła
reprezentacja radnych Piotr Kalinowski, Józej Dębowy, Anna Niedośmiałek . Z
urzędników byli Andrzej Jarzynowski – osoba bardzo kompetentna i w ten projekt
zaangażowana, oraz skarbnik gminy Teresa Głowacka. Pokazaliśmy Holendrom
prehistoryczne miejsce gdzie stał klasztor w Chalnie pokazaliśmy jeziora ,
pokazaliśmy mój wiatrak i kościół w Orlu. Byli zauroczeni, bowiem nasze
krajobrazy poprzecinane jarami, dolinami, okraszone stawami, jeziorkami, czy
potężnym jeziorem Głuszyńskim zapierało im dech w piersiach. Niestety nie
mogliśmy ich poprowadzić, tam gdzie najciekawiej. Zaczął padać deszcz, droga
zrobiła się błotnista, a na pytanie czy planujemy z tym coś zrobić
odpowiadaliśmy wymijająco, jako że wstyd było mówić prawdę.
Niestety nasza gmina nie ma żadnego porozumienia partnerskiego z inną gminą z
UE jesteśmy w tej dziedzinie swoistym kopciuszkiem , a takie partnerstwo to
chociażby wymiana młodzieży w okresie letnim, to uzyskiwanie wsparcia w
pomysłach i w ich realizacji. Przecież tzw. stare państwa członkowskie UE mają
doświadczenie w pozyskiwaniu funduszy. Mają również wiele rzeczy, które wg ich
wymogów nie spełniają standardów, a dla nas byłyby doskonałymi i jeszcze wiele
lat służącymi rzeczami, że wspomnę samochody strażackie, czy ich wyposażenie.
W moim zamyśle pierwszą ścieżką rowerową jaka powinna powstać powinna być
ścieżka z Topólki w kierunku jeziora Głuszyńskiego czyli Orla z rozwidleniem na
Głuszynek. Dlaczego tam? Topólka i Orle – mówię tu o sołectwach- to dwa
największe sołectwa w gminie. Zbliżone do siebie wielkością doskonale się
uzupełniają. Orle posiada walory turystyczne, Topólka bazę handlową. To
wszystko powoduje, że w okresie letnim
z Topólki nad jezioro ciągną całe sznury rowerzystów. Przy olbrzymim ruchu
samochodowym rowerzyści narażeni są na ogromne niebezpieczeństwo potrąceń. Z
tego powodu zginęło w przeciągu 5 lat dwoje ludzi w Orlu – również . mój
ojciec. Trzeba zakończyć przebudowę centrum Topólki, jako że jest to stolica
naszej gminy. Stojący w środku Topólki budynek dawnej gminy, powinien być jak
najszybciej wyburzony, a jego miejsce zagospodarowane zgodnie z opracowanym i
leżącym od lat w szufladach projektem. To taka moja wizja, na kolejne dwa
punkty mojego programu. Mojego i kolegów radnych z komitetu NASZE SPRAWY. Tylko
z ich znaczącą pomocą będę mógł ten program zrealizować. Pozdrawiam wszystkich
i zapraszam na następne omówienia. Piotr Kalinowski

>